Aby oceniać perfumy, zaloguj się.
Zaloguj sięTwoja ocena Oddaj głos Bądź pierwszy/-a — jeszcze nikt nie ocenił
Dunhill Valensole Lavender
Woda perfumowana dla mężczyzn 100 ml
Zbieraj swoje flakony w jednym miejscu, dziel je na listy i śledź, ile dziś warta jest cała kolekcja.
Damy znać mailem, gdy Dunhill Valensole Lavender spadnie do ceny, którą sam ustawisz. Za darmo, bez spamu — alert wyłączasz jednym kliknięciem.
Masz już konto? Zaloguj się
Wszystko w jednym miejscu
1 widok i od razu widzisz aktualne ceny, ceny historyczne oraz spadki cen dla wybranych produktów.
Elastyczna organizacja
Grupujesz produkty w elastyczne kategorie według własnych potrzeb.
Dziel się ze znajomymi
Udostępniasz swoje kolekcje znajomym na forach i w mediach społecznościowych.
Historia cen
Zmiana ceny
- 24 godz
- ↓0.3%
- 7 dni
- ↓10.1%
- 30 dni
- ↓0.5%
- 3 mies
- ↑7.3%
- 6 mies
- ↑9.7%
- 1 rok
- ↑5.3%
Śledź zmiany cen produktu Dunhill Valensole Lavender w czasie.
Jak pachnie?
Kompozycja zapachowa Dunhill Valensole Lavender
Znajdź podobne perfumy
Kliknij na nutę lub akord, aby zobaczyć perfumy z tym składnikiem. Włącz tryb wielokrotnego wyboru, aby połączyć kilka składników.
Zaznacz wybrane nuty i akordy, a następnie kliknij "Szukaj perfum" aby znaleźć zapachy o podobnym profilu.
Główne akordy
Piramida zapachowa
Nuty głowy pierwsze wrażenie
Nuty bazy fundament i trwałość
Najlepsze oferty
9 ofert dla Dunhill Valensole Lavender EDP 100 ml; ceny od 212.53 zł.
Ceny aktualizowane codziennie. Ostatnia aktualizacja: 22.10.2026.
Opinie użytkowników
Poznaj opinie innych miłośników zapachów o Dunhill Valensole Lavender.
Wystąpił błąd
Sukces
Brak opinii dla tego produktu
Twoja opinia może być niezwykle pomocna dla innych użytkowników. Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż im podjąć decyzję o zakupie.
Recenzja Dunhill Valensole Lavender
Subiektywna ocena, charakter zapachu i wskazówki kiedy go nosić.
Duża część recenzji powstaje na bazie osobistych doświadczeń. Niektóre opierają się wyłącznie na danych produktowych oraz opiniach użytkowników publikowanych w serwisach perfumowych, na forach i w mediach społecznościowych.
Lawenda ma w perfumerii dwie twarze: albo jest szorstka i zielna jak zioło z apteki, albo gładka i słodkawa jak dobrze wyprasowana koszula. Dunhill Valensole Lavender stoi zdecydowanie po tej drugiej stronie — to lawenda wypolerowana, oprawiona w cytrynę i przyprawy, zrobiona tak, żeby nikomu nie przeszkadzała. Perfumer Jérôme di Marino zbudował w 2020 roku kompozycję, która jest przede wszystkim wygodna.
I to jest zarazem jej zaleta, i największy problem. Zapach niezwykle łatwy w noszeniu, ale bez ani jednego zaskoczenia — jeśli masz już w kolekcji jedną dobrą lawendę, ta prawdopodobnie niczego nie doda. Jeśli nie masz żadnej, trudno o łagodniejsze wejście w ten temat.
W skrócie
| Pole | Wartość |
|---|---|
| Marka | Dunhill |
| Typ | Woda perfumowana |
| Płeć | Dla mężczyzn |
| Rodzina zapachowa | drzewno-korzenny aromatyk z lawendą w centrum |
| Premiera / Perfumer | 2020 / Jérôme di Marino |
| Trwałość | pół dnia, rzadko więcej — to jego słaby punkt |
| Projekcja | umiarkowana, po pierwszej godzinie zostaje blisko skóry |
| Najlepszy sezon | wiosna i lato, jesienią również |
| Pora dnia | dzień |
| Kupno w ciemno | bezpieczne — trudno tu o coś, co komuś przeszkadza |
Pierwsze wrażenie
Start jest ostry i bardzo cytrynowy. Cytryna wchodzi pierwsza, kwaśna niemal do szczypania w nosie, i przez pierwsze minuty potrafi być na tyle przenikliwa, że łatwo pomyśleć „za mocno". Szafran i gałka muszkatołowa wchodzą chwilę później i robią dokładnie to, co powinny — zbijają ostrość cytrusa ciepłą, korzenną warstwą i zaokrąglają całość.
Ta faza jest krótka. Już po kilkunastu minutach kwaśność opada i spod niej wychodzi lawenda, dla której cała kompozycja została zbudowana. Warto ten moment przeczekać: otwarcie jest najmniej udanym fragmentem tego zapachu, a to, co przychodzi po nim, jest znacznie gładsze i przyjemniejsze.
Co zostaje po godzinie
Serce to lawenda podana w wersji miękkiej i lekko słodkiej — bez tej ziołowej goryczy, którą ma świeżo ścięta roślina, i bez mydlanego chłodu, w który lawenda często ucieka. Szałwia dokłada ziołowego tła, a kardamon ciepłej iskry, przez co całość brzmi bardziej przyprawowo niż kwiatowo. To zdecydowanie najlepszy fragment tej kompozycji i ten, dla którego warto ją w ogóle rozważać.
Baza jest spokojna i dość powściągliwa. Drzewo bursztynowe daje ciepłą, gładką podstawę, a drzewo gwajakowe wnosi lekko gumowaty, wędzony akcent, który pojawia się dopiero głęboko w drydownie i przydaje całości charakteru. Wetyweria formalnie jest, ale w praktyce trudno ją wyłowić — to nie jest ziemisty, korzeniowy zapach, tylko lekkie muśnięcie suchości pod lawendą.
Rzecz warta odnotowania: ta kompozycja brzmi wyraźnie lepiej z pewnej odległości niż tuż przy skórze. Z bliska słychać, że blend nie jest idealnie gładki — trochę drapie, trochę kłuje w nosie. W powietrzu, jako ślad, robi się z tego czysty, przyjemny, lekko mydlany zapach świeżości.
Piramida zapachowa
Nuty głowy
pierwsze wrażenieNuty bazy
fundament i trwałośćTrwałość: tu trzeba być szczerym
To najsłabsze ogniwo i nie ma sensu tego owijać. Zapach trzyma się skóry pół dnia, czasem odrobinę dłużej, ale nie licz na to, że psik przed pracą dotrwa do wieczornego wyjścia. Zdarzają się skóry, na których cichnie jeszcze szybciej — jeśli twoja generalnie „zjada" zapachy, potraktuj to jako scenariusz bardzo prawdopodobny.
Projekcja jest umiarkowana. Przez pierwszą godzinę zostawia wyraźny ślad, potem ściąga się do aury wyczuwalnej z bliska. To zapach, który ktoś poczuje, gdy usiądzie obok, ale nie zapowie twojego wejścia do pomieszczenia. W praktyce oznacza to, że można spokojnie psiknąć trzy albo cztery razy bez ryzyka przesady — i warto to zrobić, bo przy dwóch psiknięciach ten zapach po prostu za szybko znika. Odrobina na kołnierzyku koszuli wyraźnie przedłuża efekt.
Kiedy to nosić
- Zwykły dzień w biurze — to jeden z tych zapachów, o które nikt nie będzie miał pretensji
- Wiosenny poranek, droga do pracy, gdy powietrze jest jeszcze chłodne
- Spotkanie służbowe, na którym chcesz pachnieć schludnie, a nie efektownie
- Lato w mieście — lekkość i cytrusowy start dobrze znoszą ciepło
- Codzienne sytuacje, w których zapach ma być tłem, nie tematem rozmowy
- Raczej nie na wieczór ani na okazje wymagające obecności — do tego jest za cichy
Jeśli znasz Ralph's Club
Podobieństwo jest na tyle duże, że warto je nazwać wprost: kto zna słodkawo-korzenną lawendę z Ralph's Club, znajdzie tu ten sam pomysł. Różnice są jednak zauważalne. Valensole ma jaśniejsze, bardziej cytrusowe i bardziej korzenne otwarcie — szafran z gałką muszkatołową dają mu ostrzejszy start i odrobinę więcej charakteru na początku. W dalszej części obie kompozycje schodzą się blisko siebie.
Praktyczny wniosek: jeśli masz już jedną z nich, druga niewiele zmieni. Jeśli nie masz żadnej, wybierz tę, którą znajdziesz taniej — w tej cenie różnica charakteru nie jest warta dopłaty.
Co działa, a co rozczarowuje
Największą siłą jest sama lawenda: gładka, ciepła, przyprawowa, bez ziołowej szorstkości i bez mydlanego chłodu, przez co nadaje się do noszenia praktycznie codziennie. Do tego dochodzi bardzo szeroka akceptowalność — to zapach, który po prostu wszystkim pasuje i który trudno komukolwiek wytknąć. Dla kogoś, kto nie chce ryzykować i szuka czegoś czystego na co dzień, jest to zaleta trudna do przecenienia.
Rozczarowania są dwa. Pierwsze to trwałość, o której było wyżej — jak na wodę perfumowaną z tej półki po prostu za mało. Drugie to brak własnego pomysłu: ten zapach nie robi niczego, czego nie robią inne lawendy z tego samego rejonu, i kto ma już podobną kompozycję w kolekcji, poczuje się jak przy powtórce. Można to ująć jeszcze ostrzej: przy cenie linii Signature wypadałoby oczekiwać czegoś bardziej wyrazistego, i trudno się z tym nie zgodzić, gdy kupuje się w pełnej cenie.
Dla kogo, a dla kogo nie
To zapach dla kogoś, kto ceni schludność ponad efekt. Sprawdzi się u osoby, która woli pachnieć czysto i przewidywalnie niż wyróżniać się za wszelką cenę — i która traktuje zapach jak część porannej rutyny, a nie jak wypowiedź. Ubranie, do którego pasuje najlepiej, to jasna koszula i marynarka bez krawata.
W praktyce najlepiej działa jako zapach roboczy: do biura, na spotkania, na zwykłe dni od wiosny do jesieni. To także dobry pierwszy zakup dla kogoś, kto dopiero zaczyna i chce sprawdzić, czy lawenda w ogóle mu leży, bo jest tu podana w najbardziej przystępnej możliwej formie.
Odpuść, jeśli masz już dobrą lawendę — nie znajdziesz tu nic nowego. Odpuść też, jeśli zależy ci na trwałości albo na wyraźnym śladzie, bo ten zapach jest z gruntu cichy. I odpuść, jeśli szukasz czegoś wieczorowego: tu nie ma ani ciężaru, ani zmysłowości, na których taka okazja stoi.
Pachną podobnie
- Ralph Lauren Ralph's Club — najbliższy krewny, ta sama słodkawo-korzenna lawenda
- Montblanc Legend Spirit — wspólny mianownik to świeży, czysty i bardzo łatwy w noszeniu charakter
- Rasasi Hawas — dla kogoś, kto chce podobnej świeżości, ale z wyraźnie lepszą trwałością
- Dunhill Icon — sąsiad z tego samego domu, cieplejszy i bardziej wieczorowy
- Lalique Encre Noire A L'extreme — dla kogoś, kto chce pójść w stronę ciemniejszego drewna
Zanim kupisz
Zakup w ciemno jest tu bezpieczny jak mało gdzie — to kompozycja tak łagodna, że trudno wyobrazić sobie sytuację, w której ktoś jej nie zniesie. Ryzyko leży gdzie indziej: możesz po prostu uznać ją za nudną albo za zbyt podobną do czegoś, co już masz.
Druga sprawa to cena. Przy okazjach i niższych ofertach jest to bardzo rozsądny zakup i wtedy słaba trwałość przestaje boleć. W pełnej cenie linii Signature rachunek robi się trudniejszy do obrony, bo dostajesz przyjemny, ale bardzo przewidywalny zapach o umiarkowanej wydajności. Zanim klikniesz, sprawdź oferty — różnica bywa tu spora, a ona decyduje, czy to dobry zakup, czy przeciętny.
Werdykt
Valensole Lavender to gładka, czysta i bardzo uprzejma lawenda, która nie ma ambicji, żeby cię zaskoczyć. Świetnie sprawdza się jako codzienny zapach do pracy, gorzej jako cokolwiek innego — brakuje mu trwałości i własnego pomysłu.
Jeśli szukasz bezpiecznego, przyjemnego zapachu na wiosenne dni i nie masz jeszcze lawendy w kolekcji, kupuj bez wahania. Jeśli szukasz czegoś, co zostanie w pamięci, ten zapach zniknie ci ze skóry, zanim zdąży zrobić wrażenie.
Najtańsza oferta
E-glamour
Dunhill Valensole Lavender: ceny i dostępność
Ceny sprawdzone w sklepach 22 października 2026. Dunhill Valensole Lavender (woda perfumowana dla mężczyzn) kosztuje od 212,53 zł za 100 ml — najtaniej w sklepie E-glamour. Porównujemy oferty z 9 sklepów w pojemności 100 ml.
Jak zmieniała się cena Dunhill Valensole Lavender 100 ml?
Najniższa cena dnia wśród sklepów, notowana od 8 lutego 2025.
- Najniższa cena w historii: 183,10 zł (Elnino-parfum, 21 kwietnia 2026).
- Najwyższa cena: 262,04 zł (1 kwietnia 2026).
- Najniższa cena z ostatnich 30 dni: 212,53 zł.
- Typowa cena (mediana z 620 dni): 206,93 zł.
- Obecna cena 212,53 zł obowiązuje od 22 października 2026.
- Cena zmieniła się 26 razy w ostatnich 90 dniach.
Gdzie kupić Dunhill Valensole Lavender 100 ml?
9 sklepów
- E-glamour — 212,53 zł za 100 ml, dostawa 11,95 zł, razem 224,48 zł.
- Elnino-parfum — 236,50 zł za 100 ml, dostawa 11,95 zł, razem 248,45 zł.
- Brasty — 236,47 zł za 100 ml, dostawa 12,00 zł, razem 248,47 zł.
- Empik(your-fragrance) — 281,22 zł za 100 ml, z darmową dostawą.
- Marciano — 289,00 zł za 100 ml, dostawa 15,00 zł, razem 304,00 zł.
- Allegro(CUBE_ak) — 303,67 zł za 100 ml, dostawa 9,99 zł, razem 313,66 zł.
- Makeup — 321,00 zł za 100 ml, z darmową dostawą.
- Hebe — 321,01 zł za 100 ml, z darmową dostawą.
- Sobelia — 374,99 zł za 100 ml, dostawa 23,00 zł, razem 397,99 zł.
Dane pochodzą z ofert sklepów, które porównujemy, i z codziennych odczytów cen. Jak porównujemy ceny →