Aby oceniać perfumy, zaloguj się.
Zaloguj sięTwoja ocena Oddaj głos Bądź pierwszy/-a — jeszcze nikt nie ocenił
Lalique Le Parfum
Woda perfumowana dla kobiet 100 ml
Wszystko w jednym miejscu
1 widok i od razu widzisz aktualne ceny, ceny historyczne oraz spadki cen dla wybranych produktów.
Elastyczna organizacja
Grupujesz produkty w elastyczne kategorie według własnych potrzeb.
Dziel się ze znajomymi
Udostępniasz swoje kolekcje znajomym na forach i w mediach społecznościowych.
Historia cen
Śledź zmiany cen produktu Lalique Le Parfum w czasie.
Jak pachnie?
Kompozycja zapachowa Lalique Le Parfum
Znajdź podobne perfumy
Kliknij na nutę lub akord, aby zobaczyć perfumy z tym składnikiem. Włącz tryb wielokrotnego wyboru, aby połączyć kilka składników.
Zaznacz wybrane nuty i akordy, a następnie kliknij "Szukaj perfum" aby znaleźć zapachy o podobnym profilu.
Główne akordy
Piramida zapachowa
Nuty głowy pierwsze wrażenie
Nuty bazy fundament i trwałość
Najlepsze oferty
31 ofert dla Lalique Le Parfum EDP 100 ml; ceny od 100.96 zł.
-
Prawo zwrotu w ciągu 120 dni Bezpłatna przesyłka zwrotna
Ceny aktualizowane codziennie. Ostatnia aktualizacja: 03.06.2026.
Opinie użytkowników
Poznaj opinie innych miłośników zapachów o Lalique Le Parfum.
Wystąpił błąd
Sukces
Brak opinii dla tego produktu
Twoja opinia może być niezwykle pomocna dla innych użytkowników. Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż im podjąć decyzję o zakupie.
Recenzja Lalique Le Parfum
Subiektywna ocena, charakter zapachu i wskazówki kiedy go nosić.
Duża część recenzji powstaje na bazie osobistych doświadczeń. Niektóre opierają się wyłącznie na danych produktowych oraz opiniach użytkowników publikowanych w serwisach perfumowych, na forach i w mediach społecznościowych.
Lalique Le Parfum to jeden z tych zapachów, które od pierwszego psiknięcia stawiają pytanie: co to właściwie jest? Waniliowe? Tak, ale nie w sposób, do jakiego nos jest przyzwyczajony. Korzenne? Też, choć nie w kierunku, który można z góry przewidzieć. Serce tej kompozycji jest gdzie indziej — w ziołowo-gorzkim liściu laurowym, który wchodzi do otwarcia i zostaje do końca.
To właśnie ta pimenta racemosa decyduje o charakterze całości i o tym, że zdania na temat Lalique Le Parfum rozjeżdżają się mocniej niż przy przeciętnej wanilii. Zapach nie stara się zadowolić wszystkich — i widać to wyraźnie już w pierwszych minutach.
W skrócie
| Pole | Wartość |
|---|---|
| Marka | Lalique |
| Typ | Woda perfumowana |
| Płeć | Dla kobiet |
| Rodzina zapachowa | Orientalna waniliowa z ziołowym akcentem |
| Premiera / Perfumer | 2005 / Dominique Ropion |
| Trwałość | Trzyma się skóry przez większość dnia |
| Projekcja | Ludzie obok wyczują zapach, ale nie zalewa pomieszczenia |
| Najlepszy sezon | Jesień i zima — chłód wydobywa żywiczną głębię |
Pierwsze wrażenie
Otwarcie jest zaskakujące dla tych, którzy spodziewają się orientalnej słodyczy. Bergamotka i różowy pieprz budują lekki, cytrusowo-korzenny wstęp, ale zaraz obok nich pojawia się liść laurowy z imponującą wyrazistością — ziołowy, lekko gorzki, z tym specyficznym balsamicznym charakterem, który kojarzy się bardziej z kuchenną szafką niż z flakonem z wodą perfumowaną. Pimenta racemosa nie udaje subtelności.
Pod tym ziołowym pierwszym akordem rysuje się coś ciepłego i kremowego. To nie jest zapowiedź deseru — to raczej sygnał, że baza będzie poważniejsza i głębsza niż wskazywałoby otwarcie. Ci, którzy poczekają kilkanaście minut, dostają inny zapach niż ten, który skojarzyli w pierwszej chwili.
Rozwój na skórze
Po kwadransie liść laurowy zaczyna oddawać pole. Wchodzi heliotrop — pudrowy, lekko migdałowy, z tą charakterystyczną nutą marcepanu, która zbliża się do zapachu pudełka po kredkach albo starego makijażu. Jaśmin pojawia się jako tło, nie jako solista: nie kwiatowy, raczej ciepły i lekko skórzasty. Całość przechodzi w kierunku pudrowo-kremowej miękkości, która jest esencją serca tej kompozycji.
Baza to wanilia z drzewem sandałowym, paczulą i fasolką tonka — klasyczne tworzywo orientu, ale wyważone bez nadmiernej słodyczy. Wanilia tutaj nie smakowituje — jest sucha, nieco ciemna, z lekką cierpkością paczuli, która zapobiega przesadzeniu w stronę cukierniczości. Na niektórych skórach ta kombinacja schodzi w kierunku kremowej głębi, na innych — na późnym drydownie pojawia się lekko talkowate, niemal vintageowe przejście. To z tych zapachów, gdzie chemia skóry ma naprawdę duże znaczenie.
Kompozycja pochodzi z 2005 roku i jest sygnowana przez Dominique Ropiona — twórcę kojarzącego się z precyzją, dyscypliną i odrzucaniem tanich efektów. To słychać w strukturze: żadnego skrótu, żadnej łatwej decyzji, żaden składnik nie krzyczy.
Piramida zapachowa
Nuty głowy
pierwsze wrażenieNuty bazy
fundament i trwałośćCharakter i obecność
Psik rano daje wyczuwalny ślad późnym popołudniem — trwałość jest solidna, choć nie ostentacyjna. Projekcja trzyma się blisko ciała po kilku godzinach, ale w pierwszej fazie zapach jest wyczuwalny przez kogoś, kto siedzi obok. To nie jest kompozycja, która wchodzi do pokoju przed swoją właścicielką, ale też nie taka, którą słychać tylko przy bliskim kontakcie.
Warto odczekać kilka minut po psiknięciu, zanim wyjdzie się z domu — ziołowe otwarcie jest najintensywniejszą fazą i nie każdy musi je odbierać tak samo jak późniejszą kremową bazę. Dwie aplikacje na skórę w chłodniejszy dzień wystarczą; w upał lepiej z tym zapachem nie eksperymentować.
Kiedy to nosić
- Chłodny poranek w biurze, gdzie preferuje się dyskretną obecność bez nachalności
- Jesienny spacer w weekend, kiedy nie trzeba się tłumaczyć z wyboru zapachu
- Kolacja z kimś dobrze znajomym — ciepłe wnętrze i chłód za oknem wydobywają z bazy to, co najlepsze
- Formalny meet przy biurku — orientalna baza jest na tyle powściągliwa, że nie zakłóca
- Wieczorny wyjazd, gdzie nie chce się pakować kilku flakonów — trzyma się długo i nie wymaga doładowania
- Unikaj mocnych upałów — ziołowe otwarcie robi się wówczas przytłaczające
Komu pasuje, a komu nie
Ten zapach trafi do kogoś, kto szuka wanilii bez słodyczy i gotowy jest zaakceptować, że orientalna kompozycja może mieć szorstkie krawędzie. Profil odbiorcy nie jest demograficzny — to raczej kwestia tego, jak ktoś rozumie elegancję: czy elegancja musi być miękka i przyjazna, czy może być też lekko nieprzenikalna.
Najlepiej sprawdzi się u osób, które mają już kilka waniliowych zapachów w kolekcji i szukają czegoś, co nie wtapia się w to towarzystwo. Lalique Le Parfum pasuje do garderoby zbudowanej wokół klasyki z charakterem — czarnej marynarki, ciemnozielonego kaszmiru, zamkowych butów z gruboziarnistą skórą. Nie jest to zapach do swobodnych weekendów ani do pierwszego randkowego wrażenia.
Liść laurowy w otwarciu dzieli i trzeba to powiedzieć wprost. Ci, dla których ziołowa goryczka jest intrygującą rozmową, będą się do tego zapachu wracać. Ci, którzy oczekują kremowej wanilii bez zwrotów akcji, znajdą otwarcie rozczarowujące — albo wręcz odrzucające. Dodatkowo: trwałość na suchej lub wrażliwej skórze bywa wyraźnie słabsza niż na skórze normalnej, co oznacza, że doświadczenia mogą się znacząco różnić zależnie od osoby. To nie jest propozycja na nieprzemyślany zakup.
Werdykt
Lalique Le Parfum to orientalna kompozycja z 2005 roku, która starzeje się zgodnie ze swoimi zamierzeniami — nie aspiruje do bycia nowoczesną, ale też nie udaje czegoś, czym nie jest. Dominique Ropion postawił na napięcie między ziołową goryczką otwarcia a kremową bazą i wygrał zakład: to napięcie jest tym, po co się tu wraca. Kto szuka wanilii bezpiecznej i przyjaznej — powinien spojrzeć gdzie indziej. Kto chce wanilii z charakterem i gotów jest dać temu zapachowi chwilę na rozwinięcie się — znajdzie tu coś trudnego do zastąpienia.
Najtańsza oferta
Tagomago