Aby oceniać perfumy, zaloguj się.
Zaloguj sięTwoja ocena Oddaj głos Bądź pierwszy/-a — jeszcze nikt nie ocenił
Liquides Imaginaires Lunatique
Woda perfumowana unisex 100 ml
Wszystko w jednym miejscu
1 widok i od razu widzisz aktualne ceny, ceny historyczne oraz spadki cen dla wybranych produktów.
Elastyczna organizacja
Grupujesz produkty w elastyczne kategorie według własnych potrzeb.
Dziel się ze znajomymi
Udostępniasz swoje kolekcje znajomym na forach i w mediach społecznościowych.
Historia cen
Śledź zmiany cen produktu Liquides Imaginaires Lunatique w czasie.
Jak pachnie?
Kompozycja zapachowa Liquides Imaginaires Lunatique
Znajdź podobne perfumy
Kliknij na nutę lub akord, aby zobaczyć perfumy z tym składnikiem. Włącz tryb wielokrotnego wyboru, aby połączyć kilka składników.
Zaznacz wybrane nuty i akordy, a następnie kliknij "Szukaj perfum" aby znaleźć zapachy o podobnym profilu.
Główne akordy
Piramida zapachowa
Nuty głowy pierwsze wrażenie
Nuty bazy fundament i trwałość
Najlepsze oferty
15 ofert dla Liquides Imaginaires Lunatique EDP 100 ml; ceny od 574.00 zł.
Ceny aktualizowane codziennie. Ostatnia aktualizacja: 03.06.2026.
Opinie użytkowników
Poznaj opinie innych miłośników zapachów o Liquides Imaginaires Lunatique.
Wystąpił błąd
Sukces
Brak opinii dla tego produktu
Twoja opinia może być niezwykle pomocna dla innych użytkowników. Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż im podjąć decyzję o zakupie.
Recenzja Liquides Imaginaires Lunatique
Subiektywna ocena, charakter zapachu i wskazówki kiedy go nosić.
Duża część recenzji powstaje na bazie osobistych doświadczeń. Niektóre opierają się wyłącznie na danych produktowych oraz opiniach użytkowników publikowanych w serwisach perfumowych, na forach i w mediach społecznościowych.
Lunatique od Liquides Imaginaires to zapach, który nie szuka środka — celuje w coś trudniejszego: w napięcie między tym, co ostre, a tym, co magnetyczne. Orientalny, drzewny, korzenny z sercem irysu i kadzidła, wypuszczony w 2024 roku i skomponowany przez Vincenta Ricorda. Od pierwszej chwili wiadomo, że to nie jest propozycja dla każdego.
Zapach polaryzuje, i robi to świadomie. Otwarcie dla jednych jest wyzwaniem — metaliczne, twarde, prawie jak zimny metal pod palcami. Dla innych to właśnie ta surowość jest sednem, chwilą kiedy coś niszowego naprawdę mówi własnym głosem. To perfumy które wymagają pewności siebie, a nie tylko gotowości na eksperyment.
W skrócie
| Pole | Wartość |
|---|---|
| Marka | Liquides Imaginaires |
| Typ | Woda perfumowana |
| Płeć | Unisex |
| Rodzina zapachowa | orientalny drzewny korzenny |
| Premiera | 2024 |
| Perfumer | Vincent Ricord |
| Trwałość | Trzyma się skóry przez większość dnia |
| Projekcja | Wyczuwalna przez osoby siedzące obok, nie zalewa pomieszczenia |
| Najlepszy sezon | Jesień i zima, w chłodniejsze dni |
Pierwsze wrażenie
Otwarcie to zderzenie — pieprz syczuański, różowy pieprz i jałowiec razem z aksamitką i gruszką tworzą coś, co jednocześnie szczypie i kusi. Pierwsza minuta jest wyraźnie metaliczna, niemal lodowata, z ostrą żywicową kreską pod spodem. Gruszka nie sili się na słodycz — tutaj pełni rolę chłodnego, soczystego tła, które łagodzi pieprzowy atak, nie zamazując go.
Pod tym ostrym wejściem szybko zarysowuje się głębsza warstwa: coś żywicznego i zaciemnionego. Nie jest to jeszcze kadzidło w pełnej krasie, ale już wyraźny sygnał, że Lunatique zmierza w stronę mroku — nie dramatycznego, lecz spokojnego i nieuchronnego.
Rozwój na skórze
Po kilkunastu minutach otwarcie odpuszcza swój metaliczny chwyt i zapach wchodzi w serce. Czarna porzeczka, marchew i cyklamen wnoszą ziemistość i chłodną kwiatowość — to połączenie zaskakuje, bo marchew w kompozycji perfumiarskiej bywa ryzykowna, a tutaj działa jak ziemia po deszczu: organiczna, ale nie gryząca. Irys i neroli rozjaśniają tę ziemistość delikatnie, nie przejmując prowadzenia. Kadzidło narasta powoli, stając się coraz wyraźniejszym kręgosłupem serca.
Baza rozkłada się z niezwykłą gęstością: żywiczne kadzidło i oud splatają się ze skórą i wetywerią, tworząc ciepłe, lekko dymne tło. Drzewo sandałowe nadaje kremowości, fasolka tonka ociepla bez słodzenia, a piżmo i bursztyn spajają całość w zaokrągloną, zwartą strukturę. Drydown jest wyraźnie bardziej miękki niż otwarcie — jakby zapach po chwilowym pokazaniu pazurów decydował się usiąść spokojnie.
Kompozycja należy do rodziny orientalnych drzewnych — klasyfikacja wpisana w tradycję zachodnich domów niszowych, ale Vincent Ricord nadał jej chłodne, niemal kosmiczne przetarcie, które odróżnia Lunatique od ciepłych, słodkich orientalnych klasyków.
Piramida zapachowa
Nuty głowy
pierwsze wrażenieNuty bazy
fundament i trwałośćCharakter i obecność
Psik rano i zapach wciąż jest wyczuwalny popołudniem — trzyma się skóry konsekwentnie bez potrzeby odświeżania. Projekcja jest wyważona: osoby siedzące blisko wyczują go wyraźnie, ale nie zalewasz pokoju przy wejściu. Chłodne powietrze działa na Lunatique wyjątkowo dobrze — w niskich temperaturach żywica i oud nabierają ciężaru i wyrazistości.
W praktyce jedno lub dwa psiknięcia na szyję lub nadgarstki wystarczą. Nie potrzeba więcej — przy zbyt dużej dawce ostre nuty otwarcia mogą być przytłaczające. Daj zapachowi kilkanaście minut zanim ocenisz, bo otwarcie i drydown to dwa różne charaktery.
Kiedy to nosić
- Jesienny wieczór w galerii lub kinie, gdzie zależy ci na dyskretnej, intrygującej obecności
- Kolacja w ciemnej restauracji, przy stole z dwiema osobami, nie przy hałasującym tłumie
- Chłodny październikowy poranek w drodze do biura, gdy wolisz pachnieć jak ktoś ze zdaniem niż jak ktoś miły
- Wieczór w domu z dobrą książką — ten zapach nie wymaga publiczności
- Spotkanie z kimś, kto doceni coś spoza głównego nurtu
- Unikaj upałów i intensywnego nasłonecznienia — metaliczne i żywiczne nuty w upale mogą stać się przytłaczające
Komu pasuje, a komu nie
Lunatique pasuje komuś, kto świadomie wybiera zapachy niełatwe w odbiorze — takim, dla których oryginalność jest ważniejsza niż komfort otoczenia. To kompozycja dla kolekcjonera z szufladą na ciemne drzewne nisze albo dla kogoś, kto nosi głównie minimalistyczne ubrania i nie potrzebuje zapachu który krzyczy za niego.
W codziennym życiu najlepiej sprawdzi się w chłodnych miesiącach, przy okazjach gdzie jesteś wśród ludzi o subtelnym guście lub po prostu sam ze sobą. Ktoś kto nosi już Amouage Interlude, Santal 33 albo coś z Le Labo będzie wiedział, czego się spodziewać. Dla kogoś zaczynającego przygodę z niszą — to nie jest pierwsze drzwi, które warto otworzyć.
Rozczaruje się każdy, kto spodziewa się przyjemnego, przystępnego drzewnego zapachu w stylu popularnych designerów. Otwarcie bywa twarde do granic wytrzymałości — na niektórych skórach ta metaliczno-żywicowa mieszanina oud, pieprzów i wetywerii robi wrażenie celowo odpychającego hałasu, i takie są relacje tych, którym po prostu nie leży. Nie ma tu odpowiedzi na pytanie, czy to wina chemii skóry, czy indywidualnego progu tolerancji — po prostu tak jest. Kto szuka zapachowej bezpiecznej przystani, ten powinien poszukać gdzie indziej.
Werdykt
Lunatique to niszowe perfumy, które niczego nie obiecują, zanim nie sprawdzisz ich na własnej skórze. Dlatego właśnie ślepe kupno byłoby błędem — niezależnie od tego, jak piękna jest butelka. Dla kogoś, kto docenia orientalne drzewne kompozycje o zimnym, metalicznym charakterze, jest to jeden z bardziej wyrazistych debiutów 2024 roku. Zapach Vincenta Ricorda dla Liquides Imaginaires nie stara się podobać wszystkim — i to jest zarówno jego największa siła, jak i twardy limit.
Najtańsza oferta
Tagomago