Aby oceniać perfumy, zaloguj się.
Zaloguj sięTwoja ocena Oddaj głos Bądź pierwszy/-a — jeszcze nikt nie ocenił
Police To Be The Queen
Woda perfumowana dla kobiet 75 ml
Wszystko w jednym miejscu
1 widok i od razu widzisz aktualne ceny, ceny historyczne oraz spadki cen dla wybranych produktów.
Elastyczna organizacja
Grupujesz produkty w elastyczne kategorie według własnych potrzeb.
Dziel się ze znajomymi
Udostępniasz swoje kolekcje znajomym na forach i w mediach społecznościowych.
Historia cen
Śledź zmiany cen produktu Police To Be The Queen w czasie.
Jak pachnie?
Kompozycja zapachowa Police To Be The Queen
Znajdź podobne perfumy
Kliknij na nutę lub akord, aby zobaczyć perfumy z tym składnikiem. Włącz tryb wielokrotnego wyboru, aby połączyć kilka składników.
Zaznacz wybrane nuty i akordy, a następnie kliknij "Szukaj perfum" aby znaleźć zapachy o podobnym profilu.
Główne akordy
Piramida zapachowa
Nuty głowy pierwsze wrażenie
Nuty serca dusza zapachu
Najlepsze oferty
Aktualnie 2 ofert dla produktu Police To Be The Queen.
Ten produkt jest aktualnie niedostępny
Poniżej znajdziesz sklepy, w których produkt był wcześniej dostępny — warto do nich zajrzeć, bo oferta może wrócić.
Opinie użytkowników
Poznaj opinie innych miłośników zapachów o Police To Be The Queen.
Wystąpił błąd
Sukces
Brak opinii dla tego produktu
Twoja opinia może być niezwykle pomocna dla innych użytkowników. Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż im podjąć decyzję o zakupie.
Recenzja Police To Be The Queen
Subiektywna ocena, charakter zapachu i wskazówki kiedy go nosić.
Duża część recenzji powstaje na bazie osobistych doświadczeń. Niektóre opierają się wyłącznie na danych produktowych oraz opiniach użytkowników publikowanych w serwisach perfumowych, na forach i w mediach społecznościowych.
Police To Be The Queen to zapach, który nie stara się być grzeczny. Owocowo-paczulowa kompozycja z 2013 roku polaryzuje od pierwszego psiknięcia — na jednych skórach rozkwita w soczystą, słodką przyjemność, na innych otwiera się chemicznie i syntetycznie, jakby ktoś pomylił flacon z pojemnikiem środka owadobójczego. Ten kontrast nie jest przypadkowy, to właśnie on definiuje charakter tej wody perfumowanej.
Marka Police zdecydowała się na wyraźną deklarację w tytule. Biała czaszka zwieńczona złotą koroną to estetyczny sygnał: nie dla osób szukających dyskretnego tła. Zapach wewnątrz jest tak samo bezpruderyjny jak flakon — intensywna, syntetyczna owocowość osadzona na ciemnej, ziemistej paczuli, i ani przez chwilę nie próbuje udawać, że jest czymś innym.
W skrócie
| Cecha | Opis |
|---|---|
| Marka | Police |
| Typ | Woda perfumowana |
| Płeć | Dla kobiet |
| Rodzina zapachowa | Kwiatowo-owocowy gourmand z paczulą |
| Premiera | 2013 |
| Trwałość | Na większości skór trzyma się przez kilka godzin, bywa że dłużej |
| Projekcja | Wyczuwalna dla osób w pobliżu, bez zalewania pomieszczenia |
| Najlepszy sezon | Jesień i zima, kiedy chłód poskramia słodycz |
Pierwsze wrażenie
Otwarcie jest gwałtowne. Czerwone owoce, pomarańcza, mandarynka i petitgrain biją równocześnie — cytrusowa eksplozja, pod którą niemal od razu wyłania się coś cięższego. Na niektórych skórach to otwarcie pachnie chemicznie, plastikowym roztworem, zanim kompozycja zacznie się układać. Na innych — natychmiast pojawia się soczysta słodycz, jakby ktoś właśnie rozkroił dojrzały owoc tropikalny.
To jest zapach, który wymaga cierpliwości. Kilka minut po aplikacji chemiczny ton mija i zaczyna się właściwa gra — albo zapach otwiera się przyjemnie, albo sygnalizuje, że ta konkretna chemia skóry nie jest z nim w porozumieniu.
Rozwój na skórze
Po kwadransie wkracza serce: ananas i brzoskwinia przejmują prowadzenie, obok nich jaśmin i fiołek. Ananas jest tu dominującą siłą — na wielu skórach pochłania resztę nut i przez długi czas zapach jest niemal wyłącznie owocową bombą z tropikalnym rdzeniem. Fiołek wnosi kremową, pudrową korektę; jaśmin pozostaje w tle, miękki, ledwo wyczuwalny.
Drydown przynosi paczulę i cedr, z wanilią i piżmem jako spoiwem. Paczula jest niekamuflowana — to nie jest jej subtelna, inkubowana wersja. Ktoś, kto ma z nią problem, znajdzie ją tu w całej okazałości, ziemistą i ciemną. Ktoś, kto ją lubi, dostanie wyraźne i satysfakcjonujące wykończenie, które przykrywa słodką owocowość drzewnym ciepłem. W bardzo późnej fazie pojawia się pudrowy ślad, skojarzony ze starym kosmetykiem — mleczkiem do twarzy, szminką.
Kompozycja jest raczej linearna: owocowa od początku do końca, tylko z różną proporcją owocowości do paczuly. Wyraźna wielowarstwowość nie jest jej atutem — zapach nie zmienia charakteru dramatycznie, raczej stopniowo ociepla się i zagęszcza.
Piramida zapachowa
Nuty głowy
pierwsze wrażenieNuty serca
dusza zapachuCharakter i obecność
Psik rano daje realny ślad przez kilka godzin — zapach trzyma się skóry i nie znika po pierwszej godzinie. Projekcja jest umiarkowana: ktoś obok ciebie to wyczuje, ale nie będzie to wyczuwalne z odległości kilku metrów. Na suchej skórze może szybciej stać się zapachem bliskim skóry i wymagać ponownej aplikacji.
W chłodniejsze dni sprawuje się lepiej — zimowe powietrze poskramia cukrową słodycz i pozwala paczuli wybrzmieć spokojniej. Latem, w upał, owocowa koncentracja może stać się ciężka i duszna. Dwa psiknięcia wystarczą; więcej nie dodaje trwałości, tylko wzmaga intensywność w otwarciu.
Kiedy to nosić
- Jesienny spacer w mieście, gdy chłód tłumi słodycz i wydobywa ciemną paczulową bazę
- Casualowe wyjście wieczorne, tam gdzie nie obowiązuje subtelność
- Dzień spędzony głównie w zamkniętych przestrzeniach — biuro, centrum handlowe — gdy projekcja nie przytłacza
- Gdy chcesz zapachu który na siebie zwraca uwagę bez rozmowy na ten temat
- Zimowy weekend bez szczególnej okazji, jako komfortowy, rozgrzewający zapach na co dzień
- Unikaj w silny upał — syntetyczna owocowość w cieple staje się nieprzyjemnie ciężka
Komu pasuje, a komu nie
Ten zapach trafi do kogoś, kto lubi wyraźne, bezpretensjonalne słodycze zapachowe bez potrzeby uzasadniania swojego wyboru. Kto ma już w kolekcji Muglera Angela albo podobne paczulowe gourmand'y i szuka czegoś w tym samym rejestrze w niższej cenie — znajdzie tu znajomy klimat, choć w bardziej syntetycznym wykonaniu.
Sprawdza się jako zapach do codziennego użytku jesienią i zimą, dla osób które nie lubią delikatnych, niemal nieobecnych kompozycji. Nie wymaga do siebie szczególnej stylizacji ani wyjątkowej okazji — to zapach, który dobrze siedzi przy zwykłym, codziennym ubraniu.
Wciąga przede wszystkim owocem — soczystą, bezpośrednią owocowością, która po drydownie ciemnieje i nabiera paczulowego charakteru. To ten dualizm — słodka góra i ziemista baza — sprawia, że część osób go pokochuje. Co budzi zastrzeżenia, to otwierająca faza: na wielu skórach jest wyraźnie chemiczna, syntetyczna, niekiedy wręcz odpychająca — i nie każdy chce czekać, aż zapach z tego wyjdzie. Paczula bywa też za mocna dla tych, którzy znoszą ją tylko wtedy, kiedy jest dobrze ukryta pod innymi nutami. Ten zapach nie kryje jej wcale.
Ten zapach rozczaruje kogoś, kto szuka finezji i płynnych przejść między fazami. Jeśli syntetyczna jakość składników natychmiast wybudza czujność — lepiej spróbować na skórze przed zakupem, bo przypadkowy zakup może skończyć się rozczarowaniem. Paczulowe i owocowe gourmand'y wymagają konkretnej sympatii do tej estetyki.
Werdykt
Police To Be The Queen to zapach dla kogoś, kto chce wyraźnej, owocowo-paczulowej kompozycji w przystępnej cenie i rozumie, że „przystępna cena" wiąże się z syntetyczną jakością składników. Przy dobrej chemii skóry potrafi zaskoczyć — soczysty i satysfakcjonujący. Przy złej — jest jednym z tych zapachów, które zostają w szafie. Nie jest to blind buy, lecz trafiony zakup po próbowaniu — flakon z czaszką i koroną mówi szczerze, z czym masz do czynienia.
Najtańsza oferta
E-glamour