Aby oceniać perfumy, zaloguj się.
Zaloguj sięTwoja ocena Oddaj głos Bądź pierwszy/-a — jeszcze nikt nie ocenił
Mercedes-Benz Club Black
Woda toaletowa dla mężczyzn 50 ml
Wszystko w jednym miejscu
1 widok i od razu widzisz aktualne ceny, ceny historyczne oraz spadki cen dla wybranych produktów.
Elastyczna organizacja
Grupujesz produkty w elastyczne kategorie według własnych potrzeb.
Dziel się ze znajomymi
Udostępniasz swoje kolekcje znajomym na forach i w mediach społecznościowych.
Historia cen
Śledź zmiany cen produktu Mercedes-Benz Club Black w czasie.
Jak pachnie?
Kompozycja zapachowa Mercedes-Benz Club Black
Znajdź podobne perfumy
Kliknij na nutę lub akord, aby zobaczyć perfumy z tym składnikiem. Włącz tryb wielokrotnego wyboru, aby połączyć kilka składników.
Zaznacz wybrane nuty i akordy, a następnie kliknij "Szukaj perfum" aby znaleźć zapachy o podobnym profilu.
Główne akordy
Piramida zapachowa
Nuty głowy pierwsze wrażenie
Nuty bazy fundament i trwałość
Najlepsze oferty
4 oferty dla Mercedes-Benz Club Black EDT 50 ml; ceny od 114.73 zł.
Ceny aktualizowane codziennie. Ostatnia aktualizacja: 03.06.2026.
Opinie użytkowników
Poznaj opinie innych miłośników zapachów o Mercedes-Benz Club Black.
Wystąpił błąd
Sukces
Brak opinii dla tego produktu
Twoja opinia może być niezwykle pomocna dla innych użytkowników. Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż im podjąć decyzję o zakupie.
Recenzja Mercedes-Benz Club Black
Subiektywna ocena, charakter zapachu i wskazówki kiedy go nosić.
Duża część recenzji powstaje na bazie osobistych doświadczeń. Niektóre opierają się wyłącznie na danych produktowych oraz opiniach użytkowników publikowanych w serwisach perfumowych, na forach i w mediach społecznościowych.
Mercedes-Benz Club Black to jeden z tych zapachów, które wywołują bardziej gorące dyskusje niż niejeden produkt niszowy. Orientalna woda toaletowa z 2017 roku, stworzona przez Oliviera Crespa, stawia wszystko na jedną kartę: gęstą, żywiczną wanilię z kadzidłem w tle — i ta prostota dzieli na dwa obozy.
Dla jednych to genialny stosunek jakości do ceny, dla innych przekroczenie progu słodyczy. Zanim wyrobisz sobie zdanie, warto wiedzieć, co tu faktycznie gra, bo to ani prosty "waniliowy banger", ani zapach na każdą porę roku i każdą skórę.
W skrócie
| Pole | Wartość |
|---|---|
| Marka | Mercedes-Benz |
| Typ | Woda toaletowa |
| Płeć | Dla mężczyzn |
| Rodzina zapachowa | orientalny gourmand z akcentem balsamicznym |
| Premiera | 2017 |
| Perfumer | Olivier Cresp |
| Trwałość | trzyma się skóry przez większość dnia |
| Projekcja | wyczuwalna w bliskiej przestrzeni, nie zalewa pomieszczenia |
| Najlepszy sezon | jesień i zima, w chłodne wieczory |
Pierwsze wrażenie
Otwarcie jest zdecydowanie bardziej świeże, niż można by się spodziewać po orientalnym składzie: bergamotka pojawia się jako czyste, cytrusowe uderzenie i przez kilka minut działa jak wentyl powietrzny dla całej kompozycji. To krótki, ale ważny moment — bez tego okienka bergamotki zapach mógłby przytłoczyć od pierwszej sekundy.
Pod cytrusem prawie natychmiast rysuje się coś dymniejszego i cieplejszego. Kadzidło i jaśmin w sercu zapowiadają, że to otwarcie to zaledwie wstęp: serce jest gęstsze, bardziej żywiczne, z delikatnym kwiatowym tłem, które na większości skór ginie w żywicy i zostaje jako subtelna miękkość, a nie wyraźny kwiatowy akcent.
Rozwój na skórze
Przejście z otwartej bergamotki do serca dzieje się dość szybko — w ciągu dwudziestu, może trzydziestu minut. Wtedy wychodzi to, po co tu większość przychodzi: kadzidło splata się z jaśminowym tłem i razem budują osnowę pod wanilię. Dla jednych ten duet brzmi jak ciepłe wnętrze w mroźny wieczór, dla innych — jak dym kadzidła w zamkniętej przestrzeni. Skóra decyduje, który wariant dostaniesz.
Baza jest tu głównym bohaterem: wanilia z benzoesu i ambroksanu siada głęboko, kremowo i żywicznie. To nie jest deserowa słodycz — raczej oleiste, korzenne ciepło z minimalną kwiatowością. Nuty drzewne dają jej stabilną platformę, bez której całość byłaby zbyt miękka. Po godzinie zapach staje się zdecydowanie linearny: to, co czujesz w bazie, nie zmienia się dramatycznie przez resztę dnia.
Olivier Cresp należy do ścisłej czołówki perfumerów z portfolio takich jak Angel Musc czy Black Opium — w Club Black wybrał strategię maksymalnego uproszczenia: jeden wiodący akord waniliowy, zminimalizowana reszta. Efekt jest polaryzujący właśnie dlatego, że w tej prostocie nie ma się za co schować.
Piramida zapachowa
Nuty głowy
pierwsze wrażenieNuty bazy
fundament i trwałośćCharakter i obecność
Psik rano daje wyczuwalny ślad późnym popołudniem — trwałość jest solidna, choć nie bezwzględna. Projekcja zachowuje się spokojnie: ktoś siedzący tuż obok wyczuje zapach, ale nie będzie on rozchodził się po całym pomieszczeniu. To przestrzeń osobista, nie demonstracyjny pokaz obecności.
Jeden czy dwa psiknięcia wystarczą — więcej sprawia, że waniliowa słodycz staje się ciężka. Na suchej skórze zapach może osiadać bliżej skóry szybciej niż na bardziej nawilżonej; warto psiknąć na szyję i nadgarstki, by dać mu jak najlepsze warunki do rozwinięcia się. Unikaj noszenia w zamkniętych, zatłoczonych przestrzeniach — w upale ta słodycz potrafi przytłoczyć.
Kiedy to nosić
- wieczór w piątek, kolacja w klimatyzowanej restauracji albo kino w chłodny październik
- jesienna randka, gdzie chcesz zostawić dyskretne, ciepłe wrażenie bez silnego rozchodzenia się
- weekendowe wyjście na spacer po mieście, gdy temperatura spada poniżej dziesięciu stopni
- prezent dla kogoś, kto dopiero zaczyna przygodę z perfumami — bezpieczny, zrozumiały, bez ryzyka
- wizyty u rodziny w zimowe święta, gdzie coś ostrożnie ciepłego sprawdza się lepiej niż coś przekrzykującego
- nie nadaje się w mocny upał — ciepło skóry wydobywa słodycz z nawiązką i efekt może być przytłaczający
Komu pasuje, a komu nie
Ten zapach trafi do kogoś, kto szuka jednego ciepłego, niezagmatwanego zapachu na chłodne miesiące — bez potrzeby budowania kolekcji i zgłębiania niuansów. Komuś, kto lubi wiedzieć, że pachnie miło i ciepło, ale nie chce przykuwać uwagi.
Sprawdzi się szczególnie dobrze jako codzienna opcja do casualowych sytuacji jesienią i zimą: praca w biurze z luźniejszym dress codem, spotkania ze znajomymi, sobotni wypad po kawę. Styl ubioru? Sweter, denim, wełniany płaszcz — Club Black komponuje się naturalnie z tym rejestrem, nie aspiruje wyżej i nie udaje, że jest czymś innym niż jest.
Rozczaruje każdego, kto liczy na dymny, ciemny orientalny zapach — mimo kadzidła to przede wszystkim waniliowy gourmand, nie mroczna żywica. Warto też wiedzieć, że wydajność bywa kapryśna: na jednych skórach trzyma się solidnie przez wiele godzin, na innych staje się niemal niewidoczna po godzinie-dwóch — i żaden z tych scenariuszy nie wynika z wadliwego flakonu, lecz z chemii skóry. Kto narzeka, że go nie czuć po dwudziestu minutach, ma rację z perspektywy swojej skóry; kto mówi, że "performuje jak bestia" — też. Największą siłą tej kompozycji jest kremowa, żywiczna wanilia w bazie, do której chce się wracać; tym, co najczęściej zniechęca, jest właśnie jej linearna dominacja przez całe noszenie — dla jednych to prostota, dla innych monotonia.
Werdykt
Mercedes-Benz Club Black to zapach dla kogoś, kto chce jedną, czytelną waniliową kompozycję na jesień i zimę — bez skomplikowanego profilu i bez dużego budżetu. Olivier Cresp postawił na żywiczną prostotę i na większości skór to działa. Zanim kupisz w ciemno, sprawdź na skórze — różnice w projekcji i trwałości między różnymi skórami są tutaj wyjątkowo duże, a szkoda byłoby wydać pieniądze na zapach, który na tobie staje się niewidoczny po godzinie.
Najtańsza oferta
Notino