Aby oceniać perfumy, zaloguj się.
Zaloguj sięTwoja ocena Oddaj głos Bądź pierwszy/-a — jeszcze nikt nie ocenił
Gucci Bloom Parfum
Perfumy dla kobiet 100 ml
Wszystko w jednym miejscu
1 widok i od razu widzisz aktualne ceny, ceny historyczne oraz spadki cen dla wybranych produktów.
Elastyczna organizacja
Grupujesz produkty w elastyczne kategorie według własnych potrzeb.
Dziel się ze znajomymi
Udostępniasz swoje kolekcje znajomym na forach i w mediach społecznościowych.
Historia cen
Śledź zmiany cen produktu Gucci Bloom Parfum w czasie.
Jak pachnie?
Kompozycja zapachowa Gucci Bloom Parfum
Znajdź podobne perfumy
Kliknij na nutę lub akord, aby zobaczyć perfumy z tym składnikiem. Włącz tryb wielokrotnego wyboru, aby połączyć kilka składników.
Zaznacz wybrane nuty i akordy, a następnie kliknij "Szukaj perfum" aby znaleźć zapachy o podobnym profilu.
Główne akordy
Piramida zapachowa
Nuty głowy pierwsze wrażenie
Nuty serca dusza zapachu
Nuty bazy fundament i trwałość
Najlepsze oferty
19 ofert dla perfum Gucci Bloom Parfum 100 ml; ceny od 425.00 zł.
Ceny aktualizowane codziennie. Ostatnia aktualizacja: 03.06.2026.
Opinie użytkowników
Poznaj opinie innych miłośników zapachów o Gucci Bloom Parfum.
Wystąpił błąd
Sukces
Brak opinii dla tego produktu
Twoja opinia może być niezwykle pomocna dla innych użytkowników. Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż im podjąć decyzję o zakupie.
Recenzja Gucci Bloom Parfum
Subiektywna ocena, charakter zapachu i wskazówki kiedy go nosić.
Duża część recenzji powstaje na bazie osobistych doświadczeń. Niektóre opierają się wyłącznie na danych produktowych oraz opiniach użytkowników publikowanych w serwisach perfumowych, na forach i w mediach społecznościowych.
Gucci Bloom Parfum to zapach, który postanowił nie być tym, czego oczekujesz po nazwisku. Ktoś, kto zna oryginalny Bloom, wejdzie w to otwarcie jak w znajomy ogród i po chwili zorientuje się, że skręcił w inną aleję — ciemniejszą, cięższą, balsamiczną. Orientalny kwiatowy kompozycja z 2025 roku to świadome odejście od jasnej, białokwiatowej etyki serii w stronę czegoś gęstszego i bardziej nieoczywistego.
Niżej znajdziesz dokładny rozkład nut, jak zapach ewoluuje na skórze, kiedy go nosić i — co ważne — dla kogo naprawdę nie jest przeznaczony.
W skrócie
| Pole | Wartość |
|---|---|
| Marka | Gucci |
| Typ | Perfumy |
| Płeć | Dla kobiet |
| Rodzina zapachowa | Kwiatowy orientalny |
| Premiera | 2025 |
| Perfumer | Alberto Morillas |
| Trwałość | Trzyma się skóry przez większość dnia |
| Projekcja | Wyczuwalna w bliskim zasięgu — nie zalewa, ale otacza |
| Najlepszy sezon | Wiosna i jesień; zimą działa najlepiej w ciepłych wnętrzach |
Pierwsze wrażenie
Otwarcie jest zaskakująco korzenne jak na kompozycję, która ma "kwiat" w nazwie. Nocny jaśmin i wiciokrzew wchodzą nie chłodną, wodną zielenią, lecz ciepłą, prawie pikantną falą. Pojawia się coś, co na pierwszych sekundach może skojarzyć się z imbirem albo goździkami — choć żadnego z tych składników w piramidzie nie ma. To balsam peruwiański i bursztyn z bazy, które wydostają się wcześnie i nadają otwarciu charakter bardziej przyprawowy niż kwiatowy.
Pod tym pierwszym uderzeniem da się już wyczuć, że serce będzie bogatsze. Tuberoza i jaśmin wielkolistny sygnalizują swoją obecność od początku, ale przez kilka pierwszych minut trzymają się nieco z tyłu, jakby czekały aż korzenny akcent ustąpi miejsca.
Rozwój na skórze
Przejście z otwarcia w serce jest stosunkowo płynne, ale zmienia charakter kompozycji. Tuberoza wychodzi na pierwszy plan — nie w słodkiej, pudrowej wersji, lecz mleczno-kremowej, z lekkim oddechem kwiatów pomarańczy obok. Jaśmin wielkolistny dodaje tej fazie głębi, która na różnych skórach może brzmieć inaczej — gdzieś kremowo i przytulnie, gdzieś bardziej zielono i niemal ziołowo. Właśnie tu zaczynają pojawiać się polaryzujące sygnały: niektóre skóry wyciągają z tej kompozycji słodycz niemal cukierkową (brązowy cukier, nugat, coś karmelowego), inne — coś bardziej żywicznego i balsamicznego, bliżej wychodzącego ze starego kredensu niż deseru.
Baza z balsamem peruwiańskim, bursztynem i wanilią siada powoli i gęstnieje. Suche zejście jest wyraźnie ciepłe, żywiczne, z wanilią, która nie jest słodka do przesady — raczej kremowa, ze śladami drzewno-korzennego podtekstu. Kompozycja staje się tutaj bardziej zwarta, wolniej się ulotnia i leży blisko ciała.
Alberto Morillas stworzył ten zapach jako reinterpretację klasycznej serii Bloom — i ta decyzja oznacza konkretny wybór: odrzucenie jasnej, słonecznej aury na rzecz głębszego, orientalnego tonu. Efekt jest intrygujący i nieprzewidywalny szczególnie przy pierwszym kontakcie.
Piramida zapachowa
Nuty głowy
pierwsze wrażenieNuty serca
dusza zapachuNuty bazy
fundament i trwałośćCharakter i obecność
Trwałość plasuje się na poziomie solidnej, dziennej obecności — zapach wyczuwa się na skórze przez większość dnia, choć jego intensywność na różnych ciałach zachowuje się inaczej. Część nosicieli zgłasza, że ślad pozostaje nawet wieczorem po porannym psiknięciu; inni zauważają, że po kilku godzinach kompozycja przechodzi w skórny sillage — bliski, intymny, wyczuwalny tylko przy fizycznym kontakcie.
Projekcja jest umiarkowana — zapach otacza, ale nie poprzedza. Dwa psiknięcia na skórę (puls na nadgarstkach lub szyi) w zupełności wystarczą. Unikaj aplikacji na tkaniny — żywiczne bazy mogą zostawiać ślad i inaczej się rozwijać na materiałach niż na skórze.
Kiedy to nosić
- Jesienny wieczór w restauracji, gdzie jest ciepło i przyciemnione światło — żywiczne nuty bazy wygrywają w takim otoczeniu
- Randka w chłodniejszy wieczór — kompozycja jest zmysłowa bez bycia hałaśliwą
- Wiosenne popołudnie w parku, gdy temperatura jest jeszcze niska, a dzień słoneczny
- Formalne spotkanie w zamkniętym pomieszczeniu, jeśli chcesz być wyczuwalny przez sąsiednią osobę, a nie przez cały pokój
- Zimowy wypad do teatru albo galerii — ciepło ciała otwiera żywiczną bazę
- Unikaj w silny upał — balsam peruwiański i bursztyn w wysokiej temperaturze mogą stać się przytłaczające
Komu pasuje, a komu nie
Ktoś, kto szuka zapachu nieprzewidywalnego — takiego, który przy każdym noszeniu i na każdej skórze daje inny wynik. Gucci Bloom Parfum nie jest kompozycją jednowymiarową: jedna osoba poczuje tu ciemny kwiatowy orientalizm, inna karamelową słodycz z pikantnym cieniem, jeszcze inna — coś bliskiego ciepłej, korzenne przyprawie bożonarodzeniowej. Jeśli interesuje cię zapach, który wymaga rozszyfrowywania, ta kompozycja może okazać się wciągająca.
Sprawdzi się u kogoś, kto nosi zazwyczaj zapachy kwiatowo-wschodnie i chce wersję z charakterem — z ciemnym, balsamicznym rdzeniem zamiast jasnego i słonecznego tonu. Pasuje do garderoby, w której obok zwiewnych kwiatowych zapachów stoi coś gęstszego na chłodniejsze miesiące. Wiek ani styl życia nie grają tu głównej roli — decyduje tolerancja na niejednoznaczność.
Osoby, które oczekują klasycznej, jasnej kompozycji biało-kwiatowej z serii Bloom, będą rozczarowane. Jeśli oryginalny Bloom czy Bloom Profumo di Fiori to ulubione zapachy, ta wersja może wydawać się zbyt ciężka, zbyt korzenna i za daleko od macierzystego DNA serii. Podobnie, ktoś ze skórą, która wyciąga ziołowe lub balsamiczne nuty bardziej niż słodkie, może tutaj poczuć coś nieoczekiwanie twardego, niemal farmaceutycznego. To zapach, który zdecydowanie warto przetestować na skórze przed zakupem.
Werdykt
Gucci Bloom Parfum to odważna reinterpretacja, a nie kolejna prosta iteracja. Alberto Morillas przesunął ciężar kompozycji ze światłości w stronę ciepłego, balsamiczno-kwiatowego orientu — i ten ruch jest albo fascynujący, albo całkowicie nie do przyjęcia, zależnie od chemii skóry i oczekiwań. Nie jest to bezpieczny wybór w ciemno — to zapach do przetestowania na żywo.
Dla kogoś otwartego na kwiatowy orientalizm z nieprzewidywalnym rozwojem, szczególnie na jesień i zimę, to propozycja, która może okazać się zaskakująco trwałym wyborem w kolekcji.
Najtańsza oferta
Tagomago