Aby oceniać perfumy, zaloguj się.
Zaloguj sięTwoja ocena Oddaj głos Bądź pierwszy/-a — jeszcze nikt nie ocenił
Beaufort Rake & Ruin
Woda perfumowana unisex 50 ml
Wszystko w jednym miejscu
1 widok i od razu widzisz aktualne ceny, ceny historyczne oraz spadki cen dla wybranych produktów.
Elastyczna organizacja
Grupujesz produkty w elastyczne kategorie według własnych potrzeb.
Dziel się ze znajomymi
Udostępniasz swoje kolekcje znajomym na forach i w mediach społecznościowych.
Historia cen
Śledź zmiany cen produktu Beaufort Rake & Ruin w czasie.
Jak pachnie?
Kompozycja zapachowa Beaufort Rake & Ruin
Znajdź podobne perfumy
Kliknij na nutę lub akord, aby zobaczyć perfumy z tym składnikiem. Włącz tryb wielokrotnego wyboru, aby połączyć kilka składników.
Zaznacz wybrane nuty i akordy, a następnie kliknij "Szukaj perfum" aby znaleźć zapachy o podobnym profilu.
Główne akordy
Piramida zapachowa
Nuty głowy pierwsze wrażenie
Nuty serca dusza zapachu
Nuty bazy fundament i trwałość
Najlepsze oferty
1 oferta dla Beaufort Rake & Ruin EDP 50 ml; ceny od 764.00 zł.
Ceny aktualizowane codziennie. Ostatnia aktualizacja: 19.06.2026.
Opinie użytkowników
Poznaj opinie innych miłośników zapachów o Beaufort Rake & Ruin.
Wystąpił błąd
Sukces
Brak opinii dla tego produktu
Twoja opinia może być niezwykle pomocna dla innych użytkowników. Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż im podjąć decyzję o zakupie.
Recenzja Beaufort Rake & Ruin
Subiektywna ocena, charakter zapachu i wskazówki kiedy go nosić.
Duża część recenzji powstaje na bazie osobistych doświadczeń. Niektóre opierają się wyłącznie na danych produktowych oraz opiniach użytkowników publikowanych w serwisach perfumowych, na forach i w mediach społecznościowych.
Beaufort Rake & Ruin to zapach który nie udaje że chce się komuś spodobać. Wchodzi z dymem tak gęstym że czuje się go w gardle, do tego zimny gin, jałowiec, pieprz syczuański i ziołowa zieleń wycięta nożem. Kompozycja zbudowana wokół żywicznego, wilgotnego dymu, który ciągnie się przez całe rozwinięcie i nie schodzi na drugi plan nawet w bazie.
Niżej znajdziesz dokładny rozkład pierwszych minut, fazy serca i bazy, opis trwałości oraz sytuacji w których ten zapach się broni — i tych, w których lepiej go zostawić w szufladzie.
W skrócie
| Pole | Wartość |
|---|---|
| Marka | Beaufort |
| Typ | Woda perfumowana |
| Płeć | Unisex |
| Rodzina zapachowa | Drzewno-aromatyczny dymny z wyraźnym tłem korzennym |
| Premiera / Perfumer | 2018, Julie Dunkley |
| Trwałość | Jeden psik rano starcza na cały dzień i wieczór |
| Projekcja | Wchodzi przed tobą do pokoju przez pierwsze godziny, później ślad zostaje blisko skóry |
| Najlepszy sezon | Jesień i zima, gdy chłód otwiera dymne nuty |
Pierwsze wrażenie
Otwarcie jest brutalne i to jest celowe. Pierwsze sekundy to ściana dymu — nie z grilla, nie z ogniska, raczej z tlącej się gałęzi sosny po deszczu. Pod tym wybijają się gin, jałowiec i dzięgiel, do tego pieprz syczuański i różowy pieprz, które kłują w nozdrza. Cytryna z pomarańczą próbują złapać oddech, ale są zepchnięte na drugi plan. Zieleń jest ostra, prawie ziołowa, zahacza o lukrecję i kolendrę.
Pod tym wszystkim już rysuje się to, co przyjdzie potem: igły sosnowe, cyprys, coś metalicznego jak zapach lufy po strzale. To zapach który polaryzuje od pierwszej sekundy — albo cię chwyci za gardło i zatrzyma, albo każe ci umyć rękę. Środka tu nie ma.
Rozwój na skórze
Po kilku minutach najostrzejsze szpilki zaczynają opadać. Pojawia się serce: cyprys i igły sosnowe układają się w obraz lasu po pożarze, do tego olejek z jałowca, labdanum, korzeń irysa i fiołek dający chłodny, prawie pudrowy oddech. Kostus i kastoreum wprowadzają zwierzęcą warstwę — tę samą, która jednych odpycha, a innych przyciąga. Rozwój jest wielowarstwowy, nie linearny: nuty wchodzą i wychodzą, a dym towarzyszy całej drodze.
Baza siada gdzieś po dwóch-trzech godzinach. Nuty drzewne, drzewo sandałowe, ambrarome i piżmo budują warstwę cieplejszą, ale dym nadal się trzyma — staje się tylko bardziej wyciszony, prawie tytoniowy, z lekkim pudrowym wykończeniem. To moment w którym kompozycja otwiera się na drugi akt i odsłania to, czego nie było słychać w pierwszych minutach.
Beaufort London to dom znany z dymnych, narracyjnych zapachów, a Rake & Ruin nawiązuje nazwą do serii obrazów Williama Hogartha "A Rake's Progress" — historii upadku londyńskiego utracjusza w XVIII wieku. Stąd gin, stąd ten cały klimat tawerny i sadzy. Julie Dunkley zbudowała kompozycję która nie ilustruje epoki dosłownie, tylko jej zapach: stęchły dym, alkohol, mokre drewno.
Piramida zapachowa
Nuty głowy
pierwsze wrażenieNuty serca
dusza zapachuNuty bazy
fundament i trwałośćCharakter i obecność
Trwałość należy do najmocniejszych w tym segmencie — psik rano daje wyraźny ślad późnym popołudniem, a wieczorem nadal wyczujesz go z bliska. Projekcja w pierwszych godzinach jest naprawdę szeroka: ktoś siedzący obok wyczuje zapach bez problemu, w windzie wręcz zaleje pomieszczenie. Po dwóch-trzech godzinach to się uspokaja, ale skin scent trzyma się długo.
Praktycznie: jedno małe psiknięcie wystarczy, dwa to już deklaracja. Lepiej psikać na ubranie niż na nadgarstki — dym lepiej rozwija się z tkaniny, a w bezpośrednim kontakcie ze skórą może być zbyt intensywny. Unikaj psikania przed pracą biurową w open space — to zapach który wymaga przestrzeni i akceptacji, nie kompromisu.
Kiedy to nosić
- Wieczór w barze ze starym drewnem i niskim światłem, gdzie nikt nie ocenia zapachów
- Spacer w listopadowym lesie, kiedy chłód i wilgoć otwierają dymne nuty
- Kameralna kolacja przy kominku z osobą która lubi nieoczywiste zapachy
- Zimowa podróż samochodem na północ, gdzie kompozycja dopasowuje się do krajobrazu
- Wieczór z whisky i książką w domowym fotelu, jako zapach prywatny dla siebie
- Pogrzeb albo inne wydarzenie wymagające powagi, gdzie zwykły zapach byłby zbyt lekki
Komu pasuje, a komu nie
Ten zapach jest dla kogoś, kto woli wyrazistą deklarację od bezpiecznego komplementu. Dla osoby która szuka kompozycji opowiadającej historię, a nie po prostu pachnącej "dobrze". Charakter wymaga pewności siebie — jeśli założysz Rake & Ruin, ludzie zauważą i zareagują, a reakcje nie zawsze będą pozytywne. Trzeba być gotowym na to, że ktoś zapyta co to jest, albo zmarszczy nos.
W kontekście życiowym sprawdza się u kogoś, kto ma już w kolekcji kilka cięższych, narracyjnych zapachów — nie jako pierwsza pozycja, raczej jako uzupełnienie. Pasuje do osób ubierających się w ciemne, fakturalne tkaniny, lubiących wieczory zamiast poranków, akceptujących dym tytoniowy w starych pubach. Działa najlepiej na chłodne miesiące, kiedy aura wspiera kompozycję.
Nie pasuje początkującym w niche. Nie pasuje do biura, do upalnego lata, do randki z kimś kto nie zna twoich gustów zapachowych. Zdecydowanie nie do blind buya — sample to obowiązek, bo część osób reaguje fizycznie odruchem cofnięcia. Jeśli szukasz zapachu który ma być przyjazny i uniwersalny, ten cię odepchnie.
Werdykt
Beaufort Rake & Ruin to zapach dla kogoś, kto traktuje perfumy jak instalację artystyczną — z opowieścią, z konkretnym obrazem, z ryzykiem. Nie próbuje być przyjazny i nie udaje, że jest dla każdego. Jeśli szukasz dymnej kompozycji która opowiada historię XVIII-wiecznej tawerny i nie boisz się polaryzacji — Rake & Ruin cię nagrodzi. Jeśli wolisz zapachy które po prostu pachną dobrze i nikogo nie prowokują, zostaw go w sklepie.
Najtańsza oferta
Makeup