Aby oceniać perfumy, zaloguj się.
Zaloguj sięTwoja ocena Oddaj głos Bądź pierwszy/-a — jeszcze nikt nie ocenił
Strangelove Nyc Lost In Flowers
Woda perfumowana unisex 100 ml
Wszystko w jednym miejscu
1 widok i od razu widzisz aktualne ceny, ceny historyczne oraz spadki cen dla wybranych produktów.
Elastyczna organizacja
Grupujesz produkty w elastyczne kategorie według własnych potrzeb.
Dziel się ze znajomymi
Udostępniasz swoje kolekcje znajomym na forach i w mediach społecznościowych.
Historia cen
Śledź zmiany cen produktu Strangelove Nyc Lost In Flowers w czasie.
Jak pachnie?
Kompozycja zapachowa Strangelove Nyc Lost In Flowers
Znajdź podobne perfumy
Kliknij na nutę lub akord, aby zobaczyć perfumy z tym składnikiem. Włącz tryb wielokrotnego wyboru, aby połączyć kilka składników.
Zaznacz wybrane nuty i akordy, a następnie kliknij "Szukaj perfum" aby znaleźć zapachy o podobnym profilu.
Główne akordy
Piramida zapachowa
Najlepsze oferty
Aktualnie 2 ofert dla produktu Strangelove Nyc Lost In Flowers.
Ten produkt jest aktualnie niedostępny
Poniżej znajdziesz sklepy, w których produkt był wcześniej dostępny — warto do nich zajrzeć, bo oferta może wrócić.
Opinie użytkowników
Poznaj opinie innych miłośników zapachów o Strangelove Nyc Lost In Flowers.
Wystąpił błąd
Sukces
Brak opinii dla tego produktu
Twoja opinia może być niezwykle pomocna dla innych użytkowników. Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż im podjąć decyzję o zakupie.
Recenzja Strangelove Nyc Lost In Flowers
Subiektywna ocena, charakter zapachu i wskazówki kiedy go nosić.
Duża część recenzji powstaje na bazie osobistych doświadczeń. Niektóre opierają się wyłącznie na danych produktowych oraz opiniach użytkowników publikowanych w serwisach perfumowych, na forach i w mediach społecznościowych.
Strangelove Nyc Lost In Flowers to gęsty, hiperrealistyczny bukiet kwiatów ujęty w żywicznym oudzie — zapach, który nie próbuje być ładny w zwykłym sensie. Tu jest jednocześnie świetlistość konwalii i wilgoć cieplarnianej dżungli, słodycz champaki o banandowym akcencie i lekko brudna nuta agarowa pod spodem. Kompozycja wygląda jak portret kwiatów malowany z bliska — ze wszystkimi indolami, z pyłkiem, z chwilą gdy bukiet zaczyna już lekko więdnąć w wazonie.
Niżej znajdziesz dokładny rozkład: jak otwiera się ten zapach, co wychodzi w sercu, jak siada baza i komu warto go pokazać. Strangelove to nisza, więc traktuj tekst jak mapę — nie jak bilet do blind buya.
W skrócie
| Pole | Wartość |
|---|---|
| Marka | Strangelove Nyc |
| Typ | Woda perfumowana |
| Płeć | Unisex |
| Rodzina zapachowa | Kwiatowy oriental z oudem |
| Premiera / Perfumer | 2018 / Christophe Laudamiel |
| Trwałość | Trzyma się skóry przez większość dnia |
| Projekcja | Wyczuwalna w bliskim otoczeniu, nie zalewa pomieszczenia |
| Najlepszy sezon | Wiosna do jesieni, lubi wilgotne, nieostre dni |
Pierwsze wrażenie
Otwarcie pojawia się jako bukiet od razu — nie ma długiego rozbiegu z cytrusem ani niczego co przygotowuje na to, co potem. Konwalia wybija się pierwsza, mlecznie biała i lekko mydlana, opleciona zielonymi włóknami aksamitki. Pod spodem przemyka kardamon — chłodny, korzenny, jakby ktoś rozkruszył strąk i położył go obok kwiatów. To intensywny start, dla niektórych nosów ostry, dla innych po prostu gęsty.
Już w tych pierwszych minutach rysuje się pod tym coś nieoczywistego. Champaca daje delikatnie tropikalny, banadowy refleks — typu egzotyczny owoc dojrzewający w cieple. Razem z szafranem buduje to wrażenie wilgotnego ogrodu, w którym powietrze stoi. Otwarcie nie jest grzeczne; jest gęste, a momentami wręcz duszne — i to jest jego charakter, nie błąd.
Rozwój na skórze
Po kilkunastu minutach kompozycja zaczyna oddychać. Konwalia trochę odpuszcza, miejsce w środku obrazu zajmują champaca i jaśmin — i tu zapach robi się trójwymiarowy. Jaśmin ma w sobie ten typowy indolowy charakter (lekko gnijący, lekko skórny), ale jest stonowany; champaca dodaje pyłku i tej egzotycznej, prawie owocowej słodyczy. Szafran przemyka jako spinacz: skórzany, korzenny, sucho-gorzki. Tu wyraźnie czuć, że to nie jest linearna kompozycja — kwiaty pulsują, jeden po drugim wychodzą do przodu.
Baza schodzi powoli, zwykle po dwóch-trzech godzinach. Oud jest tu bardziej cieniem niż gwiazdą — drewnisty, lekko skórzany, z subtelnym animalicznym podszyciem, ale nigdzie nie dominuje. Mech dębowy podsuwa wilgoć i ten "starolibrarny" ton, który niektórzy interpretują jako gnijące liście jesienią. Sandałowiec i piżmo wygładzają wszystko do skin scent, paczula trzyma głębię pod spodem. Na niektórych skórach baza wychodzi czysta i drzewno-żywiczna; na innych pojawia się sygnał lekko zwierzęcy — to z tych zapachów, w których chemia skóry naprawdę robi różnicę.
Smaczek techniczny: za nosem stoi Christophe Laudamiel, jeden z najgłośniejszych perfumerów branży, a Strangelove specjalizuje się w wysokojakościowym oudzie jako wspólnym mianowniku linii. Premiera 2018 — wpisuje się w nurt nowoczesnych orientali kwiatowych, które wracają do "starszego", gęstszego pisania bukietów.
Piramida zapachowa
Nuty bazy
fundament i trwałośćCharakter i obecność
Trwałość trzyma większość dnia — psik rano daje wyraźny ślad jeszcze po południu, a baza potrafi wisieć na skórze do późnego wieczora. Projekcja jest wyczuwalna w bliskim otoczeniu (osoba siedząca obok cię wyczuje), ale nie zalewa pomieszczenia tak jak typowe nuklearne nisze. To zapach, który raczej otacza ciebie aurą niż bierze szturmem pokój.
W praktyce: wystarczą dwa psiknięcia. Jedno za dużo i gęstość zaczyna ciążyć — tu robisz krok w stronę "duszącego". Lepiej psikać na ubranie albo szyję z pewnym dystansem, dać kompozycji godzinę na poukładanie się przed wyjściem. W upale tropikalna gęstość wzmacnia się i może się zrobić mdło-słodka — to nie jest wybór na trzydzieści stopni.
Kiedy to nosić
- Wieczór w restauracji z mocną kuchnią — perfumy nie giną w zapachach jedzenia
- Wczesna jesień, mgliste poranki, kiedy powietrze samo trzyma wilgoć
- Wyjście do galerii, koncert kameralny, sytuacje gdzie chcesz wyglądać "z innej półki"
- Spotkanie biznesowe high-end gdzie spodziewasz się, że ktoś rozpozna jakość ingrediencji
- Wiosenna kolacja w domu z osobą, która lubi rozszyfrowywać zapachy
- Unikaj w pełnym lecie i w pomieszczeniach o słabej wentylacji
Komu pasuje, a komu nie
Lost In Flowers pasuje komuś, kto lubi kwiaty w ich pełnej, niegrzecznej wersji — z indolami, z pyłkiem, z odrobiną fermentacji. To nie jest perfumeria "ładnego bukietu z kwiaciarni"; tu kwiaty mają temperaturę, skórę i głębię. Idealny dla osób, które już zjadły zęby na designerskich florasach i szukają czegoś z charakterem, gdzie oud robi za podszewkę, a nie za główną atrakcję.
W codziennym kontekście to świetny wybór dla kogoś, kto pracuje wśród ludzi ceniących detale — sztuka, fotografia, projektowanie, kuratorstwo. Pasuje do garderoby z naturalnymi tkaninami, do biżuterii ręcznie robionej, do butów, które nie krzyczą logiem. W kolekcji obok rosnących orientali, ciężkich bukietów, bogatych szyprów — będzie się czuł u siebie. Obok aquatic-ów albo świeżych cytrusów wygląda jak gość z innej epoki.
Komu nie pasuje: jeśli wolisz zapachy lekkie, czyste, "prysznicowe", to kompozycja będzie dla ciebie zbyt gęsta i być może wręcz niezjadliwa w otwarciu. Cena (Strangelove to wysoka półka niszowa) wyklucza beztroskie blind buy — sample first to nie sugestia, tylko zasada. Osoby uczulone na konwalię w mocnej dawce albo na lekko animaliczny finisz oudu też powinny zrobić krok wstecz.
Werdykt
Strangelove Nyc Lost In Flowers to kompozycja dla kogoś, kto traktuje perfumy jak medium, nie jak akcesorium. Jeśli chcesz zapachu, który jest grzeczny i komplementuje się sam — idź dalej. Jeśli interesuje cię trójwymiarowy kwiatowy obraz, w którym oud nie krzyczy a buduje, i jesteś gotów zapłacić za jakość ingrediencji — ten zapach cię nagrodzi. Próbka obowiązkowa, a flakon to decyzja na lata.
Najtańsza oferta
Elnino-parfum