Aby oceniać perfumy, zaloguj się.
Zaloguj sięTwoja ocena Oddaj głos Bądź pierwszy/-a — jeszcze nikt nie ocenił
John Richmond Black Metal
Woda perfumowana dla kobiet 100 ml tester
Zbieraj swoje flakony w jednym miejscu, dziel je na listy i śledź, ile dziś warta jest cała kolekcja.
Damy znać mailem, gdy John Richmond Black Metal spadnie do ceny, którą sam ustawisz. Za darmo, bez spamu — alert wyłączasz jednym kliknięciem.
Masz już konto? Zaloguj się
Wszystko w jednym miejscu
1 widok i od razu widzisz aktualne ceny, ceny historyczne oraz spadki cen dla wybranych produktów.
Elastyczna organizacja
Grupujesz produkty w elastyczne kategorie według własnych potrzeb.
Dziel się ze znajomymi
Udostępniasz swoje kolekcje znajomym na forach i w mediach społecznościowych.
Historia cen
Śledź zmiany cen produktu John Richmond Black Metal w czasie.
Jak pachnie?
Kompozycja zapachowa John Richmond Black Metal
Znajdź podobne perfumy
Kliknij na nutę lub akord, aby zobaczyć perfumy z tym składnikiem. Włącz tryb wielokrotnego wyboru, aby połączyć kilka składników.
Zaznacz wybrane nuty i akordy, a następnie kliknij "Szukaj perfum" aby znaleźć zapachy o podobnym profilu.
Główne akordy
Piramida zapachowa
Nuty głowy pierwsze wrażenie
Nuty serca dusza zapachu
Nuty bazy fundament i trwałość
Najlepsze oferty
2 archiwalne oferty; ostatnie ceny od 141.14 zł.
Ten produkt jest aktualnie niedostępny
Poniżej znajdziesz sklepy, w których produkt był wcześniej dostępny — warto do nich zajrzeć, bo oferta może wrócić.
Ceny aktualizowane codziennie. Ostatnia aktualizacja: 30.06.2026.
Opinie użytkowników
Poznaj opinie innych miłośników zapachów o John Richmond Black Metal.
Wystąpił błąd
Sukces
Brak opinii dla tego produktu
Twoja opinia może być niezwykle pomocna dla innych użytkowników. Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż im podjąć decyzję o zakupie.
Recenzja John Richmond Black Metal
Subiektywna ocena, charakter zapachu i wskazówki kiedy go nosić.
Duża część recenzji powstaje na bazie osobistych doświadczeń. Niektóre opierają się wyłącznie na danych produktowych oraz opiniach użytkowników publikowanych w serwisach perfumowych, na forach i w mediach społecznościowych.
John Richmond Black Metal to woda perfumowana, która bierze świeży, cytrusowo-aromatyczny początek i prowadzi go w stronę czarnej róży, paczuli oraz skóry. Nazwa sugeruje chłód i ekstremum, ale sama kompozycja ma także miękkie, słodkawe oblicze: w bazie fasolka tonka i bursztyn ocieplają całość, a skóra nie brzmi tu jak ciężka, nieprzenikniona warstwa.
To zapach dla osób, które lubią kontrast między jasnym otwarciem a ciemniejszym dalszym ciągiem. Nie zachowuje się jak bezpieczna świeżość na każdą okazję. Potrafi być dymny, lekko surowy i nieoczywisty, ale po rozwinięciu pokazuje bardziej przyjazną, balsamiczną stronę. Warto dać mu czas na skórze, bo jego najlepszy moment przychodzi wtedy, gdy początkowa ostrość ustępuje ciepłej bazie.
W skrócie
| Cecha | Opis |
|---|---|
| Marka | John Richmond |
| Typ | Woda perfumowana |
| Płeć | Etykieta wskazuje kobiety, lecz zapach jest odbierany jako wyraźnie uniseksowy |
| Rodzina zapachowa | Aromatyczna, cytrusowa, bursztynowa, paczulowa, skórzana, kwiatowa i balsamiczna |
| Premiera / perfumer | Dwa tysiące dwudziesty pierwszy rok; Mylène Alran |
| Trwałość | Bardzo dobra: na wielu skórach zostaje na długo, a baza potrafi być wyczuwalna jeszcze następnego dnia |
| Projekcja | Dobra, przede wszystkim umiarkowana, z wyraźniejszym początkiem |
| Najlepszy sezon | Jesień i zima |
| Pora dnia | Bardziej wieczór niż dzień |
| Stosunek jakości do ceny | Mocny argument za zakupem po teście; kompozycja oferuje dużą trwałość bez wrażenia przesadnie wysokiej ceny |
Pierwsze wrażenie
Otwarcie jest jasne, chłodne w odbiorze i wyraźnie aromatyczne. Żywica elemi wnosi lekko żywiczny, przejrzysty ton, a bergamotka i cytryna dodają mu cytrusowego światła. To nie jest jednak gładka, beztroska świeżość. Od początku czuć napięcie między soczystym początkiem a czymś bardziej cierpkim i surowym. Jasność szybko zaczyna pracować na rzecz ciemniejszego charakteru.
Na tym etapie kompozycja może kojarzyć się z dymem, rozgrzanym tworzywem albo słodkim wiśniowym cukierkiem, choć żadnego z tych skojarzeń nie należy traktować jako nuty. Jedni odbiorą ją jako interesującą surowość, inni jako zbyt ostrą, chemiczną krawędź. Otwarcie wymaga chwili cierpliwości, bo przygotowuje przejście do bardziej kwiatowego i balsamicznego środka.
Przebieg na skórze
W sercu cytrusowa jasność cofa się, a na pierwszy plan wychodzi czarna róża. Nie jest to róża romantyczna ani świeżościowa. W połączeniu z davaną i mahonią ma ciemniejszy, lekko wilgotny i ziołowo-aromatyczny rys. Kwiatowość nie znika, ale nie rozjaśnia całej konstrukcji; raczej przełamuje skórzaną i paczulową surowość. Dzięki temu kompozycja może brzmieć jednocześnie kwiatowo i brutalniej, bez skrętu w typowo dziewczęcą słodycz.
Paczula jest jednym z filarów dalszego rozwoju. Jej ziemistość łączy się ze skórą, tworząc tło, które bywa dymne i lekko spalone, ale nie musi być agresywne. Skóra pozostaje zauważalna, choć nie przykrywa wszystkiego; ma raczej rolę ciemnego obramowania dla róży i balsamicznego ciepła. Na ubraniu ten fragment kompozycji może być szczególnie wyrazisty, bo materiał zatrzymuje zarówno paczulowy cień, jak i miększą bazę.
Wyschnięcie jest najłagodniejszym etapem. Fasolka tonka i bursztyn dają ciepły, lekko słodki efekt blisko skóry, a paczula i odrobina skóry pozostają w tle przez wiele godzin. Najlepszy fragment zaczyna się po otwarciu: zapach nie porzuca swojego ciemniejszego charakteru, ale przestaje walczyć o uwagę ostrą krawędzią. Rozwój jest więc wielowarstwowy, choć poszczególne przejścia są czytelne: od jasnego aromatu, przez czarną różę, po ciepłą, tonkowo-bursztynową bazę.
Piramida zapachowa
Nuty głowy
pierwsze wrażenieNuty serca
dusza zapachuNuty bazy
fundament i trwałośćTrwałość i projekcja
Trwałość należy do mocnych stron Black Metal. Najlepiej opisuje ją zakres od umiarkowanej do długiej, z wyraźną przewagą tej drugiej strony. Poranna aplikacja może być wyczuwalna jeszcze wieczorem, szczególnie gdy zapach osiądzie na ubraniu. Projekcja jest bardziej powściągliwa niż trwałość: początek zaznacza obecność, później kompozycja trzyma się bliżej ciała, zamiast stale wypełniać całe pomieszczenie.
Przy pierwszym użyciu rozsądniej zacząć od lekkiej aplikacji na skórę i sprawdzić, jak zachowują się cytrusy, czarna róża oraz skóra po wyschnięciu. Jeśli efekt jest zbyt cichy, materiał ubrania utrzyma go dłużej i podkreśli bazę. Unikaj aplikowania tuż przed wyjściem w pełnym słońcu albo w wysokiej temperaturze, bo dymne i ostre skojarzenia mogą wtedy zdominować delikatniejszą stronę tonki i bursztynu.
Kiedy to nosić
- Na wieczorne wyjście do klubu, gdy potrzebny jest zapach z charakterem, ale nie całkowicie ciężki.
- Na koncert albo wydarzenie muzyczne, zwłaszcza w chłodniejszym sezonie, kiedy skórzano-paczulowe tło pasuje do swobodnego stroju.
- Jesienią, do czarnej kurtki lub zimowego płaszcza; materiał dobrze zatrzymuje długie, ciepłe wyschnięcie.
- Zimą po zmroku, gdy bursztyn i fasolka tonka mogą wybrzmieć pełniej niż w gorącym powietrzu.
- Na nieformalną kolację lub spotkanie, jeśli zamiast gładkiej elegancji pożądany jest lekko mroczny, aromatyczny akcent.
- Nie wybieraj go na upalny dzień ani wtedy, gdy szukasz czystej, lekkiej cytrusowej świeżości bez skóry, paczuli i dymnych skojarzeń.
Black Metal bez obowiązku grania ekstremum
Najciekawszy kontrast tego zapachu kryje się między nazwą a jego rzeczywistym zachowaniem. „Black Metal” może budzić oczekiwanie chłodu, sterylności, ostrego dymu i bezkompromisowej ciemności. Tymczasem kompozycja potrafi pójść w kilka stron: na jednej skórze pojawia się wrażenie smoły i dymu, na innej mocniej pokazuje kwiatową miękkość, paczulę oraz słodkawą bazę. Czasem kojarzy się raczej z hard rockiem niż z ekstremalnym metalem.
Nie oznacza to, że nazwa jest całkowicie chybiona. Czarna róża, skóra, paczula i ciemniejsze skojarzenia nadają całości stosowną oprawę, ale bursztyn i fasolka tonka zdejmują z niej część chłodu. Nazwa obiecuje więcej ekstremum niż zapach, dlatego zakup wyłącznie dla butelki i tytułu jest ryzykowny. Jeśli oczekiwany jest mroczny klimat, lecz z miejscem na ciepło i miękkość, ten rozdźwięk działa na korzyść kompozycji. Jeśli ma pachnieć dosłownie jak zimna, sterylna pustka, Black Metal może rozczarować.
Mocne strony i słabe punkty
Najmocniejszą stroną jest przejście od jasnego początku do ciepłej bazy. Żywica elemi, bergamotka i cytryna nie zostają samotną dekoracją, tylko otwierają drogę czarnej róży, paczuli i skórze. Wyschnięcie z fasolką tonką oraz bursztynem jest przyjemniejsze, gładsze i bardziej przytulne niż sugerowałaby nazwa. Dodatkowy atut stanowi trwałość: kompozycja nie znika po krótkim wejściu, a na ubraniu potrafi utrzymać się szczególnie długo.
Przeszkodą będzie otwarcie, jeśli nie lubisz ostrych, lekko chemicznych albo tworzywowych skojarzeń. Ciemne tony również nie układają się zawsze tak samo: dla jednych są interesującym dymem i smołą, dla innych zbyt posępnym lub sztucznym akcentem. Na minus działa też rozjazd między oprawą a treścią. Butelka oraz nazwa są bardzo konkretne, podczas gdy zapach w bazie staje się miękki, słodkawy i bardziej noszalny.
Do kogo to trafi
To propozycja dla osoby, która lubi perfumy o wyraźnej zmianie charakteru i nie potrzebuje, by zapach od razu podawał wszystko w wygładzonej formie. Dobrze odnajdzie się tu ktoś zainteresowany czarną różą, paczulą i skórą, ale gotowy na to, że finał przyniesie także bursztynowe ciepło oraz fasolkę tonkę. Ważniejsza od muzycznych skojarzeń jest sympatia do nieoczywistych, wieczorowych kompozycji.
W codziennym użyciu Black Metal pasuje do nieformalnego, miejskiego stylu. Może towarzyszyć osobie, która na co dzień wybiera świeżość, ale wieczorem chce dostać coś bardziej aromatycznego i charakternego. Jego uniseksowy odbiór poszerza grono odbiorców: mimo oznaczenia dla kobiet zapach nie ma wyraźnie kobiecej miękkości, a skóra i paczula mogą brzmieć swobodnie także na męskiej skórze.
Odradzić go należy komuś, kto chce kupić w ciemno łagodną, przewidywalną kompozycję albo nie toleruje paczuli, skóry i dymnych skojarzeń. Ostrożność wskazana jest również wtedy, gdy liczy się wyłącznie zgodność nazwy z aromatem. Tutaj trzeba zaakceptować, że „metal” jest bardziej atmosferą niż dosłownym opisem każdego etapu.
Pachną podobnie
- Tom Ford Tobacco Vanille — propozycja do wspólnego testu, jeśli interesuje Cię ciepły, wyrazisty kierunek na chłodniejsze miesiące.
- Lalique Perles De Lalique — alternatywa dla poszukiwań ciemniejszej, kwiatowej osi z charakterem.
- Dior Pure Poison — warto sprawdzić obok Black Metal, gdy pociąga Cię kontrast świetlistego początku i wyraźniejszego dalszego ciągu.
- Versace Crystal Noir — kolejny punkt testowy dla osoby zainteresowanej wieczorowym, ciemniejszym klimatem.
Zanim kupisz
Nie warto oceniać Black Metal po pierwszych minutach ani po samej prezentacji. Nazwa i ciężka, czarna oprawa mogą przygotować nos na znacznie bardziej bezwzględny zapach, niż kompozycja faktycznie się okazuje. Test na skórze powinien obejmować całe przejście: od żywicy elemi, bergamotki i cytryny, przez czarną różę, davanę i mahonię, po skórę, paczulę, fasolkę tonkę oraz bursztyn.
To zakup raczej dla osoby gotowej na test niż dla kogoś, kto wybiera wyłącznie po etykiecie płci. Sprawdź reakcję na otwarcie w temperaturze, w której zapach ma być noszony, a potem oceń bazę na ubraniu. Dobra trwałość i korzystny stosunek jakości do ceny przemawiają za zakupem, ale dopiero po upewnieniu się, że dymna, lekko ostra krawędź nie przykrywa dla Ciebie całej reszty.
Werdykt
John Richmond Black Metal jest bardziej złożony niż jego nazwa. Zaczyna jasno i aromatycznie, przechodzi przez czarną różę, paczulę oraz skórę, a kończy ciepłą fasolką tonką i bursztynem. Ta droga stanowi o jego wartości.
Wybierz go, jeśli szukasz jesienno-zimowego zapachu z dobrą trwałością, uniseksowym odbiorem i odrobiną kontrolowanej surowości. Odpuść, jeśli potrzebujesz bezpiecznej świeżości albo dosłownego, chłodnego ekstremum. Najpierw przetestuj otwarcie, potem oceń bazę — wtedy decyzja będzie znacznie trafniejsza niż zakup pod wpływem butelki.
Najtańsza oferta
Elnino-parfum
John Richmond Black Metal: ceny i dostępność
Ceny sprawdzone w sklepach 30 czerwca 2026. John Richmond Black Metal (woda perfumowana dla kobiet) kosztuje od 127,17 zł za 50 ml — najtaniej w sklepie Brasty. Porównujemy oferty z 8 sklepów w 2 pojemnościach. Najmniej za mililitr zapłacisz w pojemności 100 ml: 164,49 zł za 100 ml.
Ile kosztuje John Richmond Black Metal w poszczególnych pojemnościach?
3 pojemności
| Pojemność | Najniższa cena | Cena za 100 ml | Sklepy |
|---|---|---|---|
| 50 ml | 127,17 zł Brasty | 254,34 zł | 4 |
| 100 ml | 164,49 zł E-glamour | 164,49 zł najmniej za ml | 7 |
| 100 ml tester | brak w sklepach | — | 0 |
Dane pochodzą z ofert sklepów, które porównujemy, i z codziennych odczytów cen. Jak porównujemy ceny →