Aby oceniać perfumy, zaloguj się.
Zaloguj sięTwoja ocena Oddaj głos Bądź pierwszy/-a — jeszcze nikt nie ocenił
Orto Parisi Stercus
Perfumy unisex 50 ml
Wszystko w jednym miejscu
1 widok i od razu widzisz aktualne ceny, ceny historyczne oraz spadki cen dla wybranych produktów.
Elastyczna organizacja
Grupujesz produkty w elastyczne kategorie według własnych potrzeb.
Dziel się ze znajomymi
Udostępniasz swoje kolekcje znajomym na forach i w mediach społecznościowych.
Historia cen
Śledź zmiany cen produktu Orto Parisi Stercus w czasie.
Jak pachnie?
Kompozycja zapachowa Orto Parisi Stercus
Znajdź podobne perfumy
Kliknij na nutę lub akord, aby zobaczyć perfumy z tym składnikiem. Włącz tryb wielokrotnego wyboru, aby połączyć kilka składników.
Zaznacz wybrane nuty i akordy, a następnie kliknij "Szukaj perfum" aby znaleźć zapachy o podobnym profilu.
Główne akordy
Piramida zapachowa
Najlepsze oferty
19 ofert dla perfum Orto Parisi Stercus 50 ml; ceny od 440.00 zł.
Ceny aktualizowane codziennie. Ostatnia aktualizacja: 19.06.2026.
Opinie użytkowników
Poznaj opinie innych miłośników zapachów o Orto Parisi Stercus.
Wystąpił błąd
Sukces
Brak opinii dla tego produktu
Twoja opinia może być niezwykle pomocna dla innych użytkowników. Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż im podjąć decyzję o zakupie.
Recenzja Orto Parisi Stercus
Subiektywna ocena, charakter zapachu i wskazówki kiedy go nosić.
Duża część recenzji powstaje na bazie osobistych doświadczeń. Niektóre opierają się wyłącznie na danych produktowych oraz opiniach użytkowników publikowanych w serwisach perfumowych, na forach i w mediach społecznościowych.
Orto Parisi Stercus to jeden z tych zapachów, które działają w dwie strony naraz — odpychają i przyciągają zanim jeszcze zdążysz podjąć decyzję. Nazwa pochodzi z łaciny i nie pozostawia wątpliwości co do intencji twórcy, Alessandro Gualtieriego. Ale to bardziej prowokacja poetycka niż zapowiedź tego, co realnie trafi w nozdrza.
Pod warstwą marketingowej prowokacji kryje się dymny, migdałowo-skórzany oud z piżmowym rdzeniem, który z każdą minutą staje się coraz bardziej wciągający. Ktoś spodziewający się skandalu wyjdzie z tego spotkania zaskoczony — nie tym, jak wiele tu brudnych skojarzeń, ale tym, ile tu zimnej, skupionej elegancji.
W skrócie
| Pole | Wartość |
|---|---|
| Marka | Orto Parisi |
| Typ | Perfumy |
| Płeć | Unisex |
| Rodzina zapachowa | Drzewno-kwiatowy piżmowy |
| Premiera / Perfumer | 2014 / Alessandro Gualtieri |
| Trwałość | Jedno psiknięcie rano starcza na cały dzień i wieczór |
| Projekcja | Ludzie obok wyczują zapach, ale nie zalewa pomieszczenia |
| Najlepszy sezon | Chłodniejsze dni — jesień i zima, gdy ciepło ciała go otwiera |
Pierwsze wrażenie
Otwarcie zaskakuje swoją złożonością — migdał, aldehydy i anyż wychodzą razem, a efekt jest daleki od słodkiej cukierni. Aldehydy wnoszą coś chłodnego i prawie mydlanego, anyż daje charakterystyczny akord lukrecji, a migdał nie gra tu roli deserowej nuty, lecz ziemistego, lekko gorzkiego tła. Przez pierwsze kilkanaście minut wyczuwalny jest też zwierzęcy, organiczny akcent — coś między suchą skórą a stajnią — który jest właśnie tym, o czym szeptał marketing.
Ten wstęp nie trwa długo. Pod nim szybko rysuje się oud — ciemny, żywiczny, z czymś niemal torfowym. Róża pojawia się dyskretnie, nie jako kwiatowy bukiet, lecz jako chłodna, czerwonawa nuta, która tłumi animaliczny ton zanim zdąży zdominować kompozycję. Już po kilku minutach widać, w którą stronę to pójdzie.
Rozwój na skórze
Przejście do serca zaczyna się szybko, w ciągu pierwszych dwudziestu minut. Animaliczny akcent otwierający stopniowo ustępuje miejsca olejowemu, gęstemu oudowi, który staje się centrum kompozycji. Róża wychodzi tu bardzo stonowana — zaledwie ślad kwiatowości, który łagodzi drzewno-skórzany rdzeń bez odbierania mu charakteru.
Baza to pełna gęstość: oud splata się z piżmem i skórą w coś, co leży bardzo blisko ciała — nie opada, lecz wtapia się w skórę jak ciepły osad. Wanilia i heliotrop dodają miękkości i śmietankowego cienia, cedr buduje drewnianą strukturę pod tym wszystkim. Kompozycja ostatecznie siada jak suchy, skórzany proszek z migdałem i nutą kadzidlanego dymu — to ta faza, przy której większość zostaje i wraca do kolejnych psiknięć.
Stercus jest dziełem Alessandra Gualtieriego z 2014 roku i wpisuje się w jego filozofię "ogrodu Parisi" — cyklu zapachów, który bada organiczność i zwierzęcość ludzkiego ciała. Oficjalna klasyfikacja Woody Floral Musk trochę usypia czujność: to przede wszystkim oud z migdałem i skórą, a kwiatowość jest tu zaledwie cieniem.
Piramida zapachowa
Nuty serca
dusza zapachuCharakter i obecność
Jedno psiknięcie rano i zapach będzie wyczuwalny wieczorem — trwałość to zdecydowany atut tej kompozycji. Nie projektuje agresywnie, ale ktoś siedzący obok przez dłuższą chwilę zapach zauważy. To raczej ciepły, blisko ciała trzymający się ślad niż perfumowy spektakl.
W praktyce wystarczy jedno, góra dwa psiknięcia — na nadgarstki albo klatkę piersiową. Unikaj nakładania na dekolt, jeśli nie chcesz, żeby w pierwszych minutach otwarcie dominowało zbyt mocno. Dobrze poczekać kilka minut po psiknięciu zanim wychodzisz — ten zapach potrzebuje chwili kontaktu ze skórą, żeby otworzyć się właściwie i pozbyć się animalicznego pierwszego impetu.
Kiedy to nosić
- Jesienna kolacja w miejscu gdzie rozmowy są bliskie i nieśpieszone
- Wieczory w domu, gdy chcesz mieć zapach dla siebie, nie dla sali
- Zimowe spotkanie jeden na jeden — oud i skóra robią tu swoje
- Do ciemnych, ciężkich ubrań: wełniany płaszcz, skórzana kurtka
- Galeria, kino artystyczne, koncert w małej sali — miejsca gdzie nie musisz tłumaczyć zapachu
- Unikaj w letni upał — zwierzęce nuty otwarcia w gorące dni stają się natarczywe
Komu pasuje, a komu nie
Stercus jest dla kogoś, kto ma już oswojony świat niszowych zapachów i nie szuka kompozycji do komplementów od obcych. Ktoś, kto chce zapach prowadzący cichą rozmowę z własną skórą — nie dlatego, że jest nieśmiały, ale dlatego, że nie potrzebuje zewnętrznej walidacji.
W praktyce to zapach, który sprawdza się przy ubraniach z charakterem i w miejscach, gdzie jest miejsce na indywidualność. Dobrze leży obok innych ciemnych, skórzanych czy oudzistych zapachów w kolekcji — nie jest powieleniem typowego ouda arabskiego, ale kimś z tej samej rodziny, tylko z europejskim, filozoficznym sznytem. Jeśli w kolekcji jest już Boccanera Orto Parisi, warto to sprawdzić uważnie — obie kompozycje mają wspólne DNA, Stercus idzie bardziej w kierunku ziemi i skóry, Boccanera w stronę ciemnej czekolady.
Ten zapach rozczaruje każdego, kto trafia tu wyłącznie po prowokującą nazwę. To, co faktycznie oferuje, jest wyrafinowane i wymagające, nie wulgarne. A co do trwałości — tu zdania się rozjeżdżają wyraźnie: na niektórych skórach jest blisko wieczna, na innych zaskakująco ulotna, zwłaszcza w pierwszych godzinach. To z tych kompozycji, gdzie chemia skóry decyduje bardziej niż instrukcja obsługi. Tym, co podoba się niemal bez wyjątku, jest migdałowa gładkość i sposób, w jaki oud jest tu zintegrowany — nie agresywnie, lecz jak element tkaniny. Tym, co dzieli — animaliczne otwarcie: dla jednych to ekscytująca inicjacja, dla innych bariera, przez którą trudno przejść do reszty.
Werdykt
Stercus to niszowy wybór dla kogoś gotowego na zapach, który nie tłumaczy się sam i nie prosi o akceptację. Jeśli oud, skóra i migdał brzmią jak ciekawy punkt startowy, a nie jako ostrzeżenie — ten zapach może okazać się jednym z trudniej zapomnianych w kolekcji. Kto szuka bezpiecznego, nowoczesnego ouda do codziennego noszenia, powinien poszukać gdzie indziej. Stercus jest dla tych, którym własny nos wystarczy za całą ocenę.
Najtańsza oferta
Luxuryforless