Aby oceniać perfumy, zaloguj się.
Zaloguj sięTwoja ocena Oddaj głos Bądź pierwszy/-a — jeszcze nikt nie ocenił
V Canto Mea Culpa
Perfumy unisex 100 ml
Wszystko w jednym miejscu
1 widok i od razu widzisz aktualne ceny, ceny historyczne oraz spadki cen dla wybranych produktów.
Elastyczna organizacja
Grupujesz produkty w elastyczne kategorie według własnych potrzeb.
Dziel się ze znajomymi
Udostępniasz swoje kolekcje znajomym na forach i w mediach społecznościowych.
Historia cen
Śledź zmiany cen produktu V Canto Mea Culpa w czasie.
Jak pachnie?
Kompozycja zapachowa V Canto Mea Culpa
Znajdź podobne perfumy
Kliknij na nutę lub akord, aby zobaczyć perfumy z tym składnikiem. Włącz tryb wielokrotnego wyboru, aby połączyć kilka składników.
Zaznacz wybrane nuty i akordy, a następnie kliknij "Szukaj perfum" aby znaleźć zapachy o podobnym profilu.
Najlepsze oferty
19 ofert dla perfum V Canto Mea Culpa 100 ml; ceny od 301.00 zł.
Ceny aktualizowane codziennie. Ostatnia aktualizacja: 03.06.2026.
Opinie użytkowników
Poznaj opinie innych miłośników zapachów o V Canto Mea Culpa.
Wystąpił błąd
Sukces
Brak opinii dla tego produktu
Twoja opinia może być niezwykle pomocna dla innych użytkowników. Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż im podjąć decyzję o zakupie.
Recenzja V Canto Mea Culpa
Subiektywna ocena, charakter zapachu i wskazówki kiedy go nosić.
Duża część recenzji powstaje na bazie osobistych doświadczeń. Niektóre opierają się wyłącznie na danych produktowych oraz opiniach użytkowników publikowanych w serwisach perfumowych, na forach i w mediach społecznościowych.
Mea Culpa od V Canto to kompozycja, która nie próbuje zjednać wszystkich — i właśnie na tym polega jej siła. Ciężkie, żywiczne, przesycone paczulą i kadzidłem perfumy od pierwszego psiknięcia stawiają tezę: albo to twój zapach, albo zdecydowanie nie. Otwarcie przynosi coś trudnego do opisania — mineralną chłodną iskrę, jakby roztartego piasku z rozżarzonymi węglami, i to zestawienie działa wbrew logice, a jednak trzyma razem.
Pod tym ziemistym, lekko metalicznym początkiem czai się coś bogatszego: waniliowo-żywiczne ciepło, które stopniowo wychodzi na pierwsze miejsce. To nie jest zapach stworzony dla kogoś, kto chce się wtopić w tło. To perfumy, które zabierają ze sobą pokój.
W skrócie
| Pole | Wartość |
|---|---|
| Marka | V Canto (Tiziana Terenzi) |
| Typ | Perfumy |
| Płeć | Unisex |
| Rodzina zapachowa | Paczulowy orientalny z kadzidłem i akordami balsamicznymi |
| Premiera | 2015 |
| Perfumer | Paolo Terenzi |
| Trwałość | Jeden psik rano starcza na cały dzień i wieczór |
| Projekcja | Wyraźna — wyczujesz ją z odległości, ale nie atakuje pomieszczenia |
| Najlepszy sezon | Jesień i zima, w chłodne dni które wydobywają ciepło kompozycji |
Pierwsze wrażenie
Otwarcie Mea Culpa jest szorstkie i nieoczywiste. Kadzidło i piasek pojawiają się jednocześnie: jedno żywiczne i dymne, drugie niemal chłodne i metaliczne — ten duet brzmi abstrakcyjnie w teorii, a na skórze daje wrażenie rytualnego miejsca: kamień, popiół, suche powietrze. Nie ma tu słodkiego wstępu, nie ma uprzejmości. Zapach po prostu wchodzi.
Już w pierwszych minutach pod tą szorstką fasadą zarysowuje się paczula. Nie ta ziołowa, świeża — ta ciemna, żywiczna, gotowa do dojrzewania. To sygnał, że to co nadchodzi, będzie wolniejsze i gęstsze.
Rozwój na skórze
Przejście do serca zajmuje kilkadziesiąt minut i przebiega płynnie — kadzidło powoli się wycisza, a paczula przejmuje główną rolę. Towarzyszą jej nuty pudrowe, brzoza i cedr, które nadają całości drzewną strukturę. Kompozycja robi się kremowa i lekko alkoholowo-żywiczna — na niektórych skórach pojawia się tu ciepły, podobny do bourbona charakter: dębowe drewno, wanilia, przyprawy. To nie jest efekt przypadkowy, lecz wynik zestawienia brzozy i cedru z benzoesem kiełkującym już w bazie.
Baza jest pełna i gęsta. Benzoes, wanilia i piżmo tworzą razem otulającą, ciepłą poduszkę, która nie jest jednak cukierkowa — wanilia jest tu gorzka i żywiczna, nie deserowa. Paczula nigdy całkowicie nie znika: przez cały czas trwania zapach pozostaje ziemisty i głęboki, nawet gdy baza zdaje się mięknąć.
Mea Culpa to dzieło Paolo Terenzi, twórcy pracującego w ramach rodzinnej marki Tiziana Terenzi, gdzie ogień i żywica są centralną inspiracją. Rok 2015 sytuuje tę kompozycję w czasie, gdy orientalne, gęste paczulowe perfumy niszowych domów przeżywały wyraźne odrodzenie.
Piramida zapachowa
Nuty serca
dusza zapachuCharakter i obecność
Psik rano to decyzja na cały dzień — Mea Culpa nie znika po kilku godzinach. Wieczorem wciąż wyczujesz zapach na skórze, a na ubraniu może utrzymać się jeszcze dłużej. Projekcja jest wyraźna: ktoś siedzący obok cię wyczuje, choć to nie jest zapach który wchodzi do pokoju na kilka minut przed tobą. W zimnym powietrzu gęstnieje i staje się jeszcze bardziej intensywny.
Dwa psiknięcia to maksimum — więcej może przytłoczyć. Najlepiej nakładać na klatkę piersiową lub szyję, unikając nadgarstków, jeśli zależy ci na łagodniejszej projekcji. W ciepłe dni zapach robi się ciężki i może przytłaczać — to kompozycja stworzona pod jesień i zimę.
Kiedy to nosić
- Jesienne i zimowe wieczory w eleganckim lokalu, gdzie zapach nie walczy z głośną muzyką
- Długi dzień w biurze z klimatyzacją, gdzie ciepło kompozycji buduje obecność przy deskach konferencyjnych
- Weekendowe wyjście do galerii, teatru lub kina w chłodny wieczór
- Spotkanie gdzie chcesz być zapamiętany — nie przez słowa, lecz przez ślad który zostaje
- Noszenie jako signature scent przez kogoś, kto ma jeden zapach zamiast kolekcji
- Chłodny jesienny spacer, gdy temperatura rozkręca żywice i wydobywa z nich głębię
Komu pasuje, a komu nie
To zapach dla kogoś, kto nie boi się intensywności. Kogoś, kto woli jedną wyrazistą kompozycję niż pięć dyskretnych — i kto wie, że dobry zapach nie musi się wszystkim podobać. Mea Culpa nie kokietuje: jest ciężkie, zdecydowane i żywiczne od pierwszego kontaktu.
W praktyce najlepiej sprawdzi się u osoby, która ubiera się z myślą o klimacie, a nie podążaniu za trendami. Do skórzanej kurtki, wełnianego płaszcza, do wieczorów gdzie temperatura spada. Paczulowi entuzjaści znajdą tu jeden z lepszych przykładów tej rodziny — kompozycja zbudowana jest wokół paczuli, ale nie traktuje jej jako taniego zabiegu. Dla tych, których kolekcja zawiera już coś od Histoires de Parfums lub podobnych domów niszowych, to będzie naturalny krok.
Komu raczej odradzić? Każdemu, kto nie lubi paczuli — to jest kompozycja, w której ta nuta nie jest tłem, lecz fundamentem. Polaryzacja jest tu realna i poważna: część odbiorców wyczuwa szpitalny zapach i mokrą ziemię, inni widzą luksusową elegancję. Jeśli masz wrażliwość na żywiczne, dymne kompozycje albo szukasz czegoś lekkiego i świeżego — ten zapach cię rozczaruje. Bez próbki nie kupuj.
Werdykt
Mea Culpa to wybór dla kogoś, kto rozumie paczulę i nie potrzebuje, żeby zapach mu przypochlebiał. Jest ciężkie, żywiczne, długowieczne i głęboko orientalne — a przy tym na tyle wielowarstwowe, że nie nudzi się po pierwszym kontakcie. To jeden z tych zapachów, które albo zostają w kolekcji na lata, albo wylądują od razu na wymianie. Środka tu nie ma.
Najtańsza oferta
Perfumeria.pl