Aby oceniać perfumy, zaloguj się.
Zaloguj sięTwoja ocena Oddaj głos Bądź pierwszy/-a — jeszcze nikt nie ocenił
Franck Boclet Vinyl
Perfumy unisex 100 ml
Zbieraj swoje flakony w jednym miejscu, dziel je na listy i śledź, ile dziś warta jest cała kolekcja.
Damy znać mailem, gdy Franck Boclet Vinyl spadnie do ceny, którą sam ustawisz. Za darmo, bez spamu — alert wyłączasz jednym kliknięciem.
Masz już konto? Zaloguj się
Wszystko w jednym miejscu
1 widok i od razu widzisz aktualne ceny, ceny historyczne oraz spadki cen dla wybranych produktów.
Elastyczna organizacja
Grupujesz produkty w elastyczne kategorie według własnych potrzeb.
Dziel się ze znajomymi
Udostępniasz swoje kolekcje znajomym na forach i w mediach społecznościowych.
Historia cen
Zmiana ceny
- 24 godz
- 0%
- 7 dni
- ↓2.9%
- 30 dni
- ↓18.0%
- 3 mies
- ↑16.4%
- 6 mies
- ↓12.8%
Śledź zmiany cen produktu Franck Boclet Vinyl w czasie.
Jak pachnie?
Kompozycja zapachowa Franck Boclet Vinyl
Znajdź podobne perfumy
Kliknij na nutę lub akord, aby zobaczyć perfumy z tym składnikiem. Włącz tryb wielokrotnego wyboru, aby połączyć kilka składników.
Zaznacz wybrane nuty i akordy, a następnie kliknij "Szukaj perfum" aby znaleźć zapachy o podobnym profilu.
Główne akordy
Piramida zapachowa
Najlepsze oferty
6 ofert dla perfum Franck Boclet Vinyl 100 ml; ceny od 335.00 zł.
Ceny aktualizowane codziennie. Ostatnia aktualizacja: 22.10.2026.
Opinie użytkowników
Poznaj opinie innych miłośników zapachów o Franck Boclet Vinyl.
Wystąpił błąd
Sukces
Brak opinii dla tego produktu
Twoja opinia może być niezwykle pomocna dla innych użytkowników. Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż im podjąć decyzję o zakupie.
Recenzja Franck Boclet Vinyl
Subiektywna ocena, charakter zapachu i wskazówki kiedy go nosić.
Duża część recenzji powstaje na bazie osobistych doświadczeń. Niektóre opierają się wyłącznie na danych produktowych oraz opiniach użytkowników publikowanych w serwisach perfumowych, na forach i w mediach społecznościowych.
Franck Boclet Vinyl pachnie jak whisky z colą postawiona na barze w zadymionym klubie i zapomniana na godzinę. To nie jest metafora ani luźne skojarzenie — to jest dosłownie ta konstrukcja: alkoholowa słodycz, gazowana cola, dym z papierosów i coś słodkiego, co zostało na dnie szklanki.
Brzmi to jak gimmick i po części nim jest, ale wykonanie ratuje pomysł. Po godzinie z barowej sceny zostaje ciepła, czekoladowo-tytoniowa baza, która jest znacznie bardziej wyrafinowana niż samo otwarcie sugeruje. To zapach zimowy, wieczorny i zdecydowanie nie dla wszystkich.
W skrócie
| Pole | Wartość |
|---|---|
| Marka | Franck Boclet |
| Typ | Perfumy |
| Płeć | Unisex i naprawdę tak odbierany |
| Rodzina zapachowa | drzewno-gourmandowa kompozycja alkoholowa z tytoniem |
| Premiera | 2019 |
| Trwałość | cały wieczór i noc, na ubraniu znacznie dłużej |
| Projekcja | duża — pierwsze godziny wypełniają pomieszczenie |
| Najlepszy sezon | zima i jesień, wyłącznie |
| Pora dnia | wieczór |
| Kupno w ciemno | tylko jeśli wiesz, że lubisz zapachy alkoholowe |
Pierwsze wrażenie
Otwarcie jest natychmiastowe i bardzo dosłowne. Cytryna i mandarynka pojawiają się na moment, głównie po to, żeby dać musujący, gazowany błysk — i praktycznie od razu ustępują miejsca whisky. Ta jest tu zaskakująco realistyczna: ostra, alkoholowa, z tym charakterystycznym drapaniem w gardle, jakby ktoś rozlał kieliszek na koszulę.
Zaraz obok wchodzi cola i to najbardziej efektowny element całości. Nie jest to abstrakcyjna słodycz, tylko konkretny, przyprawowo-karmelowy profil ciemnego napoju gazowanego. Pierwsze minuty brzmią jak drink, nie jak perfumy — i to jest moment, w którym ta kompozycja albo cię kupuje, albo natychmiast zniechęca.
Jak się rozwija
Serce jest tam, gdzie zaczyna się prawdziwa kompozycja. Tytoń wchodzi po kilkunastu minutach i wprowadza suchy, lekko wędzony ton, który zbija alkoholową ostrość. Heliotrop dokłada pudrowej, migdałowej miękkości i to on odpowiada za wrażenie czekolady, którego nie ma na liście składników — połączenie tytoniu, heliotropu i coli daje w rezultacie coś bardzo podobnego do gorzkiej czekolady z alkoholem.
Baza jest ciepła i gęsta. Wanilia i bursztyn budują słodką, żywiczną podstawę, paczula dokłada ziemistej, ciemnej głębi, a cedr suchości, dzięki której całość nie robi się kleista. To najprzyjemniejsza faza tego zapachu — mniej efekciarska niż otwarcie, za to zdecydowanie bardziej nadająca się do noszenia.
Warto dodać, że najbardziej widowiskowa część trwa krótko. Whisky i cola dominują przez pierwsze pół godziny, a potem ustępują ciepłej, tytoniowo-waniliowej warstwie, która zostaje na resztę wieczoru. Kto kupuje ten zapach wyłącznie dla barowego otwarcia, powinien o tym wiedzieć.
Piramida zapachowa
Nuty głowy
pierwsze wrażenieIle trzyma i jak daleko niesie
Trwałość jest tu bardzo mocną stroną: wieczorne psiknięcie spokojnie dotrwa do rana, a na swetrze czy szaliku zapach zostaje na wiele dni. Projekcja w pierwszych godzinach jest duża i realnie wypełnia pomieszczenie — to nie jest kompozycja, którą da się nosić dyskretnie, niezależnie od tego, jak bardzo by się chciało.
Stąd bardzo praktyczna rada: jedno psiknięcie w zupełności wystarczy na cały wieczór. Dwa to już decyzja, żeby zdominować przestrzeń, a przy trzech w małym pomieszczeniu robi się duszno. Najlepiej pracuje na kołnierzu i pod szyją, gdzie ciepło rozwija tytoń stopniowo. Odpuść w cieplejsze dni — w wysokiej temperaturze alkoholowa słodycz staje się ciężka i potrafi zwyczajnie przytłoczyć.
Kiedy to nosić
- Zimowy wieczór, bar, koncert, spotkanie po zmroku
- Kolacja w chłodny dzień, gdy zapach ma być częścią klimatu
- Sylwester albo inna okazja, przy której nikt nie oczekuje umiaru
- Wieczór w domu przy niskim świetle, dla samego siebie
- Randka, jeśli obie strony lubią zapachy wyraziste i słodkie
- Zdecydowanie nie: biuro, lato, poranek i wszystko, co wymaga dyskrecji
Whisky z colą — na ile dosłownie
Skoro cała kompozycja opiera się na jednym efektownym pomyśle, warto sprawdzić, czy to działa. Odpowiedź brzmi: tak, i to bardziej dosłownie, niż można by oczekiwać. Whisky jest tu realistyczna, a cola oddana z tą charakterystyczną przyprawowo-karmelową gazowaną nutą, którą trudno pomylić z czymkolwiek innym. Efekt jest naprawdę fotograficzny.
Pytanie brzmi raczej, czy chcesz tak pachnieć. To jest zapach dosłowny, bez dystansu i bez perfumeryjnej abstrakcji — jeśli lubisz kompozycje sugerujące zamiast pokazywać, ta może wydać ci się tandetna. Jeśli natomiast bawią cię zapachy, które odtwarzają konkretną scenę, dostaniesz jedną z lepiej wykonanych w tej kategorii.
Co zachwyca, a co odrzuca
Największą siłą jest realizm i wykonanie. Alkoholowy akord jest tu naprawdę dobry, a przejście od barowego otwarcia do ciepłej, czekoladowo-tytoniowej bazy zostało zrobione płynnie i bez zgrzytu. Do tego dochodzi doskonała trwałość i to, że kompozycja mimo słodyczy nie robi się lepka — paczula i cedr trzymają cukier w ryzach i to one ratują całość przed byciem deserem.
Odrzuca natomiast dwie grupy osób. Pierwsza to ci, którym alkoholowe zapachy zwyczajnie nie leżą — tutaj nie ma jak whisky ominąć ani jej zignorować. Druga to ci, którzy na tej słodyczy słyszą sztuczność: przy mniej przychylnej chemii skóry karmelowa strona coli potrafi zabrzmieć syntetycznie i plastikowo, a wtedy zamiast eleganckiego drinka wychodzi tani cukierek. Zdarza się też, że przy większej dawce ta gęstość po prostu męczy. Cena bywa kolejnym zgrzytem — jak na tę półkę oczekiwałoby się kompozycji bardziej uniwersalnej, a ta jest wyraźnie sezonowa i okazjonalna.
Dla kogo to jest
To zapach dla kogoś, kto lubi, gdy zapach opowiada historię, i nie boi się, że będzie ona zbyt dosłowna. Sprawdzi się u osoby, która ceni ciepłe, słodkie kompozycje z brudnym akcentem — bliżej starych klubów i barów niż eleganckich salonów.
W praktyce działa najlepiej jako zimowy zapach wieczorowy, dla kogoś, kto ma już kilka bezpiecznych kompozycji i szuka czegoś z charakterem na konkretne okazje. Jeśli lubisz tytoń, wanilię i alkoholowe akordy, ta pozycja powinna być na twojej liście do sprawdzenia.
Odpuść, jeśli szukasz zapachu uniwersalnego, bo poza zimowymi wieczorami ta kompozycja niewiele ma do zaoferowania. Odpuść, jeśli źle znosisz słodycz albo alkoholowe nuty. I odpuść, jeśli potrzebujesz czegoś do pracy — ten zapach jest zbyt głośny i zbyt rozpoznawalny, żeby przejść niezauważony.
Pachną podobnie
- Nasomatto Baraonda — najbliższy krewny, ten sam alkoholowy, barowy klimat
- Maison Francis Kurkdjian Grand Soir — ta sama ciepła, bursztynowa gęstość w gładszym wydaniu
- Xerjoff Naxos — wspólny mianownik to miodowo-tytoniowa słodycz
- Nishane Ani — dla kogoś, kto chce podobnej słodyczy bez alkoholowego akcentu
- Tom Ford Oud Wood — inny kierunek, podobnie ciepły i wieczorowy charakter
Zanim kupisz
Sprawdź na sobie, jak twoja skóra traktuje karmelową stronę tej kompozycji. To dokładnie tam przebiega granica między „drogi drink" a „tani cukierek", i nie da się jej przewidzieć inaczej niż przez test. Daj kompozycji przynajmniej godzinę, bo dopiero po ustąpieniu alkoholowego otwarcia widać, czy baza siada na tobie dobrze.
Druga rzecz to szczerość wobec własnego kalendarza. To zapach na kilkanaście wieczorów w roku, a nie na co dzień — przy tej trwałości nawet mały flakon starczy na bardzo długo, więc nie ma sensu kupować dużej pojemności. Warto też pamiętać, że w cieplejszej połowie roku zwyczajnie nie będziesz miał okazji po niego sięgnąć.
Werdykt
Vinyl to jeden z najlepiej zrobionych zapachów alkoholowych, jakie da się dziś kupić — dosłowny, ciepły, mocny i bezczelnie efektowny. Nie jest subtelny, nie jest uniwersalny i nie udaje, że jest czymkolwiek innym niż drinkiem w szklance.
Jeśli szukasz zimowego zapachu na wieczór, który zostanie zapamiętany, trafiłeś na jednego z najmocniejszych kandydatów. Jeśli szukasz czegoś na co dzień, ten zapach będzie stał na półce przez jedenaście miesięcy w roku.
Najtańsza oferta
Elnino-parfum
Franck Boclet Vinyl: ceny i dostępność
Ceny sprawdzone w sklepach 22 października 2026. Franck Boclet Vinyl (perfumy unisex) kosztuje od 335,00 zł za 100 ml — najtaniej w sklepie Elnino-parfum. Porównujemy oferty z 6 sklepów w pojemności 100 ml.
Jak zmieniała się cena Franck Boclet Vinyl 100 ml?
Najniższa cena dnia wśród sklepów, notowana od 30 października 2025.
- Najniższa cena w historii: 282,01 zł (E-glamour, 18 czerwca 2026).
- Najwyższa cena: 584,99 zł (14 marca 2026).
- Najniższa cena z ostatnich 30 dni: 334,50 zł.
- Typowa cena (mediana z 358 dni): 384,30 zł.
- Obecna cena 335,00 zł obowiązuje od 21 października 2026.
- Cena zmieniła się 43 razy w ostatnich 90 dniach.
Ile kosztuje Franck Boclet Vinyl w poszczególnych pojemnościach?
2 pojemności
| Pojemność | Najniższa cena | Cena za 100 ml | Sklepy |
|---|---|---|---|
| 100 ml | 335,00 zł Elnino-parfum | 335,00 zł | 6 |
| 100 ml tester | brak w sklepach | — | 0 |
Gdzie kupić Franck Boclet Vinyl 100 ml?
6 sklepów
- Elnino-parfum — 335,00 zł za 100 ml, dostawa 11,95 zł, razem 346,95 zł.
- Allegro(CUBE_ak) — 384,46 zł za 100 ml, dostawa 9,99 zł, razem 394,45 zł.
- Empik(your-fragrance) — 408,93 zł za 100 ml, z darmową dostawą.
- E-glamour — 423,30 zł za 100 ml, dostawa 11,95 zł, razem 435,25 zł.
- Allegro(perfumymegami) — 449,00 zł za 100 ml, dostawa 9,99 zł, razem 458,99 zł.
- Makeup — 495,00 zł za 100 ml, z darmową dostawą.
Dane pochodzą z ofert sklepów, które porównujemy, i z codziennych odczytów cen. Jak porównujemy ceny →