Aby oceniać perfumy, zaloguj się.
Zaloguj sięTwoja ocena Oddaj głos Bądź pierwszy/-a — jeszcze nikt nie ocenił
Joop! Femme
Woda toaletowa dla kobiet 100 ml
Wszystko w jednym miejscu
1 widok i od razu widzisz aktualne ceny, ceny historyczne oraz spadki cen dla wybranych produktów.
Elastyczna organizacja
Grupujesz produkty w elastyczne kategorie według własnych potrzeb.
Dziel się ze znajomymi
Udostępniasz swoje kolekcje znajomym na forach i w mediach społecznościowych.
Historia cen
Śledź zmiany cen produktu Joop! Femme w czasie.
Jak pachnie?
Kompozycja zapachowa Joop! Femme
Znajdź podobne perfumy
Kliknij na nutę lub akord, aby zobaczyć perfumy z tym składnikiem. Włącz tryb wielokrotnego wyboru, aby połączyć kilka składników.
Zaznacz wybrane nuty i akordy, a następnie kliknij "Szukaj perfum" aby znaleźć zapachy o podobnym profilu.
Główne akordy
Piramida zapachowa
Nuty głowy pierwsze wrażenie
Nuty serca dusza zapachu
Nuty bazy fundament i trwałość
Najlepsze oferty
46 ofert dla Joop! Femme EDT 100 ml; ceny od 73.91 zł.
Ceny aktualizowane codziennie. Ostatnia aktualizacja: 03.06.2026.
Opinie użytkowników
Poznaj opinie innych miłośników zapachów o Joop! Femme.
Wystąpił błąd
Sukces
Brak opinii dla tego produktu
Twoja opinia może być niezwykle pomocna dla innych użytkowników. Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż im podjąć decyzję o zakupie.
Recenzja Joop! Femme
Subiektywna ocena, charakter zapachu i wskazówki kiedy go nosić.
Duża część recenzji powstaje na bazie osobistych doświadczeń. Niektóre opierają się wyłącznie na danych produktowych oraz opiniach użytkowników publikowanych w serwisach perfumowych, na forach i w mediach społecznościowych.
Joop! Femme to zapach, który nie udaje czegoś, czym nie jest. Powstały w 1987 roku oriental autorstwa Michela Almairaca trafił w epokę, gdy perfumy miały być zauważalne — i tej ambicji nie porzucił. Nie jest dyskretny, nie jest minimalny, nie jest współczesny w modnym sensie. Jest ciężki, ciepły i bezkompromisowo kobiecy.
Kłopot polega na tym, że pierwsze pięć minut może być trudnym doświadczeniem. Cywet w otwarciu potrafi zabrzmieć jak zwierzęcy, prawie fekalny ferment — i to nie jest plotka, to realne wrażenie, które dzieli świat na tych, którzy rezygnują po pierwszym psiku, i tych, którzy czekają. Ci drudzy zostają nagrodzeni czymś, czego tanie zamienniki nie dają.
W skrócie
| Pole | Wartość |
|---|---|
| Marka | Joop! |
| Typ | Woda toaletowa |
| Płeć | Dla kobiet |
| Rodzina zapachowa | Orientalny drzewny z aldehydowym sercem |
| Premiera / Perfumer | 1987 / Michel Almairac |
| Trwałość | Jeden raz rano starcza na cały dzień i wieczór |
| Projekcja | Wyczuwalna przez osoby siedzące obok, wypełnia przestrzeń wokół |
| Najlepszy sezon | Jesień i zima — ciepło ciała ją otwiera |
Pierwsze wrażenie
Otwarcie atakuje kilkoma rzeczami naraz: ostre aldehydy niosą niemal mydlaną, eferwescentną aurę, kolendra wnosi ziołową ostrość, a pod tym wszystkim krąży cywet — nie schowany, nie wyciszony. Cytryna i bergamotka pojawiają się jako jasne akcenty, lecz nie dominują. To nie jest świeże otwarcie ze sklepowej ulotki.
Już w pierwszych minutach wyczuwa się, że to kompozycja o dużej gęstości — nuty owocowe dają pewne zaokrąglenie, ale ogólne wrażenie jest raczej korzenne i zwierzęce niż lekkie. Zapowiedź serca — jaśminu i kwiatu pomarańczy — jest obecna jak ciepła para unosząca się z daleka, jeszcze niewyraźna, ale obiecująca.
Rozwój na skórze
Po kwadransie do dwudziestu minut cywetowy szok zaczyna opadać, a na czoło wysuwają się białe kwiaty: jaśmin, kwiat pomarańczy, róża i konwalia tworzą razem gęsty, indoliczny bukiet. Nie są delikatne — to kwiaty o bardzo wyrazistym, ciepłym charakterze, które w połączeniu z pudrowym aldehyd-akordem przypominają klasyczną, dojrzałą flanelę elegancji z lat osiemdziesiątych.
Baza jest bogata i wielowarstwowa. Drzewo sandałowe, paczula i mech dębowy dają drewnianą, nieco ziemistą podstawę; wanilia i fasolka tonka wnoszą ciepłe, kremowe zaokrąglenie, które nie jest jednak słodkie w cukierkowym sensie — to wanilia sucha, niemal korzenna, którą piżmo i cedr utrzymują w ryzach. Cywet nie znika z bazy całkowicie — nadal buduje zwierzęcą głębię, choć już bez szoku z otwarcia. Drydown jest gęsty i aksamitny, osiadający na skórze jak ciepła tkanina.
Michel Almairac, twórca tej kompozycji, sięgnął po słynną bazę Animalis — tę samą, która pojawia się w legendach takich jak Youth Dew czy Ysatis. To wyjaśnia, dlaczego Joop! Femme brzmi tak rozpoznawalnie "epokowym" głosem i dlaczego jej charakter jest tak trudny do podrobienia.
Piramida zapachowa
Nuty głowy
pierwsze wrażenieNuty serca
dusza zapachuNuty bazy
fundament i trwałośćCharakter i obecność
Joop! Femme to zapach, który wchodzi do pomieszczenia razem z osobą, a nie za nią. Projekcja jest wyraźna — ktoś siedzący w pobliżu wyczuje go bez trudu. Trwałość zaś można opisać wprost: jeden aplikowany rano ślad zostaje wyczuwalny przez cały dzień i dalej, wieczorem — to należy wziąć pod uwagę, nim się zdecyduje na drugie psiknięcie.
Praktycznie rzecz biorąc, wystarczą dwa psiki na punkty tętna — szyja lub nadgarstki. Trzecia dawka w zamkniętej przestrzeni biurowej to ryzyko przesycenia. Dobrze, że to zapach zimowy i jesienny: mróz go dyscyplinuje, ciepło pomieszczenia po przyjściu z zewnątrz delikatnie go ożywia. W letnim upale staje się zbyt ciężki i może być przytłaczający.
Kiedy to nosić
- Zimowe wyjście wieczorowe — do teatru, na kolację, tam gdzie elegancja ma grać pierwsze skrzypce
- Chłodny jesienny dzień, długi spacer — Joop! Femme grzeje bardziej niż szalik
- Świąteczna atmosfera, grudniowe zakupy w centrum handlowym — zapach ewokuje mulled wine i mroźne powietrze
- Wieczór w domu, gdy chce się poczuć coś zmysłowego bez wychodzenia nigdzie
- Oficjalne spotkania w chłodnych miesiącach — projekcja jest pewna siebie, nie krzykliwa
- Unikaj letniego upału i dusznych, przepełnionych miejsc — tu zwierzęca baza robi się trudna do zniesienia
Komu pasuje, a komu nie
To zapach dla kogoś, kto nie boi się zajmować przestrzeni. Dla osoby, która nie pyta "czy to nie za dużo?" — bo wie, że właśnie o to chodzi. Ktoś wychowany na dyskretnych, bezpiecznych orientalach może tu poczuć się przytłoczony, ale ktoś, kto szuka zapachu z prawdziwą osobowością, znajdzie tu coś, czego w modnych, minimalistycznych wydaniach nie ma.
Najlepiej sprawdzi się dla kogoś, kto nosi mroczniejsze, głębsze kolory — kto lubi wełniane płaszcze, kto pije czerwone wino zamiast drinków. Joop! Femme pasuje do wieczornego stylu z przeszłości, który nie przemija — i do kolekcji, w której są już Shalimar albo Ysatis.
Ten zapach rozczaruje kogoś, kto szuka lekkości i przezroczystości, kto preferuje świeże cytrusy albo czyste kosmetyczne piżma. Otwierający cywet jest szczery do bólu i dla części osób nigdy nie stanie się akceptowalny — nawet jeśli drydown jest dokładnie tym, za czym tęsknią. Warto dać mu czas na skórze przed werdyktem — przynajmniej czterdzieści minut, zanim kwiatowo-drzewna baza w pełni zadziała.
To, co wciąga najbardziej, to właśnie drydown: kremowa wanilia zapleciona z piżmem i paczulą brzmi bogato i zmysłowo, bez cukierkowej słodkości. Częstym zastrzeżeniem jest jednak trudność z cywetowym otwarciem — ten etap wymaga cierpliwości i nie każdy ma ochotę na ekstrawagancję, która na początku przypomina atmosferę stajni.
Werdykt
Joop! Femme to wybór dla kogoś, kto traktuje zapach poważnie — jako coś więcej niż higieniczne dodatki. To oriental z charakterem zbudowanym przez Michela Almairaca w epoce, gdy odwaga w perfumiarstwie nie wymagała uzasadnienia. Kto szuka czegoś dyskretnego i bezpiecznego, powinien poszukać gdzie indziej. Kto jest gotów na zapach, który najpierw prowokuje, a potem uzależnia — Joop! Femme to jedna z lepszych rzeczy dostępnych za tak niewielkie pieniądze.
Najtańsza oferta
Brasty