Aby oceniać perfumy, zaloguj się.
Zaloguj sięTwoja ocena Oddaj głos Bądź pierwszy/-a — jeszcze nikt nie ocenił
Issey Miyake L'Eau d'Issey Pour Homme Sport
Woda toaletowa dla mężczyzn 100 ml
Wszystko w jednym miejscu
1 widok i od razu widzisz aktualne ceny, ceny historyczne oraz spadki cen dla wybranych produktów.
Elastyczna organizacja
Grupujesz produkty w elastyczne kategorie według własnych potrzeb.
Dziel się ze znajomymi
Udostępniasz swoje kolekcje znajomym na forach i w mediach społecznościowych.
Historia cen
Śledź zmiany cen produktu Issey Miyake L'Eau d'Issey Pour Homme Sport w czasie.
Jak pachnie?
Kompozycja zapachowa Issey Miyake L'Eau d'Issey Pour Homme Sport
Znajdź podobne perfumy
Kliknij na nutę lub akord, aby zobaczyć perfumy z tym składnikiem. Włącz tryb wielokrotnego wyboru, aby połączyć kilka składników.
Zaznacz wybrane nuty i akordy, a następnie kliknij "Szukaj perfum" aby znaleźć zapachy o podobnym profilu.
Główne akordy
Piramida zapachowa
Nuty głowy pierwsze wrażenie
Nuty serca dusza zapachu
Nuty bazy fundament i trwałość
Najlepsze oferty
43 oferty dla Issey Miyake L'Eau d'Issey Pour Homme Sport EDT 100 ml; ceny od 98.53 zł.
Ceny aktualizowane codziennie. Ostatnia aktualizacja: 03.06.2026.
Opinie użytkowników
Poznaj opinie innych miłośników zapachów o Issey Miyake L'Eau d'Issey Pour Homme Sport.
Wystąpił błąd
Sukces
Brak opinii dla tego produktu
Twoja opinia może być niezwykle pomocna dla innych użytkowników. Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż im podjąć decyzję o zakupie.
Recenzja Issey Miyake L'Eau d'Issey Pour Homme Sport
Subiektywna ocena, charakter zapachu i wskazówki kiedy go nosić.
Duża część recenzji powstaje na bazie osobistych doświadczeń. Niektóre opierają się wyłącznie na danych produktowych oraz opiniach użytkowników publikowanych w serwisach perfumowych, na forach i w mediach społecznościowych.
L'Eau d'Issey Pour Homme Sport to zapach, który potrafi zaskoczyć — otwiera się cytrusinową iskrą, a po dwudziestu minutach jest już zupełnie inną kompozycją. Ta przemiana to nie wada, lecz celowa konstrukcja, którą podpisał Jacques Cavallier Belletrud, jeden z bardziej interesujących kreatorów w swojej dziedzinie.
Niżej znajdziesz dokładny rozkład nut, opis tego jak zapach się rozwija w czasie, oraz konkretne wskazówki kiedy po niego sięgać — a kiedy lepiej zostawić na półce.
W skrócie
| Pole | Wartość |
|---|---|
| Marka | Issey Miyake |
| Typ | Woda toaletowa |
| Płeć | Dla mężczyzn |
| Rodzina zapachowa | Aromatyk drzewno-skórzany z cytrusowym wejściem |
| Premiera | 2012 |
| Perfumer | Jacques Cavallier Belletrud |
| Trwałość | Trzyma się większość dnia, dłużej na ubraniach niż na skórze |
| Projekcja | Wyczuwalna z bliskiej odległości, szybko staje się zapachem skórnym |
| Najlepszy sezon | Wiosna i lato, szczególnie w chłodniejsze, pochmurne dni |
Pierwsze wrażenie
Otwarcie jest jasne i ostre — grejpfrut i bergamotka dają sygnał czysty i niemal musujący, jakby wyciśnięty z owocu chwilę wcześniej. W pierwszych minutach to klasyczne, słoneczne wejście, które można pomylić z niejednym letnim freshie — ale jest nieco bardziej gorzkie, mniej cukrowe niż większość.
Pod tym cytrusowym naskórkiem szybko zaczyna drgać coś cieplejszego. Już w połowie pierwszego kwadransa rysuje się zapowiedź głębszego tonu — skóry i gałki muszkatołowej — które będą ściągać kompozycję w zupełnie innym kierunku.
Rozwój na skórze
Po kwadransie, góra oddaje pałeczkę sercu i robi to wyraźnie. Gałka muszkatołowa wchodzi z konkretnym, korzenno-ciepłym akcentem, a skóra dodaje suchości, która zabiera świeżość cytrusów, pozostawiając tylko ich zarys. Na wielu skórach to przejście jest dynamiczne — zapach z lodowatego cytrusa staje się ciepłym, lekko pikantnym aromatykiem.
Baza ułożona z wetywerii, cedru wirginijskiego i bursztynu siada spokojnie — drzewna, lekko ziemista, z żywicznym śladem, który daje kompozycji wagę. To właśnie ta przemiana z cytrusowej świeżości w drzewno-skórzaną bazę odróżnia ten zapach od typowego sport-cologne, gdzie drydown bywa przewidywalnie pusty.
Trzeba dodać, że Cavallier Belletrud stworzył tę kompozycję w 2012 roku jako flanker oryginalnego L'Eau d'Issey Pour Homme — i chociaż otwierają się podobnie, drydown idzie wyraźnie inną drogą, bardziej skórzaną i mniej kwiatową niż klasyk.
Piramida zapachowa
Nuty głowy
pierwsze wrażenieNuty serca
dusza zapachuNuty bazy
fundament i trwałośćCharakter i obecność
Zapach psikany rano jest wyczuwalny przez większość dnia, choć jego projekcja opada szybko — po pierwszej godzinie staje się zapachem trzymającym się blisko skóry. Ktoś siedzący obok cię wyczuje go w pierwszych godzinach; po południu to już strefa osobista. Na ubraniach trzyma się znacznie dłużej niż na samej skórze — to warto wziąć pod uwagę planując aplikację.
Dwa psiknięcia na szyję i nadgarstki wystarczą. Jeśli nosisz go na koszuli lub swetrze, zostanie z tobą znacznie dłużej. Warto też pamiętać, że temperatura ma tu duże znaczenie: w gorące, wilgotne dni nuta skóry i gałki muszkatołowej może stać się dominująca i ostra, a kompozycja traci równowagę. W chłodniejsze, mgliste dni — otwiera się i miękknieje.
Kiedy to nosić
- Wiosenny poranek do pracy, gdy temperatura jest jeszcze przyjemna, a nie duszna
- Chłodny letni dzień z zachmurzonym niebem — wtedy cytrus pozostaje świeży dłużej
- Biuro w piątek w nieformalnej atmosferze — nie krzyczy, ale jest zauważalny
- Weekendowy wypad na kawę albo spacer po mieście
- Podróż — kompaktowy charakter zapachu i travelowa nieagresywność robią go dobrym wyborem do bagażu podręcznego
- Sytuacje, gdzie zależy ci na świeżości na początku i dyskrecji przez resztę dnia
Komu pasuje, a komu nie
Komuś, kto lubi gdy zapach "robi swoją robotę" bez narzucania się otoczeniu. Ktoś, kto docenia finezję w prostych ramach — czysty start, ciepły drydown — i nie szuka kompozycji, która wchodzi do pokoju przed nim.
Dobrze sprawdzi się w warunkach biurowych, przy codziennym noszeniu latem, jako zapach do rotacji — nie na wielką okazję, ale taki, po który sięga się regularnie bez zastanowienia. Pasuje do stylu nieformalnego lub business casual, gdzie zapach ma uzupełniać, a nie komentować.
Nie jest to zapach bezpieczny na ślepo — kilka konkretnych elementów mogą komuś nie leżeć. Gałka muszkatołowa potrafi na wrażliwych skórach zdominować całość, zwłaszcza w cieple, zamieniając kompozycję w jednostajnie korzenny przekaz. Kwaśny ton grejpfruta w otwarciu może być dla niektórych zbyt ostry. Jeśli szukasz klasycznego, liniowego sport-cologne — będziesz rozczarowany tą przemianą.
Werdykt
L'Eau d'Issey Pour Homme Sport to flanker, który zarobił na własną tożsamość przez nieoczywisty drydown. Nie startuje oryginalnie — cytrusowe otwarcie jest znajome — ale to, w co się zamienia po dwudziestu minutach, stawia go o kilka klas powyżej standardowego sportu w butelce. Dla tych, którym ta przemiana nie pasuje lub których skóra wzmacnia korzenny akcent ponad miarę, to nie będzie dobry wybór. Dla reszty — lato z tym zapachem to lato dobrze zaprojektowane.
Najtańsza oferta
Brasty