Aby oceniać perfumy, zaloguj się.
Zaloguj sięTwoja ocena Oddaj głos Bądź pierwszy/-a — jeszcze nikt nie ocenił
Lolita Lempicka LolitaLand
Woda perfumowana dla kobiet 40 ml
Wszystko w jednym miejscu
1 widok i od razu widzisz aktualne ceny, ceny historyczne oraz spadki cen dla wybranych produktów.
Elastyczna organizacja
Grupujesz produkty w elastyczne kategorie według własnych potrzeb.
Dziel się ze znajomymi
Udostępniasz swoje kolekcje znajomym na forach i w mediach społecznościowych.
Historia cen
Śledź zmiany cen produktu Lolita Lempicka LolitaLand w czasie.
Jak pachnie?
Kompozycja zapachowa Lolita Lempicka LolitaLand
Znajdź podobne perfumy
Kliknij na nutę lub akord, aby zobaczyć perfumy z tym składnikiem. Włącz tryb wielokrotnego wyboru, aby połączyć kilka składników.
Zaznacz wybrane nuty i akordy, a następnie kliknij "Szukaj perfum" aby znaleźć zapachy o podobnym profilu.
Główne akordy
Piramida zapachowa
Nuty głowy pierwsze wrażenie
Nuty serca dusza zapachu
Nuty bazy fundament i trwałość
Najlepsze oferty
12 ofert dla Lolita Lempicka LolitaLand EDP 40 ml; ceny od 112.50 zł.
Ceny aktualizowane codziennie. Ostatnia aktualizacja: 03.06.2026.
Opinie użytkowników
Poznaj opinie innych miłośników zapachów o Lolita Lempicka LolitaLand.
Wystąpił błąd
Sukces
Brak opinii dla tego produktu
Twoja opinia może być niezwykle pomocna dla innych użytkowników. Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż im podjąć decyzję o zakupie.
Recenzja Lolita Lempicka LolitaLand
Subiektywna ocena, charakter zapachu i wskazówki kiedy go nosić.
Duża część recenzji powstaje na bazie osobistych doświadczeń. Niektóre opierają się wyłącznie na danych produktowych oraz opiniach użytkowników publikowanych w serwisach perfumowych, na forach i w mediach społecznościowych.
Lolita Lempicka LolitaLand to zapach, który już od pierwszego psiku stawia sprawę jasno: nie pretenduje do powściągliwości. Otwarcie uderza owocowym koktajlem — bellini, pomarańcza, włoska mandarynka, grejpfrut, limonka i cytryna układają się w coś między włoskim deserem a chłodnym napojem musującym w letnie południe. Pieprz dodaje do tej mieszanki nieoczekiwany zacisk, który ratuje kompozycję przed zbyt słodkim pierwszym oddechem.
Ale za tą festiwalową fasadą kryje się bardziej niejednoznaczny charakter. To perfumy, które na różnych skórach zachowują się zaskakująco odmiennie — raz wychodzą jako złożony, wielowarstwowy gourmand z głębią, raz jako intensywnie słodki syrop bez tchu. Ta nieprzewidywalność należy do ich natury i warto o niej wiedzieć zanim się zdecyduje.
W skrócie
| Pole | Wartość |
|---|---|
| Marka | Lolita Lempicka |
| Typ | Woda perfumowana |
| Płeć | Dla kobiet |
| Rodzina zapachowa | Kwiatowy gourmand owocowy z korzennym akcentem |
| Premiera | 2018 |
| Perfumer | Francis Kurkdjian i Maïa Lernout |
| Trwałość | Trzyma się skóry przez większość dnia |
| Projekcja | Wyczuwalna przez osoby w pobliżu, nie rozlewa się po całym pokoju |
| Najlepszy sezon | Jesień i zima, ciepło ciała otwiera kompozycję |
Pierwsze wrażenie
Otwarcie jest musujące i chłodne — bellini, pomarańcza i włoska mandarynka wychodzą razem jako coś między włoskim aperitifem a napojem gazowanym z owocowym nektarem. Cytrusy są tu zbiorowe, nie pojedyncze: grejpfrut, limonka i cytryna tworzą jedną jaśniejącą masę, którą pieprz przecina pionową, lekko dymną kreską. To otwarcie ma w sobie coś musującego i lekkiego zarazem — ale trwa krótko.
Pod tym pierwszym oddechem daje się już wyczuć ciemniejszy fundament. Czarna porzeczka i śliwka wychylają się spod cytrusów — tu nie będzie prostej limonady. Ktoś wyczuje zapowiedź ciepłego, dżemowego obrotu; inny — chłodną, niemal ziołową głębię z lukrecjowego cienia.
Rozwój na skórze
Po kilkunastu minutach cytrusy schodzą, a serce ujawnia się w pełni: biała brzoskwinia, śliwka i czarna porzeczka budują razem obraz dojrzałego, ciepłego owocu skąpanego w kwiatach jaśminu, magnolii i róży. To nie jest świeża, szklarniana brzoskwinia — to brzoskwinia podpieczona, niemal konfiturowa, z lekko dżemową konsystencją zapachu. Jaśmin wielkolistny i jaśmin dodają kremowości bez przesłodzenia, magnolia — nieco chłodnej, aksamitnej głębi.
Baza siada powoli, ale kiedy już się ustabilizuje, dominuje wanilia madagaskarska wsparta benzoesem i lukrecją. Tu właśnie największa polaryzacja: dla jednych to ciepłe, kremowe wykończenie z drzewem sandałowym, które nadaje powagę całości, dla innych — ciężka, syntetyczna słodycz, która zasłania wszystko co wcześniej interesujące. Białe piżmo wydłuża ślad i nadaje mu miękkości.
Jednym ze smaczków kompozycji jest udział Francisa Kurkdjiana i Maïi Lernout — duet stworzył zapach w 2018 roku jako część kwiatowo-owocowej rodziny zapachowej, gdzie ambicją było połączenie radosnego, letniego owocu z ciepłym, żywicznym fundamentem. Na skórach z wyraźną chemią bazową lukrecja i pieprz nabierają siły i przez lata starzenia flakonu mogą całkowicie zmienić proporcje — starsze egzemplarze bywają bardziej korzenne i dymne niż świeżo otwarte.
Piramida zapachowa
Nuty głowy
pierwsze wrażenieNuty serca
dusza zapachuNuty bazy
fundament i trwałośćCharakter i obecność
Psik rano zostawi ślad przez cały dzień — trwałość jest solidna i nie wymaga poprawek. Projekcja jest wyważona: ktoś siedzący obok wyczuje zapach wyraźnie, ale nie przekroczy tego co mieści się w granicach towarzyskiej obecności. W pierwszej godzinie sillage jest nieco silniejszy, potem kompozycja zbliża się do skóry.
Dwa do trzech psiknięć w zupełności wystarczą — więcej szybko robi się gęsto. Najlepiej aplikować na szyję i nadgarstki, gdzie ciepło ciała wydobywa z bazy wanilię i lukrecję. W ciepłych pomieszczeniach słodycz narasta, więc w przegrzanych przestrzeniach warto ograniczyć dozę.
Kiedy to nosić
- Jesienny spacer po mieście, kiedy chłodne powietrze otwiera owocowe serce
- Spotkanie w przytulnej kawiarni, gdzie zapach miesza się z aromatem kawy i ciasta
- Wieczór w domu w grudniu — cosy, bez ambicji wyjścia
- Randka przy dobrym winie, gdzie słodycz ma prawo być wyraźna
- Zimowy weekend na wyjeździe, kiedy można pozwolić sobie na coś bardziej zmysłowego
- Koncert lub inne wydarzenie kulturalne w zamkniętej przestrzeni w chłodnym sezonie
- Unikaj w mocny upał — słodka baza staje się przytłaczająca i traci subtelność
Komu pasuje, a komu nie
To perfumy dla kogoś, kto bez skrępowania sięga po słodkie, ciepłe zapachy i traktuje gourmand nie jako winę, ale jako świadomy wybór. Ktoś, kto lubi zapach jak rozgrzanego deseru — konfiturowej brzoskwini, wanilii z benzoesem — i nie potrzebuje, żeby jego zapach był powściągliwy.
W praktyce LolitaLand sprawdza się jako zapach na chłodniejszą porę roku, do sytuacji gdzie można sobie pozwolić na mocniejszą obecność zapachową. Dobrze komponuje się ze stylem bardziej romantycznym niż minimalistycznym. Kwiatowo-owocowy gourmand z korzennym zacięciem to propozycja dla kolekcji, w której jest już miejsce na zapachy kobiece i nieco teatralne, nie na kolejny czysty cytrus czy wodny floral.
Komu raczej odradzić? Każdemu, kto ma niskie progi na słodycz i syntetyczną wanilię — tu lukrecja i benzoes tworzą razem z wanilią warstwę, która dla jednych jest przyjemnie gęsta, dla innych duszna i toporna. Z tym zapachem też nie jest łatwo trafić — co się podoba najbardziej, to właśnie to otwarcie z bellini i pieprzem, które mija szybko. Potem zostaje przede wszystkim baza i tu zdania się rozjeżdżają: dla jednych ciepła i zapraszająca, dla innych przewidywalna i jednowymiarowa.
Werdykt
LolitaLand to zapach dla tych, którzy wiedzą, czego szukają w kategorii słodkich gourmandów i nie boją się, że ich zapach zostanie zauważony. Najlepiej sprawdza się jesienią i zimą, gdy chłodne powietrze temperuje słodycz i wydobywa głębię z lukrecji i drzewa sandałowego. Kto szuka delikatnego, neutralnego zapachu na każdą porę roku, ten powinien szukać gdzie indziej. Kto chce czegoś ciepłego, owocowego i trochę teatralnego — trafi dobrze.
Najtańsza oferta
Elnino-parfum