Aby oceniać perfumy, zaloguj się.
Zaloguj sięTwoja ocena Oddaj głos Bądź pierwszy/-a — jeszcze nikt nie ocenił
Bond No. 9 The Scent Of Peace Natural
Woda perfumowana unisex 100 ml
Wszystko w jednym miejscu
1 widok i od razu widzisz aktualne ceny, ceny historyczne oraz spadki cen dla wybranych produktów.
Elastyczna organizacja
Grupujesz produkty w elastyczne kategorie według własnych potrzeb.
Dziel się ze znajomymi
Udostępniasz swoje kolekcje znajomym na forach i w mediach społecznościowych.
Historia cen
Śledź zmiany cen produktu Bond No. 9 The Scent Of Peace Natural w czasie.
Jak pachnie?
Kompozycja zapachowa Bond No. 9 The Scent Of Peace Natural
Znajdź podobne perfumy
Kliknij na nutę lub akord, aby zobaczyć perfumy z tym składnikiem. Włącz tryb wielokrotnego wyboru, aby połączyć kilka składników.
Zaznacz wybrane nuty i akordy, a następnie kliknij "Szukaj perfum" aby znaleźć zapachy o podobnym profilu.
Główne akordy
Piramida zapachowa
Nuty głowy pierwsze wrażenie
Nuty serca dusza zapachu
Najlepsze oferty
19 ofert dla Bond No. 9 The Scent Of Peace Natural EDP 100 ml; ceny od 827.99 zł.
Ceny aktualizowane codziennie. Ostatnia aktualizacja: 27.07.2026.
Opinie użytkowników
Poznaj opinie innych miłośników zapachów o Bond No. 9 The Scent Of Peace Natural.
Wystąpił błąd
Sukces
Brak opinii dla tego produktu
Twoja opinia może być niezwykle pomocna dla innych użytkowników. Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż im podjąć decyzję o zakupie.
Recenzja Bond No. 9 The Scent Of Peace Natural
Subiektywna ocena, charakter zapachu i wskazówki kiedy go nosić.
Duża część recenzji powstaje na bazie osobistych doświadczeń. Niektóre opierają się wyłącznie na danych produktowych oraz opiniach użytkowników publikowanych w serwisach perfumowych, na forach i w mediach społecznościowych.
Bond No. 9 The Scent Of Peace Natural to zapach, który od pierwszego psiknięcia sygnalizuje jedno: lato, słońce, lekka ręka. Owocowo-cytrusowe otwarcie przypomina bardziej szklankę zimnej lemoniady z malinami niż typowy nowojorski niszowiec — i właśnie to wprawia w zakłopotanie tych, którzy po etykiecie marki i cenie spodziewali się czegoś poważniejszego.
Drugi sygnał idzie za chwilę: zapach pozostaje zaskakująco cichy. To kompozycja z kategorii „blisko skóry", która nie stara się dominować przestrzeni. Dla kogoś, kto szuka dyskrecji w gorące miesiące — to zaleta. Dla kogoś, kto liczy na oryginalne Bond No. 9 z wyraźną sygnaturą — może być rozczarowaniem.
W skrócie
| Pole | Wartość |
|---|---|
| Marka | Bond No. 9 |
| Typ | Woda perfumowana |
| Płeć | Unisex |
| Rodzina zapachowa | Owocowy aromatyk z cytrusowym otwarciem |
| Premiera / Perfumer | 2022 / Michel Almairac i Romain Almairac |
| Trwałość | Trzyma skórę przez większość dnia, choć projekcja szybko opada do skórnej |
| Projekcja | Wyczuwalna w bezpośrednim kontakcie, nie zalewa otoczenia |
| Najlepszy sezon | Wiosna i lato, szczególnie w upalne, słoneczne dni |
Pierwsze wrażenie
Otwarcie jest przejrzyste i natychmiastowe: cytryna wyskakuje na czoło, ciągnąc za sobą petitgrain — lekko zielone, prawie liściaste — i delikatny kwiat czarnej porzeczki, który wnosi owocową słodycz bez ciężkości. Efekt jest musujący, niemal jak bąbelkowy napój z cytrusów; zapach wygląda, jakby właśnie wyjęto go ze słońca.
Pod tym miękkim otwarciem czai się jednak coś bardziej syntetycznego — ambroksan jest tu obecny już od pierwszych minut, nadając kompozycji charakterystyczną, nieco „cząsteczkową" czystość. To ta nutka, która część osób rozbroi, a część postawi w miejscu z pytaniem, czy właśnie tego szukali.
Rozwój na skórze
Po kilkunastu minutach cytrusy ustępują miejsca sercu: owocowość maliny przeplata się z różą damasceńską, tworząc układ słodszy i bardziej kwiatowy niż wskazywałoby otwierające się zestawienie. Malina nie jest tu soczysta ani dżemowa — jest lekka, owocowo-kwiatowa, granicząca z różanym akcentem.
Baza wchodzi stosunkowo wcześnie. Cedr pozostaje suchy i linearny, piżmo dokłada kremową czystość, ale prawdziwą ramą całości jest właśnie ambroksan — skórna, samoistna nuta, która sprawia, że zapach po godzinie-dwóch staje się właściwie przedłużeniem skóry. Na tym etapie projekcja maleje wyraźnie i pozostaje przy sobie.
To autorska praca Michela Almairaca i jego syna Romaina Almairaca, duetu który po raz kolejny sięgnął po połączenie cytrusów i róży — w tym przypadku wyprowadzając je w kierunku lekkich, owocowych aromatyków. W nazwie pojawia się słowo „Natural", które wywołuje pytania: ambroksan jest związkiem syntetycznym, więc pełna naturalność kompozycji jest dyskusyjna. Warto być tego świadomym przed zakupem.
Piramida zapachowa
Nuty głowy
pierwsze wrażenieNuty serca
dusza zapachuCharakter i obecność
Psik rano zapewnia świeże, widoczne otwarcie, które — w zależności od skóry i temperatury — utrzymuje wyraźną projekcję przez godzinę, może dwie. Potem zapach wyraźnie schodzi do poziomu skórnego: wyczujesz go trzymając nadgarstek przy twarzy, ale nie poczuje go ktoś siedzący naprzeciwko przy stole. Na suchej skórze i w niskich temperaturach trwałość jest wyraźnie skrócona; w cieple zapach żyje znacznie dłużej i staje się bogatszy.
Praktycznie: dwa psiknięcia na okolice pulsowe wystarczą — dodawanie kolejnych nie wzmocni zauważalnie projekcji, bo zapach z definicji gra w trybie powściągliwym. Najlepiej sprawdza się tam, gdzie chłód lub klimatyzacja nie przytłumią go od razu po wyjściu z domu.
Kiedy to nosić
- Poranne wyjście na weekendowy targ lub kawę na zewnątrz w maju albo czerwcu
- Leniwe niedzielne popołudnie z książką w parku, kiedy zapach ma być nieinwazyjny
- Pierwsza randka przy kawie w upalny dzień — lekki, nieagresywny, trudny do odrzucenia
- Biuro w upalne lato jako alternatywa dla mocniejszych, duszących kompozycji
- Lot samolotem lub długa podróż — format non-invasive sprawdza się w zamkniętych przestrzeniach
- Unikaj wczesnej wiosny i jesieni: chłód przytłumia te perfumy zanim zdążą się rozwinąć
Komu pasuje, a komu nie
Ten zapach trafi do kogoś, kto w letnie miesiące szuka „niewidocznego" towarzysza — czegoś świeżego, nieobciążonego, co po prostu jest i nie wymaga uwagi. To perfumy dla dyskretnych, nie dla tych, którzy chcą zostawiać za sobą ślad. Uniseksowy charakter jest tu autentyczny: ani wyraźnie kobiecy, ani męski, co czyni je elastycznymi stylistycznie.
W praktycznym życiu pasują do garderoby wiosenno-letniej, kiedy szukamy czegoś lekkiego do pracy w upał albo na casualowe wyjście. Zestawione z bardziej złożonymi kompozycjami w kolekcji, tutaj świadomie schodzą ze sceny. Ktoś, kto ma już w kolekcji ciężkie orientale czy żywiczne woody, znajdzie w nich przyjemny kontrast — letnią ulgę.
Komu raczej odradzić? Każdemu, kto po Bond No. 9 oczekuje charakterystycznych, wyraźnych akordów i wybitnej trwałości. To, co wciąga w tej kompozycji, czyli lekkość i czystość, jednocześnie ją ogranicza: po godzinie zapach staje się prawie niewidoczny, a cena nie odzwierciedla tej powściągliwości. Na suchej skórze albo w chłodny dzień trwałość może rozczarować wręcz boleśnie.
Werdykt
Bond No. 9 The Scent Of Peace Natural sprawdza się jako letni zapach do codziennego noszenia, kiedy priorytetem jest dyskrecja i lekkość. Kto szuka czegoś z wyrazistą osobowością, głębią lub długim ogonkiem — niech poszuka gdzie indziej. Ale kto chce czegoś świeżego, owocowo-kwiatowego, stworzonego na ciepłe dni i luźne sytuacje — ten znajdzie tu kompozycję przyjazną i bezproblemową. Jedyne zastrzeżenie, które warto zapamiętać: nie spodziewaj się, że zostanie z tobą do wieczora.
Najtańsza oferta
Sobelia