Aby oceniać perfumy, zaloguj się.
Zaloguj sięTwoja ocena Oddaj głos Bądź pierwszy/-a — jeszcze nikt nie ocenił
Ormonde Jayne Ormonde Woman
Woda perfumowana dla kobiet 50 ml
Wszystko w jednym miejscu
1 widok i od razu widzisz aktualne ceny, ceny historyczne oraz spadki cen dla wybranych produktów.
Elastyczna organizacja
Grupujesz produkty w elastyczne kategorie według własnych potrzeb.
Dziel się ze znajomymi
Udostępniasz swoje kolekcje znajomym na forach i w mediach społecznościowych.
Historia cen
Śledź zmiany cen produktu Ormonde Jayne Ormonde Woman w czasie.
Jak pachnie?
Kompozycja zapachowa Ormonde Jayne Ormonde Woman
Znajdź podobne perfumy
Kliknij na nutę lub akord, aby zobaczyć perfumy z tym składnikiem. Włącz tryb wielokrotnego wyboru, aby połączyć kilka składników.
Zaznacz wybrane nuty i akordy, a następnie kliknij "Szukaj perfum" aby znaleźć zapachy o podobnym profilu.
Główne akordy
Piramida zapachowa
Nuty serca dusza zapachu
Nuty bazy fundament i trwałość
Najlepsze oferty
1 archiwalna oferta; ostatnie ceny od 599.00 zł.
Ten produkt jest aktualnie niedostępny
Poniżej znajdziesz sklepy, w których produkt był wcześniej dostępny — warto do nich zajrzeć, bo oferta może wrócić.
Ceny aktualizowane codziennie. Ostatnia aktualizacja: 28.11.2025.
Opinie użytkowników
Poznaj opinie innych miłośników zapachów o Ormonde Jayne Ormonde Woman.
Wystąpił błąd
Sukces
Brak opinii dla tego produktu
Twoja opinia może być niezwykle pomocna dla innych użytkowników. Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż im podjąć decyzję o zakupie.
Recenzja Ormonde Jayne Ormonde Woman
Subiektywna ocena, charakter zapachu i wskazówki kiedy go nosić.
Duża część recenzji powstaje na bazie osobistych doświadczeń. Niektóre opierają się wyłącznie na danych produktowych oraz opiniach użytkowników publikowanych w serwisach perfumowych, na forach i w mediach społecznościowych.
Ormonde Jayne Ormonde Woman to zapach, który nie wychodzi na powitanie — czeka, aż sam do niego dojdziesz. Chyprowa kompozycja stworzona przez Gezę Schoena w 2002 roku buduje wokół czarnej choiny obraz lasu po wiosennym deszczu: żywiczny, mchowy, z delikatnym podmuchem fiołka i korzenia. Nie ma tu lśniących cytrusów ani ciepłego, zapraszającego wstępu — jest za to natychmiastowe poczucie, że trafiłeś na coś wyraźnie własnego.
To co dziwi najbardziej: lista nut, którą widać w opisie, brzmi jak przepis na coś chropawego lub wręcz nieatrakcyjnego — trawa, kolendra, choina. W nosie jednak te perfumy nie są ani szorstkie, ani ciężkie. Mają lekkość i głębię jednocześnie, a ich charakter wymyka się prostej etykiecie: ani wyraźnie damskie, ani neutralne — raczej bezkompromisowo swoje.
W skrócie
| Pole | Wartość |
|---|---|
| Marka | Ormonde Jayne |
| Typ | Woda perfumowana |
| Płeć | Dla kobiet |
| Rodzina zapachowa | Chypre drzewno-aromatyczne |
| Premiera / Perfumer | 2002 / Geza Schoen |
| Trwałość | Trzyma się skóry przez większą część dnia, choć wynik bywa różny |
| Projekcja | Wyczuwalny ślad — osoby w pobliżu go poczują, bez zalewania przestrzeni |
| Najlepszy sezon | Wiosna i jesień, w chłodniejsze, wilgotne dni |
Pierwsze wrażenie
Po psiknięciu przez chwilę rządzi orzeźwiająca zieleń — trawa i kolendra tworzą otwierające uderzenie, które jest zarazem świeże i nieco ziołowe. Kardamon pojawia się subtelnie, nie jako korzenna dominanta, lecz jako tło nadające całości ciepły, aromatyczny oddech. To nie jest otwierające butelkę cytrusowe trzaśnięcie drzwiami — raczej ciche, pewne siebie wejście.
Pod tym zielonym wstępem niemal natychmiast zaczyna się rysować coś żywicznego. Czarna choina — główna osobowość tej kompozycji — sygnalizuje swoją obecność już w pierwszych minutach: iglaste, balsamiczne, pełne. Ktoś, kto spodziewa się typowego zapachu „dla kobiet", może poczuć się na początku zaskoczony — to otwieranie bliższe krawędzi lasu niż kwitnącego ogrodu.
Rozwój na skórze
Serce wyłania się stopniowo, bez wyraźnej granicy. Choina, fiołek i jaśmin wchodzą w cichy dialog: zieloność staje się bardziej mchowa, nieco ciemniejsza, a fiołek dodaje pudrowego odcienia — nie słodkiego, lecz suchego, mineralnego. Jaśmin, choć figuruje w sercu, zachowuje się raczej jak dyskretne wypełnienie niż solista. Efektem jest zapach, który czuć jako spójną całość, a nie kompozycję złożoną z etapów.
Po kilkudziesięciu minutach baza zaczyna przejmować inicjatywę. Wetyweria, cedr, drzewo sandałowe i bursztyn razem tworzą akord ciepły, ale pozbawiony słodyczy — żywiczno-drzewna baza siada na skórze miękko, niemal jak zmięty aksamit. Wetyweria pozostaje w tle, ledwo wyczuwalna; to cedr i sandał decydują o tym, że drydown jest wyrazisty bez ciężkości.
Geza Schoen zaprojektował ten zapach jako chypre — z mchowym rdzeniem i drzewną bazą, lecz bez typowych szyprowych ostrości. Użycie czarnej choiny w tak pierwszoplanowej roli to rzadkość: skłon w kierunku realistycznej zieleni leśnej, a nie abstrakcji.
Piramida zapachowa
Nuty serca
dusza zapachuNuty bazy
fundament i trwałośćCharakter i obecność
Poranny psik daje ślad wyczuwalny jeszcze wczesnym popołudniem — choć na skórze suchej trwałość bywa wyraźnie krótsza. Chemia skóry robi tu wyraźną różnicę. Jeśli to twój typ, warto psiknąć też na ubranie — na tkaninie otwiera się nieco bardziej żywicznie.
Projekcja jest zrównoważona: nie ciche mruczenie, które słyszy tylko nosiciel, ale też nie fala, która idzie przodem. Dwa-trzy psiknięcia w zupełności wystarczą. Warto dać mu dziesięć-piętnaście minut, zanim wyjdziesz — zapach lekko ciemnieje i zagęszcza się po otwarciu, a pierwsze sekundy po psiknięciu mogą być gwałtowniejsze niż to, w co się za chwilę przeobraży.
Kiedy to nosić
- Jesienny spacer po parku lub lesie — zapach rezonuje z wilgotną zielenią i chłodnym powietrzem
- Wiosenny poranek w biurze lub bibliotece, gdy chcesz zaznaczyć obecność bez dominowania
- Weekend w galerii lub na targu antyków — nieformalna elegancja bez zbędnego krzyku
- Wieczorne wyjście na kolację w kameralnym lokalu, szczególnie gdy temperatura jest niższa
- Czas, gdy nosisz tweedową marynarkę lub wełniany sweter — zapach świetnie wchodzi w ciepłe tkaniny
- Unikaj w mocnym letnim upale — ziołowe i żywiczne akordy mogą stać się zbyt intensywne
Komu pasuje, a komu nie
Ten zapach trafi do kogoś, kto nie szuka potwierdzenia od otoczenia. To kompozycja dla osoby z jasną wizją tego, jak chce pachnieć — kogoś, kto woli wyważoną tajemnicę od głośnej słodyczy, i kto na listę nut z trawą i choiną reaguje raczej zaciekawieniem niż niepokojem. W tej kategorii znalazłoby się miejsce dla miłośniczek klasycznych szyprów i tych, którzy szukają czegoś stojącego w poprzek dominujących trendów.
Ormonde Woman dobrze wpisuje się w styl, który stawiałby na materiały naturalne, nieoczywiste fasony, zapachy z historią. Sprawdzi się w środowisku twórczym lub intelektualnym — tam, gdzie liczy się oryginalność, nie efektowność. Jeśli w kolekcji są już rzeczy takie jak klasyczne chypre albo leśne aromatyki, ten zapach będzie czuł się tam jak u siebie.
Rozczaruje za to kogoś, kto liczy na szeroką projekcję i pewność, że zostawi ślad w pokoju. Pudrowy fiołek w sercu na niektórych skórach ewoluuje w kierunku kojarzącym się z talkiem albo chusteczkami pielęgnacyjnymi — to sygnał, że przed zakupem warto go przetestować na własnej skórze. Najbardziej wciąga zielono-żywiczny charakter i subtelna drzewna głębia — to po tę precyzyjną, nienarzucającą się złożoność się tu wraca. Punkt sporny to trwałość: dla części to zapach na kilka godzin, dla innych — na cały dzień.
Werdykt
Ormonde Woman to zapach dla tych, którym nie wystarczy "ładny" — szukają czegoś, co ma własny punkt widzenia i nie próbuje się wszystkim spodobać. Chyprowa kompozycja Gezy Schoena z 2002 roku stoi z dala od masowego centrum, z charakterem leśnym, precyzyjnym i trochę anachronicznym w najlepszym sensie. Kto szuka otaczającego, ciepłego zapachu — ten powinien wybrać inną drogę. Kto lubi zapach, który nie ujawnia się od razu i nagradza cierpliwość, trafi tu na coś, przy czym można zostać długo.
Najtańsza oferta
Dolce