Aby oceniać perfumy, zaloguj się.
Zaloguj sięTwoja ocena Oddaj głos Bądź pierwszy/-a — jeszcze nikt nie ocenił
Histoires De Parfums Prolixe
Woda perfumowana unisex 120 ml
Wszystko w jednym miejscu
1 widok i od razu widzisz aktualne ceny, ceny historyczne oraz spadki cen dla wybranych produktów.
Elastyczna organizacja
Grupujesz produkty w elastyczne kategorie według własnych potrzeb.
Dziel się ze znajomymi
Udostępniasz swoje kolekcje znajomym na forach i w mediach społecznościowych.
Historia cen
Śledź zmiany cen produktu Histoires De Parfums Prolixe w czasie.
Jak pachnie?
Kompozycja zapachowa Histoires De Parfums Prolixe
Znajdź podobne perfumy
Kliknij na nutę lub akord, aby zobaczyć perfumy z tym składnikiem. Włącz tryb wielokrotnego wyboru, aby połączyć kilka składników.
Zaznacz wybrane nuty i akordy, a następnie kliknij "Szukaj perfum" aby znaleźć zapachy o podobnym profilu.
Główne akordy
Piramida zapachowa
Najlepsze oferty
5 ofert dla Histoires De Parfums Prolixe EDP 120 ml; ceny od 475.00 zł.
Ceny aktualizowane codziennie. Ostatnia aktualizacja: 23.06.2026.
Opinie użytkowników
Poznaj opinie innych miłośników zapachów o Histoires De Parfums Prolixe.
Wystąpił błąd
Sukces
Brak opinii dla tego produktu
Twoja opinia może być niezwykle pomocna dla innych użytkowników. Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż im podjąć decyzję o zakupie.
Recenzja Histoires De Parfums Prolixe
Subiektywna ocena, charakter zapachu i wskazówki kiedy go nosić.
Duża część recenzji powstaje na bazie osobistych doświadczeń. Niektóre opierają się wyłącznie na danych produktowych oraz opiniach użytkowników publikowanych w serwisach perfumowych, na forach i w mediach społecznościowych.
Histoires De Parfums Prolixe to zapach, który nie daje się łatwo sklasyfikować — i to jest zarówno jego największa siła, jak i źródło podziałów. Orientalno-drzewna kompozycja stworzona przez Juliena Rasquineta łączy starą różę z dymnym oudem i tytoniowym ciepłem, tworząc coś pomiędzy wschodnią herbaciarnią a zachodnią biblioteką z ciemnymi boazeriami.
Jeśli spodziewasz się prostego układu róża-oud, Prolixe cię zaskoczy. Kardamon i imbir otwierają kompozycję z zaskakującą świeżością, a rumianek w sercu dodaje nieoczekiwany, lekko ziołowy akcent, który sprawia, że całość ani przez chwilę nie brzmi banalnie. To niszowa orientalna EDP na jesienno-zimowy nastrój — gęsta, wielowarstwowa i wymagająca.
W skrócie
| Pole | Wartość |
|---|---|
| Marka | Histoires De Parfums |
| Typ | Woda perfumowana |
| Płeć | Unisex |
| Rodzina zapachowa | orientalny drzewny z akcentami tytoniowymi i różanymi |
| Premiera / Perfumer | 2017 / Julien Rasquinet |
| Trwałość | Trzyma się skóry przez większość dnia, choć wyniki bywają różne |
| Projekcja | Wyczuwalna dla osób w pobliżu, nie zalewa pomieszczenia |
| Najlepszy sezon | Jesień i zima — ciepło ciała ją otwiera i wydobywa głębię |
Pierwsze wrażenie
Otwarcie jest rześkie i korzenne zarazem — kardamon i imbir pojawiają się żywo, niemal chłodząco, zanim baza zdąży zabrać głos. Na skórze przez pierwsze minuty dominuje ziołowo-przyprawowy akord, który ma w sobie lekkość rzadko spotykaną w tego rodzaju orientalnych kompozycjach. Różany element majaczy gdzieś z tyłu, jakby dopiero się budził — nie ma tu żadnego natarczywego, duszącego otwarcia.
Pod tym lekkim wstępem niemal od razu widać głębię, która ma nadejść. Zarysowuje się już kadzidłowy dym, a oud sygnalizuje swój nadchodzący udział delikatną, żywiczną obecnością. Na tym etapie zapach jest obiecujący i intrygujący — ale dopiero po kwadransie zaczyna mówić pełnym głosem.
Rozwój na skórze
Po kilku minutach serce przejmuje kontrolę: róża z kadzidłem tworzą tu napięcie między delikatnością a mrokiem, które jest sednem tej kompozycji. Róża nie jest słodka ani pudrowa — ma w sobie tę konkretną suchość starych płatków, lekką szorstkość. Rumianek w tym towarzystwie wnosi miodowy, ziołowy cień, który dla wielu będzie niewidoczny, ale spaja całość w coś bardziej organicznego.
Drydown powoli oddaje teren oudowi, paczuli i tytoniowi. Baza siada ciemno i gęsto — oud działa tu zwarcie z paczulą, tworząc ciężki, żywiczny spód, na którym tytoń kładzie wytrawną, lekko dymną warstwę. Na niektórych skórach efekt jest jedwabisty i kremowy, na innych oud wnosi metaliczno-gumowy posmak, który może polaryzować. Przy dłuższym noszeniu całość mięknie i zaokrągla się.
Smaczek historyczny: Prolixe pochodzi z kolekcji En Aparte domu Histoires de Parfums — seria odwołuje się do literackich notatek na marginesach, gdzie zapisuje się to, co wymyka się słowom. Rasquinet, znany z projektów granicznych (ma na koncie Petroleum), tu wybrał elegancję zamiast prowokacji, ale ślad swojego niekonwencjonalnego podejścia zostawił w tym nieoczywistym rumianku i w sposobie, w jaki kardamon nigdy do końca nie znika z kompozycji.
Piramida zapachowa
Charakter i obecność
Trwałość jest wyraźna — psik rano daje wyczuwalny ślad późnym popołudniem, choć wyniki na skórze bywają różne w zależności od chemii i nawilżenia. Na suchej skórze może blaknąć szybciej, na tłustszej trzyma się bardzo dobrze. Projekcja jest wyważona: ktoś siedzący blisko wyczuje zapach, ale Prolixe nie wchodzi przed tobą do pokoju — utrzymuje dystans.
Praktycznie: wystarczy jedno, góra dwa psiknięcia na szyję lub nadgarstki. Prolixe nie jest zapachem do nałożenia w pośpiechu — rozgrzewa się powoli i najlepiej oceniać go po dwóch godzinach od aplikacji. Nie nakładaj w gorąco — ciepłe, korzenne akordy robią się wtedy duszne.
Kiedy to nosić
- Październikowy wieczór po pracy, gdy chce się odciąć od dnia czymś ciemnym i spokojnym
- Kolacja w restauracji z przyciemnionym światłem i kartą win
- Jesienne spacery po mieście, gdy powietrze ma już w sobie wilgoć
- Spotkania biznesowe w chłodnych miesiącach — wystarczająco eleganckie, nie krzykliwe
- Wieczór z książką i herbatą — zapach który pasuje do atmosfery, nie do widowni
- Zimowa podróż pociągiem lub samolotem (niewielka projekcja nie przeszkadza innym)
Komu pasuje, a komu nie
Prolixe jest dla kogoś, kto ma już pewne doświadczenie z niszowymi kompozycjami i wie, że zapach może być ciemny bez bycia ciężkim. Osoby, które cenią sobie klasyczne orientale z sercem różanym i podstawą tytoniową, a jednocześnie szukają czegoś wyraźnie współczesnego w sposobie opracowania — tu znajdą to, czego szukają.
W kontekście garderoby i stylu życia najlepiej sprawdzi się u kogoś, kto nosi klasykę z twistem: ciemne kolory, naturalne tkaniny, minimalistyczny design. Kolekcjoner zapachów z ciekawostką orientalną niedaleko Rasquineta i innych z domu Histoires będzie tu dobrze zakorzeniony. Prolixe działa też bardzo dobrze jako zapach do biura w chłodnych miesiącach — nieoczywisty, ale nie ekscentryczny.
To po nią się wraca ze względu na wielowarstwowy, powoli rozwijający się kontrast między świeżym korzeniem a żywicznym oudowym dnem — ten aspekt, który jest tu największym atutem, znika jednak u tych, u których oud staje się metaliczny lub gumowy. Zapach dzieli też w kwestii rumianku i zachowań bazy — część odbiorców znajdzie ją kojącą i jedwabistą, inni trafią na coś dziwacznego i cierpkiego, zupełnie jakby kompozycja wybrała inny kierunek. Kto oczekuje prostego, wygładzonego oud-rose bez niespodzianek, wyjdzie rozczarowany.
Zdecydowanie nie jest to propozycja na pierwsze kroki w niszowych orientalach — Prolixe zakłada, że nosząca osoba ma gotowość na pewną nienormatywność. Kto szuka bezpiecznej, schlebiającej kompozycji bez żadnego zgrzytania — powinien poszukać gdzie indziej.
Werdykt
Prolixe to dobrze zaprojektowany orientalny wschód-zachód: korzenne otwarcie, różano-kadzidłowe serce i żywiczno-tytoniowa baza stanowią logiczną, zwartą całość. Zapach jest lepszy wieczorami i jesienią niż latem i rano — właściwy kontekst to podstawa. Dla kogoś, kto lubi kompozycje z charakterem i gotowy jest zaakceptować, że zapach może być jednocześnie niepokojący i piękny, Prolixe to kandydat do kolekcji. Kto szuka zapachów ugrzecznionych i bez żadnego tarcia — tu trafi na kompozycję, która ma zdecydowanie własne zdanie.
Najtańsza oferta
Allegro(ERBEL_PL)