Aby oceniać perfumy, zaloguj się.
Zaloguj sięTwoja ocena Oddaj głos Bądź pierwszy/-a — jeszcze nikt nie ocenił
Lanvin Oxygene
Woda perfumowana dla kobiet 75 ml
Wszystko w jednym miejscu
1 widok i od razu widzisz aktualne ceny, ceny historyczne oraz spadki cen dla wybranych produktów.
Elastyczna organizacja
Grupujesz produkty w elastyczne kategorie według własnych potrzeb.
Dziel się ze znajomymi
Udostępniasz swoje kolekcje znajomym na forach i w mediach społecznościowych.
Historia cen
Śledź zmiany cen produktu Lanvin Oxygene w czasie.
Jak pachnie?
Kompozycja zapachowa Lanvin Oxygene
Znajdź podobne perfumy
Kliknij na nutę lub akord, aby zobaczyć perfumy z tym składnikiem. Włącz tryb wielokrotnego wyboru, aby połączyć kilka składników.
Zaznacz wybrane nuty i akordy, a następnie kliknij "Szukaj perfum" aby znaleźć zapachy o podobnym profilu.
Główne akordy
Piramida zapachowa
Nuty głowy pierwsze wrażenie
Nuty bazy fundament i trwałość
Najlepsze oferty
13 ofert dla Lanvin Oxygene EDP 75 ml; ceny od 67.00 zł.
Ceny aktualizowane codziennie. Ostatnia aktualizacja: 04.06.2026.
Opinie użytkowników
Poznaj opinie innych miłośników zapachów o Lanvin Oxygene.
Wystąpił błąd
Sukces
Brak opinii dla tego produktu
Twoja opinia może być niezwykle pomocna dla innych użytkowników. Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż im podjąć decyzję o zakupie.
Recenzja Lanvin Oxygene
Subiektywna ocena, charakter zapachu i wskazówki kiedy go nosić.
Duża część recenzji powstaje na bazie osobistych doświadczeń. Niektóre opierają się wyłącznie na danych produktowych oraz opiniach użytkowników publikowanych w serwisach perfumowych, na forach i w mediach społecznościowych.
Lanvin Oxygene to jeden z tych zapachów, które mylą już przy nazwie. Można spodziewać się typowej akwatycznej kompozycji — chłodnej, błękitnej, lekkiej jak woda mineralna. Tymczasem to, co wydobywa się z flakonu, bliższe jest mlecznemu, pieprzowemu powiewowi czystości, który ma własny ciężar i wyraźny charakter.
Powstałe w 2000 roku dzieło Alberta Morillasa wciąż zaskakuje: nie brzmi jak typowe perfumy z tamtej dekady ani jak łatwy letni zapach z niskobudżetowej półki. Ktoś kto szuka klasycznego kwiatu albo prostego cytrusu, może tu poczuć się zdezorientowany — i to jest właśnie ten rodzaj dezorientacji, który potrafi wciągnąć.
W skrócie
| Cecha | Opis |
|---|---|
| Marka | Lanvin |
| Typ | Woda perfumowana |
| Płeć | Dla kobiet |
| Rodzina zapachowa | Kwiatowy akwatyk z mlecznym sercem i korzennymi akcentami |
| Premiera / Perfumer | 2000 r. / Alberto Morillas |
| Trwałość | Trzyma się skóry przez większość dnia |
| Projekcja | Wyczuwalna dla osób w pobliżu, nie zalewa przestrzeni |
| Najlepszy sezon | Wiosna i lato, najlepiej w ciepłe, słoneczne dni |
Pierwsze wrażenie
Otwarcie przynosi wyraźny, suchy akcent — indyjski biały pieprz i bergamotka wchodzą razem, ale to pieprz nadaje ton. Nie pali ani nie kłuje, raczej iskrzy: jest jakiś mineralny chłód w tym starcie, jakby powietrze przed burzą. Cytrus nie wysuwa się na pierwszy plan — pojawia się raczej jako rozjaśnienie, które szybko ustępuje.
Już po chwili spod ostrego otwarcia zaczyna się rysować serce. Mleko i gardenia zapowiadają zmianę kierunku — od suchego, korzennego początku ku czemuś bardziej miękkiemu i okrągłemu. Dla kogoś, kto spodziewa się klasycznej wody kolońskiej, to może być nieoczekiwane.
Rozwój na skórze
Serce Oxygene jest tym, co najsilniej definiuje cały zapach. Mleko i gardenia tworzą razem akord, który trudno zaszufladkować: kremowy, ale nie słodki, kwiatowy, ale nie różany. Róża w sercu pełni rolę balansującą — łagodzi pieprz i sprawia, że kompozycja nie robi się ani zbyt ciężka, ani zbyt jednostajna. To trwa dobrze pół godziny, może dłużej, zanim drydown w ogóle daje znać o sobie.
Baza schodzi głębiej: piżmo, irys i drzewo sandałowe razem tworzą suchy, chłodny podkład. Piżmo tu jest niemal "sterylne" — czyste, bliższe pralni niż skóry. Irys przynosi pudrową suchość, sandałowiec daje minimalną kremowość bez ciepła. Całość siada spokojnie, bez nagłego ciężkiego drydownu.
Alberto Morillas stworzył Oxygene jako zapach z rodziny kwiatowo-akwatycznej — i ta klasyfikacja jest technicznie słuszna, choć w praktyce mleczno-pieprzowa odsłona serca sprawia, że ten zapach bardziej przypomina cool-girl niche niż typowy aquatic z lat dziewięćdziesiątych. Fakt, że przetrwała w niemal niezmienionym kształcie ponad dwie dekady, mówi sam za siebie.
Piramida zapachowa
Nuty głowy
pierwsze wrażenieNuty bazy
fundament i trwałośćCharakter i obecność
Psik rano daje wyraźny ślad, który wyczujesz późnym popołudniem — Oxygene nie znika po godzinie, choć odpowiedź na pytanie "jak długo dokładnie" zależy mocno od skóry. Na skórach tłustszych może trzymać się niemal do wieczora; na suchych bywa, że trwałość jest krótsza i wymaga dopsikania. Projekcja jest towarzyska, ale nie nachalna — ktoś siedzący obok ciebie ją wyczuje, ale nie zostanie nią zaatakowany w windzie.
Praktycznie: jeden, maksymalnie dwa psiknięcia wystarczą. Dobre miejsca to szyja i nadgarstki — zapach wyraźnie otwiera się w cieple skóry. Unikaj przesadzania z ilością, szczególnie latem: pieprz i piżmo razem mogą być bardziej przytłaczające niż się wydaje przy pierwszym kontakcie.
Kiedy to nosić
- Ciepły lipcowy poranek w drodze do biura, kiedy chcesz pachnieć świeżo, ale nie jak prysznic z żelem
- Weekendowy wypad na targowisko albo kawę na zewnątrz — zapach nie przeszkadza rozmowie, ale buduje obecność
- Letni spacer po parku, zwłaszcza gdy powietrze jest trochę suche i gorące
- Do lżejszego ubrania — bawełniane sukienki, lniane koszule — zapach spójnie pasuje do tej estetyki
- Wiosenne dni, gdy temperatura jest między ciepłą a gorącą — wtedy mleczno-kwiatowe serce wydobywa się najlepiej
- Unikaj w chłodniejsze, jesienne i zimowe wieczory — pieprz i mleko gubią swój lekki charakter bez ciepła
Komu pasuje, a komu nie
Oxygene dobrze trafia do kogoś, kto ma już swoje zapachy i szuka czegoś, co nie powtarza utartych schematów — kwiatowego bez słodkości, świeżego bez oczywistego akwatyku. To zapach dla osoby, która nie potrzebuje robić wrażenia na pierwszym akapicie, woli żeby coś odkryto po chwili.
W kontekście codziennego użycia sprawdza się świetnie w środowiskach, gdzie zapach ma towarzyszyć, a nie ogłaszać. Dobra para do biurowej garderoby w ciepłych miesiącach, do stylu, w którym dominuje minimalizm i jakość materiału. Jeśli w kolekcji są już zapachy pokroju Issey Miyake, Fleur de Peau czy clean niche, Oxygene będzie naturalnym sąsiadem — wystarczająco blisko charakterem, żeby nie był obcy, wystarczająco odrębny, żeby miał swoje miejsce.
Ten zapach rozczaruje kogoś, kto szuka prostego, kojącego kwiatu albo typowej letniej wody z dominującym cytrusem — bo mleczny akcent serca jest wyraźny i polaryzuje: część go poczuje jako jedwabistą kremowość, inni jako coś niepokojąco kojarzącego się ze zsiadłym mlekiem na ubraniu. To nie jest wada kompozycji, to jej charakter — ale warto wiedzieć wcześniej. Podobnie pieprz w otwarciu, który na jednych skórach jest elegancki i suchy, na innych może wypaść zbyt ostro, szczególnie w zimniejsze dni.
Werdykt
Lanvin Oxygene z 2000 roku brzmi dziś zaskakująco aktualnie — i właśnie to jest jej najsilniejszy argument. Nie jest to zapach dla kogoś, kto chce mieć pewność, że wszystkim wokół będzie się podobał. Jest za to bardzo dobrym wyborem dla osoby, która lubi zapachy z wyraźnym punktem widzenia i nie boi się nieco trudniejszego serca. Kto szuka przebojowego, słodkiego lata — niech poszuka gdzie indziej. Kto chce coś chłodnego, mleczno-pieprzowego i nieoczywistego za rozsądną cenę, trafi tutaj jak w dziesiątkę.
Najtańsza oferta
Tagomago