Aby oceniać perfumy, zaloguj się.
Zaloguj sięTwoja ocena Oddaj głos Bądź pierwszy/-a — jeszcze nikt nie ocenił
Bond No. 9 Brooklyn
Woda perfumowana unisex 50 ml
Wszystko w jednym miejscu
1 widok i od razu widzisz aktualne ceny, ceny historyczne oraz spadki cen dla wybranych produktów.
Elastyczna organizacja
Grupujesz produkty w elastyczne kategorie według własnych potrzeb.
Dziel się ze znajomymi
Udostępniasz swoje kolekcje znajomym na forach i w mediach społecznościowych.
Historia cen
Śledź zmiany cen produktu Bond No. 9 Brooklyn w czasie.
Jak pachnie?
Kompozycja zapachowa Bond No. 9 Brooklyn
Znajdź podobne perfumy
Kliknij na nutę lub akord, aby zobaczyć perfumy z tym składnikiem. Włącz tryb wielokrotnego wyboru, aby połączyć kilka składników.
Zaznacz wybrane nuty i akordy, a następnie kliknij "Szukaj perfum" aby znaleźć zapachy o podobnym profilu.
Główne akordy
Piramida zapachowa
Najlepsze oferty
2 oferty dla Bond No. 9 Brooklyn EDP 50 ml; ceny od 649.00 zł.
Ceny aktualizowane codziennie. Ostatnia aktualizacja: 21.07.2026.
Opinie użytkowników
Poznaj opinie innych miłośników zapachów o Bond No. 9 Brooklyn.
Wystąpił błąd
Sukces
Brak opinii dla tego produktu
Twoja opinia może być niezwykle pomocna dla innych użytkowników. Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż im podjąć decyzję o zakupie.
Recenzja Bond No. 9 Brooklyn
Subiektywna ocena, charakter zapachu i wskazówki kiedy go nosić.
Duża część recenzji powstaje na bazie osobistych doświadczeń. Niektóre opierają się wyłącznie na danych produktowych oraz opiniach użytkowników publikowanych w serwisach perfumowych, na forach i w mediach społecznościowych.
Bond No. 9 Brooklyn to orientalny aromatyk, który bierze nazwę dzielnicy artystów, muzyków i niezależnych twórców — i wychodzi z tego zestawienia zaskakująco wierny. Nie ma tu ani jednej nuty oczywistej: otwarcie kłuje przyprawą i cytrusem, serce skręca w ziołowo-alkoholowy gąszcz, a baza osiada na skórze jak zakurzone drewno w starej pracowni. Zapach, który nie sięga po przyjemność jako cel, tylko jako efekt uboczny.
Niżej znajdziesz dokładny rozkład nut, informacje o trwałości i projekcji oraz wskazówki kiedy i komu Brooklyn się opłaca — a kiedy lepiej po niego nie sięgać.
W skrócie
| Pole | Wartość |
|---|---|
| Marka | Bond No. 9 |
| Typ | Woda perfumowana |
| Płeć | Unisex |
| Rodzina zapachowa | orientalny aromatyk z drzewnym rdzeniem |
| Premiera | 2008 |
| Perfumer | Laurice Rahmé |
| Trwałość | Trzyma się skóry przez większość dnia |
| Projekcja | Ludzie obok wyczują, ale nie zalewa pomieszczenia |
| Najlepszy sezon | Wiosna, lato i jesień — w chłodniejsze dni tej triady działa najlepiej |
Pierwsze wrażenie
Otwarcie jest ostre i przywołujące skojarzenia z kuchnią bardziej niż buduarem — kardamon bije ostro, grejpfrut wnosi klarowną goryczko-kwaśność, razem brzmią jak rozgrzana deseczka do krojenia z owocami cytrusowymi po jednej i słoikiem z przyprawami po drugiej stronie. To wejście zdecydowane, bez kokieterii.
Pod tym chropowatym startem szybko daje o sobie znać coś nieoczekiwanego: zapowiedź ginu i jałowca, które rysują wyraźną linię w kierunku ziołowej, lekko alkoholowej goryczki. Ktoś przyzwyczajony do gładkich, słodkich otwarć może tu się zatrzymać i zastanowić — ale jeśli to nie odepchnęło, to jest sygnał, że to zapach dla niego.
Rozwój na skórze
Po kilkunastu minutach kardamon i grejpfrut cofają się w tło, a wychodzi serce zbudowane na niecodzienny sposób: aromatyczny koktajl z cyprysem, jałowcem i ginem, wsparty geranium, które zaokrągla to ziołowe zestawienie lekkim kwiatowym ciepłem. Gin jako nuta środkowa to rzadkość w perfumiarstwie — Rahmé potraktowała go nie jak ozdobę, ale jak szkielet serca, i słychać to wyraźnie: środek jest suchy, lekko gorzki, żywiczny.
Baza wchodzi spokojnie, bez dramatycznego zwrotu: cedr i drzewo gwajakowe przynoszą zakurzone, balsamiczne ciepło, a skóra dodaje głębi bez powlekania. To drydown, który siada na skórze cicho, ale pewnie — drzewno-skórzane zakończenie brzmi jak wnętrze starego, dobrze prowadzonego baru albo pracowni z drewnianymi podłogami.
Brooklyn to kompozycja sygnowana przez Laurice Rahmé, założycielkę marki Bond No. 9, wydana w 2008 roku w serii hołdów dla nowojorskich dzielnic. Klasyfikacja Oriental Spicy tu nie kłamie: przeplatające się warstwy korzeni, aromatycznych ziół i drzewnej bazy dają zapach wyraźnie uziemiony, ciepły, choć bez słodyczy charakterystycznej dla typowych orientali.
Piramida zapachowa
Nuty bazy
fundament i trwałośćCharakter i obecność
Psik rano daje wyczuwalny ślad przez większą część dnia — trwałość nie jest imponująca spektakularnie, ale kompozycja nie znika po godzinie. Projekcja jest umiarkowana: ktoś siedzący obok wyczuje zapach, ale Brooklyn nie ogłasza swojego pojawienia się z daleka. To bardziej zapach prywatny niż publiczny, mimo że ma w sobie wyrazistość.
Dwa, góra trzy psiknięcia wystarczą — więcej i ostra faza otwarcia robi się przytłaczająca. Najlepsze miejsca to nadgarstki i szyja; unikaj psiknięcia w ubranie, bo oryginalne drewno gwajakowe zostawia wyraźny ślad, który przy niektórych tkaninach nie znika szybko.
Kiedy to nosić
- Wyjście w weekend do dzielnicy z galerią lub kawarnią — zapach pasuje do luźnej elegancji, nie do garnituru
- Wczesne jesienne popołudnie: cedr i skóra dobrze wybrzmiewają w chłodniejszym powietrzu
- Nieformalne spotkanie przy kolacji, gdzie rozmowa jest ważniejsza niż wrażenie wizualne
- Biuro z dużą ilością przestrzeni i niskim zagęszczeniem — projekcja jest stonowana, ale ciągła obecność w otwartym planie może być zbyt natarczywa dla wrażliwych
- Podróż pociągiem lub samolotem w chłodniejszej porze roku — działa dobrze w zamkniętych, klimatyzowanych przestrzeniach jesienią czy wiosną
- Unikaj upału: kardamon i jałowiec w wysokiej temperaturze robią się duszące
Komu pasuje, a komu nie
Brooklyn pasuje komuś, kto ma swój pogląd na zapach i nie potrzebuje żeby był natychmiast sympatyczny dla wszystkich. Ziołowa, lekko alkoholowa warstwa środka nie jest zaprojektowana z myślą o komplementach na pierwszym spotkaniu — to zapach, który buduje wrażenie z upływem czasu.
W praktyce najlepiej sprawdzi się u osób noszących ubrania z naturalnych tkanin, preferujących estetykę rzemieślniczą i miejską zarazem. Miłośnicy drzewno-korzennych kompozycji znajdą tu coś niebanalnego — zwłaszcza jeśli lubią takie zapachy jak oud, wetywer czy santalum w bardziej klasycznych ujęciach, Brooklyn może być ciekawym odejściem w kierunku bardziej "suchej" drzewności.
Komu nie pasuje: osobom, które preferują zapachy słodkie, gładkie lub kwiatowo-owocowe — tutaj nie ma nic z tej palety. Gin i cyprys są wymagające, zakurzone drewno gwajakowe nie każdemu siedzi. Jeśli kupujesz perfumy przede wszystkim pod kątem komplementów i łatwej akceptacji otoczenia, ten zapach może nie dawać tego, czego oczekujesz.
Werdykt
Bond No. 9 Brooklyn to orientalny aromatyk z charakterem: suchy, nieco ziołowy, z ginem w środku i drzewem w bazie. Nie jest dla wszystkich i w tym tkwi jego siła. Dla kogoś, kto szuka zapachu z wyraźną tożsamością i nie boi się nieoczywistych wyborów, Brooklyn to solidna propozycja — szczególnie na wiosnę i jesień, kiedy baza drzewna dostaje odpowiednią temperaturę ciała do pracy. Jeśli szukasz zapachu, który nie stawia sobie za cel bycia lubianym od razu, ten jest dla ciebie.
Najtańsza oferta
Makeup