Aby oceniać perfumy, zaloguj się.
Zaloguj sięTwoja ocena Oddaj głos Bądź pierwszy/-a — jeszcze nikt nie ocenił
Memo Moon Fever
Woda perfumowana unisex 75 ml
Wszystko w jednym miejscu
1 widok i od razu widzisz aktualne ceny, ceny historyczne oraz spadki cen dla wybranych produktów.
Elastyczna organizacja
Grupujesz produkty w elastyczne kategorie według własnych potrzeb.
Dziel się ze znajomymi
Udostępniasz swoje kolekcje znajomym na forach i w mediach społecznościowych.
Historia cen
Śledź zmiany cen produktu Memo Moon Fever w czasie.
Jak pachnie?
Kompozycja zapachowa Memo Moon Fever
Znajdź podobne perfumy
Kliknij na nutę lub akord, aby zobaczyć perfumy z tym składnikiem. Włącz tryb wielokrotnego wyboru, aby połączyć kilka składników.
Zaznacz wybrane nuty i akordy, a następnie kliknij "Szukaj perfum" aby znaleźć zapachy o podobnym profilu.
Główne akordy
Piramida zapachowa
Nuty głowy pierwsze wrażenie
Nuty serca dusza zapachu
Nuty bazy fundament i trwałość
Najlepsze oferty
16 ofert dla Memo Moon Fever EDP 75 ml; ceny od 523.48 zł.
Ceny aktualizowane codziennie. Ostatnia aktualizacja: 19.06.2026.
Opinie użytkowników
Poznaj opinie innych miłośników zapachów o Memo Moon Fever.
Wystąpił błąd
Sukces
Brak opinii dla tego produktu
Twoja opinia może być niezwykle pomocna dla innych użytkowników. Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż im podjąć decyzję o zakupie.
Recenzja Memo Moon Fever
Subiektywna ocena, charakter zapachu i wskazówki kiedy go nosić.
Duża część recenzji powstaje na bazie osobistych doświadczeń. Niektóre opierają się wyłącznie na danych produktowych oraz opiniach użytkowników publikowanych w serwisach perfumowych, na forach i w mediach społecznościowych.
Memo Moon Fever to kompozycja, która pozornie wydaje się prosta — cytrusowo-aromatyczny otwieracz, znajomy profil fougère — a potem robi coś nieoczekiwanego. Kiedy opada wstępna woń gorzkiej pomarańczy i grejpfruta, zapach zmienia kierunek i ląduje w miejscu ciepłym, lekko pudrowym, ze skórą i tonką jako fundamentem. To przejście bywa zaskoczeniem nawet dla tych, którzy odpisali go po pierwszym psiku.
Premierowa kolekcja Les Échappées Memo Paris z 2012 roku zbudowała Moon Fever wokół napięcia między chłodną cytrusową ekspansją a ciepłą, ziemistą bazą. Nie jest to zapach, który z każdej strony wygląda tak samo — jego charakter zależy od tego, jak długo się na niego czeka.
W skrócie
| Pole | Wartość |
|---|---|
| Marka | Memo Paris |
| Typ | Woda perfumowana |
| Płeć | Unisex |
| Rodzina zapachowa | cytrusowo-aromatyczny drzewiak z nutą skóry |
| Premiera | 2012 |
| Trwałość | trzyma się skóry przez większość dnia |
| Projekcja | osoby w pobliżu wyczują, nie zalewa przestrzeni |
| Najlepszy sezon | wiosna i lato, w słońcu |
Pierwsze wrażenie
Otwarcie buduje gorzka pomarańcza z cytryną i grejpfrutem — żywy, lekko chropowaty start, który bardziej chłodzi niż słodzi. To nie jest cytrus z kategorii soczystych koktajlowych — bardziej skórka niż sok, z lekką goryczkową ostrością. Przez pierwsze minuty kompozycja ma w sobie coś żywicznego i zimnego, co sprawia, że kojarzy się z chłodnym porankiem na świeżym powietrzu, nie z owocowym napojem.
Już po chwili pod cytrusem zarysowuje się coś bardziej zielonego i roślinnego — zapowiedź szałwii muszkatołowej, która w sercu zetrze się z werbeną cytrynową. To dobry moment, żeby wiedzieć czego się spodziewać: zapach zmierza ku czemuś bardziej botanicznemu niż kwiatowemu, z charakterem rośliny, która rośnie na otwartej przestrzeni, nie w doniczce.
Rozwój na skórze
Serce otwiera się wokół werbeny cytrynowej i szałwii muszkatołowej z neroli — trójka, która wzajemnie się balansuje. Werbena cytrynowa wnosi zieloną, lekko chłodną świeżość, szałwia muszkatołowa utwardza kompozycję i nadaje jej ziołowy kręgosłup, neroli łagodzi oba i dopowiada coś delikatnie kwiatowego. To nie jest wyraźna faza kwiatowa — raczej botaniczna, prawie botaniczno-trawa, z charakterem bardziej lekarskim niż perfumeryjnym.
Baza przynosi wetywerię, fasolkę tonkę i skórę — i tu zapach robi swój największy zwrot. Wetyweria jest chłodna, ziemista, lekko korzenna; tonka dokłada mleczno-garbnikową słodycz; skóra łączy to bez efektu zbytniej ostentacji. Efekt końcowy to coś bliższego suchego, wytartego siodła niż miękkiego zamszowego fotela — skórzana baza o ziemistym, lekko roślinnym charakterze, nie ocieplona i maślana.
Warto wiedzieć, że Moon Fever to kompozycja wyraźnie nieliniowa — zmiana między fazą otwierającą a bazą jest na tyle duża, że pierwsze wrażenie słabo przepowiada to, jak zapach będzie wyglądał po dwóch godzinach. Oficjalnie klasyfikowany jako woody aromatic, w praktyce balansuje między aromatycznym fougère w otwarciu a drzewno-skórzaną kompozycją unisex w późnym drydownie.
Piramida zapachowa
Nuty głowy
pierwsze wrażenieNuty serca
dusza zapachuNuty bazy
fundament i trwałośćCharakter i obecność
Moon Fever dobrze trzyma się skóry — jeden poranny psik pozostawia ślad przez większość dnia, choć siła projekcji wyraźnie opada po pierwszej godzinie. Otwarcie jest najbardziej energiczne i najdalej sięgające; baza działa raczej jako bliska, przylegająca do ciała otoczka niż widoczny za sobą ogon. Ktoś siedzący obok wyczuje zapach, ale nie poczuje się nim zaatakowany.
Dwa psiknięcia w zupełności wystarczą — więcej robi kompozycję ciężką w fazie otwarcia. Moon Fever najlepiej sprawdza się nałożony bezpośrednio na skórę, nie na ubranie; na tkaninie trzyma długo, ale traci na złożoności bazy.
Kiedy to nosić
- spacer wczesnym rankiem, gdy powietrze jest jeszcze chłodne i lekko wilgotne
- piątkowe południe w biurze z klimatyzacją — świeży, nieagresywny, bezpieczny dla sąsiadów
- majowy lunch na zewnątrz, gdy słońce już przygrzewa, ale bez upału
- weekendowe wyjście bez dress code'u — zapach, który pasuje do dżinsów i koszuli równie dobrze
- podróż służbowa — lekki, nie obciąża i nie drażni w zamkniętym przedziale
- unikaj w pełnym letnim upale — ziołowo-wetyweriowa baza robi się wtedy ciężka i traci świeżość
Komu pasuje, a komu nie
Moon Fever trafi do tych, którzy cenią zapachy ze złożoną ewolucją, ale nie chcą nosić czegoś agresywnie niszowego. To wybór dla kogoś, kto lubi cytrusy — ale woli żeby kończyły tam, gdzie się zaczęły, a nie na słodkim owocowym akordzie. Botaniczno-ziemisty charakter bazy będzie naturalny dla osób, które mają już w kolekcji coś wetyweriowego albo skórzanego.
Najlepiej sprawdzi się w kontekście zawodowym albo przy nieformalnym wyjściu w słoneczny dzień. Pasuje do stylu, w którym jakość materiałów jest ważna, a ostentacja nie. Ktoś, kto nosi klasyczne krawaty i lubi dobrą herbatę, będzie tu czuł się na miejscu; ktoś, kto szuka zapachu na sobotnie wyjście wieczorowe, pewnie sięgnie po coś gęstszego.
Tego zapachu warto unikać, jeśli oczekuje się ekscytacji w każdej fazie — Moon Fever jest wyraźnie bardziej interesujący w bazie niż w otwarciu, a do tego momentu trzeba dać mu czas i przestrzeń. Zdania rozjeżdżają się też przy kwestii tonki w drydownie: dla jednych kremowa słodycz tonki to zaleta, która ociepla suchą wetywerię; dla innych to moment, kiedy kompozycja staje się zbyt generyczna i kojarzy się z popularnym mainstreamem. To też zapach, przy którym chemia skóry ma znaczenie — na niektórych skórach wetyweria wybija mocno i ziemiście, na innych schodzi na plan dalszy.
Werdykt
Moon Fever to kompozycja dla kogoś, kto w zapachu szuka ewolucji, a nie efektowności. Nie krzyczy — cierpliwie przechodzi od cytrusowego otwierającego gestu do skórzano-tonkowej bazy, i nagradza tych, którzy dali mu tę godzinę. Jeśli szukasz zapachu, który zachwyca od pierwszego psiku i robi to samo do ostatniej chwili, ten nie jest dla ciebie. Jeśli cenisz, gdy zapach zmienia zdanie w połowie drogi, tu właśnie to dostaniesz.
Najtańsza oferta
Perfumeria.pl