Aby oceniać perfumy, zaloguj się.
Zaloguj sięTwoja ocena Oddaj głos Bądź pierwszy/-a — jeszcze nikt nie ocenił
Police To Be Tattooart For Man
Woda toaletowa dla mężczyzn 125 ml
Wszystko w jednym miejscu
1 widok i od razu widzisz aktualne ceny, ceny historyczne oraz spadki cen dla wybranych produktów.
Elastyczna organizacja
Grupujesz produkty w elastyczne kategorie według własnych potrzeb.
Dziel się ze znajomymi
Udostępniasz swoje kolekcje znajomym na forach i w mediach społecznościowych.
Historia cen
Śledź zmiany cen produktu Police To Be Tattooart For Man w czasie.
Jak pachnie?
Kompozycja zapachowa Police To Be Tattooart For Man
Znajdź podobne perfumy
Kliknij na nutę lub akord, aby zobaczyć perfumy z tym składnikiem. Włącz tryb wielokrotnego wyboru, aby połączyć kilka składników.
Zaznacz wybrane nuty i akordy, a następnie kliknij "Szukaj perfum" aby znaleźć zapachy o podobnym profilu.
Główne akordy
Piramida zapachowa
Nuty głowy pierwsze wrażenie
Nuty serca dusza zapachu
Nuty bazy fundament i trwałość
Najlepsze oferty
32 oferty dla Police To Be Tattooart For Man EDT 125 ml; ceny od 59.49 zł.
Ceny aktualizowane codziennie. Ostatnia aktualizacja: 03.06.2026.
Opinie użytkowników
Poznaj opinie innych miłośników zapachów o Police To Be Tattooart For Man.
Wystąpił błąd
Sukces
Brak opinii dla tego produktu
Twoja opinia może być niezwykle pomocna dla innych użytkowników. Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż im podjąć decyzję o zakupie.
Recenzja Police To Be Tattooart For Man
Subiektywna ocena, charakter zapachu i wskazówki kiedy go nosić.
Duża część recenzji powstaje na bazie osobistych doświadczeń. Niektóre opierają się wyłącznie na danych produktowych oraz opiniach użytkowników publikowanych w serwisach perfumowych, na forach i w mediach społecznościowych.
Police To Be Tattooart For Man to zapach, który nie udaje czegoś, czym nie jest. Bursztynowy aromatyk z wyraźną czarną porzeczką i lawendą w roli głównej, wypuszczony w 2017 roku, mieści się w kategorii drzewno-aromatycznej — przystępny, łatwy w noszeniu, bez ambicji bycia czymś przełomowym. Siłą tej kompozycji jest właśnie jej szczerość: nie obiecuje więcej niż daje, ale to co daje, robi solidnie.
Poniżej dokładny rozkład zapachu — od otwarcia przez drydown, po praktyczne wskazówki kiedy i komu to warto polecić.
W skrócie
| Pole | Wartość |
|---|---|
| Marka | Police |
| Typ | Woda toaletowa (EDT) |
| Płeć | Dla mężczyzn |
| Rodzina zapachowa | Drzewno-aromatyczny z owocowym akcentem |
| Premiera | 2017 |
| Trwałość | Trzyma się skóry przez większość dnia |
| Projekcja | Wyczuwalny w bliskim otoczeniu, nie zalewa pomieszczenia |
| Najlepszy sezon | Wiosna i lato |
Pierwsze wrażenie
Otwarcie jest szybkie i owocowe — czarna porzeczka uderza natychmiast, nie jako słodki dżem, lecz jako chrupiący, lekko kwaskowaty sok. Towarzyszą jej werbena cytrynowa z zieloną nutą oraz kardamon, który wnosi subtelne korzenne zaostrzenie. W pierwszych minutach całość pachnie jak letni napój z lodem — świeży, orzeźwiający, bez ciężaru.
Pod tym łatwo uchwytnym otwarciem już zaznacza się lawenda. To sygnał że kompozycja chce zejść w stronę aromatycznego klasyka — lawendowo-bursztynową ścieżką, która po kilku minutach zacznie dominować. Na tym etapie warto wiedzieć, że zapach jest dość linearny: nie zaskakuje dramatyczną zmianą charakteru, raczej stopniowo wygładza krawędzie.
Rozwój na skórze
Przejście do serca następuje po kilkunastu minutach — owocowy wstęp nieco opada i do głosu dochodzi lawenda z szałwią muszkatołową. To klasyczna aromatyczna para, tutaj utrzymana bez zbędnych ozdobników. Szałwia jest dyskretna, stanowi raczej tło niż centralny punkt serca. Całość nabiera miękkości — mniej soku, więcej pudru.
Baza złożona z ambroksanu, fasolki tonka i drzewa bursztynowego siada ciepło i sucho. Ambroksan nadaje tej kompozycji typowy dla niej "skórny" oddech — subtelną obecność, która trzyma się skóry długo po tym, jak top notes zdążyły wyparować. Fasolka tonka wnosi ledwie wyczuwalną słodycz migdałowo-waniliową, bez cukrowości. Drzewo bursztynowe domyka wszystko ciepłą, żywiczną bazą.
Police To Be Tattooart For Man to oficjalnie drzewny aromatyk — i ta klasyfikacja oddaje charakter dokładnie. Zapach nie ewoluuje dramatycznie, jest raczej płynnym przejściem od orzeźwiającego otwarcia do ciepłej, umiarkowanie bursztynowej bazy. Flakon w kształcie czaszki zdobionej tatuażami różanymi to celowy sygnał estetyki marki — kompozycja wewnątrz jest jednak bardziej stonowana niż sugerowałaby stylistyka opakowania.
Piramida zapachowa
Nuty głowy
pierwsze wrażenieNuty serca
dusza zapachuNuty bazy
fundament i trwałośćCharakter i obecność
Trwałość jest solidna jak na wodę toaletową w tej kategorii cenowej — psik rano daje wyczuwalny ślad przez większość dnia, choć po kilku godzinach zapach zbliża się bardziej do sfery osobistej niż do projekcji w przestrzeń. Sillage jest umiarkowane: ktoś siedzący obok wyczuje ten zapach, ale nie zdominuje on pomieszczenia.
Dwa-trzy psiknięcia na szyję i nadgarstki w zupełności wystarczą. Ciepło skóry wydobywa bursztynową bazę, więc zapach szczególnie dobrze sprawdza się w ciepłe dni. Na skórach tłustszych trzyma się wyraźnie dłużej niż na suchych — jeśli masz suchą skórę, warto nawilżyć ją przed użyciem bezzapachowym balsamem.
Kiedy to nosić
- Casualowy dzień w mieście, zakupy, spotkanie ze znajomymi w kawiarni
- Ciepłe wiosenne poranki przed pracą, gdy chcesz czegoś świeżego bez nadmiernego rozmachu
- Weekendowy wypad za miasto — orzeźwienie bez ryzyka, że będzie za ciężkie
- Jako "zapasowe" perfumy w plecaku na letnie podróże — nieprovokujące, łatwe w transporcie
- Prezent dla kogoś kto dopiero zaczyna przygodę z zapachami — bezpieczny punkt startowy
- Unikaj w zamkniętych, gorących przestrzeniach z wieloma ludźmi — miękkość ambroksanu może tam stać się przytłaczająca
Komu pasuje, a komu nie
To zapach dla kogoś, kto ceni prostotę bez nudy — ktoś, kto nie potrzebuje żeby zapach był tematem rozmowy, tylko żeby robił swoje dyskretnie i niezawodnie. Owocowy akcent czarnej porzeczki sprawia, że całość jest dostępna i nieco youthful, a lawendowo-bursztynowa baza utrzymuje ją po stronie klasyki.
Dobrze pasuje do codziennego, luźnego trybu życia — dżinsy, casualowa koszula, rower do pracy lub spacer po parku. Nie jest to kompozycja biurowa w formalnym sensie, ale i tam nie będzie dysonansem. Świetnie sprawdza się jako pierwszy zapach na wiosnę, gdy chcesz odetchnąć od ciężkich zimowych kompozycji.
Komu nie pasuje — osobom szukającym złożoności i ewolucji na skórze. To zapach linearny: nie odkrywa kolejnych warstw po dwóch godzinach, nie zaskakuje przejściem do czegoś nieoczekiwanego. Entuzjaści niszowych kompozycji i koneserzy szukający "czegoś do znalezienia" mogą poczuć niedosyt. Podobnie osoby szczególnie wrażliwe na ambroksanowe "skórne" podbicia — jeśli ta nuta was drażni w innych zapachach, ten profil będzie dla was zbyt jednostajny.
Werdykt
Police To Be Tattooart For Man to uczciwa propozycja z niższej półki cenowej, która robi to, co obiecuje: orzeźwiająca czarna porzeczka na początku, ciepła bursztynowa baza na końcu, lawenda łącząca te dwa światy. Żadnych niespodzianek, żadnych rozczarowań. Idealne perfumy dla kogoś, kto szuka niezawodnego codziennego zapachu na wiosnę i lato bez przepłacania.
Jeśli szukasz kompozycji która cię zaskoczy albo opowie historię — idź dalej. Jeśli potrzebujesz przyjemnego, łatwego zapachu na ciepłe miesiące, ten spełni zadanie bez zbędnych pytań.
Najtańsza oferta
Smyk