Aby oceniać perfumy, zaloguj się.
Zaloguj sięTwoja ocena Oddaj głos Bądź pierwszy/-a — jeszcze nikt nie ocenił
Histoires De Parfums 1876
Woda perfumowana dla kobiet 120 ml
Wszystko w jednym miejscu
1 widok i od razu widzisz aktualne ceny, ceny historyczne oraz spadki cen dla wybranych produktów.
Elastyczna organizacja
Grupujesz produkty w elastyczne kategorie według własnych potrzeb.
Dziel się ze znajomymi
Udostępniasz swoje kolekcje znajomym na forach i w mediach społecznościowych.
Historia cen
Śledź zmiany cen produktu Histoires De Parfums 1876 w czasie.
Jak pachnie?
Kompozycja zapachowa Histoires De Parfums 1876
Znajdź podobne perfumy
Kliknij na nutę lub akord, aby zobaczyć perfumy z tym składnikiem. Włącz tryb wielokrotnego wyboru, aby połączyć kilka składników.
Zaznacz wybrane nuty i akordy, a następnie kliknij "Szukaj perfum" aby znaleźć zapachy o podobnym profilu.
Główne akordy
Piramida zapachowa
Nuty głowy pierwsze wrażenie
Nuty bazy fundament i trwałość
Najlepsze oferty
11 ofert dla Histoires De Parfums 1876 EDP 120 ml; ceny od 353.00 zł.
Ceny aktualizowane codziennie. Ostatnia aktualizacja: 03.06.2026.
Opinie użytkowników
Poznaj opinie innych miłośników zapachów o Histoires De Parfums 1876.
Wystąpił błąd
Sukces
Brak opinii dla tego produktu
Twoja opinia może być niezwykle pomocna dla innych użytkowników. Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż im podjąć decyzję o zakupie.
Recenzja Histoires De Parfums 1876
Subiektywna ocena, charakter zapachu i wskazówki kiedy go nosić.
Duża część recenzji powstaje na bazie osobistych doświadczeń. Niektóre opierają się wyłącznie na danych produktowych oraz opiniach użytkowników publikowanych w serwisach perfumowych, na forach i w mediach społecznościowych.
Histoires De Parfums 1876 to jedna z tych kompozycji, które nie chcą być po prostu przyjemne. Stworzone przez Sylvie Jourdet w 2001 roku jako hołd dla Maty Hari — holenderskiej tancerki i szpiegowskiej legendy straconej przez pluton egzekucyjny — noszą w sobie coś z jej historii: powab poplątany ze świadomym ryzykiem. Spiczasta róża z kminkową skórą i pudrowym fiołkiem to przepis na zapach, który jednych przykuwa, innych cofa o krok.
To perfumy z wyraźną ideą za sobą i nie kryją tej idei. Od pierwszej chwili widać, że chodzi o coś między paryskim gabinetem a rozgrzaną skórą — między elegantem a zmysłowym niepokojem. Sezon chłodniejszy wydobywa z tej kompozycji to, co w niej najlepsze.
W skrócie
| Pole | Wartość |
|---|---|
| Marka | Histoires De Parfums |
| Typ | Woda perfumowana |
| Płeć | Dla kobiet |
| Rodzina zapachowa | kwiatowy orientalny z pikantnym rdzeniem |
| Premiera / Perfumer | 2001 / Sylvie Jourdet |
| Trwałość | trzyma się skóry przez większość dnia |
| Projekcja | wyczuwalna dla osób w bezpośredniej bliskości, nie zalewa przestrzeni |
| Najlepszy sezon | jesień i zima, najlepiej gdy za oknem jest chłodniej |
Pierwsze wrażenie
Otwarcie sprawia wrażenie owocowego — liczi, pomarańcza i bergamotka budują soczyste tło, lekko kwaskowate, bliższe pulpy niż soku. Przez chwilę można pomyśleć, że to pójdzie w kierunku lekkiego floralu. Jednak pod tym przejrzystym gestem już po kilku minutach majaczy coś ciemniejszego: kminek z cynamonem zaznacza się nie jako przyprawa do herbaty, lecz jako coś ostrzejszego, prawie ziemistego.
Drugie tchnienie otwiera całą tę złożoność: obok owocowej słodyczy pojawia się goździk — kwiatowy, lekko wytrawny — i irys z fiołkiem, razem pudrowe, ale nie miękkie. Mamy do czynienia z zapachem, który już na wejściu sygnalizuje, że nie będzie prowadził w prostej linii.
Rozwój na skórze
Przejście do serca następuje płynnie, ale kompozycja zmienia charakter wyraźnie. Róża, która tu się pojawia, nie jest ani świeża, ani soczysta — to róża sucha, lekko zakurzona, jak wycięte płatki z dawno zamkniętej książki. Towarzyszy jej cynamonowy żar i pikantna goździkowa nuta, które razem nadają sercu coś archaicznego, prawie aptekarskiego.
Drydown to z kolei punkt, który decyduje o charakterze całości. Wetyweria dodaje ziemistości, drzewo gwajakowe — dymnego szkieletu, a wanilia w bazie pojawia się z ciepłem, ale bez słodyczowej przesady. Piżmo zaokrągla kompozycję od spodu, nie zmiękczając jej zbytnio. Baza jest sucha, leśna i ciepła jednocześnie — to tu zapach nabiera tej elegancko-zmysłowej równowagi, o której mówi jego historia.
Perfumy z linii Histoires De Parfums są tematyczne, a 1876 to jeden z wyraźniejszych dowodów tego podejścia — każda faza oddaje inną twarz swojej bohaterki: owocowe otwarcie jak złudzenie, pikantne serce jak prowokacja, a drzewna baza jak to, co zostaje po wszystkim.
Piramida zapachowa
Nuty głowy
pierwsze wrażenieNuty bazy
fundament i trwałośćCharakter i obecność
Psik rano daje realny ślad przez większość dnia — zapach nie blaknie gwałtownie, choć po paru godzinach staje się bliższy skórze niż przestrzeni. Sillage jest wyważony: wyczuje go ktoś siedzący obok, ale w windzie nie zostawia po sobie silnej chmury. To plus przy kompozycji tak wyrazistej — unika granicy między fascynacją a przytłoczeniem.
Dwa psiknięcia wystarczą. Najlepiej na ciepłą skórę szyi lub nadgarstki — ciepło ciała ładnie otwiera pikantne nuty serca. Chłodniejsza pora roku wydobywa z tej kompozycji to, co w niej najciekawsze: słodko-ziemisty balans bazy. Latem nuta kminku może stać się bardziej natrętna.
Kiedy to nosić
- Jesienny spacer po mieście, gdy powietrze jest suche i zimne
- Wieczór w mieszkaniu z dobrą herbatą i niczym szczególnym do roboty
- Randka w miejscu z dyskretnym oświetleniem — bardziej kolacja niż cocktail party
- Jesienne przyjęcie u kogoś, kto ma w domu ciekawe rzeczy na półkach
- Praca w środowisku gdzie można się wyróżnić bez krzyku — nieszablonowe biuro, freelance, galeria sztuki
- Unikaj gorącego letniego dnia — kminek w upale przestaje być subtelny
Komu pasuje, a komu nie
Ten zapach jest dla kogoś, kto kupuje perfumy z jakąś ideą, nie tylko z efektem końcowym. Dla kogoś, kto lubi gdy zapach niesie w sobie historię bez potrzeby tłumaczenia jej innym. Elegancja tu nie jest oczywista — wychodzi stopniowo, z patynowaną skórą i kilka godzin po pierwszym psiku.
W kontekście życiowym najlepiej sprawdzi się przy stylu, który miesza staroświeckość z nonszalancją: płaszcz z lat pięćdziesiątych noszony ze współczesnymi butami, regały z używanymi książkami i dobrą kawą. To perfumy do domu, do wieczornych wyjść, do chwil gdy chcemy pachnieć jak ktoś z własną historią, nie jak ktoś kto właśnie wyszedł z perfumerii.
Odpuść, jeśli oczekujesz czystości lub jednoznaczności. Nuta kminku sprawia, że u niektórych osób kompozycja skręca w kierunku ciepłej skóry, który nie każdy uzna za komfortowy. Podobnie otwierające nuty mogą na kilka pierwszych minut dać wrażenie kapryśnej, kwaśnej słodyczy. Trzeba dać tym perfumom czas — te, które decydują się na drugą i trzecią próbę, zazwyczaj zostają z nimi długo. Ktoś, kto oczekuje prostoty, będzie tu zdezorientowany.
Werdykt
Histoires De Parfums 1876 to wyraźnie niemainstreamowe perfumy z wyraźną tezą i nie zawsze łatwym początkiem. Sylvie Jourdet zbudowała kompozycję, która ma w sobie celowy paradoks: owocowe otwarcie myli tropy, pikantne serce podbija temperaturę, a drzewno-piżmowa baza z wanilią wynagradzającą cierpliwość zamyka całość w coś gęstego i satysfakcjonującego. Dla kogoś, kto lubi gdy zapach wymaga uwagi, to silna pozycja. Dla kogoś, kto woli żeby zapach po prostu działał od razu — lepiej sięgnąć po próbkę zanim zdecyduje się na całość.
Najtańsza oferta
Allegro(ERBEL_PL)