Aby oceniać perfumy, zaloguj się.
Zaloguj sięTwoja ocena Oddaj głos Bądź pierwszy/-a — jeszcze nikt nie ocenił
Givenchy Insense Ultramarine
Woda toaletowa dla mężczyzn 100 ml
Wszystko w jednym miejscu
1 widok i od razu widzisz aktualne ceny, ceny historyczne oraz spadki cen dla wybranych produktów.
Elastyczna organizacja
Grupujesz produkty w elastyczne kategorie według własnych potrzeb.
Dziel się ze znajomymi
Udostępniasz swoje kolekcje znajomym na forach i w mediach społecznościowych.
Historia cen
Śledź zmiany cen produktu Givenchy Insense Ultramarine w czasie.
Jak pachnie?
Kompozycja zapachowa Givenchy Insense Ultramarine
Znajdź podobne perfumy
Kliknij na nutę lub akord, aby zobaczyć perfumy z tym składnikiem. Włącz tryb wielokrotnego wyboru, aby połączyć kilka składników.
Zaznacz wybrane nuty i akordy, a następnie kliknij "Szukaj perfum" aby znaleźć zapachy o podobnym profilu.
Główne akordy
Piramida zapachowa
Nuty głowy pierwsze wrażenie
Najlepsze oferty
11 ofert dla Givenchy Insense Ultramarine EDT 100 ml; ceny od 147.99 zł.
Ceny aktualizowane codziennie. Ostatnia aktualizacja: 21.07.2026.
Opinie użytkowników
Poznaj opinie innych miłośników zapachów o Givenchy Insense Ultramarine.
Wystąpił błąd
Sukces
Brak opinii dla tego produktu
Twoja opinia może być niezwykle pomocna dla innych użytkowników. Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż im podjąć decyzję o zakupie.
Recenzja Givenchy Insense Ultramarine
Subiektywna ocena, charakter zapachu i wskazówki kiedy go nosić.
Duża część recenzji powstaje na bazie osobistych doświadczeń. Niektóre opierają się wyłącznie na danych produktowych oraz opiniach użytkowników publikowanych w serwisach perfumowych, na forach i w mediach społecznościowych.
Givenchy Insense Ultramarine otwiera się fałszywym tropem — kadzidlana nazwa zapowiada ciężar, a na skórze ląduje niemal odwrotność: soczysty arbuz zderzony z ostrą zielenią galbanum i cierpką czarną porzeczką. To zapach zbudowany na kontraście, wodnisto-owocowa świeżość podana z zaskakującą siłą przebicia, jakby ktoś zamknął w butelce zapach basenu w środku lata.
Premiera przypada na rok 1994, kompozycję podpisał Christian Mathieu, a wrażenie postarzałego aftershave'u, jakie zapach może dawać na pierwszy rzut nosa, szybko ustępuje miejsca czemuś zaskakująco współczesnemu. Pod owocowym otwarciem kryje się twardsze, przyprawowe serce i tytoniowo-drzewna baza — kombinacja, przez którą jedni traktują to jako letni klasyk, a inni odbijają się od syntetycznego charakteru całości.
W skrócie
| Pole | Co wpisać |
|---|---|
| Marka | Givenchy |
| Typ | Woda toaletowa |
| Płeć | Dla mężczyzn |
| Rodzina zapachowa | aromatyczno-owocowy zapach wodny, z zielonym, ozonicznym otwarciem |
| Premiera / Perfumer | 1994, Christian Mathieu |
| Trwałość | trzyma się skóry przez większość dnia |
| Projekcja | wyczuwalna w najbliższym otoczeniu, nie zalewa pomieszczenia |
| Najlepszy sezon | wiosna i lato, najlepiej w cieple |
Pierwsze wrażenie
Otwarcie uderza soczystością — arbuz miesza się z cierpką czarną porzeczką i bergamotką, a galbanum wnosi zieloną, niemal warzywną ostrość, która nie pozwala owocom zrobić się mdłymi. Ten moment bywa odbierany jako niemal cukierkowy, coś bliżej owocowego lizaka niż realnego owocu, zanim ciepło skóry zdąży go stonować.
Pod owocową falą, już w pierwszych minutach, czuć wodnisty, ozoniczny chłód — jakby kompozycja powstała tuż przy basenie, z mokrym betonem i wilgotnym powietrzem w tle. To wrażenie świeżości spod prysznica wraca w wielu momentach noszenia i zapowiada, że serce pójdzie w stronę czystości, nie słodyczy.
Rozwój na skórze
Przejście do serca następuje bez zwłoki — owocowe otwarcie ustępuje miejsca irysowi i magnolii, którym towarzyszy chłodna mięta oraz korzenna ostrość kardamonu i goździka. Konwalia dorzuca lekko pudrowy, kwiatowy ton, a szałwia trzyma całość po zielonej stronie, nie pozwalając kompozycji zrobić się przesadnie słodką.
Baza pojawia się bez pośpiechu i siada na skórze jako tytoń, wetyweria i cedr — sucho, korzennie, z delikatnym dymnym śladem tytoniu, który równoważy wodniste otwarcie. To właśnie ten etap budzi najwięcej sprzeczności: na niektórych skórach zapach znika po kilku godzinach, na innych trzyma do wieczora lub nawet do kolejnego poranka po prysznicu.
Warto dodać, że kompozycję podpisał w 1994 roku Christian Mathieu, a klasyfikacja aromatyczno-owocowa tłumaczy, dlaczego zapach utrzymuje równowagę między wodną świeżością a przyprawową głębią. To nie jest prosta, liniowa woda kolońska — struktura zmienia proporcje w czasie, przechodząc od owocu przez zieleń aż po drewno.
Piramida zapachowa
Nuty głowy
pierwsze wrażenieCharakter i obecność
Trwałość jest tu mocną stroną — psiknięcie rano potrafi zostawić wyraźny ślad jeszcze wieczorem. Projekcja w pierwszej godzinie jest dobrze wyczuwalna z bliska, później się uspokaja i trzyma bliżej skóry. To nie jest zapach, który wchodzi do pokoju przed swoim właścicielem, ale też nie znika po chwili.
W praktyce wystarczą dwa psiknięcia na nadgarstki lub szyję — więcej łatwo przesadza z owocową intensywnością otwarcia. Najlepiej działa w cieplejsze dni, kiedy ciepło skóry pozwala wodnistym i zielonym akcentom oddychać; w chłodzie traci część świeżości i robi się bardziej płaski.
Kiedy to nosić
- Poranny wyjazd nad wodę, gdy chce się pachnieć jak plaża, zanim się na niej stanie
- Biurowy dzień w cieplejszym miesiącu, kiedy ciężkie, drzewne kompozycje są nie na miejscu
- Casualowe spotkanie po pracy, gdzie liczy się czystość zapachu, nie jego rozmach
- Letni wieczór na tarasie, dopóki temperatura pozwala na wodnistą świeżość
- Podróż, gdy jeden flakon ma ogarnąć zarówno dzień, jak i wieczór
- Sytuacje, w których zależy na wrażeniu "świeżo spod prysznica", a nie na mocnym statement
- Unikaj w bardzo duszne, gorące dni — owocowe otwarcie potrafi zrobić się wtedy przesadnie słodkie
Komu pasuje, a komu nie
To zapach dla kogoś, kto ceni czystą, niemal spod-prysznicową świeżość bardziej niż rozbudowane, ciężkie kompozycje. Najbardziej przyciąga tu połączenie wodnistej czystości z owocową energią otwarcia — ta kombinacja wraca najczęściej jako największy atut, obok zaskakująco mocnej trwałości jak na letnią, lekką propozycję.
Najlepiej sprawdza się w codziennym, casualowym stylu życia — praca w cieplejszych miesiącach, dni bez formalnych spotkań, kolekcja złożona głównie z lekkich, wodnych kompozycji, do której dorzuca odrobinę przyprawowej głębi w bazie. To pozycja bardziej na charakter niż na status — nie krzyczy nazwą flakonu, działa samą wonią.
Odpuść, jeśli szukasz naturalistycznej owocowości — otwarcie bywa odbierane jako wyraźnie syntetyczne, momentami bliżej słodyczy z cukierni niż realnego owocu, i to właśnie wyraźnie syntetyczny charakter otwarcia razi najmocniej. Rozczaruje też kogoś, kto pamięta starszą wersję linii Insense i liczy na podobny charakter — nowsza kompozycja jest lżejsza i mniej złożona, przez co przywiązanie do pierwowzoru może się tu poczuć zawiedzione.
Werdykt
Givenchy Insense Ultramarine to wybór dla kogoś, kto szuka letniej, wodnisto-owocowej świeżości z niespodziewanie solidną trwałością, a nie kolejnej reedycji ciężkiego, drzewnego klasyka. Kto oczekuje realistycznej, naturalnej owocowości albo wierności starszej wersji linii Insense, niech poszuka gdzie indziej — tu owoc jest wyraźnie syntetyczny, a duch kompozycji zupełnie inny. Dla reszty to zapach, który potrafi zostać sygnaturą lata na dłużej, niż podpowiada jego lekka, wodnista fasada.
Najtańsza oferta
Allegro(PerfumeriaOLISKO)