Aby oceniać perfumy, zaloguj się.
Zaloguj sięTwoja ocena Oddaj głos Bądź pierwszy/-a — jeszcze nikt nie ocenił
Bvlgari Man In Black
Zestaw: 100 ml EDP + 15 ml EDP
Wszystko w jednym miejscu
1 widok i od razu widzisz aktualne ceny, ceny historyczne oraz spadki cen dla wybranych produktów.
Elastyczna organizacja
Grupujesz produkty w elastyczne kategorie według własnych potrzeb.
Dziel się ze znajomymi
Udostępniasz swoje kolekcje znajomym na forach i w mediach społecznościowych.
Historia cen
Śledź zmiany cen produktu Bvlgari Man In Black w czasie.
Jak pachnie?
Kompozycja zapachowa Bvlgari Man In Black
Znajdź podobne perfumy
Kliknij na nutę lub akord, aby zobaczyć perfumy z tym składnikiem. Włącz tryb wielokrotnego wyboru, aby połączyć kilka składników.
Zaznacz wybrane nuty i akordy, a następnie kliknij "Szukaj perfum" aby znaleźć zapachy o podobnym profilu.
Główne akordy
Piramida zapachowa
Nuty bazy fundament i trwałość
Najlepsze oferty
5 ofert dla Bvlgari Man In Black EDP 100 ml EDP + 15 ml EDP; ceny od 370.82 zł.
Ceny aktualizowane codziennie. Ostatnia aktualizacja: 03.06.2026.
Opinie użytkowników
Poznaj opinie innych miłośników zapachów o Bvlgari Man In Black.
Wystąpił błąd
Sukces
Brak opinii dla tego produktu
Twoja opinia może być niezwykle pomocna dla innych użytkowników. Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż im podjąć decyzję o zakupie.
Recenzja Bvlgari Man In Black
Subiektywna ocena, charakter zapachu i wskazówki kiedy go nosić.
Duża część recenzji powstaje na bazie osobistych doświadczeń. Niektóre opierają się wyłącznie na danych produktowych oraz opiniach użytkowników publikowanych w serwisach perfumowych, na forach i w mediach społecznościowych.
Bvlgari Man In Black to kompozycja, która nie ukrywa swoich ambicji — ciemny, korzenny aromatyk z wyraźnym rumem, tytoniowym ciepłem i skórzanym rdzeniem. Zapach nie stara się być wszechstronny. Jest konkretny, zimowy, szyty pod chłodne wieczory, kiedy chcesz żeby twoja obecność była odczuwalna.
Niżej znajdziesz dokładny rozkład na nuty, opis jak się rozwija na skórze i kiedy warto po niego sięgać — a kiedy lepiej nie.
W skrócie
| Pole | Wartość |
|---|---|
| Marka | Bvlgari |
| Typ | Woda perfumowana |
| Płeć | Dla mężczyzn |
| Rodzina zapachowa | orientalno-kwiatowy aromatyk korzenny |
| Premiera / Perfumer | 2014 / Alberto Morillas |
| Trwałość | trzyma się skóry przez większość dnia, choć zależy od skóry |
| Projekcja | ludzie obok wyczują zapach, nie zalewa przestrzeni |
| Najlepszy sezon | jesień i zima, w chłodniejsze dni |
Pierwsze wrażenie
Otwarcie wybija się energicznie — rum i przyprawy razem tworzą ostry, ciemny akord, który bardziej kojarzy się z barem niż z perfumerią. Tytoń pojawia się od razu jako tło, ale nie jako brutalny dym, raczej jako suchy, korzenno-tytoniowy wydech. Pierwsze minuty są zdecydowane i dość głośne.
Pod tym wszystkim od początku rysuje się coś nieoczekiwanego — irys i tuberoza. Dwa kwiaty, które w większości damskich zapachów grają główne role, tu pełnią funkcję zaskakującą: spowalniają natrętność przypraw i nadają kompozycji nieoczywistą, niemal mineralną miękkość. Ktoś, kto nie zna piramidy, może być zaskoczony tym, dokąd zmierza otwarcie.
Rozwój na skórze
Po kilkunastu minutach przyprawy i rum nieco opadają, a serce zaczyna ujawniać głębię. Skóra jako nuta serca brzmi jak klisza, ale tu faktycznie czuć ten efekt — zapach staje się cieplejszy, bardziej naskórkowy, jakby przyklejał się do ciała. Irys wnosi charakterystyczną, lekko proszkową chłodność, która bilansuje żywiczny charakter całości. Tuberoza — nuta tradycyjnie kojarzona z damską floralnością — tu jest jedynym decydującym czynnikiem, który odróżnia tę kompozycję od prostych, korzeniowych aromaków. Jej kremowa, niemal mleczna słodycz przesuwa zapach z "ciemny i agresywny" na "ciemny i wyrafinowany".
Baza siada spokojnie: fasolka tonka dostarcza słodyczy bez waniliowego przesłodzenia, drzewo gwajakowe daje miękki, dymny podkład, a benzoes domyka całość żywicznym ciepłem. Drydown jest gładki i koherentny — zapach finalnie siada blisko skóry jako ciepła, słodko-korzenna pozostałość.
Alberto Morillas, jeden z najbardziej płodnych perfumerów ostatnich dekad, stworzył tę kompozycję z okazji 130-lecia marki Bvlgari. Inspiracją był Wulkan — rzymski bóg ognia. Metafora sprawdza się: jest tu żar, jest intensywność, ale też ta chwila kiedy ogień przygasa i zostaje tylko ciepło żarzących się węgli.
Piramida zapachowa
Nuty bazy
fundament i trwałośćCharakter i obecność
Psik rano daje wyczuwalny ślad późnym popołudniem — na wielu skórach trwałość jest wyraźna i nie wymaga dopsikania. Ale tu jest ważne zastrzeżenie: na niektórych skórach zapach znika po kilku godzinach. To z tych kompozycji, w których chemia skóry ma duże znaczenie — ten sam flakon na różnych osobach zachowuje się inaczej. Projekcja jest umiarkowana: wyczuwalna dla osób w pobliżu, nie zalewa pomieszczenia.
Dwa psiknięcia w punkty ciepłe — szyja, nadgarstki — wystarczają. Unikaj nadmiaru, bo warstwowe, żywiczne akordy mogą stać się ciężkie i przesycone. Przed wyjściem warto poczekać chwilę na otwarcie — pierwsze minuty z rumem i przyprawami są najbardziej gwałtowne, kompozycja po 15-20 minutach jest łagodniejsza i bardziej zbilansowana.
Kiedy to nosić
- Kolacja w piątek wieczorem w ciemno urządzonej restauracji, gdzie nie trzeba przekrzykiwać muzyki
- Spotkanie towarzyskie jesienią, po zmierzchu, kiedy temperatura spada
- Randka w zamkniętym pomieszczeniu — ciepło akordów robi robotę w bliskim kontakcie
- Wyjście do teatru, opery albo podobnego miejsca, gdzie elegancja jest wskazana
- Chłodny jesienny poranek, zakiet lub płaszcz — zapach otwiera się wolno i dobrze
- Unikaj w biurze i w upał — intensywność akordów w zamkniętej przestrzeni i przy wysokiej temperaturze może stać się przytłaczająca
Komu pasuje, a komu nie
Bvlgari Man In Black pasuje komuś, kto szuka zapachu zdecydowanego i wyraźnie spozycjonowanego — nie jako modowy komentarz, ale jako pewien wyraz charakteru. Kompozycja jest dojrzała w sensie zapachowym, nie demograficznym: nie wymaga lat doświadczenia w niszach, żeby ją docenić, ale wymaga pewności co do tego, czego się chce.
Sprawdzi się szczególnie u kogoś, kto nosi ciemniejsze, zimowe ubrania, chodzi na wieczorne wyjścia i szuka zapachu, który nie zaciera się w tłumie. Jeśli w kolekcji są już ciężkie oriente lub drzewne zapachy, Man In Black wchodzi jako ich nieco bardziej kwiatowy, korzenno-rumowy odpowiednik. Jeśli dotychczas kolekcja była zbudowana z lżejszych, cytrusowych lub świeżych zapachów — to zdecydowany skok.
Komu nie pasuje? Osobom wrażliwym na słodycz i kwiaty w zapachach typowo "męskich" — tuberoza i irys są tu realnie wyczuwalne i dla niektórych stanowią dysonans. Ci, którzy oczekują czystego, korzenno-dymnego macho bez floralu, mogą poczuć się rozminięci z oczekiwaniami. Trwałość bywa też kapryśna — ktoś, kto liczy na osiem godzin bez dopsikania, może się zawieść.
Werdykt
Bvlgari Man In Black to kompozycja, która wie czym jest i nie próbuje podobać się wszystkim. Alberto Morillas postawił na kontrast: ciemny korzenny alkohol w jednej ręce, kremowy kwiat w drugiej. Efekt jest bardziej wyrafinowany niż DNA sugeruje na papierze. Jeśli szukasz zimowego zapachu na wieczorne wyjścia z prawdziwym charakterem i nie boisz się floralu — to trafny wybór. Jeśli oczekujesz prostego, dymno-korzennego aromatu bez niespodzianek — idź dalej.
Najtańsza oferta
PerfumesClub.com (ES)