Aby oceniać perfumy, zaloguj się.
Zaloguj sięTwoja ocena Oddaj głos Bądź pierwszy/-a — jeszcze nikt nie ocenił
Valentino Uomo Born In Roma
Woda toaletowa dla mężczyzn 50 ml
Wszystko w jednym miejscu
1 widok i od razu widzisz aktualne ceny, ceny historyczne oraz spadki cen dla wybranych produktów.
Elastyczna organizacja
Grupujesz produkty w elastyczne kategorie według własnych potrzeb.
Dziel się ze znajomymi
Udostępniasz swoje kolekcje znajomym na forach i w mediach społecznościowych.
Historia cen
Śledź zmiany cen produktu Valentino Uomo Born In Roma w czasie.
Jak pachnie?
Kompozycja zapachowa Valentino Uomo Born In Roma
Znajdź podobne perfumy
Kliknij na nutę lub akord, aby zobaczyć perfumy z tym składnikiem. Włącz tryb wielokrotnego wyboru, aby połączyć kilka składników.
Zaznacz wybrane nuty i akordy, a następnie kliknij "Szukaj perfum" aby znaleźć zapachy o podobnym profilu.
Główne akordy
Piramida zapachowa
Nuty głowy pierwsze wrażenie
Nuty bazy fundament i trwałość
Najlepsze oferty
32 oferty dla Valentino Uomo Born In Roma EDT 50 ml; ceny od 176.52 zł.
Ceny aktualizowane codziennie. Ostatnia aktualizacja: 03.06.2026.
Opinie użytkowników
Poznaj opinie innych miłośników zapachów o Valentino Uomo Born In Roma.
Wystąpił błąd
Sukces
Brak opinii dla tego produktu
Twoja opinia może być niezwykle pomocna dla innych użytkowników. Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż im podjąć decyzję o zakupie.
Recenzja Valentino Uomo Born In Roma
Subiektywna ocena, charakter zapachu i wskazówki kiedy go nosić.
Duża część recenzji powstaje na bazie osobistych doświadczeń. Niektóre opierają się wyłącznie na danych produktowych oraz opiniach użytkowników publikowanych w serwisach perfumowych, na forach i w mediach społecznościowych.
Valentino Uomo Born in Roma to zapach, który nie próbuje zaskoczyć — i właśnie na tym polega jego siła. Otwiera się chłodną, mineralną czystością z wyraźnym słonym akcentem, tworząc wrażenie powietrza tuż nad betonowym placem w upalny dzień. To aromatyczny, drzewno-mineralny EDT zbudowany z myślą o szerokim zasięgu: nikt nie zwróci na niego nosa, ale wielu zwróci głowę.
Poniżej znajdziesz dokładny rozkład kompozycji, jak rozgrywa się na skórze i dla kogo naprawdę ma sens.
W skrócie
| Pole | Wartość |
|---|---|
| Marka | Valentino |
| Typ | Woda toaletowa |
| Płeć | Dla mężczyzn |
| Rodzina zapachowa | drzewno-korzenny aromatyk z mineralnym rdzeniem |
| Premiera | 2019 |
| Perfumerzy | Antoine Maisondieu i Guillaume Flavigny |
| Trwałość | na niektórych skórach trzyma większość dnia, na innych znika szybciej |
| Projekcja | wyczuwalna przez kilka godzin, potem bliżej skóry |
| Najlepszy sezon | sprawdza się przez cały rok |
Pierwsze wrażenie
Pierwsze sekundy po psiknięciu należą do mineralnych nut i soli — zimne, ozone, niemal metaliczne otwarcie z delikatnym liściem fiołka w tle. To nie jest citrus freshie w typowym sensie: brakuje tu owoców czy lawendy, zamiast tego pojawia się ta charakterystyczna ostrość, jakby ktoś roztarł mokry kamień. Część noszących wyczuje tu lekko syntetyczny, metaliczny ton — i to uczciwe ostrzeżenie, bo kompozycja zbudowana jest na nowoczesnych molekularnych składnikach, które mogą inaczej zagrać na różnych typach skóry.
Pod tym mineralnym wstępem szybko zarysowuje się ciepłe jądro: imbir i szałwia już w pierwszych minutach zaczynają prześwitywać przez chłodną powłokę, zapowiadając że kompozycja nie pozostanie zimna przez cały dzień.
Rozwój na skórze
Po kwadransie mineralne otwarcie ustępuje i na pierwszy plan wychodzi serce — aromatyczna szałwia z pikantnymi, lekko cytrusowymi akcentami imbiru. To jest moment, w którym Born in Roma staje się cieplejszy i bardziej miękki. Nie ma tu dramatycznego przejścia, raczej płynne wchłonięcie chłodu przez korzenny środek.
Baza z drewna i wetiwerów siada stosunkowo szybko — wetiwer jest tu wyczuwalny wyraźnie, ziemisty i lekko dymny, co nadaje drydownowi powagi. Na wielu skórach finał jest wyraźnie słodkawy, niemal prochowo-kwiatowy. To element, który część noszących polubi, część uzna za zbyt miękki jak na perfumy markowane jako zdecydowanie męskie.
Kompozycja jest dość linearna — Born in Roma nie zmienia się gwałtownie przez kilka godzin, ale i nie stoi w miejscu. Maisondieu i Flavigny postawili na spójność: każda faza wynika z poprzedniej. To zapach z 2019 roku należący do klasyfikacji Woody Spicy, jednak w wykonaniu bardziej współczesnym niż nazwa mogłaby sugerować.
Piramida zapachowa
Nuty głowy
pierwsze wrażenieNuty bazy
fundament i trwałośćCharakter i obecność
Trwałość jest zmienna i to uczciwie warto zaznaczyć: na skórach, które dobrze przyjmują akordy mineralne i drzewne, zapach trzyma się przez większość dnia i da się go wyczuć wieczorem, choć coraz bliżej skóry. Na innych skórach czas ten jest bliższy kilku godzinom — zwłaszcza jeśli noszony jest w ciepłe dni, gdy mineralne molekuły szybciej parują. Na ubraniach utrzymuje się dłużej.
Projekcja jest umiarkowana: kilka godzin po aplikacji zapach jest wyczuwalny przez osoby stojące blisko, nie zalewa pomieszczenia. Dwa, trzy psiknięcia w standardowych warunkach wystarczają. W upalne dni warto psiknąć na ubranie lub szyję, nie tylko na nadgarstki — to stabilizuje wybrzmiewanie.
Kiedy to nosić
- codzienny dojazd do pracy lub zajęcia, gdzie zależy ci na neutralnej, świeżej prezencji
- spotkanie w biurze lub na uczelni — zapach nie narzuca się, ale jest wyraźnie elegancki
- wiosenny lub jesienny spacer w mieście, kiedy temperatura jest umiarkowana
- randka na lunch lub w dzień — nie wieczorowy, ale dostatecznie wyrafinowany
- sytuacje, w których chcesz pachnieć dobrze bez przyciągania zbędnej uwagi
- unikaj w silny upał — metaliczna nuta może stać się zbyt ostra w wysokiej temperaturze
Komu pasuje, a komu nie
Born in Roma działa najlepiej na kogoś, kto szuka solidnego, wszechstronnego zapachu do codziennego noszenia bez konieczności myślenia o okazji. Nie potrzebuje ekscytować ani polaryzować — ma być dobrze i nieofensywnie. Młodszy mężczyzna, który dopiero buduje swoją kolekcję, znajdzie tu bezpieczny punkt startowy.
W kontekście stylu życia najlepiej pasuje do środowisk miejskich: biuro, studia, codzienne wyjścia. To zapach do noszenia razem z clean casualem lub smart casualem — nie kontrastuje, ale uzupełnia. Ktoś, kto lubi Hawas Rasasi, Invictus Paco Rabanne lub lżejsze zapachy YSL, będzie tu na dobrze znajomym terytorium.
Komu nie pasuje: entuzjastom niszowym szukającym głębi i oryginalności. Born in Roma jest świadomie masowy — jednemu noszącemu wyda się "bez duszy", innemu na tym polega jego urok. Osoby wyczulone na syntetyczne tony mogą poczuć metaliczność otwarcia jako przeszkodę, której żadna faza drydownu nie rozwiąże. Jeśli oczekujesz złożoności, ta kompozycja cię rozczaruje.
Werdykt
Valentino Uomo Born in Roma to zapach, który robi to, co obiecuje: jest świeży, czysty, noszalny i zostawia pozytywne wrażenie w towarzystwie. Nie pretenduje do bycia czymś wyjątkowym i właśnie dlatego działa tam, gdzie inne zapachy o wyższych ambicjach zawodzą — w szarej strefie codzienności. Dla kogoś stawiającego pierwsze kroki — sensowne wejście, dla kolekcjonera z doświadczeniem — zbędne. Jeśli chcesz zapachu, który nie angażuje, a jednak jest obecny — to jest właśnie on.
Najtańsza oferta
PerfumesClub.com (ES)