Aby oceniać perfumy, zaloguj się.
Zaloguj sięTwoja ocena Oddaj głos Bądź pierwszy/-a — jeszcze nikt nie ocenił
Nina Ricci L'Air Du Temps
Woda perfumowana dla kobiet 50 ml
Wszystko w jednym miejscu
1 widok i od razu widzisz aktualne ceny, ceny historyczne oraz spadki cen dla wybranych produktów.
Elastyczna organizacja
Grupujesz produkty w elastyczne kategorie według własnych potrzeb.
Dziel się ze znajomymi
Udostępniasz swoje kolekcje znajomym na forach i w mediach społecznościowych.
Historia cen
Śledź zmiany cen produktu Nina Ricci L'Air Du Temps w czasie.
Jak pachnie?
Kompozycja zapachowa Nina Ricci L'Air Du Temps
Znajdź podobne perfumy
Kliknij na nutę lub akord, aby zobaczyć perfumy z tym składnikiem. Włącz tryb wielokrotnego wyboru, aby połączyć kilka składników.
Zaznacz wybrane nuty i akordy, a następnie kliknij "Szukaj perfum" aby znaleźć zapachy o podobnym profilu.
Główne akordy
Piramida zapachowa
Nuty głowy pierwsze wrażenie
Nuty serca dusza zapachu
Nuty bazy fundament i trwałość
Najlepsze oferty
13 ofert dla Nina Ricci L'Air Du Temps EDP 50 ml; ceny od 204.49 zł.
Ceny aktualizowane codziennie. Ostatnia aktualizacja: 03.06.2026.
Opinie użytkowników
Poznaj opinie innych miłośników zapachów o Nina Ricci L'Air Du Temps.
Wystąpił błąd
Sukces
Brak opinii dla tego produktu
Twoja opinia może być niezwykle pomocna dla innych użytkowników. Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż im podjąć decyzję o zakupie.
Recenzja Nina Ricci L'Air Du Temps
Subiektywna ocena, charakter zapachu i wskazówki kiedy go nosić.
Duża część recenzji powstaje na bazie osobistych doświadczeń. Niektóre opierają się wyłącznie na danych produktowych oraz opiniach użytkowników publikowanych w serwisach perfumowych, na forach i w mediach społecznościowych.
L'Air du Temps od Nina Ricci to jeden z tych zapachów, które wymagają cierpliwości — pierwsze minuty mogą zdezorientować, a nawet odrzucić. Aldehydowe otwarcie jest gwałtowne, ostre i gęste od goździków i białych kwiatów; trudno się w nim nie zawahać. Kto odpuści za wcześnie, nigdy nie dowie się, co kryje się pod tym intensywnym wstępem.
Po trzydziestu minutach ta sama kompozycja zamienia się w coś zupełnie innego: ciepłą, miękką, korzenno-kwiatową całość, w której szorstkie krawędzie znikają, a na wierzch wypływa coś pocieszającego i głębokiego. To zapach, który celowo testuje cierpliwość.
W skrócie
| Pole | Wartość |
|---|---|
| Marka | Nina Ricci |
| Typ | Woda perfumowana |
| Płeć | Dla kobiet |
| Rodzina zapachowa | kwiatowy aldehydowy z korzennym sercem |
| Premiera / Perfumer | 1948, Francis Fabron |
| Trwałość | Trzyma się skóry przez większość dnia |
| Projekcja | Wyczuwalna w bliskim otoczeniu, nie zalewa przestrzeni |
| Najlepszy sezon | Wiosna; dobrze pracuje też w chłodniejsze dni |
Pierwsze wrażenie
Na skórze natychmiast otwiera się intensywna fala aldehydów, goździków, neroli i róży z delikatnym tłem brzoskwini i bergamotki. Otwarcie jest zdecydowane — wyraźnie zorientowane na kwiatowość starego stylu, bez żadnych ukłonów w stronę współczesnej lekkości. Aldehydy nadają mu mydlane, musujące napięcie, które przywołuje skojarzenia z powojennymi perfumami projektowymi, nie z codziennym kosmetykiem.
Już w tej wczesnej fazie widać zapowiedź tego, co nastąpi: pod ostrą warstwą wierzchnią czai się coś cieplejszego. Rozmaryn i irys zaczynają zarysowywać się jako kontrast dla słodkich nut kwiatowych, sygnalizując że kompozycja jest wielowarstwowa i nie ujawni się cała naraz.
Rozwój na skórze
Po upływie około pół godziny serce zaczyna dominować — i to jest moment, który zmienia stosunek do tego zapachu. Goździki w połączeniu z gardenią, jaśminem i ylang-ylang tworzą bukiet, który jest bogaty, ale nie przytłaczający; różany rdzeń nadaje mu porządek i elegancję. Korzeń irysa i fiołek dodają chłodnej pudrowej warstwy, która łagodzi gęstość jaśminowych nut.
Baza rozgrywa się powoli i siada na skórze z wyraźnym ciężarem: mech dębowy, drzewo sandałowe, benzoes i bursztyn tworzą żywiczno-drzewne podłoże, które przez resztę dnia trzyma się blisko skóry. Wetyweria i cedr wnoszą suchość, piżmo zaokrągla całość w miękki, niemal skórny akord. Kompozycja ostatecznie siada jako ciepły, korzenny kwiatowy zapach z żywiczno-drzewną bazą — kompletny i zrównoważony.
Francis Fabron stworzył L'Air du Temps w 1948 roku, tuż po zakończeniu II wojny światowej — stąd gołębice pokoju na słynnym flakonie zaprojektowanym przez René Lalique. W 1988 roku kompozycja trafiła do Galerii Sław FIFI, co potwierdza jej miejsce w kanonie zapachowym jako klasyka o trwałej wartości.
Piramida zapachowa
Nuty głowy
pierwsze wrażenieNuty serca
dusza zapachuNuty bazy
fundament i trwałośćCharakter i obecność
Psik rano daje wyczuwalny ślad przez większość dnia — sillage jest wyważony, nie agresywny. Kompozycja projektuje się na odległość bliskiego kontaktu: ktoś siedzący obok wyczuje zapach, ale nie będzie nim zdominowany. Po kilku godzinach staje się bardziej intymna, trzymając się blisko skóry jako ciepły, pudrowy ślad.
Dwa psiknięcia wystarczą. Więcej może przytłoczyć, zwłaszcza na etapie otwarcia, które i tak jest intensywne. Najlepsze efekty daje noszenie na odkrytej skórze — szyja, nadgarstki. Unikaj nakładania nadmiaru w zamkniętych pomieszczeniach lub w ciepłe, wilgotne dni, gdy aldehydy mogą wybrzmieć zbyt ostro.
Kiedy to nosić
- Majowe spotkanie przy kawie — gdy otoczenie jest łagodne i zapach ma przestrzeń żeby się rozwinąć
- Chłodne, pochmurne poranki późną jesienią — ciepła baza doskonale rezonuje z zimnym powietrzem
- Elegancka kolacja w kameralnym towarzystwie, gdzie dyskrecja ma wartość
- Spacer wiosenny wczesnym rankiem, zanim miasto w pełni się obudzi
- Niedzielny poranek w domu — ten zapach pasuje do spokoju i braku pośpiechu
- Wieczór w teatrze lub na koncercie — jego retro charakter świetnie wpasowuje się w kulturalną oprawę
Komu pasuje, a komu nie
To wybór dla kogoś, kto szuka zapachu z charakterem i historią — nie czegoś masowego ani chwilowego. Pasuje osobie która docenia złożoność kompozycji i nie potrzebuje natychmiastowego zachwytu; ktoś kto woli poczekać na pełny obraz zapachu, niż być uwiedziony przez pierwsze sekundy.
Sprawdzi się szczególnie dla tych, których szafa zapachowa opiera się na klasykach i którzy świadomie szukają alternatywy wobec współczesnych słodkich gourmandów i akwatycznych freshy. Ubiór elegancki lub po prostu świadomy — nie przypadkowy. Jeśli masz już w kolekcji inne klasyki z lat 60.-80., L'Air du Temps naturalnie wejdzie w to towarzystwo.
To, co w nim zachwyca najbardziej, to właśnie ta wielofazowa przemiana — od ostrego, skrzesanego otwarcia po miękkie, żywiczne serce i korzenne wieczorne wysuszenie. Największym zarzutem jest aldehydowe otwarcie, które na niektórych skórach bywa wyjątkowo trudne — opisywane niekiedy jako notatka kociego piżma lub zasychającej pieluszki, i choć brzmi brutalnie, oddaje realną barierę wejścia. Ten zapach polaryzuje przez pierwsze pół godziny — i dopiero po tym czasie ujawnia swój prawdziwy charakter. Kto nie przejdzie przez tę bramę, ten go nie pozna.
Komu raczej go odradzić? Każdemu kto szuka zapachu do szybkiego, bezrefleksyjnego noszenia — i komu aldehydy kojarzą się wyłącznie ze starością, a nie z epoką. Jeśli oczekujesz lekkości, słodyczy lub świeżości od pierwszego psiknięcia, ten zapach cię rozczaruje.
Werdykt
L'Air du Temps to klasyk z 1948 roku, który nie stara się być nowoczesny i nie potrzebuje tego. Jest tym czym był zawsze: eleganckim, wielowarstwowym kwiatowym akordem korzennym, stworzonym przez Francisa Fabrona w momencie historycznym, który odcisnął się na jego charakterze. Wymaga cierpliwości i gotowości na pewien dyskomfort na początku — ale w zamian oferuje coś rzadkiego: zapach który naprawdę się zmienia i przez cały dzień mówi inaczej. Kto szuka prostoty, niech poszuka gdzie indziej. Kto szuka głębi — niech da mu czas.
Najtańsza oferta
Brasty