Aby oceniać perfumy, zaloguj się.
Zaloguj sięTwoja ocena Oddaj głos Bądź pierwszy/-a — jeszcze nikt nie ocenił
Histoires De Parfums Ambre 114
Woda perfumowana unisex 120 ml
Wszystko w jednym miejscu
1 widok i od razu widzisz aktualne ceny, ceny historyczne oraz spadki cen dla wybranych produktów.
Elastyczna organizacja
Grupujesz produkty w elastyczne kategorie według własnych potrzeb.
Dziel się ze znajomymi
Udostępniasz swoje kolekcje znajomym na forach i w mediach społecznościowych.
Historia cen
Śledź zmiany cen produktu Histoires De Parfums Ambre 114 w czasie.
Jak pachnie?
Kompozycja zapachowa Histoires De Parfums Ambre 114
Znajdź podobne perfumy
Kliknij na nutę lub akord, aby zobaczyć perfumy z tym składnikiem. Włącz tryb wielokrotnego wyboru, aby połączyć kilka składników.
Zaznacz wybrane nuty i akordy, a następnie kliknij "Szukaj perfum" aby znaleźć zapachy o podobnym profilu.
Główne akordy
Piramida zapachowa
Nuty głowy pierwsze wrażenie
Nuty bazy fundament i trwałość
Najlepsze oferty
6 ofert dla Histoires De Parfums Ambre 114 EDP 120 ml; ceny od 355.00 zł.
Ceny aktualizowane codziennie. Ostatnia aktualizacja: 21.07.2026.
Opinie użytkowników
Poznaj opinie innych miłośników zapachów o Histoires De Parfums Ambre 114.
Wystąpił błąd
Sukces
Brak opinii dla tego produktu
Twoja opinia może być niezwykle pomocna dla innych użytkowników. Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż im podjąć decyzję o zakupie.
Recenzja Histoires De Parfums Ambre 114
Subiektywna ocena, charakter zapachu i wskazówki kiedy go nosić.
Duża część recenzji powstaje na bazie osobistych doświadczeń. Niektóre opierają się wyłącznie na danych produktowych oraz opiniach użytkowników publikowanych w serwisach perfumowych, na forach i w mediach społecznościowych.
Ambre 114 od Histoires de Parfums to jedno z tych rzadkich studiów przypadku, gdy marka nie szuka nowości w gatunku, lecz celowo buduje jego wzorzec. Zapach, który nie bawi się w zaskakiwanie — zamiast tego kładzie bursztyn tak precyzyjnie, jak nauczyciel pisze równanie na tablicy: z każdym krokiem we właściwym miejscu i w odpowiedniej głośności. Powstał w 2001 roku, a jego autorami są Gerald Ghislain, Magali Senequier i Sylvie Jourdet.
Ciekawe jest to, że zanim zapach dotrze do swojej docelowej postaci, sprawia wrażenie wielopoziomowego — korzenne otwarcie, potem woale kwiatowe i drewna, wreszcie ciepłe, żywiczne serce. Ale przy kolejnym psiku wychodzi na jaw, że wszystkie warstwy służą jednemu: tej kremowej, lekko pudrowej ambrze w bazie. To wciąga albo zniechęca, zależnie od tego, czego się szuka.
W skrócie
| Pole | Wartość |
|---|---|
| Marka | Histoires De Parfums |
| Typ | Woda perfumowana |
| Płeć | Unisex |
| Rodzina zapachowa | orientalny korzenno-drzewny |
| Premiera | 2001 |
| Perfumer | Gerald Ghislain, Magali Senequier, Sylvie Jourdet |
| Trwałość | trzyma się skóry przez większość dnia |
| Projekcja | ludzie obok ciebie ją wyczują, ale nie zalewa pomieszczenia |
| Najlepszy sezon | od jesieni przez zimę, w chłodniejsze dni |
Pierwsze wrażenie
Otwarcie jest korzenne i ziołowe: gałka muszkatołowa i tymianek dają mu suchość, która przez chwilę potrafi zdradzić, że to coś starszego w charakterze — nie modnie słodkiego, lecz skupionego i nieco chropowatego. Na samym początku czuć temperaturę, nie kolor. Ten krzemień i ziołowa ostrość nie trwają długo, ale robią wyraźne wrażenie; ktoś, kto spodziewa się miękkiego ambrowego wprowadzenia, może być przez chwilę zdezorientowany.
Pod tym ziołowym akcentem szybko ujawnia się ciepły cień — coś żywicznego i kremowego, co dopiero czeka na swój moment. Zapowiedź serca jest czytelna już w pierwszych minutach: zapach zmierza w kierunku ciepłego, spowijającego kokonu, a nie dalszego drążenia tej mineralnej suchości z początku.
Rozwój na skórze
Przejście do serca odbywa się spokojnie — paczula, drzewo sandałowe, cedr i wetyweria wchodzą stopniowo, budując strukturę kompozycji. Róża i geranium nie są tu kwiatowe w oczywistym sensie: ich zadaniem jest zmiękczyć to, co mogłoby być zbyt drewniane, i dodać minimalnej pudrowości. Na niektórych skórach ten floral-powdery efekt staje się bardziej widoczny i całość zaczyna przechylać się w stronę bardziej kobiecą; na innych pozostaje zrównoważony i wyraźnie unisex, gdzie drewna i tymianek utrzymują kontrolę.
Baza bursztynowa — bursztyn, wanilia, benzoes, fasolka tonka i piżmo — siada miękko i ciepło. Nie jest to ciężki, natrętny gourmand; benzoes i fasolka tonka nadają tej słodyczy lekko pudrowy, balsaminowy charakter. Ktoś skojarzył to z warstwą skrobi na domowych marshmallowach — i jest w tym coś trafnego: jest to słodycz spokojna i matowa, nie błyszcząca i lepka. Na suchej skórze może okazać się bardziej ulotna, niż sugerowałoby pierwsze wrażenie.
Warto wspomnieć, że Ambre 114 jest klasyfikowane jako Oriental Spicy. To pozycja z 2001 roku i słychać, że nie stara się przebić przez modniejsze reinterpretacje gatunku — zamiast tego działa jak dobry podręcznikowy przykład: perfekcyjna egzekucja bez rewizji. Dla kogoś, kto szuka bursztynowego punktu odniesienia, to właśnie to.
Piramida zapachowa
Nuty głowy
pierwsze wrażenieNuty bazy
fundament i trwałośćCharakter i obecność
Psik rano daje wyczuwalny ślad przez większość dnia — trwałość jest solidna, choć zmienna w zależności od chemii skóry. Na jednych zatrzymuje się blisko skóry już po kilku godzinach, na innych utrzymuje się przez cały dzień jako delikatna, ciepła aureola. Projekcja jest dyskretna: ktoś siedzący obok wyczuje zapach, ale nie wypełnia nim całego pomieszczenia. To raczej zapach przestrzeni intymnej niż sceniczny gest.
W praktyce sprawdza się jako kompozycja na dwa psiknięcia — jedno na szyję, jedno na nadgarstki. W chłodnym powietrzu rozgrzewa się wyraźniej, ciepło ciała otwiera go od środka. W mocnym upale ten żywiczny charakter może ciążyć — zdecydowanie należy do miesięcy od jesieni do wczesnej wiosny.
Kiedy to nosić
- Kolacja w gronie bliskich, przy stole przy świecach, gdy nie zależy ci na efekcie wejścia
- Chłodne jesienne popołudnie w pracy, gdy chcesz mieć pod nosem coś ciepłego i skupionego
- Weekend w domu: leniwe czytanie, kawa, nikt nie ocenia
- Spacer w listopadzie — zapach rozkręca się w zimnym powietrzu
- Brunch albo lunch w niewielkiej restauracji, gdzie muzyka nie gra zbyt głośno
- Podróż samolotem — dyskretna projekcja nie przeszkadza sąsiadom w fotelu
Komu pasuje, a komu nie
Ten zapach pasuje komuś, kto nie musi udowadniać, że nosi niszowe perfumy — komuś, dla kogo zapach ma być obecnością, a nie deklaracją. Ktoś ze skłonnością do klasycznych bursztynów i żywic, kto szuka czegoś bardziej wypolerowanego niż surowy oud, ale mniej słodkiego niż współczesne gourmand.
Ambre 114 szczególnie dobrze sprawdza się jako codzienny zapach na chłodniejsze miesiące — ten, po który sięga się instynktownie, gdy jest szaro i chce się czegoś kojącego. W szafie pasuje obok innych bursztynów i orientali; ktoś, kto ma już Ambre Nuit czy Ambre Sultan, może sprawdzić, jak Ambre 114 różni się w swoim spokojnym, podręcznikowym podejściu.
To co najbardziej przyciąga w tej kompozycji, to jej balans — żadna nuta nie krzyczy, wszystko pracuje na jeden efekt bursztynowej, lekko pudrowej całości. Słabym punktem bywa trwałość, która na suchej skórze potrafi zawieść i skurczyć się do krótkiego skin scentu. Zdania rozjeżdżają się też w kwestii charakteru płciowego: na jednych skórach efekt jest wyraźnie bardziej kobiecy i pudrowy, na innych pozostaje zrównoważony. Komu odradzić? Każdemu, kto szuka ambru głośnego i spektakularnego — tu ciężaru właściwie nie ma, jest tylko ciepłe, dobre skrojenie.
Werdykt
Ambre 114 to zapach dla kogoś, kto chce doskonale wykonanego klasycznego ambrowego orientalu, bez pretensji do nowatorstwa. Nie zaskoczy konesera gatunku, ale potrafi być idealnym towarzyszem chłodnych wieczorów dla każdego, kto szuka czegoś spokojnego i precyzyjnego. Jeśli szukasz burzliwości — idź dalej. Jeśli szukasz żywicznej precyzji bez zbędnego hałasu, ten zapach ci to da.
Najtańsza oferta
Allegro(ERBEL_PL)