Aby oceniać perfumy, zaloguj się.
Zaloguj sięTwoja ocena Oddaj głos Bądź pierwszy/-a — jeszcze nikt nie ocenił
Kilian Black Phantom Memento Mori
Woda perfumowana unisex 50 ml
Wszystko w jednym miejscu
1 widok i od razu widzisz aktualne ceny, ceny historyczne oraz spadki cen dla wybranych produktów.
Elastyczna organizacja
Grupujesz produkty w elastyczne kategorie według własnych potrzeb.
Dziel się ze znajomymi
Udostępniasz swoje kolekcje znajomym na forach i w mediach społecznościowych.
Historia cen
Śledź zmiany cen produktu Kilian Black Phantom Memento Mori w czasie.
Jak pachnie?
Kompozycja zapachowa Kilian Black Phantom Memento Mori
Znajdź podobne perfumy
Kliknij na nutę lub akord, aby zobaczyć perfumy z tym składnikiem. Włącz tryb wielokrotnego wyboru, aby połączyć kilka składników.
Zaznacz wybrane nuty i akordy, a następnie kliknij "Szukaj perfum" aby znaleźć zapachy o podobnym profilu.
Główne akordy
Piramida zapachowa
Nuty głowy pierwsze wrażenie
Nuty serca dusza zapachu
Nuty bazy fundament i trwałość
Najlepsze oferty
Aktualnie 8 ofert dla produktu Kilian Black Phantom Memento Mori.
Opinie użytkowników
Poznaj opinie innych miłośników zapachów o Kilian Black Phantom Memento Mori.
Wystąpił błąd
Sukces
Brak opinii dla tego produktu
Twoja opinia może być niezwykle pomocna dla innych użytkowników. Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż im podjąć decyzję o zakupie.
Recenzja Kilian Black Phantom Memento Mori
Subiektywna ocena, charakter zapachu i wskazówki kiedy go nosić.
Duża część recenzji powstaje na bazie osobistych doświadczeń. Niektóre opierają się wyłącznie na danych produktowych oraz opiniach użytkowników publikowanych w serwisach perfumowych, na forach i w mediach społecznościowych.
Kilian Black Phantom Memento Mori to zapach, który robi obietnicę mroku, a dostarcza coś znacznie trudniejszego do sklasyfikowania: bogaty, nieco niepokojący gourmand, który pachnie jak rum wlany do filiżanki czarnej kawy, podanej w komnacie wyłożonej ciemnym drewnem. Nazwa sugeruje konfrontację ze śmiercią. Zapach zaś jest zbyt przyjemny i zbyt kuszący, żeby myśleć o czymkolwiek poważnym — to napięcie między etykietą a treścią jest częścią jego uroku.
Niżej znajdziesz dokładny opis tego, jak się rozwija na skórze, w jakich sytuacjach sprawdza się najlepiej i komu ta konkretna kompozycja naprawdę pasuje — a komu może przynieść rozczarowanie.
W skrócie
| Pole | Wartość |
|---|---|
| Marka | Kilian |
| Typ | Woda perfumowana |
| Płeć | Unisex |
| Rodzina zapachowa | orientalny gourmand — kawowo-rumowy z drzewną bazą |
| Premiera | 2017 |
| Perfumer | Sidonie Lancesseur |
| Trwałość | trzyma się skóry przez większość dnia |
| Projekcja | ludzie obok ciebie ją wyczują, ale nie zalewa pomieszczenia |
| Najlepszy sezon | działa najlepiej w chłodniejsze dni jesieni i zimy |
Pierwsze wrażenie
Otwarcie jest bezpośrednie i nieco zaskakujące jak na niszowy dom — rum wybija się natychmiast, nie jako abstrakcja alkoholu, lecz jako konkretna spirytusowa słodycz, prawie jadalna. W pierwszych minutach kompozycja działa trochę jak te czekoladki z likierem, które kiedyś stały na bufecie u dziadków: kuszące, z wyraźną ostrą nutą alkoholu, i zdecydowanie nie dla każdego.
Pod tym wejściem szybko pojawia się kawa — nie zimna, nie jasnopieczona, lecz gęsta, lekko gorzka, dająca całości kontrę wobec rumowej słodyczy. To połączenie kawowo-rumowe nadaje otwarciu charakter, którego nie ma wiele współczesnych orientali: jest w nim pewna brudna dwoistość, coś zarazem przyjemnego i niepokojącego.
Rozwój na skórze
Przejście do serca dzieje się płynnie, bez wyraźnej granicy — kawa nie znika, tylko zaczyna tracić ostrość, mięknie i staje się szersza, bardziej kremowa. Zapach przestaje być kawą z rumem, a staje się nimi razem — z wyraźniejszym sygnałem pudrowym, który pojawia się po pierwszej godzinie i zmienia charakter z "baru" na coś intymniejszego, skórnego.
Baza z drzewem sandałowym przejmuje rząd powoli i bez dramatyzmu. To nie jest suche, twarde drewno — sandałowiec tu jest ciepły, mleczny, prawie jedwabisty, i sprawia, że całość w bazie siada bliżej skóry niż wychodziła na początku. Właśnie w tej fazie zapach robi się najbardziej "Kilian" w charakterze — wygładzony, luksusowy, z minimalną krawędzią.
Kompozycja jest dziełem Sidonie Lancesseur z 2017 roku i wpisuje się w orientalną rodzinę Kilian: drogie składniki, przewidywalna jakość wykonania, ale też oczekiwanie, że zapach nie gra na ogólnodostępnych nutach. Black Phantom to jeden z rzadkich przypadków, gdzie "gotycka" estetyka flakonu i nazwy wchodzi w spór z zawartością — bo zawartość jest przede wszystkim zmysłowa, nie ponura.
Piramida zapachowa
Nuty głowy
pierwsze wrażenieNuty serca
dusza zapachuNuty bazy
fundament i trwałośćCharakter i obecność
Na skórze Black Phantom trzyma przez większość dnia — psik rano daje wyraźny ślad, który wyczujesz jeszcze późnym popołudniem, choć niekoniecznie w takiej samej sile jak wyjście z domu. Projekcja działa w bliskim zasięgu: ktoś siedzący obok cię wyczuje, natomiast zapach nie zagarnia pokoju ani klatki schodowej. Tu jednak chemia skóry robi dużą różnicę — na niektórych skórach kompozycja trzyma się wyjątkowo mocno i długo, na innych cofa się szybciej niż można by oczekiwać po cenie.
Praktycznie: dwa psiknięcia wystarczą — jedno na szyję lub klatkę piersiową, jedno na nadgarstek. Unikaj nadmiaru, bo w zamkniętym, nagrzanym pomieszczeniu kawowo-rumowa warstwa może stać się przytłaczająca. To zapach, który rozkręca się po trzydziestu minutach — pierwsze bezpośrednie wrażenie po otwarciu flakonu nie jest miarodajne.
Kiedy to nosić
- Wieczorny wypad do baru lub restauracji, gdzie chłodne powietrze pozwoli mu pracować na pełnych obrotach
- Późnojesienne spotkanie w zamkniętym gronie — intymna projekcja tu nie przeszkadza, a buduje nastrój
- Zimowy wieczór w domu, kiedy nie musisz nikomu nic udowadniać — noszony dla siebie, nie dla efektu
- Wyjście na spektakl teatralny lub koncert — wystarczająco interesujący, żeby nie przegadywać go
- Unikaj w ciepłe dni i w mocne letnie słońce — kawowo-rumowa słodycz w upale robi się ciężka i duszna
- Unikaj w otwartych przestrzeniach podczas upałów, gdzie nie zdąży się rozwinąć i po prostu zmarnuje się szybko
Komu pasuje, a komu nie
To zapach dla kogoś, kto szuka wyrazistości bez krzykliwości — kto woli jeden mocny, spójny charakter niż kalejdoskop nut. Jeśli lubisz, żeby zapach coś znaczył i trochę intrygował, zamiast tylko "ładnie pachnieć", Black Phantom ma tę właściwość.
Sprawdzi się u osoby, która ma już pewne doświadczenie z niszowymi domami i nie szuka pierwszego zapachu na kolekcję. Pasuje do stylu, który lubi ciemne kolory, miękkie fakturywełny i gabinety z drewnianymi półkami — niekoniecznie do dresów i spaceru z psem w deszczowy poranek. Jeśli w twojej kolekcji są już inne cięższe orientale — Kilian Angels' Share, Tobacco Vanille, cokolwiek z kategorii boozy — Black Phantom da ci inne wejście w tę samą rodzinę.
Komu nie pasuje: osobom, które oczekują zapachu dopasowanego do nazwy — "mrocznego", "niepokojącego", "kantującego". To przede wszystkim bogaty kawowy gourmand i jeśli słodkie, alkoholowe kompozycje cię nudzą lub drażnią, rozczarowanie jest prawie pewne. Nie jest to też dobry wybór na blind buy — chemia skóry działa tu wyjątkowo nieprzewidywalnie i różnica między "addyktywny" a "nie do zniesienia" może zależeć wyłącznie od twojej skóry, nie od gustu.
Werdykt
Black Phantom Memento Mori to zapach, który dobrze wie, czym jest — i całkowicie ignoruje to, za co się podaje. Mit "mroku i śmierci" jest tu dekoracją na opakowaniu; w butelce siedzi zmysłowy, kawowo-rumowy oriental z ciepłą, sandałową bazą. Dla kogoś, kto chce właśnie tego — ciemnego gourmanda z klasą i trwałością — to solidny wybór. Dla kogoś, kto wierzy marketingowi i spodziewa się czegoś niepokojącego — będzie zaskoczenie.
Sidonie Lancesseur zrobiła tu zapach przyjemny, nie rewolucyjny. A przyjemność, jeśli jest tej jakości, w chłodny wieczór — wystarczy.
Najtańsza oferta
Brasty