Aby oceniać perfumy, zaloguj się.
Zaloguj sięTwoja ocena Oddaj głos Bądź pierwszy/-a — jeszcze nikt nie ocenił
Yves Saint Laurent Nu
Woda toaletowa dla kobiet 50 ml
Wszystko w jednym miejscu
1 widok i od razu widzisz aktualne ceny, ceny historyczne oraz spadki cen dla wybranych produktów.
Elastyczna organizacja
Grupujesz produkty w elastyczne kategorie według własnych potrzeb.
Dziel się ze znajomymi
Udostępniasz swoje kolekcje znajomym na forach i w mediach społecznościowych.
Historia cen
Śledź zmiany cen produktu Yves Saint Laurent Nu w czasie.
Jak pachnie?
Kompozycja zapachowa Yves Saint Laurent Nu
Znajdź podobne perfumy
Kliknij na nutę lub akord, aby zobaczyć perfumy z tym składnikiem. Włącz tryb wielokrotnego wyboru, aby połączyć kilka składników.
Zaznacz wybrane nuty i akordy, a następnie kliknij "Szukaj perfum" aby znaleźć zapachy o podobnym profilu.
Najlepsze oferty
Aktualnie 1 ofert dla produktu Yves Saint Laurent Nu.
Opinie użytkowników
Poznaj opinie innych miłośników zapachów o Yves Saint Laurent Nu.
Wystąpił błąd
Sukces
Brak opinii dla tego produktu
Twoja opinia może być niezwykle pomocna dla innych użytkowników. Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż im podjąć decyzję o zakupie.
Recenzja Yves Saint Laurent Nu
Subiektywna ocena, charakter zapachu i wskazówki kiedy go nosić.
Duża część recenzji powstaje na bazie osobistych doświadczeń. Niektóre opierają się wyłącznie na danych produktowych oraz opiniach użytkowników publikowanych w serwisach perfumowych, na forach i w mediach społecznościowych.
Yves Saint Laurent Nu EDT to zapach, który zbudowano wokół jednego pomysłu: nagości. „Nu" po francusku znaczy właśnie tyle — i ta idea przenika całą kompozycję. Nie ma tu krzykliwych otwarć ani efektów specjalnych, jest za to korzenny, kwiatowy, ciepły wschód, który trzyma się blisko skóry jak coś prywatnego. Zapach stworzył Jacques Cavallier Belletrud i wydany w 2003 roku — w czasie głębokiego zaangażowania Toma Forda w estetykę domu YSL — nosi w sobie coś z tamtego klimatu: mrocznego, zmysłowego, odważnie dwuznacznego.
Niżej znajdziesz dokładny rozkład nut, opis jak zapach się rozwija, kiedy najlepiej go nosić i komu naprawdę pasuje — a komu może nie.
W skrócie
| Pole | Wartość |
|---|---|
| Marka | Yves Saint Laurent |
| Typ | Woda toaletowa |
| Płeć | Dla kobiet |
| Rodzina zapachowa | Orientalno-kwiatowy korzenny |
| Premiera / Perfumer | 2003 / Jacques Cavallier Belletrud |
| Trwałość | Trzyma się skóry przez większość dnia, wyczujesz ją wieczorem |
| Projekcja | Ludzie obok ciebie ją wyczują, ale nie zalewa pomieszczenia |
| Najlepszy sezon | Jesień i zima, najpiękniejsza gdy powietrze jest chłodne |
Pierwsze wrażenie
Otwarcie Nu jest wyraźniejsze niż można by oczekiwać po nazwie. Kardamon wchodzi pierwszy — ostry, pieprzny, prawie suchy — i dopiero po chwili neroli i bergamotka rozmiękczają go lekką cytrusową świeżością. Te pierwsze minuty są spicy i zdecydowane: kompozycja zapowiada korzenny wschód, nie delikatny kwiatowy obłok.
Pod tym ostrym wejściem szybko rysuje się coś cieplejszego i bardziej intymnego. Jaśmin zaczyna się przebijać jako słodki, niemal zaciemniony kwiat, a kadzidło — które w bazowych nutach jest na liście, ale daje o sobie znać już w fazie otwarcia — wprowadza pierwsze cienie. Zapach sygnalizuje, że zmierza gdzieś głębiej.
Rozwój na skórze
Przejście do serca dzieje się płynnie, bez ostrego cięcia. Po kwadransie kardamon ustępuje pola kwiatom: jaśmin i orchidea tworzą razem coś słodkiego, ale nie cukierkowego — raczej ciepłą, pełną, zaokrągloną słodycz. Irys dokłada do tej mieszanki pudrowy chłód, charakterystyczne dla siebie szaro-beżowe tony, które równoważą słodycz pozostałych kwiatów. To właśnie faza serca decyduje o tym, jak odczytasz Nu: może być kobiecy i zmysłowy, może być niemalże unisex — zależy od skóry.
Baza jest długa i spokojna. Kadzidło pozostaje obecne, ale nie dominuje tak jak w cięższych orientalach — tu pełni rolę tła, dymnego podłoża pod miękkie piżmo i wanilię. Na niektórych skórach drydown jest ciepły i kremowy, niemal skórny; na innych baza siada zimno i sucho, z wyraźnym mineralnym odcieniem kadzidła. To z tych zapachów, w których chemia skóry naprawdę decyduje o finalnym obrazie.
Nu mieści się w rodzinie orientali kwiatowych, co jest klasyfikacją poprawną, ale niepełną. Jacques Cavallier Belletrud zbudował kompozycję, która balansuje między feminizmem a niezaklasyfikowaniem — i właśnie ta równowaga była w 2003 roku czymś wyprzedzającym trend o kilkanaście lat.
Piramida zapachowa
Nuty głowy
pierwsze wrażenieCharakter i obecność
Trwałość jest solidna — psik rano daje wyczuwalny ślad późnym popołudniem. Zapach nie krzyczy, nie otwiera się gwałtownie, ale też nie znika po dwóch godzinach. Są skóry, na których przechodzi w delikatny skin scent wcześniej niż można by chcieć, ale dla większości dnia pozostaje obecny i spójny. Projekcja jest bliska — ktoś siedzący obok wyczuje zapach, ale nie zdominuje większego pomieszczenia.
Praktycznie: nie potrzebujesz więcej niż dwóch psiknięć. Trafne miejsca to nadgarstki i szyja — kompozycja lubi ciepło ciała i tam rozkwita. Unikaj nadmiernego nakładania w zamkniętych, gorących przestrzeniach, gdzie kadzidło i kardamon mogą stać się przytłaczające. W chłodzie działa najlepiej.
Kiedy to nosić
- Jesienny wieczór w niewielkiej restauracji, gdzie zapach może wybrzmieć bez konkurencji
- Spotkanie intymne, kolacja we dwoje — Nu ma w sobie coś zmysłowego i prywatnego
- Chłodny poranek w pracy, gdy szukasz zapachu który jest dyskretny, ale pozostawia ślad
- Weekend w domu, w jesienno-zimowej aurze — zapach sprawdza się jako codzienny, nieoglądany towarzysz
- Wyjście na spektakl teatralny lub wernisaż — elegancja bez próby zwracania uwagi
- Unikaj w upalne letnie dni — kadzidło i kardamon w cieple mogą zrobić się ciężkie i duszące
Komu pasuje, a komu nie
Nu pasuje komuś, kto woli zapach który intryguje zamiast ogłaszać. Kompozycja nie jest ani łatwa, ani oczywista — wymaga chwili uwagi, żeby ją docenić, ale kiedy siada na skórze, jest prywatna i pewna siebie. To nie zapach na pokaz.
Najlepiej sprawdza się w kontekście jesienno-zimowej garderoby, przy stylizacjach które mają w sobie spokój — strukturalne płaszcze, wełniane faktury, nic jaskrawego. Dobrze wpisuje się w kolekcję osoby, która już ma jeden orientalny klasyk i szuka czegoś, co jest w tej samej rodzinie, ale bardziej intymnego i mniej spektakularnego.
Komu nie pasuje: jeśli kadzidło jest dla ciebie zbyt poważne i kojarzysz je z kościołem, a nie z prywatną atmosferą, Nu może być niekomfortowe. Zapach nie jest dla tych, którzy szukają lekkiego, świeżego floral na wiosnę i lato — to zdecydowanie jesienno-zimowa propozycja. Wersja EDT jest wyraźnie subtelniejsza od EDP, więc jeśli zależy ci na mocnym wrażeniu, EDT może wydać się zbyt powściągliwy.
Werdykt
Nu EDT to zapach dla kogoś, kto nie boi się orientali, ale nie chce być nimi przygnieciony. Kompozycja Cavalliera Belletruda jest przemyślana i spójna, a jej najciekawszą cechą jest ta wewnętrzna sprzeczność: ciepły, korzenny wschód, który jednocześnie potrafi być chłodny i mineralny. Na jednych skórach pisze historię intymności i ciepła, na innych — chłodnej tajemnicy. Przez to trudny do zaklasyfikowania, przez to wart poznania.
Najtańsza oferta
Allegro(oldparfum)