Aby oceniać perfumy, zaloguj się.
Zaloguj sięTwoja ocena Oddaj głos Bądź pierwszy/-a — jeszcze nikt nie ocenił
Lancome O De Lancome
Woda toaletowa dla kobiet 200 ml
Wszystko w jednym miejscu
1 widok i od razu widzisz aktualne ceny, ceny historyczne oraz spadki cen dla wybranych produktów.
Elastyczna organizacja
Grupujesz produkty w elastyczne kategorie według własnych potrzeb.
Dziel się ze znajomymi
Udostępniasz swoje kolekcje znajomym na forach i w mediach społecznościowych.
Historia cen
Śledź zmiany cen produktu Lancome O De Lancome w czasie.
Jak pachnie?
Kompozycja zapachowa Lancome O De Lancome
Znajdź podobne perfumy
Kliknij na nutę lub akord, aby zobaczyć perfumy z tym składnikiem. Włącz tryb wielokrotnego wyboru, aby połączyć kilka składników.
Zaznacz wybrane nuty i akordy, a następnie kliknij "Szukaj perfum" aby znaleźć zapachy o podobnym profilu.
Główne akordy
Piramida zapachowa
Nuty głowy pierwsze wrażenie
Nuty bazy fundament i trwałość
Najlepsze oferty
1 oferta dla Lancome O De Lancome EDT 200 ml; ceny od 389.79 zł.
Ceny aktualizowane codziennie. Ostatnia aktualizacja: 04.06.2026.
Opinie użytkowników
Poznaj opinie innych miłośników zapachów o Lancome O De Lancome.
Wystąpił błąd
Sukces
Brak opinii dla tego produktu
Twoja opinia może być niezwykle pomocna dla innych użytkowników. Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż im podjąć decyzję o zakupie.
Recenzja Lancome O De Lancome
Subiektywna ocena, charakter zapachu i wskazówki kiedy go nosić.
Duża część recenzji powstaje na bazie osobistych doświadczeń. Niektóre opierają się wyłącznie na danych produktowych oraz opiniach użytkowników publikowanych w serwisach perfumowych, na forach i w mediach społecznościowych.
Ô de Lancôme to zapach, który robi coś mało oczywistego: bierze cytrusy — grupę znanych z ulotności — i zakotwicza je w ziemistej, mszystej bazie tak, że całość trzyma się skóry przez długie godziny. Kompozycja powstała w 1969 roku, zaprojektowana przez Roberta Gonnona, i od tamtej pory jest czymś w rodzaju zatrzymanego lipcowego poranka: świeże cytrusowe otwarcie z wyraźnym aromatycznym rdzeniem zielnych przypraw i mchu.
Nie jest to zapach, który wchodzi na salę. Jest raczej tym, co czujesz tuż obok kogoś — coś pomiędzy wodą po kąpieli a trawą po deszczu, z ostrym, chłodnym ukłuciem bergamotki na początku. Warto jednak wiedzieć, że ta pozorna lekkość skrywa kilka zaskoczeń.
W skrócie
| Cecha | Opis |
|---|---|
| Marka | Lancôme |
| Typ | Woda toaletowa |
| Płeć | Dla kobiet |
| Rodzina zapachowa | Cytrusowy chypre z aromatycznym sercem |
| Premiera / Perfumer | 1969 / Robert Gonnon |
| Trwałość | Trzyma się skóry przez większość dnia |
| Projekcja | Wyczuwalny w bliskiej odległości, nie zalewa przestrzeni |
| Najlepszy sezon | Lato, szczególnie w upalne dni |
Pierwsze wrażenie
Otwarcie jest wyraźne i chłodne — cytryna i bergamotka wychodzą do przodu z ostrością dojrzałego owocu, zanim pojawi się miękka mandarynka. Wiciokrzew łagodzi kwaśną krawędź, ale nie odbiera kompozycji jej energetycznego charakteru. Całość przypomina coś pomiędzy skórką cytrusową a mokrą trawą — nie słodkie, nie ciepłe, ale wyraźnie żywe.
Pod tym pierwszym impulsem szybko zarysowuje się coś ziemistego — niemal szorstkiego. To zapowiedź bazylii, rozmarynu i kolendry, które w ciągu kilkunastu minut zaczynają przejmować narrację. Ktoś, kto spodziewał się lekkiej, jednorodnej kolońskiej świeżości, może poczuć lekkie zaskoczenie: Ô de Lancôme ma też w sobie coś korzeniowego, niemal kuchennego.
Rozwój na skórze
Przejście do fazy serca następuje szybko — kwasowość cytrusów wygasa, a na prowadzenie wysuwają się bazylia i rozmaryn. Kolendra wprowadza nutę chłodną, lekko pieprzową, która sprawia, że zapach staje się bardziej ziołowy niż kwiatowy, mimo obecności jaśminu. Jaśmin trzyma się tu dyskretnie — jest raczej jako ocieplacz niż samodzielny głos.
Baza z mchu dębowego, wetywerią i drzewem sandałowym to ta część, która budzi najwięcej emocji i wciąga zapach w wyraźnie chyprowy kierunek. Mech dębowy jest wyraźny — suchy, lekko gorzki, z ziemistym odcieniem. Wetyweria wchodzi cicho, dodając trawiasto-korzeniową głębię. Na niektórych skórach ten drydown siada bardziej ziemisto i niemal skórzanie, na innych zostaje chłodniejszy i bardziej zielony. Chemia skóry ma tu spore znaczenie — dwie osoby w tej samej wodzie toaletowej mogą wyczuć całkiem inny finał.
Fakt, że to cytrusowy chypre z 1969 roku, warto zapamiętać: to nie jest archiwalna ciekawostka, lecz kategoria, która w tamtych czasach definiowała kobiecą elegancję poza kwiatem i pudrami. Gonnon zbudował kompozycję, w której cytrus i mech są równorzędnymi partnerami — nie ma tu sugestii, że jeden ma zastąpić drugi.
Piramida zapachowa
Nuty głowy
pierwsze wrażenieNuty bazy
fundament i trwałośćCharakter i obecność
Jak na cytrusowy zapach, trwałość jest lepsza niż można by się spodziewać — psik rano daje wyczuwalny ślad późnym popołudniem, choć na suchej skórze dystrybucja może być mniej regularna. Projekcja jest wyważona: ktoś siedzący obok wyraźnie wyczuje zapach, ale Ô de Lancôme nie narzuca się dalej niż na odległość ramienia.
Warto psiknąć na skórę, nie na ubranie — baza reaguje z ciepłem ciała i właśnie wtedy mech dębowy i wetyweria otwierają się najpełniej. Dwa psiknięcia wystarczą na cały dzień; trzy mogą sprawić, że drydown robi się zbyt głęboki jak na upał.
Kiedy to nosić
- Gorące letnie południe — gdy inne zapachy stają się duszne, ten chłodzi
- Poranny spacer lub bieganie, gdy powietrze jest jeszcze świeże
- Praca w środowisku, gdzie elegancja nie może krzyczeć — otwarte biuro, spotkania w ciągu dnia
- Weekendowe zakupy lub targi, gdzie chcesz pachnieć schludnie, nie oficjalnie
- Podróże w upalne klimaty — lekka walizka, jeden flakon, wiele zastosowań
- Wieczory na tarasie lub w ogrodzie, gdy temperatura opada po południu
Komu pasuje, a komu nie
Ten zapach sprawdzi się u kogoś, kto ceni prostotę bez słodyczy — kto sięga po ubrania w stonowanych kolorach i preferuje kawę bez cukru. Cytrusowy chypre z wyraźnym ziołowym sercem nie jest propozycją na każdą okazję, ale dla właściwej osoby staje się latem czymś oczywistym, jak ulubiona lniana koszula.
W praktyce najlepiej sprawdzi się jako zapach na co dzień w ciepłych miesiącach — do pracy w klimatyzowanym biurze, do weekendowych wyjść, w podróży. Pasuje do garderoby, gdzie jest miejsce dla klasyki bez staromodności — kogoś, kto nosi vintage chętnie, ale nie dla ironii.
Komu raczej go odradzić? Każdemu, kto szuka ciepłego, słodkiego albo pudrowego zapachu — baza z mchu dębowego i wetywerią to tutaj charakter, nie tło, i jeśli tego profilu nie lubisz, nie zmienisz go na skórze. Podobnie z tymi, którzy czekają na mocną projekcję: Ô de Lancôme porusza się blisko skóry i nie daje tego efektu wejścia do pomieszczenia. Część też uzna go za wyraźnie retro — słusznie, bo ta kompozycja nosi w sobie ślad swojej dekady. To nie jest wada, ale trzeba to zaakceptować.
To, co w tym zapachu powraca najczęściej w ocenach, to właśnie ten paradoks lekkości i trwałości — zaskakująco długo obecny jak na cytrus. Najwięcej wątpliwości budzi chyprowy drydown: dla jednych to jest serce całej kompozycji i powód, żeby wracać, dla innych — zbyt surowy, zbyt zielony, zbyt daleki od tego, czego szukali po otwarciu.
Werdykt
Ô de Lancôme to propozycja dla tych, którzy latem szukają czegoś więcej niż zwykłej kolońskiej świeżości, ale nie chcą zapachów ciężkich ani natrętnych. Cytrusowo-chyprowa architektura działa tu bez upiększeń — bez słodyczy, bez kwiecistości, bez fajerwerków. Kto to ceni, znajdzie w tej kompozycji coś, do czego będzie wracał sezon po sezonie. Klasyk, który nie stara się być aktualny — i właśnie dlatego nadal działa.
Najtańsza oferta
Modivo(tagomago)