Aby oceniać perfumy, zaloguj się.
Zaloguj sięTwoja ocena Oddaj głos Bądź pierwszy/-a — jeszcze nikt nie ocenił
Sisley Soir De Lune
Woda perfumowana dla kobiet 100 ml
Wszystko w jednym miejscu
1 widok i od razu widzisz aktualne ceny, ceny historyczne oraz spadki cen dla wybranych produktów.
Elastyczna organizacja
Grupujesz produkty w elastyczne kategorie według własnych potrzeb.
Dziel się ze znajomymi
Udostępniasz swoje kolekcje znajomym na forach i w mediach społecznościowych.
Historia cen
Śledź zmiany cen produktu Sisley Soir De Lune w czasie.
Jak pachnie?
Kompozycja zapachowa Sisley Soir De Lune
Znajdź podobne perfumy
Kliknij na nutę lub akord, aby zobaczyć perfumy z tym składnikiem. Włącz tryb wielokrotnego wyboru, aby połączyć kilka składników.
Zaznacz wybrane nuty i akordy, a następnie kliknij "Szukaj perfum" aby znaleźć zapachy o podobnym profilu.
Główne akordy
Piramida zapachowa
Nuty głowy pierwsze wrażenie
Nuty serca dusza zapachu
Nuty bazy fundament i trwałość
Najlepsze oferty
16 ofert dla Sisley Soir De Lune EDP 100 ml; ceny od 513.43 zł.
Ceny aktualizowane codziennie. Ostatnia aktualizacja: 03.06.2026.
Opinie użytkowników
Poznaj opinie innych miłośników zapachów o Sisley Soir De Lune.
Wystąpił błąd
Sukces
Brak opinii dla tego produktu
Twoja opinia może być niezwykle pomocna dla innych użytkowników. Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż im podjąć decyzję o zakupie.
Recenzja Sisley Soir De Lune
Subiektywna ocena, charakter zapachu i wskazówki kiedy go nosić.
Duża część recenzji powstaje na bazie osobistych doświadczeń. Niektóre opierają się wyłącznie na danych produktowych oraz opiniach użytkowników publikowanych w serwisach perfumowych, na forach i w mediach społecznościowych.
Sisley Soir de Lune to jeden z tych zapachów, które nie szukają kompromisu. Szyprowy, głęboki, miodowo-kwiatowy — od pierwszego kontaktu ze skórą buduje nastrój, nie odwołując się do łatwych przyjemności. To kompozycja autorstwa Dominique'a Ropiona, wydana w 2006 roku, i słychać w niej rękę kogoś, kto zna chemię klasycznego chypre na wylot.
Zapach, który polaryzuje tak samo mocno jak zachwyca — jedni wyczują w nim nocny ogród pełen rosy i miodu, inni zapamiętają wyraźny, niemal ziemisty mech dębowy, który nie daje się przegłosować. Soir de Lune nie ukrywa swojego charakteru i nie przeprasza za niego.
W skrócie
| Cecha | Wartość |
|---|---|
| Marka | Sisley |
| Typ | Woda perfumowana |
| Płeć | Dla kobiet |
| Rodzina | Chypre kwiatowy z miodowym rdzeniem |
| Premiera / Nos | 2006 / Dominique Ropion |
| Trwałość | Jeden psik rano starcza na cały dzień i wieczór |
| Projekcja | Otoczenie wyraźnie ją wyczuje — nie jest to zapach dla siebie |
| Najlepszy sezon | Chłodniejsze dni — jesień i zima, gdy skóra ją otwiera |
Pierwsze wrażenie
Otwarcie zaskakuje jasnością. Bergamotka, cytryna i mandarynka wnoszą orzeźwiającą, niemal owocową jasność, którą szybko przecinają kolendra, olejek pieprzowy i gałka muszkatołowa — ta trojka przekształca lekkość w coś korzenno-ziołowego, nieco chropowatego. To nie jest cytrusowe preludium, które szybko znika — tu przyprawy od razu ustalają kierunek.
Pod tym aromatyczno-pieprzowym otwarciem szybko zaczyna rysować się coś głębszego. Pojawia się różana sytość i ciepło — zapowiedź serca, które będzie bogatsze i gęstsze niż sugeruje pierwsze wdychanie.
Rozwój na skórze
Po kilkudziesięciu minutach serce zaczyna dominować i właśnie tu Soir de Lune pokazuje, po co tu przyszło. Róża majowa splata się z mimozą, irysem, jaśminem i konwalią — to tęgi bukiet, ale nie plastyczny ani słodkawy. Brzoskwinia dodaje owocowej miękkości, łagodzącej korzenny wigor otwarcia.
Baza jest tym, czego nie da się zignorować: miód, mech dębowy i paczula tworzą ciemne, żywiczne podłoże, które nadaje kompozycji charakter prawie starożytny — jakby zapach wywodził się z innej epoki perfumiarstwa. Drzewo sandałowe wygładza ostrzejsze krawędzie paczuli, a piżmo trzyma całość blisko skóry, ciepłe i zwierzęce. Soir de Lune jest kompozycją wielowarstwową — w bazie zachowuje się inaczej niż w otwarciu i inaczej po pełnym wysuszeniu; warto dać jej czas.
Klasyfikacja chypre kwiatowego z 2006 roku to nie tylko etykieta. Ropion zbudował tu strukturę odwołującą się do tradycji wielkich szyprów — z mchową podstawą, żywiczną gęstością i kwiatowym sercem — ale osadził ją w proporcjach, które sprawiają, że kompozycja pozostaje do noszenia, nie tylko do podziwiania.
Piramida zapachowa
Nuty głowy
pierwsze wrażenieNuty serca
dusza zapachuNuty bazy
fundament i trwałośćCharakter i obecność
Psik rano oznacza obecność przez cały dzień i wieczór — trwałość na poziomie, gdzie nie ma potrzeby dopsikiwania. Projekcja jest wyraźna: osoby siedzące obok wyczują ten zapach bez wysiłku, a w zamkniętych, małych pomieszczeniach może stać się przytłaczający dla niewtajemniczonych.
Jeden, góra dwa psiki wystarczą. Optymalnie na nadgarstki lub szyję — ciepło ciała aktywuje miodową i mchową bazę i sprawia, że kompozycja stopniowo się otwiera. Unikaj nakładania w ciepłe dni lub przed spotkaniami w ciasnych przestrzeniach — Soir de Lune potrzebuje powietrza i dystansu, żeby dobrze działać.
Kiedy to nosić
- Jesienny spacer o zmierzchu, gdy powietrze jest chłodne i wilgotne
- Wieczorny wyjazd poza miasto — kolacja w miejscu, gdzie nie ma tłoku
- Zimowe spotkanie u kogoś w domu, przy świecach
- Oficjalna okazja wymagająca charakteru, nie tylko eleganckiego tła
- Wyjście do teatru lub opery, gdzie zapach ma towarzyszyć przez kilka godzin
- Dzień roboczy na zewnątrz w chłodniejszą porę roku — ale nie w małym, zamkniętym biurze
Komu pasuje, a komu nie
Soir de Lune trafi do kogoś, kto świadomie sięga po zapachy z historią — kto rozumie chypre jako rodzinę, a nie jako termin z etykiety. To wybór dla osoby, która nie potrzebuje, żeby zapach był natychmiast zrozumiały dla otoczenia, i ceni złożoność ponad prostą przyjemność.
W praktyce sprawdzi się u kogoś, kto ubiera się z klasyczną nutą — nie następca trendów, ale ktoś z ukształtowanym gustem, kto ma w kolekcji więcej niż jeden zapach i wie, kiedy który wyjąć. Soir de Lune najlepiej działa w chłodnych miesiącach, jako zapach na wieczór lub ważną okazję, nie jako codzienny towarzysz do wszystkiego.
Ten zapach rozczaruje kogoś, kto szuka lekkości i świeżości przez cały dzień. Miodowo-mchowa baza bywa na niektórych skórach bardzo ciężka — zdarzają się skojarzenia z kurzem, starością albo wręcz nieprzyjemną stęchlizną. Paczula i mech dębowy to nuty, które nie kryją się w tle, i jeśli ta kombinacja na danej skórze nie chce współpracować, cały zapach może pójść w trudnym kierunku. Komu ta rodzina zapachowa dotąd nie wychodziła, temu Soir de Lune raczej odradzić bez próbki.
Werdykt
Soir de Lune to zapach dla kogoś, kto chce wiedzieć, co nosi, i kto zdecydował już, że klasyczny szypr jest właśnie tym, czego szuka. Miodowo-mchowa głębia z różanym sercem to nie jest propozycja dla wszystkich, ale dla właściwej osoby to może być odkrycie, przy którym inne zapachy nagle wydadzą się płytkie. Warto zacząć od próbki — nie dlatego że zapach jest ryzykowny, ale dlatego że zasługuje na spokojne zapoznanie.
Najtańsza oferta
E-glamour