Aby oceniać perfumy, zaloguj się.
Zaloguj sięTwoja ocena Oddaj głos Bądź pierwszy/-a — jeszcze nikt nie ocenił
Gres Cabotine De Gres
Zestaw: 100 ml EDT + 200 ml balsam
Wszystko w jednym miejscu
1 widok i od razu widzisz aktualne ceny, ceny historyczne oraz spadki cen dla wybranych produktów.
Elastyczna organizacja
Grupujesz produkty w elastyczne kategorie według własnych potrzeb.
Dziel się ze znajomymi
Udostępniasz swoje kolekcje znajomym na forach i w mediach społecznościowych.
Historia cen
Śledź zmiany cen produktu Gres Cabotine De Gres w czasie.
Jak pachnie?
Kompozycja zapachowa Gres Cabotine De Gres
Znajdź podobne perfumy
Kliknij na nutę lub akord, aby zobaczyć perfumy z tym składnikiem. Włącz tryb wielokrotnego wyboru, aby połączyć kilka składników.
Zaznacz wybrane nuty i akordy, a następnie kliknij "Szukaj perfum" aby znaleźć zapachy o podobnym profilu.
Główne akordy
Piramida zapachowa
Nuty głowy pierwsze wrażenie
Nuty serca dusza zapachu
Nuty bazy fundament i trwałość
Najlepsze oferty
3 oferty dla Gres Cabotine De Gres EDT 100 ml EDT + 200 ml balsam; ceny od 63.00 zł.
Ceny aktualizowane codziennie. Ostatnia aktualizacja: 03.06.2026.
Opinie użytkowników
Poznaj opinie innych miłośników zapachów o Gres Cabotine De Gres.
Wystąpił błąd
Sukces
Brak opinii dla tego produktu
Twoja opinia może być niezwykle pomocna dla innych użytkowników. Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż im podjąć decyzję o zakupie.
Recenzja Gres Cabotine De Gres
Subiektywna ocena, charakter zapachu i wskazówki kiedy go nosić.
Duża część recenzji powstaje na bazie osobistych doświadczeń. Niektóre opierają się wyłącznie na danych produktowych oraz opiniach użytkowników publikowanych w serwisach perfumowych, na forach i w mediach społecznościowych.
Cabotine de Grès to perfumy, które budzą skrajne reakcje — i robią to z rozmysłem. Rok premiery to 1990, ale zapach nie udaje, że nie wie, ile ma lat: jest otwarcie kwiatowy, gęsty, z tym charakterystycznym pulsem starej szkoły, który jednych wciąga bez reszty, a innych zatrzymuje w drzwiach. Jean Claude Delville stworzył kompozycję, która dwa lata po premierze zdobyła International Award za najlepszy kobiecy zapach — i do dziś polaryzuje tak samo jak wtedy.
Ten EDT nie jest grzeczną wersją siebie. Otwarcie jest głośne, serce skomplikowane, a baza ciepła i zwierzęca w sposób, którego już mało kto używa. Zapach zbudowany wokół napięcia między kwiatowym rozlewiskiem a ciemnymi nutami bazy — to nie jest wybór dla kogoś, kto szuka delikatnego śladu.
W skrócie
| Pole | Wartość |
|---|---|
| Marka | Gres |
| Typ | Woda toaletowa |
| Płeć | Dla kobiet |
| Rodzina zapachowa | Kwiatowy aromatyk z pudrowo-drzewną bazą |
| Premiera | 1990 |
| Twórca | Jean Claude Delville |
| Nagroda | International Award — najlepszy kobiecy zapach (1992) |
| Trwałość | Trzyma się skóry przez większość dnia, niekiedy i dłużej |
| Projekcja | Wyraźna — ludzie obok ciebie ją wyczują |
| Najlepszy sezon | Wiosna, choć niektóre skóry przenoszą go w zupełnie inny klimat |
Pierwsze wrażenie
Pierwsze minuty po psiknięciu są uderzające. Kolendra i kasja nadają otwierającym nutom ostrą, nieco pieprzną krawędź, za nimi szybko przychodzi kwiat pomarańczy i owocowy tryptyk — czarna porzeczka, śliwka, brzoskwinia — który nie pachnie jednak słodko i grzecznie. Tangeryna daje jasność, ale całość jest zielona, nieco gorzka, szorstka. Ktoś może poczuć szampon, ktoś inny — kwiaciarnie pierwszej połowy lat dziewięćdziesiątych.
Pod tym otwarciem kryje się jednak coś cięższego. Już w pierwszej fazie przebija się zapowiedź tuberozy i hiacyntu — jeszcze nie dominują, ale dają znak, że to, co nastąpi, będzie intensywniejsze, ciemniejsze i mniej jednoznaczne niż początkowo sugerował owocowy start.
Rozwój na skórze
Po dwudziestu, trzydziestu minutach ostra krawędź opadła i serce zaczyna grać pełnym składem. Tuberoza, jaśmin i ylang-ylang tworzą gęsty, kremowy blok; hiacynt i irys wnoszą chłodniejszy, pudrowy kontrast; fiołek i heliotrop spychają całość w kierunku sentymentalnym, nieco proszkowym. Imbir — zapowiedziany już w otwarciu przez pieprzną kasję — teraz przebija się wyraźniej, nadając sercu ciepłą, korzeniową ostrość. Na niektórych skórach to serce jest miękkie i kwiatowo-pudrowe, na innych dominuje goździk i kolendra, robiąc z kompozycji coś twardszego, bardziej kanciastego.
Baza siada po godzinie, półtorej, i zmienia ton. Cywet i piżmo wnoszą nutę zwierzęcą, ciepłą i lekko skórzaną — dla jednych to właśnie ta zmysłowa elegancja starego Hollywood, dla innych przesada sprzed dekad. Wetyweria i cedr dają drzewne zakotwiczenie, drzewo sandałowe — kremowość, bursztyn i fasolka tonka — żywiczną słodycz. Wanilia w tle domyka całość, ale nie dominuje; jest tłem, nie solistką.
Warto wiedzieć, że EDT i EDP Cabotine to technicznie ta sama kompozycja, ale z inną hierarchią akcentów. Woda toaletowa kładzie nacisk na zieloność, kolendrę i piżmową ciszę — jest bardziej powściągliwa i nostalgiczna. Wersja EDP ciągnie mocniej w stronę miodowego, kwiatowego ciepła. Dla kogoś, kto szuka tej bardziej zwierzęco-zielonej linii — EDT to trafniejszy wybór.
Piramida zapachowa
Nuty głowy
pierwsze wrażenieNuty serca
dusza zapachuNuty bazy
fundament i trwałośćCharakter i obecność
Psik rano pozostawia wyraźny ślad przez większość dnia — trwałość jest na poziomie, który rozczarowuje tylko tych, którzy liczyli na efemeryczność. Sillage jest wyraźna, zwłaszcza na początku, kiedy zapach nosi się przed sobą i za sobą. Po kilku godzinach kompozycja zbliża się bardziej do skóry, ale nie znika — ciepła, piżmowo-drzewna baza potrafi przetrwać do wieczora, nawet na skórze, która zazwyczaj zjada zapachy szybko.
Dwa, trzy psiknięcia na pewno wystarczą — więcej to już ryzyko przesytu otoczenia. Najlepiej nakładać na nienarażone ciepłem miejsca: wewnętrzną stronę łokci, tył kolan. Bezpośrednie słońce rozkręca całość i wyciąga ze składu bardziej kwiatowe, lżejsze aspekty — wiosną w ciepły dzień zapach zachowuje się zupełnie inaczej niż zimą w zamkniętym pomieszczeniu.
Kiedy to nosić
- Wiosenne wyjście — spacer po targu kwiatowym, lunch w ogrodowej restauracji, niebo z chmurami i zapach ziemi po deszczu
- Biuro w chłodniejsze dni — wyraźna, ale bez agresji, zostawia ślad, który nie zaburza przestrzeni
- Rodzinne spotkanie przy niedzielnym stole — ten klimat ciepłego domu, zastawy i starannie dobranego ubrania
- Kultura przez duże K: muzeum, galeria, teatr popołudniami, gdy nie wiadomo jak długo wytrzyma klimatyzacja
- Jesienne wyjście w dobrym nastroju — gdy temperatura spada, baza wychodzi mocniej i robi z tego coś ciemniejszego i bardziej zmysłowego
- Unikaj mocnego letniego upału — wtedy intensywność otwarcia i projekcja narastają szybciej niż tego chcemy
Komu pasuje, a komu nie
Cabotine de Grès trafia do kogoś, kto nie boi się zapachu, który zajmuje przestrzeń. Kto rozumie, że "odważny" i "stary" to nie synonimy — i że kompozycja z 1990 roku może mieć więcej do powiedzenia niż setki dzisiejszych kwiatowych akwatyków. To wybór osoby o wyrazistym guście, która nosi zapach świadomie, a nie żeby dopełnić toaletę.
W kontekście życiowym: sprawdza się u kogoś, kto ma w kolekcji inne klasyki — orientale, kwiatowe ciężkie, coś vintage lub inspirowanego vintage. Dobrze siedzi przy garniturze, eleganckim płaszczu, sukience na ważną okazję. Niekoniecznie pasuje do codziennego casual w t-shircie.
Ten zapach rozczaruje tych, którzy szukają czegoś świeżego, przezroczystego, letniego w znaczeniu jasności i lekkości. Otwierający szok — gorzka zieleń i ostra kwiatowość — bywa zbyt agresywny dla skóry przyzwyczajonej do delikatniejszych kwiatowych wód. Cabotine dzieli też tych, którzy cenią piżmo i cywet od tych, którzy w zwierzęcych nutach widzą estetykę minionej epoki, której nie chcą reaktywować. Największą siłą tej kompozycji jest to samo co bywa zarzutem: niepohamowana kwiatowa gęstość podparta ciemną, żywiczną bazą — coś, co na jednych działa jak zmysłowy komfort, na innych jak przesyt.
Werdykt
Cabotine de Grès to zapach, który pamięta, czym były perfumy zanim zaczęły przepraszać za swój zapach. Nie wszyscy będą chcieli z nim wyjść, i dobrze — nie jest stworzony dla każdego. Kto szuka lekkich kwiatowych wód do codziennego użytku, niech szuka dalej. Kto natomiast jest gotowy na coś, co robi wrażenie od pierwszego psiknięcia aż do końca dnia — i nie boi się zapachu, który stawia tezę zamiast pytać o pozwolenie — tu może znaleźć klasyka, który warto mieć.
Najtańsza oferta
Pachnidelko