Aby oceniać perfumy, zaloguj się.
Zaloguj sięTwoja ocena Oddaj głos Bądź pierwszy/-a — jeszcze nikt nie ocenił
Bond No. 9 Nuits De Noho
Woda perfumowana dla kobiet 50 ml
Wszystko w jednym miejscu
1 widok i od razu widzisz aktualne ceny, ceny historyczne oraz spadki cen dla wybranych produktów.
Elastyczna organizacja
Grupujesz produkty w elastyczne kategorie według własnych potrzeb.
Dziel się ze znajomymi
Udostępniasz swoje kolekcje znajomym na forach i w mediach społecznościowych.
Historia cen
Śledź zmiany cen produktu Bond No. 9 Nuits De Noho w czasie.
Jak pachnie?
Kompozycja zapachowa Bond No. 9 Nuits De Noho
Znajdź podobne perfumy
Kliknij na nutę lub akord, aby zobaczyć perfumy z tym składnikiem. Włącz tryb wielokrotnego wyboru, aby połączyć kilka składników.
Zaznacz wybrane nuty i akordy, a następnie kliknij "Szukaj perfum" aby znaleźć zapachy o podobnym profilu.
Główne akordy
Piramida zapachowa
Nuty głowy pierwsze wrażenie
Nuty serca dusza zapachu
Najlepsze oferty
9 ofert dla Bond No. 9 Nuits De Noho EDP 50 ml; ceny od 447.12 zł.
Ceny aktualizowane codziennie. Ostatnia aktualizacja: 03.06.2026.
Opinie użytkowników
Poznaj opinie innych miłośników zapachów o Bond No. 9 Nuits De Noho.
Wystąpił błąd
Sukces
Brak opinii dla tego produktu
Twoja opinia może być niezwykle pomocna dla innych użytkowników. Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż im podjąć decyzję o zakupie.
Recenzja Bond No. 9 Nuits De Noho
Subiektywna ocena, charakter zapachu i wskazówki kiedy go nosić.
Duża część recenzji powstaje na bazie osobistych doświadczeń. Niektóre opierają się wyłącznie na danych produktowych oraz opiniach użytkowników publikowanych w serwisach perfumowych, na forach i w mediach społecznościowych.
Bond No. 9 Nuits de Noho to zapach, który od razu stawia tezę: paczula może być i elegancka, i nieoczywista zarazem. Otwarcie uderza liściem ananasa, mandarynką i bergamotką — owocowo, świeżo, z wyraźną cytrusową iskrą — ale już po chwili spod tej lekkości wyłania się głęboka, ziemista kompozycja paczulowa, która stanowi prawdziwy fundament całej struktury.
Kompozycja powstała w 2003 roku, stworzona przez Robertet, i od tamtej pory budzi skojarzenie z jednym konkretnym zapachem — Angel Thierry Mugler. To porównanie jest trafne tylko do pewnego stopnia: tam, gdzie Angel jest słodki, czekoladowy i gęsty, Nuits de Noho jest chłodniejsze, bardziej zielone, z wyraźnie owocowym akcentem zamiast gourmandowej przesady. Kto zatem szuka czegoś w tej orbicie, ale bez cukierkowego ciężaru — ten zapach ma rację bytu.
W skrócie
| Cecha | Wartość |
|---|---|
| Marka | Bond No. 9 |
| Typ | Woda perfumowana |
| Płeć | Dla kobiet |
| Rodzina zapachowa | Kwiatowo-drzewny musk z owocową ekspresją |
| Premiera / Nos | 2003 / Robertet |
| Trwałość | Trzyma się skóry przez większość dnia |
| Projekcja | Wyczuwalna z kilku kroków, nie zalewa pomieszczenia |
| Najlepszy sezon | Jesień i zima — ciepło ciała otwiera kompozycję |
Pierwsze wrażenie
Otwarcie jest zaskakująco jasne jak na zapach z paczulą w sercu. Liść ananasa, mandarynka i bergamotka razem tworzą miękki, owocowy łuk — to nie jest ostry cytrus, ale coś bliższego słodkiej soczystości tropikalnego owocu. Na skórze ma delikatnie musującą aurę, niemal jak pokrojony owoc w słoneczne południe. Pierwsze minuty są naprawdę przyjazne, bezpretensjonalne.
Pod tym lekkim otwarciem niemal natychmiast zarysowuje się jednak drugie oblicze: ciężki, ziemisty ślad paczuli, który nie czeka długo na swoją kolej. Jeszcze w fazie głowy jest tłem, ale już sygnalizuje, w jakim kierunku zapach zmierza. Jeśli paczula nie jest lubiana — warto to wiedzieć już teraz.
Rozwój na skórze
Przejście do serca odbywa się w ciągu kilkudziesięciu minut. Wtedy na czoło wysuwa się jaśmin i brazylijskie drzewo różane — kwiatowy, miękko drzewny duet, który wygładza ostrość paczuli i nadaje całości pewną elegancję. Na różnych skórach proporcje wypadają jednak inaczej: na niektórych jaśmin zdominuje serce i perfumy nabiorą wyraźnie kwiatowego, słodkawego charakteru; na innych nuta różana trzyma je w ryzie, a paczula dosłownie przebija przez kwiat.
Baza to już terytorium w pełni paczulowe, ocieplone wanilią i piżmem. Wanilia nie jest tu słodką, kremową poduszką — raczej cichym stabilizatorem, który zaokrągla szorstkie krawędzie paczuli i sprawia, że całość siada na skórze miękko i zmysłowo. Piżmo dokłada trochę czystości w tym, co mogłoby być przytłaczające. Na niektórych skórach końcowy drydown przybiera zaskakująco mydlany charakter, przypominający klasyczne, lekko antyseptyczne mydło — niekoniecznie nieprzyjemny, ale wart wiedzy przed ślepym zakupem.
Jako kwiatowo-drzewny musk, Nuits de Noho wpisuje się w linię zapachów spod znaku Bond No. 9 — kompozycji budowanych na mocnych, charakterystycznych akordach, które mają zostawić ślad. Robertet skomponował je z wyraźną myślą o tym: to nie zapach delikatny ani pastelowy.
Piramida zapachowa
Nuty głowy
pierwsze wrażenieNuty serca
dusza zapachuCharakter i obecność
Psik rano daje realny ślad późnym popołudniem — trwałość jest tu mocną stroną. Na ubraniach zapach utrzymuje się jeszcze dłużej. Projekcja nie jest nachalna: ktoś siedzący obok wyczuje go wyraźnie, ale nie będzie on wyprzedzał swojego właściciela przez cały korytarz. To zapach na chłodniejsze miesiące, bo ciepło skóry wydobywa z niego głębię, podczas gdy latem gęsta paczula może zrobić się ciężka i duszna.
W praktyce wystarczą dwa, maksymalnie trzy psiknięcia — szczególnie jeśli planujesz być w zamkniętym pomieszczeniu z ludźmi. Serce i baza mogą zaskoczyć intensywnością tych, którzy spodziewają się czegoś łagodnego po owocowym otwarciu. Warto odczekać kilkanaście minut po aplikacji zanim oceni się końcowy efekt — zapach wyraźnie zmienia się przez pierwsze pół godziny.
Kiedy to nosić
- Wieczorne wyjście jesienią lub zimą — kolacja, teatr, spotkanie w gronie bliskich
- Chłodne sobotnie popołudnie, zakupy w wolnym tempie, kawiarnia z dobrą kawą
- Casualowy strój boho lub warstwowy look z dłuższą spódnicą — zapach idealnie do tego pasuje temperamentowo
- Spotkania gdzie elegancja nie jest wymagana, ale obecność — owszem
- Unikaj w silny upał i w małych, słabo wentylowanych przestrzeniach (paczula wzmaga się z ciepłem)
Komu pasuje, a komu nie
Ten zapach trafi do kogoś, kto szuka w paczuli nie hippie-mroku, lecz charakteru — zapachu wyrazistego, który nie stara się być dla wszystkich, ale nosi się z pewnością siebie. Dobrze pasuje osobom, które lubią orientalne zapachy z owocowym kontrapunktem i mają już w kolekcji coś z dzielnicy Muglera, Serge'a Lutensa czy podobnych.
W kontekście codzienności Nuits de Noho sprawdza się najlepiej tam, gdzie jest przestrzeń — wyjście wieczorne, jesienny spacer, chwila samotna w domu. Styl ubierania raczej w kierunku artystycznym niż korporacyjnym. Niuansowa nuta pineapple i różane drzewo czynią je wystarczająco unisex, by nosić je niezależnie od płci.
Komu raczej odradzić? Przede wszystkim tym, którzy paczuli nie lubią w żadnej formie — tu nie da się jej obejść, paczula jest nieodłącznym rdzeniem tej kompozycji i nie znika na żadnym etapie. Podobnie osoby wrażliwe na intensywne, gęste zapachy mogą poczuć się przytłoczone, szczególnie w fazie otwarcia. To nie jest bezpieczny wybór na ślepo: zapach wyraźnie dzieli i zaskakuje inaczej niż sugeruje owocowe wejście. Największą siłą Nuits de Noho jest to pineapple-patchouli połączenie — miękko słodkie, niemal brzoskwiniowe, które wciąga i uzależnia na drydownie. Słabszym punktem jest zmienna chemia skóry: na niektórych skórach drydown jest magiczny, na innych zbliża się do mocno mydlanego finału, który nie każdemu przypadnie do gustu.
Werdykt
Bond No. 9 Nuits de Noho to propozycja dla kogoś, kto chce paczulowego charakteru bez czekoladowej otoczki Angel — zapach świadomie wybrany, nie przypadkowy. Owocowe otwarcie jest dekoracją, ale prawdziwa rozmowa toczy się w bazie: ciepłej, zmysłowej, trwałej. Kto szuka subtelnego zapachu na każdą okazję, niech poszuka gdzie indziej. Kto chce czegoś, co zostaje w pamięci długo po wyjściu — ten zapach nagradza cierpliwość.
Najtańsza oferta
E-glamour