Aby oceniać perfumy, zaloguj się.
Zaloguj sięTwoja ocena Oddaj głos Bądź pierwszy/-a — jeszcze nikt nie ocenił
Nivea Creme
Woda toaletowa dla kobiet 30 ml
Wszystko w jednym miejscu
1 widok i od razu widzisz aktualne ceny, ceny historyczne oraz spadki cen dla wybranych produktów.
Elastyczna organizacja
Grupujesz produkty w elastyczne kategorie według własnych potrzeb.
Dziel się ze znajomymi
Udostępniasz swoje kolekcje znajomym na forach i w mediach społecznościowych.
Historia cen
Śledź zmiany cen produktu Nivea Creme w czasie.
Jak pachnie?
Kompozycja zapachowa Nivea Creme
Znajdź podobne perfumy
Kliknij na nutę lub akord, aby zobaczyć perfumy z tym składnikiem. Włącz tryb wielokrotnego wyboru, aby połączyć kilka składników.
Zaznacz wybrane nuty i akordy, a następnie kliknij "Szukaj perfum" aby znaleźć zapachy o podobnym profilu.
Główne akordy
Piramida zapachowa
Nuty głowy pierwsze wrażenie
Nuty serca dusza zapachu
Nuty bazy fundament i trwałość
Najlepsze oferty
21 ofert dla Nivea Creme EDT 30 ml; ceny od 76.99 zł.
Ceny aktualizowane codziennie. Ostatnia aktualizacja: 04.06.2026.
Opinie użytkowników
Poznaj opinie innych miłośników zapachów o Nivea Creme.
Wystąpił błąd
Sukces
Brak opinii dla tego produktu
Twoja opinia może być niezwykle pomocna dla innych użytkowników. Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż im podjąć decyzję o zakupie.
Recenzja Nivea Creme
Subiektywna ocena, charakter zapachu i wskazówki kiedy go nosić.
Duża część recenzji powstaje na bazie osobistych doświadczeń. Niektóre opierają się wyłącznie na danych produktowych oraz opiniach użytkowników publikowanych w serwisach perfumowych, na forach i w mediach społecznościowych.
Nivea Creme EDT to zapach, który gra w grę pełną skojarzeń — i całkowicie świadomie. Kompozycja nie ukrywa swojej inspiracji: chodzi o ten sam pudrowy, lekko kwiatowy aromat, który wydobywa się z niebieskiej blaszanej puszki, rozpoznawalnej na całym świecie od ponad stu lat. To nie tyle perfumy z ambicją, ile bardzo konkretna obietnica: czy da się zamknąć ikoniczny zapach kremu w flakonie i nosić go na skórze?
Odpowiedź jest twierdząca — ale z jednym ważnym zastrzeżeniem. Woda toaletowa stworzona przez perfumerkę Isabelle Abram i wydana w 2015 roku nie jest lustrzanym odbiciem oryginału. Jest nieco suchsza, bardziej eteryczna — bo brakuje jej tego maślanego, kremowego podłoża, które nośnik emulsji daje nieodpłatnie. Komu na tym zależy, będzie wiedział, co z tym zrobić. Komu nie — może być lekkie rozczarowanie.
W skrócie
| Cecha | Opis |
|---|---|
| Marka | Nivea |
| Typ | Woda toaletowa |
| Płeć | Dla kobiet |
| Rodzina | Kwiatowo-pudrowa |
| Premiera | 2015, perfumerka Isabelle Abram |
| Trwałość | Na większości skór wystarczy na kilka godzin, potem wymaga odświeżenia |
| Projekcja | Wyczuwalna przez osoby w bliskim otoczeniu, nie wypełnia pomieszczenia |
| Najlepszy sezon | Wiosna i lato, przy umiarkowanych temperaturach |
Pierwsze wrażenie
Otwarcie jest zaskakująco żywe — bergamotka, mandarynka i lawenda wbijają się wyraźniej, niż można się spodziewać po zapachu kojarzonym z delikatnym kremem. Przez pierwsze minuty jest tu sporo świeżości, niemal cytrusowej ostrości, która stopniowo opada. To ten rodzaj otwarcia, który może zmylić kogoś, kto spodziewa się od razu miękkości.
Pod cytrusowym pierwszym akcentem szybko rysuje się coś spokojniejszego — lawendowy akord zaczyna się przyklejać do skóry i zapowiada, że zapach zmierza w stronę pudrowego wyciszenia. Na tym etapie ktoś nastawiony na powielenie kremu z puszki może się lekko zdystansować, ale warto poczekać.
Rozwój na skórze
Po kilkunastu minutach top notes ustępują i wchodzi serce: konwalia, frezja, ylang-ylang i róża. To klasyczny bukiet kwiatowy, choć potraktowany lekko — żaden z tych składników nie wysuwa się przed pozostałe, działają raczej jako spójny, jednolity obraz niż jako wyraźna sekwencja. Kompozycja jest linearna: jeśli spodziewasz się dramatycznych zwrotów, nie znajdziesz ich tutaj.
Baza z pudrowych nut i drzewa sandałowego to w zasadzie serce tego zapachu — miękki pudrowy akcent wysuwa się na pierwszy plan i zostaje. Właśnie tu zapach staje się najbardziej rozpoznawalny dla tych, którzy znają niebieski krem: ta sama pudrowo-kwiatowa łagodność, tyle że bez kremowej faktury. Na skórze siada ciepło i spokojnie — odrobinę sucho w porównaniu z oryginałem, bardziej jak zapach po prysznicu niż jak właśnie nałożony krem.
Isabelle Abram zdecydowała się na klasyczne rozwiązania: rodzina kwiatowo-pudrowa, schematyczny, ale dobrze rozegrany drydown. Brak tu eksperymentu czy zaskoczenia — w tym przypadku to nie słabość, lecz zgodne z zamysłem.
Piramida zapachowa
Nuty głowy
pierwsze wrażenieNuty serca
dusza zapachuNuty bazy
fundament i trwałośćCharakter i obecność
Trwałość jest punktem spornym. Na jednych skórach zapach zanika po dwóch–trzech godzinach, co przy lekkiej wodzie toaletowej nie jest zaskoczeniem, ale bywa rozczarowaniem. Na innych trzyma się przez większość dnia jako delikatny ślad skórny — spokojny, ledwo uchwytny, ale obecny. To jedna z tych kompozycji, w których chemia skóry naprawdę robi różnicę. Projekcja jest subtelna: osoba siedząca tuż obok wyczuje zapach, ale nie wypełnia powietrza w pomieszczeniu.
Praktycznie: dwa psiknięcia na nadgarstki lub szyję wystarczą w warunkach domowych. Jeśli zależy ci na żywotności w ciągu dnia, warto zabrać flakon ze sobą. Zapach dobrze reaguje na nakładanie na nawilżoną skórę lub na wcześniej użyty balsam do ciała — w szczególności ten z tej samej linii — bo pudrowe nuty mają wtedy o wiele więcej czego się uchwycić.
Kiedy to nosić
- Spokojne popołudnie w domu, po prysznicu, gdy nie planujesz nikogo imponować
- Wiosenny poranek w biurze z niezbyt restrykcyjną polityką zapachów — dyskretny i neutralny
- Szybkie wyjście do sklepu, spotkanie ze znajomymi przy kawie
- Chwile nostalgiczne: podróż do rodzinnego domu, porządki, niedziela bez planu
- Jako podkład zapachowy do warstwy balsamu lub kremu do ciała z tej samej linii
- Letni wieczór gdy chcesz pachnieć czysto, ale bez silnego śladu
Komu pasuje, a komu nie
Sięgnie po te perfumy ktoś, dla kogo Nivea to nie tylko marka, ale konkretne wspomnienie — zapach związany z dzieciństwem, babciną łazienką, maślaną puszką na komodzie. To też dobry wybór dla osób, które preferują zapachy opisywane jako "czyste" i "skórne" — takie, które nie komentują siebie głośno, tylko po cichu towarzyszą.
W praktyce życiowej te perfumy najlepiej sprawdzają się jako codzienne, nieformalne tło: praca zdalna, domowe czynności, krótkie wyjścia. Pasują do stylu niepretensjonalnego i do garderoby, która stawia na prostotę. Świetnie uzupełniają kolekcję zapachów "na co dzień", zwłaszcza jeśli główny flakon jest ciężki lub intensywny — tu jest dokładnie odwrotnie.
Komu raczej odradzić? Temu, kto szuka złożonej kompozycji z wieloma etapami, niespodziewanym drydowem albo wyraźną prezencją w pomieszczeniu. Ten zapach celowo nie ma ambicji być centrum uwagi — i dla kogoś, kto szuka wyrazistej, rzucającej się w oczy kompozycji, będzie niewidoczny. Co do tego, co w nim zachwyca: nostalgiczny, spokojny charakter — to po tę cechę się tu wraca. Co dzieli: wyraźnie krótszy czas trwałości niż tego można by oczekiwać, szczególnie na suchej skórze.
Werdykt
Nivea Creme EDT robi dokładnie to, na co wygląda: przenosi ikoniczny zapach niebieskiej puszki na skórę w lekkiej, kwiatowo-pudrowej formie. To nie jest perfumiarskie odkrycie ani wyzwanie dla nosa — to zapach dla kogoś, kto już wie, czego chce, i chce tego konkretnie. Przy skromnej cenie i dyskretnym charakterze sprawdzi się jako codzienny zapach bez pretensji — i właśnie na tym polu wygrywa.
Najtańsza oferta
Rossmann