Aby oceniać perfumy, zaloguj się.
Zaloguj sięTwoja ocena Oddaj głos Bądź pierwszy/-a — jeszcze nikt nie ocenił
Beaufort Acrasia
Woda perfumowana unisex 50 ml
Wszystko w jednym miejscu
1 widok i od razu widzisz aktualne ceny, ceny historyczne oraz spadki cen dla wybranych produktów.
Elastyczna organizacja
Grupujesz produkty w elastyczne kategorie według własnych potrzeb.
Dziel się ze znajomymi
Udostępniasz swoje kolekcje znajomym na forach i w mediach społecznościowych.
Historia cen
Śledź zmiany cen produktu Beaufort Acrasia w czasie.
Jak pachnie?
Kompozycja zapachowa Beaufort Acrasia
Znajdź podobne perfumy
Kliknij na nutę lub akord, aby zobaczyć perfumy z tym składnikiem. Włącz tryb wielokrotnego wyboru, aby połączyć kilka składników.
Zaznacz wybrane nuty i akordy, a następnie kliknij "Szukaj perfum" aby znaleźć zapachy o podobnym profilu.
Główne akordy
Piramida zapachowa
Nuty głowy pierwsze wrażenie
Najlepsze oferty
2 oferty dla Beaufort Acrasia EDP 50 ml; ceny od 566.00 zł.
Ceny aktualizowane codziennie. Ostatnia aktualizacja: 19.06.2026.
Opinie użytkowników
Poznaj opinie innych miłośników zapachów o Beaufort Acrasia.
Wystąpił błąd
Sukces
Brak opinii dla tego produktu
Twoja opinia może być niezwykle pomocna dla innych użytkowników. Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż im podjąć decyzję o zakupie.
Recenzja Beaufort Acrasia
Subiektywna ocena, charakter zapachu i wskazówki kiedy go nosić.
Duża część recenzji powstaje na bazie osobistych doświadczeń. Niektóre opierają się wyłącznie na danych produktowych oraz opiniach użytkowników publikowanych w serwisach perfumowych, na forach i w mediach społecznościowych.
Beaufort Acrasia to gotycki teatr w buteleczce — kompozycja, która otwiera się rozlanym kieliszkiem czerwonego wina, by po kilku minutach zamienić się w mglisty pejzaż róży, kadzidła i ciemnego drewna. To zapach, który nie próbuje się przypodobać. Nazwa pochodzi od czarodziejki ze "Spencerian Faerie Queene" — uwodzicielki, która zaczarowuje rycerzy, i ten klucz słyszysz w każdej fazie kompozycji.
Niżej znajdziesz dokładny rozkład: czego się spodziewać w pierwszych minutach, jak zapach ewoluuje na skórze przez kolejne godziny, kiedy ma sens go założyć i komu — uczciwie — może nie podejść. Acrasia polaryzuje, ale ma w sobie spójną, ciemną poetykę.
W skrócie
| Pole | Wartość |
|---|---|
| Marka | Beaufort |
| Typ | Woda perfumowana |
| Płeć | Unisex |
| Rodzina zapachowa | Orientalno-kwiatowy z dymnym kadzidłowym sercem |
| Premiera / Perfumer | 2022, Julie Dunkley |
| Trwałość | trzyma się skóry przez większość dnia, wyczujesz ślad następnego ranka |
| Projekcja | wyczuwalna z bliska, ale nie zalewa pomieszczenia |
| Najlepszy sezon | jesień i zima, w chłodzie ciepłe nuty otwierają się najpełniej |
Pierwsze wrażenie
Otwarcie potrafi zaskoczyć. W pierwszych sekundach wybija się boozy nuta sycylijskiej cytryny rozlanej w czerwonym winie — kwaskowa, lekko metaliczna, niemal jak ślad świeżo otwartej butelki, która stała w piwnicy zbyt długo. Bergamotka próbuje rozjaśnić tę dominantę, ale nie ma szans — wino w pierwszych minutach prowadzi grę. Niektórym ten początek wyda się zbyt intensywny, a nawet duszny.
Pod spodem już rysuje się to, co się stanie później. Wyczuwa się delikatne dymne pasmo i pierwsze nuty geranium oraz róży, na razie ostro zarysowane, niemal apteczne. Jeśli psikniesz z bliska, zapach zachowuje się agresywnie; trzymany dalej, otwarcie staje się znacznie spokojniejsze i już zapowiada gotycki klimat całości.
Rozwój na skórze
Po kwadransie wino schodzi do tła, a do głosu dochodzi serce. Pojawia się róża — nie ta klasyczna, kwiaciarniana, lecz przyciemniona, lekko zakurzona, sąsiadująca z ostrym geranium. Cynamon dorzuca ciepłą iskrę, jaśmin pojawia się na chwilę i znika, a kadzidło tka mglistą, balsamiczną zasłonę nad wszystkim. To moment, w którym Acrasia przestaje być prowokacją i zaczyna być zapachem — kompozycja jest wyraźnie wielowarstwowa, daleka od linearnej, co czyni rozwój jednym z ciekawszych elementów tego flakonu.
Druga faza, po dwóch-trzech godzinach, sprowadza zapach do bazy. Tu paczula buduje ziemiste tło, sandałowiec dodaje miękkiej kremowości, wetyweria wnosi suchość, a piżmo z bursztynem zaokrąglają drydown w ciepłą, niemal aksamitną aurę. Wanilia jest obecna jak cień — ledwie wyczuwalna, ale wystarczająca, by całość nie była surowa. Na niektórych skórach wino długo trzyma metaliczne pasmo, na innych szybciej znika; chemia skóry tu naprawdę decyduje.
Acrasia powstała w 2022 roku z nosa Julie Dunkley, tej samej perfumerki, która odpowiada za bardziej zadymione wcześniejsze flakony marki. Jeśli znasz pozostałe pozycje katalogu, w bazie złapiesz znajomy mydlasty, lekko skórzany akord, który Beaufort lubi ukrywać pod różnymi maskami — tu jest oszczędniejszy, ledwie sugerowany, co dodaje całości elegancji.
Piramida zapachowa
Nuty głowy
pierwsze wrażenieCharakter i obecność
Trwałość to mocna strona tego zapachu — psik rano daje wyczuwalny ślad późnym wieczorem, a u wielu osób nuty bazy są obecne także następnego ranka, kiedy budzisz się i wąchasz nadgarstek. Projekcja jest umiarkowana: ktoś siedzący obok ciebie ją wyczuje, ale Acrasia nie wchodzi przed tobą do pokoju jak zapachy z głośnym sillage. To raczej obecność, która otacza, niż taka, która krzyczy.
W praktyce dwa-trzy psiknięcia na ubranie albo szyję wystarczą. Unikaj psikania w upale — kompozycja staje się wtedy duszna i metaliczne pasmo otwarcia robi się męczące. Daj zapachowi dziesięć-piętnaście minut na ułożenie się, zanim wyjdziesz z domu; pierwsze minuty rzadko są jego najlepszą wizytówką.
Kiedy to nosić
- chłodne październikowe wieczory, kolacja w restauracji ze świecami
- piątkowy wypad do baru wina, gdzie zapach pasuje do otoczenia
- listopadowy spacer w wełnianym płaszczu, kiedy zimne powietrze "otwiera" kadzidło
- wieczór sylwestrowy lub kameralna impreza, gdzie szukasz czegoś niestandardowego
- sesja zdjęciowa, koncert, premiera filmowa — wszędzie tam, gdzie chcesz mieć aurę
- jesienne weekendowe popołudnie z książką i lampką wina
- unikaj duszących sal konferencyjnych i open space — to nie jest zapach do biura
Komu pasuje, a komu nie
Acrasia trafi do kogoś, kto ceni zapachy mające narrację, a nie tylko ładny profil. Dla osoby, która lubi ciemniejsze, gotyckie estetyki — wino, kościelne kadzidło, suszone róże, zimne kamienne wnętrza — ten flakon będzie spełnieniem konkretnej tęsknoty. Dla kolekcjonerki czy kolekcjonera, który ma już w półce klasyczne gourmandy i świeże akwatyki, Acrasia robi rolę tej dziwniejszej, bardziej ekstrawaganckiej pozycji.
Najlepiej sprawdzi się przy garderobie z mocnym charakterem — czarne wełny, ciężkie tkaniny, srebrna biżuteria, jesienno-zimowe palety. To zapach do wieczorów, do okazji, do wystąpień. Jeśli już lubisz inne pozycje Beauforta lub Andy Tauer (Acrasia regularnie wywołuje skojarzenia z L'Air du Désert Marocain), wpadniesz w to bez wahania. Komponuje się dobrze ze stylem, który łączy elegancję z lekkim niepokojem.
Komu odradzić: każdemu, kto szuka zapachu czystego, mydlanego, biurowego, przyjaznego — Acrasia może wydawać się surowa, mokra, momentami "apteczna". Osobom, którym róża rozwija się dziwnie na skórze, też nie polecam ślepego zakupu — geranium potrafi tu wyjść na pierwszy plan i zdominować kompozycję. Ten flakon to kandydat do wcześniejszego sampla, nigdy do blind buy.
Werdykt
Beaufort Acrasia to wybór dla kogoś, kto chce zapachu z atmosferą — gotyckiego, chłodnego, z ciemnym sercem róży i kadzidła otulonym dymem czerwonego wina. Jeśli szukasz codziennego, łatwego komplementatora, idź dalej. Jeśli kolekcjonujesz nietypowe kompozycje i nie boisz się polaryzujących otwarć, ten zapach cię nagrodzi długim, miękkim drydownem, który zostaje na ubraniu do następnego ranka. To flakon do specjalnych wieczorów, nie do codziennej rotacji.
Najtańsza oferta
Makeup