Aby oceniać perfumy, zaloguj się.
Zaloguj sięTwoja ocena Oddaj głos Bądź pierwszy/-a — jeszcze nikt nie ocenił
Lanvin L'Homme Sport
Woda toaletowa dla mężczyzn 100 ml
Wszystko w jednym miejscu
1 widok i od razu widzisz aktualne ceny, ceny historyczne oraz spadki cen dla wybranych produktów.
Elastyczna organizacja
Grupujesz produkty w elastyczne kategorie według własnych potrzeb.
Dziel się ze znajomymi
Udostępniasz swoje kolekcje znajomym na forach i w mediach społecznościowych.
Historia cen
Śledź zmiany cen produktu Lanvin L'Homme Sport w czasie.
Jak pachnie?
Kompozycja zapachowa Lanvin L'Homme Sport
Znajdź podobne perfumy
Kliknij na nutę lub akord, aby zobaczyć perfumy z tym składnikiem. Włącz tryb wielokrotnego wyboru, aby połączyć kilka składników.
Zaznacz wybrane nuty i akordy, a następnie kliknij "Szukaj perfum" aby znaleźć zapachy o podobnym profilu.
Główne akordy
Piramida zapachowa
Nuty głowy pierwsze wrażenie
Nuty bazy fundament i trwałość
Najlepsze oferty
31 ofert dla Lanvin L'Homme Sport EDT 100 ml; ceny od 81.34 zł.
Ceny aktualizowane codziennie. Ostatnia aktualizacja: 03.06.2026.
Opinie użytkowników
Poznaj opinie innych miłośników zapachów o Lanvin L'Homme Sport.
Wystąpił błąd
Sukces
Brak opinii dla tego produktu
Twoja opinia może być niezwykle pomocna dla innych użytkowników. Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż im podjąć decyzję o zakupie.
Recenzja Lanvin L'Homme Sport
Subiektywna ocena, charakter zapachu i wskazówki kiedy go nosić.
Duża część recenzji powstaje na bazie osobistych doświadczeń. Niektóre opierają się wyłącznie na danych produktowych oraz opiniach użytkowników publikowanych w serwisach perfumowych, na forach i w mediach społecznościowych.
Lanvin L'Homme Sport to zapach, który gra na dwóch rejestrach jednocześnie — i właśnie ta nieoczywista podwójność sprawia, że nie jest tak łatwy do zbagatelizowania, jak sugeruje słowo "sport" w nazwie. Otwiera się chłodną, kwaśnawą cytrusowością, a kończy na ciemnej, ziemistej bazie z paczulą i mchem — jakby buty do biegania zamieniły się w wieczór na tarasie.
To EDT z 2009 roku w typie aromatycznym, ale z materiałem, który wychodzi poza standardową formułę. Cytrusowo-ziołowy rdzeń oparty na szałwii i lawendzie jest wyraźny i nieco chropowaty — co dla części będzie nowym odkryciem, a dla innych sygnałem, że to nie ich klimat.
W skrócie
| Pole | Wartość |
|---|---|
| Marka | Lanvin |
| Typ | Woda toaletowa |
| Płeć | Dla mężczyzn |
| Rodzina zapachowa | Aromatyczny fougère z cytrusowym otwarciem i ziemistą bazą |
| Premiera | 2009 |
| Trwałość | Trzyma się skóry przez większą część dnia, choć na suchej skórze może wymagać dopsikania |
| Projekcja | Bliska, bez narzucania się — ludzie obok wyczują go przy bezpośrednim kontakcie |
| Najlepszy sezon | Wiosna i lato, sprawdza się też w chłodniejsze letnie wieczory |
Pierwsze wrażenie
Otwarcie jest żwawe i jednoznaczne: cytryna z Amalfi i bergamotka wchodzą z dużą dozą świeżości, zaraz za nimi pojawia się pieprz, który nadaje temu wszystkiemu lekki kąsek. Petitgrain dopełnia tę fazę ziołowym, zielonkawym akcentem. Pierwsze minuty są klarowne i proste — to nie jest zapach, który serwuje zaskakujące intro, ale wejście jest pewne siebie.
Pod cytrusami prawie od razu zarysowuje się zapowiedź serca: ziołowa szałwia i lawenda zaczynają wybrzmiewać jako tło. Ktoś wrażliwy na te nuty wyczuje je wcześniej niż myśli — i tu właśnie zaczyna się podział na tych, którzy pokochają to przejście, i tych, którzy się od niego zdystansują.
Rozwój na skórze
Po kwadransie cytrusy schodzą na dalszy plan i na scenie zostają szałwia z lawendą. To serce jest zdecydowanie ziołowe, nieco chropowate, z chłodną aromatycznością, która bardziej kojarzy się z alpejską łąką niż z siłownią. W połączeniu z pieprzem z fazy otwarcia kompozycja zyskuje w tym momencie charakter bardziej korzenny niż "sportowy" w potocznym sensie.
Baza zbiera to wszystko w kierunku ziemi: mech dębowy i indonezyjski liść paczuli tworzą miękkie, nieco wilgotne podłoże, które stabilizuje całość. Piżmo w tle działa raczej jak spoiwo niż samodzielna nuta — baza jest dyskretna, ale wyraźnie oddaje profil aromatycznego fougère. To tu zapach robi się cieplejszy i gęstszy, z czymś niemal lekko ziemistym na granicy mchu i lasu.
Kompozycja otwiera się w 2009 roku jako flanker klasycznego L'Homme — wyostrzona, z większą dawką cytrusu i mchu, mniej korzennego ciepła. Aromatyczna klasyfikacja trzyma się przez cały rozwój.
Piramida zapachowa
Nuty głowy
pierwsze wrażenieNuty bazy
fundament i trwałośćCharakter i obecność
Trwałość nie jest mocną stroną każdej skóry — na suchej psik rano może nie przetrwać do popołudnia, na tłustszej trzyma ciągłość przez większą część dnia. To jedna z tych kompozycji, gdzie chemia skóry robi różnicę i warto przetestować przed zakupem całej flakonki. Projekcja jest bliska: zapach nie wyprzedza właściciela, ale osoba stojąca obok wyczuje go bez trudu.
Dwa, maksymalnie trzy psiknięcia wystarczą — więcej może zrobić z niego coś przytłaczającego, szczególnie gdy baza wychodzi mocno. Najlepiej psikać na klatkę piersiową i nadgarstki, a pierwsze dwadzieścia minut traktować jako wstęp — dopiero kiedy cytrusy opadną, widać co ta kompozycja naprawdę mówi.
Kiedy to nosić
- Letnie poranki przed wyjściem do pracy — zioła i cytrusy budzą, nie atakują
- Biuro w ciepłe miesiące, gdy nie chcesz niczego ciężkiego ani słodkiego
- Spacer w parku lub krótki trening na świeżym powietrzu — skojarzenie z ruchem jest wbudowane w charakter zapachu
- Weekendowe spotkanie ze znajomymi w ogrodzie lub na tarasie
- Podróż samolotem lub pociągiem — nie zalewa przestrzeni zamkniętej
- Letni wieczór na dworze, gdy ochłodzi się na tyle, że lawenda i mech dają coś więcej niż w południe
Komu pasuje, a komu nie
Ten zapach pasuje komuś, kto szuka codziennego, niewymagającego punktu wyjścia — czegoś, po co można sięgnąć bez zastanowienia i z czym nie ma się co martwić o sytuację czy porę roku (w granicach cieplejszych miesięcy). Ceni się tu klarowność i klasyczną aromatyczną linię bez ambicji na nowatorstwo.
Dobrze sprawdzi się w szafie, gdzie są już cięższe, wieczorowe kompozycje i szuka się lekkiej codziennej opcji. Pasuje do stylu raczej casual lub smart-casual — to nie jest zapach do smokingu, ale też nie do dresów. Cena w okolicach 25 euro za sto mililitrów sprawia, że jest atrakcyjny jako "roboczy" flakon na ciepłe miesiące.
Zarzut, który pojawia się najczęściej, to niespójność między otwarciem a bazą — świeże, cytrusowe wejście i ziemiste, mchem pachnące wyjście dla niektórych brzmią jak dwa różne zapachy sklecone razem. Na niektórych skórach paczula i mech wychodzą mocno, i to może być zaskoczenie dla kogoś, kto kupuje na podstawie pierwszego psiknięcia w sklepie. Warto poczekać na pełny rozwój, zanim podejmie się decyzję o zakupie. Kto szuka czystej, sportowej świeżości od początku do końca, powinien poszukać gdzie indziej.
Werdykt
Lanvin L'Homme Sport to solidna, niedroga opcja na ciepłe miesiące, która ma charakter — aromatyczna, ziołowa, z pieprzem i mchem na finiszu. Nie rewolucjonizuje gatunku, ale robi swoje z klasową powagą. Najlepiej sprawdzi się u kogoś, kto szuka przewidywalnego, codziennego zapachu do biura lub weekendu i nie oczekuje niespodzianek. Jeśli trwałość na suchej skórze jest dla ciebie kluczowa — sprawdź go na własnej skórze przed zakupem.
Najtańsza oferta
PerfumesClub