Aby oceniać perfumy, zaloguj się.
Zaloguj sięTwoja ocena Oddaj głos Bądź pierwszy/-a — jeszcze nikt nie ocenił
Lattafa Angham
Woda perfumowana unisex 100 ml
Wszystko w jednym miejscu
1 widok i od razu widzisz aktualne ceny, ceny historyczne oraz spadki cen dla wybranych produktów.
Elastyczna organizacja
Grupujesz produkty w elastyczne kategorie według własnych potrzeb.
Dziel się ze znajomymi
Udostępniasz swoje kolekcje znajomym na forach i w mediach społecznościowych.
Historia cen
Śledź zmiany cen produktu Lattafa Angham w czasie.
Jak pachnie?
Kompozycja zapachowa Lattafa Angham
Znajdź podobne perfumy
Kliknij na nutę lub akord, aby zobaczyć perfumy z tym składnikiem. Włącz tryb wielokrotnego wyboru, aby połączyć kilka składników.
Zaznacz wybrane nuty i akordy, a następnie kliknij "Szukaj perfum" aby znaleźć zapachy o podobnym profilu.
Główne akordy
Piramida zapachowa
Nuty głowy pierwsze wrażenie
Najlepsze oferty
36 ofert dla Lattafa Angham EDP 100 ml; ceny od 64.50 zł.
Ceny aktualizowane codziennie. Ostatnia aktualizacja: 06.06.2026.
Opinie użytkowników
Poznaj opinie innych miłośników zapachów o Lattafa Angham.
Wystąpił błąd
Sukces
Brak opinii dla tego produktu
Twoja opinia może być niezwykle pomocna dla innych użytkowników. Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż im podjąć decyzję o zakupie.
Recenzja Lattafa Angham
Subiektywna ocena, charakter zapachu i wskazówki kiedy go nosić.
Duża część recenzji powstaje na bazie osobistych doświadczeń. Niektóre opierają się wyłącznie na danych produktowych oraz opiniach użytkowników publikowanych w serwisach perfumowych, na forach i w mediach społecznościowych.
Lattafa Angham to zapach, który wchodzi do pokoju z deserowym ciepłem i nie pozwala o sobie zapomnieć. Orientalna wanilia w wydaniu gourmandowym — ale nie ciastkarnia na siłę, lecz coś między aromatyczną lawendą a kremową praliną, okraszone pikanterią różowego pieprzu. Oficjalnie uniseks, choć wielu sklepikarzy odruchowo wpisało go w szufladkę damską — to jeden z tych przypadków, gdy etykieta mija się z tym, co butelka faktycznie sobą reprezentuje.
Premiera przypadła na 2024 rok, a za kompozycją stoi emiracki dom Lattafa, znany z orientalnych formuł balansujących między Bliskim Wschodem a zachodnim gustem na słodkie, zmysłowe zapachy. Angham — z arabskiego "melodie" — nosi tę nazwę nieprzypadkowo: kolejne fazy drydownu przypominają zmieniające się takty, gdzie każda nuta ma swój czas i miejsce.
W skrócie
| Pole | Wartość |
|---|---|
| Marka | Lattafa |
| Typ | Woda perfumowana |
| Płeć | Unisex |
| Rodzina zapachowa | Orientalny gourmand waniliowy z lawendową aromatyką |
| Premiera | 2024 |
| Trwałość | Trzyma się skóry przez większość dnia |
| Projekcja | Ludzie obok wyczują zapach, ale nie zalewa pomieszczenia |
| Najlepszy sezon | Wiosna, jesień i zima — w ciepłe tygodnie i przy niższych temperaturach |
Pierwsze wrażenie
Otwarcie jest zaskakująco żywe: imbir i mandarynka podane z ukłuciem różowego pieprzu tworzą coś, co nie jest ani słodkie, ani cierpkie — bardziej pikantno-cytrusowe preludium, które zapowiada coś głębszego. Po kilkudziesięciu sekundach pieprz ciągnie w stronę ciepłej przyprawy, mandarynka lekko bledzieje, a za tym wszystkim wyrasta obietnica lawendy.
To otwarcie ma jedną cechę wartą odnotowania: na niektórych skórach pojawia się subtelna metaliczna nuta — coś w stylu gorącej miedzi albo rozgrzanej biżuterii — której nie przewiduje piramida. To nie wada, ale zaskoczenie dla tych, którzy spodziewali się wyłącznie kremowej słodyczy od pierwszej minuty.
Rozwój na skórze
Po kwadransie imbir ustępuje pola i do głosu dochodzi serce: kremowa pralina z kakao i lawendą, gdzie lawenda pełni rolę aromatycznego środka równoważącego deserową słodycz. To połączenie jest dosłownie tym, co ktoś poczuł, gdy w biurze ktoś zapytał, kto przyniósł świeże wypieki — Angham w środkowej fazie pachnie jak elegancka pâtisserie, ale z kwiatowo-aromatycznym podtekstem, który trzyma go z dala od tandety.
Baza to wanilia, bursztyn i piżmo — klasyczny orientalny fundament, który siada po mniej więcej godzinie i zostaje. Tu kompozycja staje się bardziej skórna, cieplejsza, mniej wyraźnie lawendowa. Piżmo dodaje miękkości, bursztyn żywicznej głębi. Na suche skóry Angham ma tendencję do kurczenia się w skórny sznurek, na tłustszych projektuje przez większość dnia.
Warto wiedzieć, że Angham to kompozycja liniowa — drydown nie zaskakuje gwałtownymi zmianami. To, co wyczujesz w pierwszych trzydziestu minutach, będzie w dużej mierze tym, co zostanie po sześciu godzinach, tyle że łagodniejsze. Dla jednych to atut (przewidywalność, wygoda), dla innych zbyt mało ewolucji jak na orientalną formułę.
Piramida zapachowa
Nuty głowy
pierwsze wrażenieCharakter i obecność
Psik rano daje wyczuwalny ślad późnym popołudniem — na skórze o normalnym pH Angham trzyma się solidnie przez większość dnia, choć skóry suche mogą poczuć, że po kilku godzinach zapach chowa się blisko ciała. Projekcja jest umiarkowana: ktoś siedzący obok wyczuje zapach wyraźnie, ale Angham nie zalepia przestrzeni wokół.
Dwa psiknięcia na szyję albo nadgarstki wystarczą — przy większej liczbie skłoni się ku ciężkiemu. Nie wymaga czasu na "rozgrzanie": po minucie od nałożenia kompozycja jest już rozwinięta i gotowa. W zamkniętych przestrzeniach — winda, mała sala konferencyjna — działa subtelnie, bez dominowania.
Kiedy to nosić
- Jesienne spotkanie przy kawie, gdzie ciepły zapach pasuje do kubka z mlekiem
- Kolacja w środku tygodnia, w miejscu bez dress code'u, ale z ładną muzyką
- Biuro w chłodniejszych miesiącach — dość spokojne żeby nie przeszkadzać, dość wyraziste żeby być zapamiętanym
- Wieczorny spacer w październiku lub listopadzie
- Wiosenny wieczór po zachodzie słońca, gdy robi się chłodniej
- Prezent dla kogoś, kto dopiero wchodzi w orientalne zapachy i szuka czegoś przyjaznego, ale nieoczywistego
Komu pasuje, a komu nie
Ten zapach trafi do kogoś, kto lubi orientalne kompozycje, ale nie chce ciągłości ambry i smolistości typowej dla ciężkich oudsów. Angham jest miękki i dostępny — wanilia i pralina robią go przyjaźnie deserowym, a lawenda utrzymuje klasę i powściąga słodycz przed przekroczeniem granicy. Chemia skóry decyduje tutaj w dużym stopniu: na jednych pełna kreatura, na innych skórny szelest.
W codziennym użyciu sprawdzi się dla osób pracujących w środowiskach, gdzie silne zapachy byłyby przeszkodą, ale chcą mieć coś z charakterem. Pasuje też do garderobianego minimalizmu — gdy ktoś nosi trzy zapachy, a każdy z nich musi robić robotę przez cały sezon, Angham jesień i zimę ma bardzo dobrze pokryte.
Komu go odradzić? Temu, kto szuka zapachowej podróży przez kilka wyraźnych aktów: Angham tej złożoności nie oferuje. Jego liniowość to cecha, a nie wada — ale jeśli liczyłeś na to, że w bazie odkryjesz coś zupełnie innego niż w sercu, możesz poczuć się lekko zawiedziony. Podobnie dla tych, których skóra pochłania zapachy szybko — tu zdania wśród noszących są wyraźnie podzielone: jedni raportują trwałość przez cały dzień, inni widzą śmierć kompozycji po pół godzinie. To z tych zapachów, w których chemia skóry robi największą różnicę.
Werdykt
Angham to solidny orientalny gourmand z 2024 roku, który robi jedno i robi to dobrze: ciepłe, lawendowo-waniliowe otulenie, które nie wymaga tłumaczenia ani specjalnej okazji. Nie jest to kompozycja dla łowców nowości ani tych, którzy chcą zapachu zaskakującego przez całe noszenie. Jest za to dla tych, którzy chcą pachnieć dobrze, spokojnie i bez ryzyka — orientalny debiutant z ambicjami na codzienność. Kto szuka złożonego drydownu i głębi rodem z niszowej półki, niech poszuka gdzie indziej — ale kto chce waniliowej elegancji w przystępnej cenie, trafi na swoje.
Najtańsza oferta
Perfumeria-euforia