Aby oceniać perfumy, zaloguj się.
Zaloguj sięTwoja ocena Oddaj głos Bądź pierwszy/-a — jeszcze nikt nie ocenił
Fugazzi Nocologne
Perfumy unisex 50 ml
Wszystko w jednym miejscu
1 widok i od razu widzisz aktualne ceny, ceny historyczne oraz spadki cen dla wybranych produktów.
Elastyczna organizacja
Grupujesz produkty w elastyczne kategorie według własnych potrzeb.
Dziel się ze znajomymi
Udostępniasz swoje kolekcje znajomym na forach i w mediach społecznościowych.
Historia cen
Śledź zmiany cen produktu Fugazzi Nocologne w czasie.
Jak pachnie?
Kompozycja zapachowa Fugazzi Nocologne
Znajdź podobne perfumy
Kliknij na nutę lub akord, aby zobaczyć perfumy z tym składnikiem. Włącz tryb wielokrotnego wyboru, aby połączyć kilka składników.
Zaznacz wybrane nuty i akordy, a następnie kliknij "Szukaj perfum" aby znaleźć zapachy o podobnym profilu.
Główne akordy
Piramida zapachowa
Nuty głowy pierwsze wrażenie
Nuty serca dusza zapachu
Nuty bazy fundament i trwałość
Najlepsze oferty
5 ofert dla perfum Fugazzi Nocologne 50 ml; ceny od 629.00 zł.
Ceny aktualizowane codziennie. Ostatnia aktualizacja: 21.07.2026.
Opinie użytkowników
Poznaj opinie innych miłośników zapachów o Fugazzi Nocologne.
Wystąpił błąd
Sukces
Brak opinii dla tego produktu
Twoja opinia może być niezwykle pomocna dla innych użytkowników. Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż im podjąć decyzję o zakupie.
Recenzja Fugazzi Nocologne
Subiektywna ocena, charakter zapachu i wskazówki kiedy go nosić.
Duża część recenzji powstaje na bazie osobistych doświadczeń. Niektóre opierają się wyłącznie na danych produktowych oraz opiniach użytkowników publikowanych w serwisach perfumowych, na forach i w mediach społecznościowych.
Fugazzi Nocologne zaczyna się od żartu, którego nie da się nie zauważyć: nazwa obiecuje coś lekkiego, niemal odwodnionego z powagi wody kolońskiej, a w rzeczywistości otwiera się jak coś dużo bardziej stężonego i uparcie obecnego. Ten kontrast to najlepszy klucz do zrozumienia całej kompozycji — zamiast delikatnego skropienia dostaje się gęstą, cytrusową falę, która trzyma się długo i nie prosi o pozwolenie.
To nie jest zapach zaprojektowany, żeby podobać się wszystkim naraz. Otwarcie potrafi zachwycić w ciągu pierwszych minut, a potem baza prowadzi w stronę, która jednych trzyma przy tym flakonie na lata, a innych każe sięgnąć po ręcznik. Warto wiedzieć, w co się wchodzi, zanim spryska się nadgarstek.
W skrócie
| Pole | Wartość |
|---|---|
| Marka | Fugazzi |
| Typ | Perfumy |
| Płeć | Unisex |
| Rodzina zapachowa | cytrusowo-korzenny aromatyk z piżmową bazą |
| Premiera | 2023 |
| Trwałość | utrzymuje się praktycznie cały dzień, jeden psik rano czuć jeszcze wieczorem |
| Projekcja | wyraźnie odczuwalna dla osób obok, choć nie zalewa całego pomieszczenia |
| Najlepszy sezon | wiosna do wczesnej jesieni, najlepiej w chłodniejsze dni |
Pierwsze wrażenie
Pierwsze sekundy to niemal surowy atak grejpfruta — ostry, lekko gorzki, wzmocniony kalabryjską bergamotką, mandarynką i cytryną. To nie jest cytrusowe skropienie w stylu letniego orzeźwienia; to raczej surowy, niemal gorzki cios grejpfruta, który rozlewa się od razu i trzyma uwagę przez pierwsze minuty.
Pod spodem czai się już coś ostrzejszego niż typowa świeżość — ślad imbiru i różowego pieprzu daje się wyczuć niemal natychmiast, jakby zapach uprzedzał, że nie zamierza zostać delikatny. To wstęp do fazy, w której zdania na temat tej kompozycji zaczynają się rozjeżdżać.
Rozwój na skórze
Po pierwszych minutach otwarcie zaczyna ustępować sercu — wchodzi kwiat pomarańczy, szałwia muszkatołowa i mimoza, które próbują złagodzić ostrość grejpfruta czymś bardziej kwiatowym i pudrowym. Na części skór ten zwrot działa jak spodziewane wyciszenie, na innych mimoza i kwiat pomarańczy zaczynają przypominać coś bardziej mydlanego niż kwiatowego.
W bazie osiada ambrette, krystaliczny bursztyn, mech dębowy i wetyweria — ciepła, piżmowa podszewka, która na jednych skórach czyta się jako przyjemnie skórzano-drzewna, a na innych zamienia się w coś zbliżonego do pralni albo świeżo wypranej pościeli. To jedna z tych kompozycji, w których chemia skóry decyduje więcej niż sama piramida.
Warto tu rozwiać jeden mit, który krąży wokół tego zapachu: mimo że wielu skojarzy otwarcie z czymś zielonym i ziołowym, w oficjalnej piramidzie nie ma takiej nuty — to, co niektórzy odbierają jako trawiasty akcent, to najpewniej efekt połączenia szałwii muszkatołowej, imbiru i wetywerii, a nie żaden ukryty składnik. Premierę zapach miał w 2023 roku, co plasuje go wśród świeższych, bardziej odważnych propozycji marki.
Piramida zapachowa
Nuty głowy
pierwsze wrażenieNuty serca
dusza zapachuNuty bazy
fundament i trwałośćCharakter i obecność
Trwałość jest jedną z mocniejszych stron tej kompozycji — starcza jednego psiknięcia rano, żeby zapach był wyczuwalny jeszcze wieczorem. Projekcja idzie w podobnym kierunku: to wyraźnie odczuwalna projekcja, która nie znika po godzinie, choć nie zamienia pomieszczenia w chmurę — ktoś stojący obok wyczuje ją bez trudu, ale to wciąż zapach, a nie ściana.
Praktyka podpowiada oszczędność — jedno lub dwa psiknięcia na nadgarstki albo szyję wystarczą, dodatkowe warstwy szybko robią się przytłaczające, zwłaszcza w cieple. W upalne dni kompozycja gęstnieje zamiast orzeźwiać, więc lepiej zostawić ją na chłodniejsze pory dnia albo sezon.
Kiedy to nosić
- Chłodny wiosenny wieczór, kiedy cytrusowo-korzenne otwarcie ma szansę się rozwinąć bez duszenia
- Dzień w biurze z klimatyzacją, gdzie wyrazisty grejpfrut czyta się jako pewność siebie, nie krzyk
- Casualowe spotkanie, na którym chce się zostać zapamiętanym, zanim ktoś się przywita
- Wczesna jesień, gdy powietrze jest chłodniejsze, a baza nie robi się ciężka
- Unikaj w mocny upał — kompozycja gęstnieje i zaczyna otaczać zamiast orzeźwiać
- Pierwsza randka w małym, zamkniętym wnętrzu raczej nie jest najlepszym momentem na test — intensywność może zostać odebrana zbyt dosłownie
Komu pasuje, a komu nie
To zapach dla kogoś, kto woli wyrazisty, trochę nieokrzesany cytrus od poprawnej, uładzonej świeżości — komu bardziej zależy na charakterze niż na tym, żeby nikogo nie zaskoczyć.
Sprawdzi się w garderobie osoby, która lubi niszowe, awangardowe cytrusy i nie boi się kompozycji o wyraźnym, czasem kontrowersyjnym charakterze — w biurze, na co dzień w chłodniejszą porę roku, jako podpis zapachowy, a nie tło. Dobrze współgra z unisex podejściem do szafy zapachowej, gdzie granice płci nie mają znaczenia.
Najbardziej wciąga tu surowa, uparta nuta grejpfruta w otwarciu — to po nią wraca się do tego flakonu. Najbardziej zniechęca zaś zwrot w stronę mydlano-piżmowej bazy, który na części skór wypada bliżej detergentu niż perfumeryjnej finezji — i to jest dokładnie ten punkt, w którym zdania się rozjeżdżają: jednym baza kojarzy się z ciepłą, czystą skórą, innym z praniem. Odpuść, jeśli szukasz lekkiego, jednoznacznie orzeźwiającego cytrusa na upalne dni — ta kompozycja jest zbyt gęsta i zbyt dosłowna, żeby spełnić taką rolę, a przy silnym słońcu potrafi być wręcz męcząca.
Werdykt
Fugazzi Nocologne to zapach dla kogoś, kto chce zapachowo się wyróżnić, nie wtopić — surowy grejpfrut w otwarciu i piżmowo-bursztynowa baza, które razem tworzą kompozycję zbyt intensywną, żeby przejść bez echa. Jeśli szukasz cichego, bezpiecznego cytrusa, ten flakon cię rozczaruje. Jeśli chcesz zapachu, który dzieli pokój na tych, którzy się zachwycą, i tych, którzy się cofną o krok — to trafiony wybór.
Najtańsza oferta
Breuninger