Aby oceniać perfumy, zaloguj się.
Zaloguj sięTwoja ocena Oddaj głos Bądź pierwszy/-a — jeszcze nikt nie ocenił
Valentino V Woman
Woda perfumowana dla kobiet 90 ml
Wszystko w jednym miejscu
1 widok i od razu widzisz aktualne ceny, ceny historyczne oraz spadki cen dla wybranych produktów.
Elastyczna organizacja
Grupujesz produkty w elastyczne kategorie według własnych potrzeb.
Dziel się ze znajomymi
Udostępniasz swoje kolekcje znajomym na forach i w mediach społecznościowych.
Historia cen
Śledź zmiany cen produktu Valentino V Woman w czasie.
Jak pachnie?
Kompozycja zapachowa Valentino V Woman
Znajdź podobne perfumy
Kliknij na nutę lub akord, aby zobaczyć perfumy z tym składnikiem. Włącz tryb wielokrotnego wyboru, aby połączyć kilka składników.
Zaznacz wybrane nuty i akordy, a następnie kliknij "Szukaj perfum" aby znaleźć zapachy o podobnym profilu.
Główne akordy
Piramida zapachowa
Nuty głowy pierwsze wrażenie
Nuty bazy fundament i trwałość
Najlepsze oferty
Aktualnie 1 ofert dla produktu Valentino V Woman.
Ten produkt jest aktualnie niedostępny
Poniżej znajdziesz sklepy, w których produkt był wcześniej dostępny — warto do nich zajrzeć, bo oferta może wrócić.
Opinie użytkowników
Poznaj opinie innych miłośników zapachów o Valentino V Woman.
Wystąpił błąd
Sukces
Brak opinii dla tego produktu
Twoja opinia może być niezwykle pomocna dla innych użytkowników. Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż im podjąć decyzję o zakupie.
Recenzja Valentino V Woman
Subiektywna ocena, charakter zapachu i wskazówki kiedy go nosić.
Duża część recenzji powstaje na bazie osobistych doświadczeń. Niektóre opierają się wyłącznie na danych produktowych oraz opiniach użytkowników publikowanych w serwisach perfumowych, na forach i w mediach społecznościowych.
Valentino V Woman to zapach z gatunku tych, które trudno zaklasyfikować w jednym ruchu. Na pierwszy rzut nosa wygląda jak typowa kwiatowo-drzewna kompozycja damska, ale po kilku minutach okazuje się, że pod kremową powierzchnią chowa się coś znacznie mniej oczywistego — drzewno-cytrusowy szkielet z wyraźnie męską podszewką, który nie wszystkim siądzie tak samo.
Niżej znajdziesz dokładny rozkład tego, co dzieje się od pierwszego psiknięcia aż po godziny późne, plus uczciwe wskazanie, komu te perfumy się sprawdzą, a komu raczej nie. Warto wiedzieć, że ten zapach jest praktycznie wycofany z produkcji, więc każda decyzja zakupowa powinna być podjęta świadomie.
W skrócie
| Pole | Wartość |
|---|---|
| Marka | Valentino |
| Typ | Woda perfumowana |
| Płeć | Dla kobiet |
| Rodzina zapachowa | kwiatowo-drzewna z piżmem (Floral Woody Musk) |
| Premiera / Perfumer | 2005 / Alberto Morillas |
| Trwałość | trzyma się skóry przez większość dnia |
| Projekcja | wyczuwalna w bliskim kręgu, nie zalewa pomieszczenia |
| Najlepszy sezon | jesień, sprawdza się też w chłodne dni zimowe |
Pierwsze wrażenie
Otwarcie zaczyna się od krótkiego, soczystego błysku — różowy grejpfrut i mandarynka tworzą cytrusowy wstęp, w który niemal natychmiast wpada figa. To nie jest figa zielona, listna, jaką znamy z hermèsowskich klasyków; tutaj owoc jest dojrzalszy, miększy, z wyraźnym podtekstem mleczności, który zapowiada to, co przyjdzie później. Cytrusy w pierwszych minutach mają w sobie coś orzeźwiająco-słonecznego, ale szybko ustępują miejsca cieplejszej warstwie.
Już w tym otwarciu rysuje się charakterystyczny kontrast — rześkie cytrusy wbijają się w kremowe tło, jakby ktoś polał ciepły, mleczny napój sokiem z grejpfruta. Pod tym wszystkim zaczyna się delikatnie odzywać kwiatowy puls — neroli i frezja sygnalizują, że za chwilę kompozycja przejdzie z fazy soczystej w fazę zaokrąglonej elegancji.
Rozwój na skórze
Otwarcie schodzi po kilkunastu minutach, ustępując miejsca sercu, w którym dominuje róża wsparta o frezję i neroli. Róża nie jest tu szklarniana ani staromodna — została stonowana cytrusowym śladem z otwarcia i kremowym sygnałem nadchodzącej bazy, przez co zachowuje się raczej jak miękki kwiatowy welon niż centralny bukiet. Frezja dodaje lekkiej zielonkawej iskry, a neroli wnosi pomarańczową ciepłotę, która bezboleśnie spina top z sercem.
Drydown to faza, w której zapach najbardziej pokazuje, kim naprawdę jest. Drzewo sandałowe schodzi w pierwszy plan i staje się głównym charakterem — kremowe, gładkie, lekko mleczne, z bursztynem nadającym mu rozgrzaną, lekko żywicznąc otoczkę. Cedr siada pod spodem jako szkieletowa nuta, dodając kompozycji suchego, nieco surowego rysu. Na niektórych skórach baza wybija się tak mocno, że zapach zaczyna ocierać się o terytorium uniseks; na innych skórach pozostaje wyraźnie kobieca i śmietankowa — to kwestia chemii skóry, nie wady kompozycji.
Smaczek techniczny: za V stoi Alberto Morillas, jeden z najczęściej zatrudnianych nosów ostatnich dwóch dekad, ten sam, który podpisał się pod CK One i Bvlgari Aqua. Premiera w 2005 roku ulokowała kompozycję w okresie, gdy kremowe sandałowce z owocowym akcentem zaczynały wracać do łask — V mieści się w tej fali, ale ma swój własny rys dzięki figowo-grejpfrutowemu wstępowi.
Piramida zapachowa
Nuty głowy
pierwsze wrażenieNuty bazy
fundament i trwałośćCharakter i obecność
Trwałość plasuje się w kategorii, w której psik rano zostaje wyczuwalny do późnego popołudnia, choć sillage nie jest agresywny — ktoś siedzący obok cię wyczuje, ale zapach nie wchodzi do pokoju przed tobą. Po pierwszej godzinie kompozycja siada blisko skóry i zaczyna pracować jako ciepły, kremowy ślad, który ujawnia się głównie wtedy, gdy ktoś podejdzie blisko.
Dwa-trzy psiknięcia w okolice szyi i wewnętrzne strony nadgarstków wystarczają na cały dzień pracy. Unikaj nakładania na ubranie z wełny lub kaszmiru — sandałowo-bursztynowa baza zostaje w tkaninach na długo i przez kolejne dni może wracać w nieoczekiwanych momentach. W mocny upał kompozycja robi się ciężkawa, więc lepiej zostawić ją na dni chłodniejsze.
Kiedy to nosić
- jesienny dzień w biurze, gdy chcesz mieć ciepły zapach, który nie krzyczy w sali konferencyjnej
- kolacja w niedużej restauracji, gdzie ciepło lokalu wydobywa kremową bazę
- chłodny weekendowy spacer w swetrze i palcie, kiedy potrzebujesz zapachu, który "tuli"
- wieczór w domu, gdy nakładasz coś dla siebie, nie dla otoczenia
- niewymuszone spotkania zawodowe, na których profesjonalizm ma się łączyć z miękkością
- wczesna zima, w dni o niskim słońcu, kiedy ciepło ciała otwiera sandałowiec
Komu pasuje, a komu nie
Pierwsza grupa odbiorczyń to osoby, które cenią wystudiowaną prostotę nad ozdobnictwem i wybierają zapachy zaokrąglone, ciepłe, mające w sobie więcej komfortu niż popisu. To jest kompozycja dla kogoś, kto woli kaszmirowy sweter od cekinowej sukienki — w sensie zapachowym.
W kontekście stylu życia te perfumy najlepiej współpracują z garderobą stonowaną, w neutralnych odcieniach, z dobrej jakości tkaninach. Pasują do pracy biurowej, gdzie ekspresyjny zapach byłby przeszkodą, a jednocześnie sprawdzają się na kolacji w mniejszym gronie. Jeśli w kolekcji masz już typowe kwiatowo-pudrowe damskie EDP i szukasz czegoś z większą ilością drewna, V wnosi nowy ton, nie powielając tego, co już znasz.
Kompozycja nie zadziała na osoby preferujące zapachy lekkie, świetlne, świeżo-cytrusowe na cały rok — sandałowo-bursztynowa baza jest zbyt obecna, żeby uciec od wrażenia ciepła. Nie pasuje również tym, którzy oczekują od damskich zapachów jednoznacznie dziewczęcego, lukrowanego rysu — V przesuwa się w stronę dojrzalszego, lekko uniseksowego charakteru, co dla części odbiorczyń będzie zaletą, dla części wadą. W mocny upał kompozycja robi się duszna, więc nie sprawdzi się jako zapach całoroczny.
Werdykt
Valentino V Woman to wybór dla kogoś, kto szuka kremowo-drzewnego zapachu z cytrusowym wstępem i akceptuje, że kompozycja ma dwa oblicza — kwiatowe na otwarciu i wyraźnie sandałowe w bazie. Jeśli lubisz, gdy perfumy "tulą" zamiast krzyczeć, ten zapach cię nagrodzi. Jeśli oczekujesz lekkiej, świeżej nuty na całe lato, idź dalej. To zapach do chłodnych dni i bliskich rozmów, nie do tłumu.
Najtańsza oferta
Dolce