Aby oceniać perfumy, zaloguj się.
Zaloguj sięTwoja ocena Oddaj głos Bądź pierwszy/-a — jeszcze nikt nie ocenił
Jean Patou Deux Amours
Woda perfumowana dla kobiet 100 ml
Zbieraj swoje flakony w jednym miejscu, dziel je na listy i śledź, ile dziś warta jest cała kolekcja.
Damy znać mailem, gdy Jean Patou Deux Amours spadnie do ceny, którą sam ustawisz. Za darmo, bez spamu — alert wyłączasz jednym kliknięciem.
Masz już konto? Zaloguj się
Wszystko w jednym miejscu
1 widok i od razu widzisz aktualne ceny, ceny historyczne oraz spadki cen dla wybranych produktów.
Elastyczna organizacja
Grupujesz produkty w elastyczne kategorie według własnych potrzeb.
Dziel się ze znajomymi
Udostępniasz swoje kolekcje znajomym na forach i w mediach społecznościowych.
Historia cen
Zmiana ceny
- 24 godz
- 0%
- 7 dni
- ↑1.4%
- 30 dni
- ↓6.2%
- 3 mies
- ↑5.0%
- 6 mies
- ↓12.4%
- 1 rok
- ↓28.1%
Śledź zmiany cen produktu Jean Patou Deux Amours w czasie.
Jak pachnie?
Kompozycja zapachowa Jean Patou Deux Amours
Znajdź podobne perfumy
Kliknij na nutę lub akord, aby zobaczyć perfumy z tym składnikiem. Włącz tryb wielokrotnego wyboru, aby połączyć kilka składników.
Zaznacz wybrane nuty i akordy, a następnie kliknij "Szukaj perfum" aby znaleźć zapachy o podobnym profilu.
Profil zapachuJean Patou Deux Amours
fragrank.plGłówne akordy
Piramida zapachowa
Nuty głowy pierwsze wrażenie
Nuty serca dusza zapachu
Nuty bazy fundament i trwałość
Najlepsze oferty
8 ofert dla Jean Patou Deux Amours EDP 100 ml; ceny od 233.03 zł.
Ceny aktualizowane codziennie. Ostatnia aktualizacja: 25.10.2026.
Opinie użytkowników
Poznaj opinie innych miłośników zapachów o Jean Patou Deux Amours.
Wystąpił błąd
Sukces
Brak opinii dla tego produktu
Twoja opinia może być niezwykle pomocna dla innych użytkowników. Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż im podjąć decyzję o zakupie.
Recenzja Jean Patou Deux Amours
Subiektywna ocena, charakter zapachu i wskazówki kiedy go nosić.
Duża część recenzji powstaje na bazie osobistych doświadczeń. Niektóre opierają się wyłącznie na danych produktowych oraz opiniach użytkowników publikowanych w serwisach perfumowych, na forach i w mediach społecznościowych.
Deux Amours z serii Collection Heritage to biały bukiet napisany starym francuskim charakterem pisma. Prowadzi w nim jaśmin — gęsty, woskowy, z lekko brudnawym pazurem, który odróżnia kwiat prawdziwy od wygładzonego przez współczesną chemię. Obok niego kremowy ylang-ylang, róża w tle i tuberoza, która mimo mocnej obecności nie przejmuje steru. Kompozycję podpisał Thomas Fontaine, premiera przypadła na 2014 rok.
W praktyce to zapach wiosenny i dzienny, o kameralnym zasięgu, który zachowuje się bliżej skóry niż w powietrzu. Nie ma tu ani jednego efektu obliczonego na szybkie wrażenie: żadnej cukrowej bazy, żadnego wybuchu na starcie, żadnej sztuczki trzymającej uwagę na siłę. Jest za to robota na dobrych surowcach — z wszystkimi konsekwencjami takiego wyboru, także tymi niewygodnymi.
W skrócie
| Parametr | Ocena |
|---|---|
| Marka | Jean Patou |
| Typ | Woda perfumowana |
| Płeć | Dla kobiet |
| Rodzina zapachowa | Kwiatowy orient, biały bukiet |
| Premiera / Perfumer | 2014, Thomas Fontaine |
| Trwałość | Umiarkowana, z potrzebą poprawki w ciągu dnia |
| Projekcja | Kameralna, bańka wokół skóry |
| Najlepszy sezon | Wiosna, ciepłe dni wczesnej jesieni |
| Pora dnia | Zdecydowanie dzień |
| Kupno w ciemno | Raczej nie — najpierw próbka |
Pierwsze wrażenie
Start jest zielony i chłodny. Bergamotka wchodzi ostrzej, niż zapowiada nazwa nuty — przez pierwsze minuty ma w sobie coś kanciastego, prawie kwaśnego, co potrafi zaskoczyć. Neroli natychmiast to prostuje: wnosi gorzkawą świeżość kwiatu pomarańczy, tę samą, która w klasycznej perfumerii francuskiej od dekad rozjaśnia ciężkie bukiety. Efekt jest umyty i rześki, ale nie ma nic wspólnego z czystością współczesnych zapachów piorących. To czystość dawniejsza, bardziej mydlana i roślinna, z wyraźnym zielonym listkiem w tle.
Ta faza nie trwa długo i nie ona jest tu głównym daniem. Po kwadransie zielony rozbłysk mięknie, a spod niego wychodzi coś zupełnie innego: gęstniejąca, kwiatowa masa o konsystencji, którą łatwiej opisać dotykiem niż zapachem. Jeśli otwarcie wydało się zbyt kwaśne albo zbyt sterylne, warto poczekać — prawdziwy charakter zaczyna się dopiero po kwadransie, a kto odrzuci kompozycję wcześniej, nie zdąży poznać jej właściwej twarzy.
Co dzieje się dalej
Serce jest jaśminowe i nie ukrywa tego ani przez chwilę. To jaśmin indolowy — z ciemniejszym, cielesnym podbiciem, które w mocniejszych kompozycjach przechyla się w stronę zwierzęcości. Tutaj granica zostaje utrzymana: dość brudu, żeby kwiat miał ciało, za mało, żeby ktokolwiek się zaniepokoił. Ylang-ylang dokłada gęstość deseru — coś między kremem a rozgrzanym woskiem — i to on odpowiada za wrażenie żółtego, miodowego światła w środku. Róża pracuje pod spodem, bardziej jako spoiwo niż osobny motyw.
Tuberoza to najciekawszy paradoks tego bukietu. Formalnie stoi w pierwszym szeregu, w odbiorze schodzi o krok w tył i oddaje prowadzenie jaśminowi. Dodaje kremowości i zielonej ostrości przecinającej słodycz, ale nie robi z siebie gwiazdy — kto zna tuberozowe monolity, może wręcz jej tu nie rozpoznać. To decyzja kompozycyjna, nie niedopatrzenie: bukiet ma pozostać bukietem, a nie portretem jednego kwiatu.
Baza jest krótka i ciepła. Drzewo sandałowe wygładza wszystko od spodu miękkim, mlecznym drewnem, a styraks dokłada balsamiczną, lekko dymną słodycz, która daje głębię bez ciężaru. Rozwój nie jest ani linearny, ani teatralny — pierwsza godzina przynosi realną zmianę, po czym kompozycja osiada na długim kwiatowo-drzewnym plateau i trzyma je do końca.
Piramida zapachowa
Nuty głowy
pierwsze wrażenieNuty serca
dusza zapachuNuty bazy
fundament i trwałośćSiła i wydajność
Tu trzeba postawić sprawę jasno: wydajność jest największym kompromisem tej kompozycji. Trwałość mieści się w okolicach połowy dnia — psik z rana daje się wyczuć po południu, ale wieczorem zostaje już tylko cień na ubraniu. Projekcja jest równie powściągliwa: przez pierwszą godzinę tworzy się wyraźna bańka zapachowa, potem zapach ściąga się do skóry i trzeba go szukać z bliska. Zdarzają się skóry, na których trzyma znacznie dłużej, ale nie na to trzeba liczyć przy zakupie. Taka jest cena kompozycji zbudowanej na naturalnych surowcach i lekkiej bazie, bez syntetycznych kotwic.
Praktycznie oznacza to trzy do czterech psiknięć zamiast dwóch i świadomą decyzję, gdzie je umieścić. Nadgarstki i szyja oddadzą zapach szybko, więc warto dołożyć jedno psiknięcie w szalik albo kołnierz — na tkaninie kwiatowa część trzyma nieporównanie dłużej. Nie rozcierać po nałożeniu, bo to skraca i tak niedługie otwarcie. Poręczny format w torbie rozwiązuje problem, bo poprawka w połowie dnia jest tu normą, a nie ratunkiem.
Kiedy to nosić
- Wiosenny dzień w mieście, gdy powietrze jest ciepłe, ale jeszcze nie duszne — naturalne środowisko tej kompozycji.
- Biuro i spotkania w zamkniętych pomieszczeniach, gdzie kameralny zasięg jest zaletą, a nie wadą.
- Łagodne dni wczesnej jesieni, kiedy słońce wydobywa kremową część bukietu.
- Wyjścia w ciągu dnia: lunch, wernisaż, popołudniowy teatr, rodzinna uroczystość.
- Sytuacje, w których zapach ma rozpoznać jedna osoba stojąca blisko, a nie cała sala.
- Odpuść zimą, przy pełnym upale i wieczorem, gdy potrzebujesz czegoś, co wypełni przestrzeń.
Co robi z nim czas w butelce
Świeżo otwarty flakon bywa mylący. Potrafi pachnieć cicho i płasko, jakby ktoś rozcieńczył gotową kompozycję — wtedy najłatwiej wydać niesprawiedliwy wyrok. Po kilku tygodniach obraz się zmienia: kwiaty gęstnieją, ylang nabiera kremowości, a otwarcie traci kanciastą kwaśność. Ta kompozycja potrzebuje kilku tygodni, żeby pokazać właściwą gęstość, i warto o tym pamiętać przy pierwszym psiknięciu z nowego opakowania.
Jeszcze ciekawiej robi się po dłuższym czasie. Po roku albo dwóch od otwarcia w bazie potrafi wyjść wyraźny ton skórzany — ciepły, wyprawiony, zupełnie nie garbnikowy. Skóry nie ma w piramidzie i nikt jej tam nie dodawał; to najpewniej styraks razem z sandałowym drewnem układa się w coś, co nos czyta jako skórę. Z indolowym jaśminem daje to jedno z ładniejszych zestawień, na jakie stać ten typ bukietu. Wniosek jest prosty: tej kompozycji nie ocenia się w dniu dostawy.
Co się broni, a co kuleje
Najmocniej broni się tu jakość materiału. Jaśmin ma pełnię i objętość, których nie da się podrobić tanim akordem, ylang jest kremowy zamiast kwaśnego, a przejścia między fazami wygładzono tak, że nigdzie nie słychać szwu. To kompozycja bez chwytów: bez słodkiego haczyka, bez efektownej syntetycznej smugi, bez niczego, co miałoby zaimponować w pierwszych trzydziestu sekundach.
Kuleje przede wszystkim wydajność i jest to zgrzyt nie do zignorowania, jeśli oczekujesz zapachu na cały dzień z jednego nałożenia. Drugim progiem jest indolowe otwarcie serca: przyzwyczajonym do gładkich, współczesnych kwiatowych ta odrobina brudu potrafi wydać się nie na miejscu, a ostra bergamotka na starcie dokłada do tego wrażenia. Trzecia rzecz to cena — przeważnie mieści się w granicach akceptowalnego, ale trudno mówić o okazji przy takiej trwałości.
Dla kogo, a dla kogo nie
To zapach dla kogoś, kto lubi klasyczną francuską kwiatowość i nie potrzebuje, żeby kompozycja pracowała za niego. Jeśli masz w kolekcji białe bukiety starej szkoły i wiesz, czym różni się jaśmin z ciałem od jaśminu wygładzonego, tutaj jesteś u siebie.
Kontekst życiowy jest równie konkretny. To zapach na dni, w których wygląda się schludnie i mówi spokojnie — biuro, popołudnie w mieście, wiosenne wyjście, przy którym elegancja jest oczywistością, a nie deklaracją. Klasyczna francuska szkoła bez teatralnego kostiumu to najkrótszy opis tego, co dostajesz. Sprawdza się też jako prezent dla kogoś o wyrobionym guście.
Odradzić trzeba trzem grupom. Pierwsza to ci, dla których trwałość jest warunkiem brzegowym — tu zawsze zabraknie kilku godzin i żadna technika nakładania tego nie naprawi. Druga to szukający zapachu zauważanego z drugiego końca pomieszczenia; ta kompozycja z założenia nie pracuje w takiej skali. Trzecia to każdy, kto po współczesnych, słodkich kwiatowych oczekuje podobnej gładkości — indolowy jaśmin i zielone otwarcie zabrzmią tu obco.
Pachną podobnie
- Ulric De Varens Udv Gold-Issime — ten sam rejon ciepłego, kwiatowego bukietu z miękką, balsamiczną bazą.
- Lanvin Arpege — wspólna oś klasycznej francuskiej kwiatowości ułożonej na drzewnym spodzie.
- Jean Patou Que Sais-Je? — sąsiad z tej samej serii i ta sama szkoła kompozycji.
- Guerlain L'Heure Bleue — kwiatowy rdzeń z balsamicznym, lekko pudrowym wykończeniem.
- Guerlain Shalimar — pokrewny obszar kwiatowo-orientalny z ciepłą, żywiczną bazą.
Zanim kupisz
Próbka jest tu obowiązkowa z dwóch powodów naraz. Po pierwsze, indolowe serce i zielone otwarcie nie są neutralne — albo od razu przekonują, albo drażnią przez pierwszy kwadrans. Po drugie, rozrzut w zachowaniu na skórze jest realny: na jednych zapach trzyma się blisko i gaśnie po kilku godzinach, na innych rozwija się szerzej i ciągnie znacznie dłużej. Testuj przez pełne pół dnia, nie na papierku w sklepie, i najlepiej w ciepły dzień — chłód dusi tę kompozycję.
Sprawdź pojemność i sprzedawcę, zanim porównasz ceny — różnice między ofertami potrafią być spore w obie strony. Większy flakon ma tu praktyczny sens: skoro poprawka w ciągu dnia jest standardem, zawartość znika szybciej niż przy zapachach o mocnej wydajności.
Werdykt
Deux Amours to dorosły, dobrze zrobiony biały bukiet w klasycznym francuskim stylu, który stawia na jakość materiału zamiast na efekt. Jaśmin z ciałem, kremowy ylang, zielone otwarcie i ciepła baza układają się w całość spójną i elegancką, bez jednego fałszywego akcentu.
Kupujesz to jednak z otwartymi oczami: za urodę płacisz umiarkowaną trwałością i kameralnym zasięgiem, a tego warunku nie da się obejść. Jeśli akceptujesz poprawkę w ciągu dnia i lubisz zapachy działające blisko, trudno o zarzut. Jeśli nie — szukaj dalej.
Najtańsza oferta
Brasty
Jean Patou Deux Amours: ceny i dostępność
Ceny sprawdzone w sklepach 25 października 2026. Jean Patou Deux Amours (woda perfumowana dla kobiet) kosztuje od 233,03 zł za 100 ml — najtaniej w sklepie Brasty. Porównujemy oferty z 8 sklepów w pojemności 100 ml.
Jak zmieniała się cena Jean Patou Deux Amours 100 ml?
Najniższa cena dnia wśród sklepów, notowana od 8 lutego 2025.
- Najniższa cena w historii: 199,31 zł (Elnino-parfum, 21 kwietnia 2025).
- Najwyższa cena: 451,99 zł (4 listopada 2025).
- Najniższa cena z ostatnich 30 dni: 221,86 zł.
- Typowa cena (mediana z 622 dni): 272,13 zł.
- Obecna cena 233,03 zł obowiązuje od 23 października 2026.
- Cena zmieniła się 29 razy w ostatnich 90 dniach.
Ile kosztuje Jean Patou Deux Amours w poszczególnych pojemnościach?
2 pojemności
| Pojemność | Najniższa cena | Cena za 100 ml | Sklepy |
|---|---|---|---|
| 100 ml | 233,03 zł Brasty | 233,03 zł | 8 |
| 100 ml tester | brak w sklepach | — | 0 |
Gdzie kupić Jean Patou Deux Amours 100 ml?
8 sklepów
- Brasty — 233,03 zł za 100 ml, dostawa 12,00 zł, razem 245,03 zł.
- Elnino-parfum — 240,00 zł za 100 ml, dostawa 11,95 zł, razem 251,95 zł.
- E-glamour — 244,44 zł za 100 ml, dostawa 11,95 zł, razem 256,39 zł.
- Empik(your-fragrance) — 268,27 zł za 100 ml, z darmową dostawą.
- Allegro(CUBE_ak) — 266,43 zł za 100 ml, dostawa 9,99 zł, razem 276,42 zł.
- Empik(morele-net) — 299,27 zł za 100 ml, z darmową dostawą.
- Makeup — 357,00 zł za 100 ml, z darmową dostawą.
- Sobelia — 466,99 zł za 100 ml, dostawa 23,00 zł, razem 489,99 zł.
Dane pochodzą z ofert sklepów, które porównujemy, i z codziennych odczytów cen. Jak porównujemy ceny →