Aby oceniać perfumy, zaloguj się.
Zaloguj sięTwoja ocena Oddaj głos Bądź pierwszy/-a — jeszcze nikt nie ocenił
Lattafa Maahir Black Edition
Woda perfumowana unisex 100 ml
Wszystko w jednym miejscu
1 widok i od razu widzisz aktualne ceny, ceny historyczne oraz spadki cen dla wybranych produktów.
Elastyczna organizacja
Grupujesz produkty w elastyczne kategorie według własnych potrzeb.
Dziel się ze znajomymi
Udostępniasz swoje kolekcje znajomym na forach i w mediach społecznościowych.
Historia cen
Śledź zmiany cen produktu Lattafa Maahir Black Edition w czasie.
Jak pachnie?
Kompozycja zapachowa Lattafa Maahir Black Edition
Znajdź podobne perfumy
Kliknij na nutę lub akord, aby zobaczyć perfumy z tym składnikiem. Włącz tryb wielokrotnego wyboru, aby połączyć kilka składników.
Zaznacz wybrane nuty i akordy, a następnie kliknij "Szukaj perfum" aby znaleźć zapachy o podobnym profilu.
Główne akordy
Piramida zapachowa
Nuty głowy pierwsze wrażenie
Nuty serca dusza zapachu
Najlepsze oferty
22 oferty dla Lattafa Maahir Black Edition EDP 100 ml; ceny od 82.00 zł.
Ceny aktualizowane codziennie. Ostatnia aktualizacja: 03.06.2026.
Opinie użytkowników
Poznaj opinie innych miłośników zapachów o Lattafa Maahir Black Edition.
Wystąpił błąd
Sukces
Brak opinii dla tego produktu
Twoja opinia może być niezwykle pomocna dla innych użytkowników. Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż im podjąć decyzję o zakupie.
Recenzja Lattafa Maahir Black Edition
Subiektywna ocena, charakter zapachu i wskazówki kiedy go nosić.
Duża część recenzji powstaje na bazie osobistych doświadczeń. Niektóre opierają się wyłącznie na danych produktowych oraz opiniach użytkowników publikowanych w serwisach perfumowych, na forach i w mediach społecznościowych.
Lattafa Maahir Black Edition to perfumy, które nie starają się być dla wszystkich — i jest to świadoma deklaracja, nie przypadek. Otwierają się jak gest prowokacji: ostry, przypalony, gęsty od dymu i korzeni. Jeśli pierwsza sekunda cię zniechęci, zatrzymaj się chwilę dłużej, bo właśnie o to chodzi.
To orientalna kompozycja z 2019 roku, w której dymna, żywiczna ciemność buduje się warstwa po warstwie — od pieprzowego cięcia na starcie po miękką skórę i drewno w bazie. Zanim jednak zapach odnajdzie swój rytm, trzeba przeżyć pewien dyskomfort. I on jest zamierzony.
W skrócie
| Pole | Wartość |
|---|---|
| Marka | Lattafa |
| Typ | Woda perfumowana |
| Płeć | Unisex |
| Rodzina zapachowa | Orientalno-drzewny ze skórzanym, dymnym rdzeniem |
| Premiera | 2019 |
| Trwałość | Jeden raz rano starcza na cały dzień i wieczór |
| Projekcja | Ludzie obok wyczują zapach, ale nie zalewa pomieszczenia |
| Najlepszy sezon | Chłodniejsze dni — jesień i zima, gdy ciepło ciała go otwiera |
Pierwsze wrażenie
Otwarcie uderza czarnym pieprzem i różowym pieprzem bez żadnego wstępu — sucho, ostro, z lekkim metalicznym cieniem szafranu. To nie jest łagodne wejście; to klasyczne uderzenie orientalnej korzenności, które na pierwszych minutach może zdekoncentrować. Pod tym przebija się coś niepokojącego — dymny, smolisto-olejowy akcent olejku z jałowca, który nadaje pieprzowi głębię zamiast go wygładzać.
Już po chwili wyczuwalny jest kontrast: suche korzenie na górze i coś gęstszego, balsamicznego, co zaczyna się organizować pod spodem. Rabarbar wnosi kwaskowaty, zielony przebłysk — chwilowy, ale skuteczny, bo rozbija pieprzowy blok i zapowiada, że zapach nie zostanie jednostronny.
Rozwój na skórze
Po kwadransie dochodzi do głosu labdanum — słodkie, bursztynowe, żywiczne. Razem z balsamem gurjan tworzy ciepłą, lepką bazę, na której dymność olejku z jałowca przestaje być ostra, a zaczyna być uwodzicielska. Przejście to nie jest gwałtowne — raczej stopniowe zagęszczanie, jak wejście w pomieszczenie, w którym ktoś niedawno palił drewno.
Baza ze skórą, cedrem, drzewem gwajakowym, paczulą, mchem i piżmem osiada spokojnie i trwa długo. Skóra jest tu zwierzęca, lecz nie syntetyczna — bliżej starej kurtki motocyklowej niż perfumiarskiej konwencji. Cedr i drzewo gwajakowe dają suchą, lekko dymną ramę, paczula dodaje ziemistości, a mech wilgotnej, leśnej głębi. Piżmo spaja całość, ale nie dominuje — pozostaje tłem.
Kompozycja jest w dużej mierze linearna po wysuszeniu — nie zmienia drastycznie charakteru, lecz łagodnieje i staje się bardziej przystępna z każdą godziną. To zapach, który na początku może sprawiać wrażenie chaotycznego, ale po rozgrzaniu nabiera spójności. Skóra ma na to wpływ — na tłustszej zapach sprawuje się zdecydowanie lepiej niż na suchej, gdzie dymny akcent bywa mniej zbalansowany.
Piramida zapachowa
Nuty głowy
pierwsze wrażenieNuty serca
dusza zapachuCharakter i obecność
Jedno psiknięcie rano to za dużo na mały biurowy pokój, a zdecydowanie za mało na cały dzień — Maahir Black Edition trzyma się skóry od rana do wieczora. Projekcja jest wyraźna, ale nie agresywna po rozgrzaniu — w ciągu pierwszych godzin zapach unosi się wokół, potem przylega bliżej skóry i staje się bardziej osobisty.
Warto psiknąć jeden, maksymalnie dwa razy — na mostek i nadgarstek albo sam dekolt. Nadmiar jest tu prawdziwym problemem, zwłaszcza w fazie otwarcia, kiedy dymność jest intensywna. Na ubraniach zostaje tygodniami, więc trzeba być ostrożnym z garderobą, która nie toleruje ciężkich zapachów.
Kiedy to nosić
- Wieczorne wyjście jesienią lub zimą, gdy chłodne powietrze wydobywa balsamiczne ciepło ze skóry
- Koncert, wernisaż albo inne nieformalne wydarzenie wieczorne, gdzie zapach ma prawo być słyszalny
- Samotna jesienna przejażdżka albo spacer w lesie — coś, gdzie nie ma obok nikogo wrażliwego na intensywność
- Domowy wieczór z muzyką i zimnym powietrzem przez otwarte okno
- Przy niskiej temperaturze i skórzanej kurtce — to połączenie ma sens i wygląd
Komu pasuje, a komu nie
Maahir Black Edition jest dla kogoś, kto nie boi się zapachu jako komunikatu. Nie dla osoby, która chce, żeby jej zapach był neutralny albo komplementowany przez każdego. Tu chodzi o charakter — o to, żeby zapach mówił coś konkretnego o człowieku, który go nosi.
Najlepiej sprawdzi się na kimś, kto ma już w kolekcji inne orientalne lub dymne kompozycje i wie, czego szuka. Pasuje do stylu ubierania, który skłania się ku ciemnym barwom, nieoczywistym wyborom, pewnej skłonności do estetyki niszowej. Nie jest to zapach codzienny w sensie biurowym — zbyt intensywny na zamknięte, klimatyzowane przestrzenie w ciągu dnia.
Ten zapach rozczaruje kogoś, kto oczekuje harmonii i płynności od pierwszego rozpylenia. Otwierający dymny dysonans bywa barierą nie do pokonania dla mniej doświadczonych nosów — i to jest uczciwa przestroga przed ślepym zakupem. To co w Maahir Black Edition zachwyca — ciemna, ziemista gęstość, wyraźna skóra, balsamiczne serce — bywa dokładnie tym, co zniechęca. Zdania rozjeżdżają się gwałtownie: dla jednych to właśnie siła tego zapachu, dla innych przeszkoda nie do ominięcia.
Werdykt
Maahir Black Edition to propozycja dla kogoś, kto chce zapach z tezą — ciemny, skórzano-dymny, z orientalnym rdzeniem i niską ceną jak na tę złożoność. Nie jest to zapach dla początkujących i zdecydowanie nie nadaje się na próbę bez wcześniejszego powąchania. Kto szuka bezpiecznej, komplementowanej codzienności, powinien poszukać gdzie indziej. Kto woli zapach, który coś znaczy i zostaje w pamięci dłużej niż wieczór — tu znajdzie coś wartego uwagi.
Najtańsza oferta
Perfumeria-euforia